INNE - FORUM
Myslovitz - "Mieć czy być"
25 kwietnia 2006Jak Wam sie podoba nowy numer Myslovitz?
wieje nuda, nie?
-
To były takie duże kartonowe rożki, przez jakie panie w moim przedszkolu sypały dzieciom do pyszczków mleko w proszku (do dziś nie mogę się pozbierać - taumatyczne przeżycie...).
Quid (4 lutego 2008) -
co oni maj na glowach
lepiej wlaczcie 2 (4 lutego 2008) -
przesłuchałem hie kilka razy i mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony naprawdę jest kilka fajnych melodii, słychać sporo innowacji, że chłopaki są ambitni, teskty zyskują sporo po kilkukrotnym przesłuchaniu całości, na dodatek koncert bardzo mi się podobał... nie no za surowo ich wcześniej oceniłem, lubię ten zespół i chyba tak już pozostanie. na szczęście.
szafi (6 czerwca 2006) -
tyż byłem, suchałem i stwierdzłem, że to fajne jest koncertowo, ale nic z nowych w głowie mi nie zostało.no i, generalnie, zgadzam sie z szafim (ostatnio 90% moich wypowiedzi zawiera słowo generalnie, straszne).do kupna płyty mnie raczej nie przekonało.
Low (4 czerwca 2006) -
byłem w piątek na ich koncercie, niesamowite wrażenie robi utwór sciąć wysokie drzewa, mieć czy być też całkiem przyjemne w wersji live, ale reszta nowych utworów przepada gdzieś przytłoczona hitami z przed lat.
szafi (4 czerwca 2006) -
Ziomuś jakiś ty zabawny :) Daj adres to ci wysle pocztą słownik wyrazów obcych. Fajny mam. A, i wuczuwam nutke ironii w Twojej definicji groteski? A przeciez ja nie wiem co to ironia! No tak, zapomniałem. Trzym sie tam i powodzenia hehe :)
koala (27 maja 2006) -
elo elo ziom. nowa definicja groteski: groteska wystepuje wtedy, gdy "ktos mowi że myslovitz jest niemelodyjne, a za chwile porównuje ich do Rodzynka", hehehe. ej, a zapodalbys jeszcze definicje jakis innych terminow literackich? ironia moze? matury chyba trwaja jeszcze, moze komus sie przysluzysz.
tomek wasko (27 maja 2006) -
Aha, i pozdro ziomuś:)
koala (27 maja 2006) -
Tomku Wasko w więc powiem Ci, że jakoś slyszalem jedną czy dwie piosenki Rodzynka i wyobraź sobie że potrafiłem je zanucić czy tam jakos je odtworzyc byc może nieudolnie (nie umiem śpiewać;) Jaki z tego wniosek? Albo niesamowicie inteligentne i uzdolnione ze mnie stworzenie, albo Rodzynek robi melodyjne gówienka ktore mozna zaśpiewać, wystukać, wykaszleć, zagwizdać zara po przesłuchaniu. Idąc dalej tym tropem przez wiekszość zostanie uznany za kogoś kto tworzy melodyjna muzyke, jesli juz poruszamy sie w takiej terminologii. Napisales że "niebezpiecznie blisko sie myslowiczanie zlizaja do rozynka, glownie pod wzgledem belkotliwych tekstow". Czyli NIE tylko pod względem tekstów. Jakoś to sobie połączyłem i wyszło jak wyszlo, jeśli źle odczytalem to sorry bo widze żeś sie zdenerwowal. Nawet oskarzyles mnie o to, że nie wiem co znaczy "groteskowy" i odeslales do podstawowki. Zraniło mnie to niezmiernie, bo tak sie składa że wiem co to znaczy "groteskowy". Takie jest moje zdanie. Uważam że ktoś kto mówi że myslovitz jest niemelodyjne, a za chwile porównuje ich do Rodzynka jest groteskowy. Sorry stary. jak to się sympatycznie pozegnales?...ekm....elo?
koala (27 maja 2006) -
yoyo, poczulem sie wywolany do odpowiedzi, wiec odpowiadam: "Rodzynek to standardowy melodyjny popik"no powiem tak ziomus: slyszalem jego piosenki pewnie po kilkadziesiat razy, ale zadnej nie potrafie zanucic.zreszta, jakies klopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu widze wystepuja - napisalem, ze zblizaja sie do rozynka, ale glownie pod wzgledem belkotliwych tekstow. "Jakies to....groteskowe?"hehe, widze ze tak srednio rozumiesz znaczenie tego slowa, na przyszlosc polecam najpierw jakas powtorke z polskiego z podstawowki, a potem wpisy na forum. elo.
tomek wasko (27 maja 2006) -
Jakiś Tomuś Wasko napisal że nowe Myslovitz nie ma melodii, a potem pisze że panowie zbliżają się bardzo do Rozynka. Wiesz co ty czlwoeiku napisaleś? Tak Ci pragnę przypomnieć czlopcze ze Rodzynek to standardowy melodyjny popik. Wiec jak sie moga zblizac do Rodzynka skoro wedlug Ciebie nie maja melodii???? Jakies to....groteskowe?A tak na marginesie to płyta dobra.Na porcysie pewie dostanie 0,1 bo przeciez kilka piosenke możan zanucić, a to juz jest nie dopuszczalne prawda ;) Żeby wpadaly w ucho po pierwszym przesluchaniu???
koala (27 maja 2006) -
Rozynek czy Rodzynek??? hmmm :}
koala (27 maja 2006) -
Płyta jest w całości mega zajebista. Teksty są dojrzałe i świadome, choć paradoksalnie dla niedojrzałych mogą brzmieć naiwnie i banalnie. to znaczy ze co to kurwa znaczy?? dialektyka negatywna?btw. Zauważył ktoś że jak się przestawi trzecią literę nazwiska rojek na początek, póżniej da o a póżniej k i e w odwrotnej kolejności, a na koncu r to wyjdzie Joker! (kurewsko dziwne)
rojek rozrabiaka (26 maja 2006) -
Jak na razie po jednym przesłuchaniu nowe Myslovitz zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.Świetna jest produkcja, mają dużo pomysłów no i same piosenki jak zwykle są bardzo melodyjne.
mailman (25 maja 2006) -
Tez prawda. nagranie czegosc gorszego od korovy byloby swego rodzaju mistrzostwem swiata. Co nie zmienia faktu, ze HIE to plyta nierowna jak polskie drogi (imo).
Stanley (24 maja 2006) -
>Za nr 1 to powinni pieniadze ludziom zwracac!Na szczęście nr 5 imo rekompensuje. z nawiązką.
es (24 maja 2006) -
>Dla mnie lepsze to niz Korova. a mogło być w ogóle gorszego niż korovy? moim zdaniem nie. korova broni się tylko pojedynczymi trackami (około 40-50 procent albumu). reszty mogło by nie być.
camel (24 maja 2006) -
Za nr 1 to powinni pieniadze ludziom zwracac! Nie ma prawa takie cos znalezc sie na plycie zespolu tak (co by nie mowic) doswiadczonego i to jeszcze jako utwor otwierajacy, podczas ktorego zapala sie w glowie lampka z napisem 'Stop'. Szczegolnie, ze dalej sa z 3-4 kawalki które sie bronia. Dla mnie lepsze to niz Korova.
Stanley (24 maja 2006) -
ojej , ale rozrzut opinii!Kupiłem i wchłaniam całym sobą od kilku dni, nie mogę się rozstać. Płyta jest w całości mega zajebista. Teksty są dojrzałe i świadome, choć paradoksalnie dla niedojrzałych mogą brzmieć naiwnie i banalnie. numery 1,2,5,6 i 13.closer masakra, a 5 i 6 jednym ciagiem też mnie rozwala.Słowem - dla mnie chyba najlepsza płyta myslovitz. no i tomku waśko - pewnie mamy inne usze i dusze, bo we mnie te melodnie tętnią.
palczak90 (24 maja 2006) -
dali by o sobie złe świadectwo (w sensie redaktorzy porcysu)haaaahaha ha ahaa.
dys (24 maja 2006) -
ale Cieślak był (współ)producentem...więc na pewno nie będzie 1,9. zresztą dali by o sobie złe świadectwo (w sensie redaktorzy porcysu). poza tym gdyby nie pan producent to by nie było na tej płycie 2 chyba najlepszych piosenek (nr 5 i 12)
camel (23 maja 2006) -
Oto jaką ocenę dostanie nowe Myslovitz na porcysiu:> Myslovitz, Skalary Mieczyki Neonki: 2,8(wiadomo, poprzednia płyta, zawierająca jedynie 'jakieś przebłyski świadomości')> Penny Lane, s/t: 1,8(ubiegłoroczny poboczny projekt jednego z Kuderskich)> Maria Peszek, Miastomania: 0,7(w jednej z piosenek śpiewa gościnnie)> CKOD, 2006: 4,4(okładkę albumu zaprojektował Ostrowski)> Bajm - overall rating: 0,0(współproducentem HiE jest Rafał Paczkowski, który kiedyś współpracował z Bajmem)średnio wychodzi 1,9Recka zbędna, nie ma za co :)
\/ (23 maja 2006) -
podpisał bym się pod tą opinią d_naca. z tym zastrzeżeniem, że nie podobała mi się korova (skalary średnio) i że nie słuchałem jeszcze całego pana planety
camel (23 maja 2006) -
Kurcze, piszecie tu rozne rzeczy, a to jest po prostu Myslovitz. Jezeli ktos tego nie toleruje, to nie tolerowal pewnie tez Korovy. Mi sie tamta bardzo podobala i teraz sluchajac "Happiness is easy" mam lepsze wrazenia niz po "Panu planecie" Scianki. Ze to niezbyt niezal? Serducha nie zmienie, to bardziej trafia. Jedna z niewielu polskich plyt ostatnich lat, ktora po pierwszym przesluchaniu chce mi sie jeszcze raz puscic.
d_nac (23 maja 2006) -
ostatnio coraz częściej. a
>mszt (23 maja 2006) -
"swoją drogą to jeden z lepszych tekstów na plycie, najbliższy życiu"A Tobie, Camel, żaden głos nie każe na powietrze wyjść?
mszt (23 maja 2006) -
'w deszczu maleńkich, żółtych kwiatów' (feat. maria peszek)lol.'złe mi się śni'lol.
dys (23 maja 2006) -
> 475 ml...zastanawiałem się czy napisać o tym tracku 'pastelowy'...ale brzmienie klawiszy w zwrotce zadecydowało, że tak napiszę...choć refren już nie jest pastelowy...swoją drogą to jeden z lepszych tekstów na plycie, najbliższy życiu (autorstwa myszora)...mój faworyt od czasów próbek na interii.pzdr
camel (23 maja 2006) -
przesluchalem plyte z 5 razy, w tym 2 razy w skupieniu, i nie pamietam zadnej melodii. wiecej sluchal nie bede zapewne, bo mi sie znudzila. wiec tak, to jest dla mnie plyta bez melodii. poza tym w paru kawalkach, nie pomne teraz ktorych bo nie mam plyty pod reka, niebezpiecznie blisko sie myslowiczanie zlizaja do rozynka, glownie pod wzgledem belkotliwych tekstow. szkoda naprawde, ale coz zrobic. to jest na pewno ich najgorsza plyta.
tomek wasko (23 maja 2006) -
W ogole ktoś słucha tego zespołu?"(...) pastelowe 'nocnym pociągiem aż do końca świata' (...)":|
475 ml (23 maja 2006)