INNE - FORUM
najlepsze teksty z koncertów
21 kwietnia 2006broken social scene- w trakcie "przerwy" w 7/4 "we play the solo for Dick Cheney. we play the solo for Dick Cheney's lesbian daughter! this is for Dick".
radiohead- w jednym momencie koncertu z manchesteru 2003. "this one is called run to the hills". i wiele wiele innych. chyba spisze jak mi sie bedzie nudzilo
w sumie to ja się nie znam, zapodajcie cos lepszego.
-
tak mnie to 150 esencjonalnych naprowadziło na skojarzenie z tym oto zajściem: GBV, Portland 2004. Robert Pollard tonem mieszającym beztroskę z agresją dodaje "you selfish mothafucka" po "you were the only one". drobne, a cieszy.
carjar (15 sierpnia 2009) -
(nie wiem, czy moge tu wkleic "a" z kólkiem, czy tez wyjdzie mi dziwny ciag znaków, ale spróbuje) ja, domagajac sie piosenki: "I Wanna Be In Your Gang!" na co wokalista Deportees odpowiada ze sceny: "Det vill ganska många..." ["wielu by chcialo"]
i tak wiecie kto (10 kwietnia 2009) -
http://pl.youtube.com/watch?v=0cRoyFMLUuY&mode=related&search= odświeżam :)
albini (6 sierpnia 2007) -
David Thomas i dlugo, dlugo nic.
dokalskjo (30 maja 2006) -
jedrzej moglby dac linka do fajnego koncertu microphones, jak philowi przypomnial sie "big lebowski" i przez 5 minut rzucal cytatami i nie mogl zaczac grac bo caly czas sie smial i myslal o filmie...
szatow (29 maja 2006) -
podczas koncertu Enonapan X do pana Y przy barze: "te czemu siedzisz Y!JA NAWET NA IRON MAIDEN SIEDZIAŁEM..."
MatRu (11 maja 2006) -
Apteka na Róbrege w '87 na zakończenie występu: a gdzie do chuja są brawka?:-)
rocco (26 kwietnia 2006) -
nie tylko ten, ogółem cały koncert był dosyć żenujący, później jak perkusistka zaczęła klepać po głowie wokaliste i mówić "troche się rozgadał" no to poczułem się jak na kiepskim kabaretonie.ale ogółem przyzwoicie grają, choć za kawery joy division mogliby się nie brać, jeśli wokalista nie jest w stanie wyciągnąć choćby jednej nuty poza standardową, generowaną nosowo.
Low (24 kwietnia 2006) -
wokalista schizmy między kawałkami: "kurwa, a teraz coś ku przestrodze: wchodzę sobie dziś do jednego namiotu, a tam palanty normalnie ruchają się! kurwa trochę odpowiedzialności! wiele rzeczy można spieprzyć przez głupotę... pamiętajcie o tym..."Low, Dziko mają też fajne teksty - ten akurat okrutnie im się nie udał...
koras mc (24 kwietnia 2006) -
LOL
mar (24 kwietnia 2006) -
generalnie chodzi o to, że schizma to taki zespół jest.
lol 2 (24 kwietnia 2006) -
www.schizma.prv.pl
lol (24 kwietnia 2006) -
"hehe, schizma, koleś z tego zespołu mnie kiedyś angielskiego uczył. zajebisty gość."–złoty, 23/4/2006 23:50 no, dlaczego wkładasz słowo "schizma" między hehe, a koleś. Nie czepiam się, tylko się zastanawiam i nie mogę wyczaić kontekstu..
mateusz.w (24 kwietnia 2006) -
co?
złoty (24 kwietnia 2006) -
dlaczego wkładasz "schizma" w zdanie ?
mateusz.w (24 kwietnia 2006) -
hehe, schizma, koleś z tego zespołu mnie kiedyś angielskiego uczył. zajebisty gość.
złoty (23 kwietnia 2006) -
WSJD 1999. Zorn zapowiada:(...)Mark Feldman, Greg Cohen (...). We're the Masada String Trio and we're not gonna play any note of music until every one of these photographic leeches get the fuck away from the stage!!! Good Bye! Get the fuck outta here! Good bye! No fuckin' note! Go!!! Someone, say it in polish! How to say get the fuck outta here in Polish? (z publiki: wypierdalaj, spierdalaj)... SZSPIEURDALA !!! We're here to play music for the audience. Not to have fuckin' picture taken! Good bye, you too! I don't care who the fuck you are, get outta here! Or what colour your hair is dyed. Good bye. All of you. Eric Friedlander - cello, Greg Cohen on bass, Mark Feldman!!! We're the New York Jews Motherfucker !!!Dla mnie wodzirejka stulecia.
jane jane (23 kwietnia 2006) -
>wszystkich poprosze o zaspiew choralny,[dzwiek basu]o >bedzie wlasnie zagrane, a zaraz potem bedzie zaspiewane -> 'co do chuja'>na koncercie schizmy jakiejs. wypada dodac, ze >publicznosc odpowiedziala. >–123, 21/4/2006 22:34 stały element zabawy przy state of mindtylko nie jakiejs- ostatnio widziałem jak 200 osób oszalało przy ol`skool h8
hardcore kid (22 kwietnia 2006) -
o matko nie mam instrument fugazi w domu. mowa konczaca sei zdaniem "ice cream eating motherfucker, that's what you are" to absolutny klasyk.
em cunt (22 kwietnia 2006) -
Taa, poziom jakiegoś motley crue '87 mniej więcej.
elliot crane (22 kwietnia 2006) -
nie to, ze z przekory, ale przypomina mi to jeden z najgorszych tekstów jakie słyszałem ze sceny, czyli "ta piosenka jest o tym jak uprawiam z perkusistką seks na werblu" w wykonaniu dziko pożądam twoich malinowych ust. przykre.
Low (22 kwietnia 2006) -
Mark Sandman: I think we gonna do Thursday now because... we don't have Saturday... and Thursday is pretty close.
pg (22 kwietnia 2006) -
Maleńczuk w trakcie występu Homo Twist"Dziewczyny, nie ćpajcie. To szkodzi na cerę""(robią 'diabełka' palcami) pozdrawia was Johnny 2 Palce"Świetlicki kiedyś czytał pismo z PZU w sprawie odszkodowania dla jego synka, a zespół zaczął pod to grać, absolut.
crip (22 kwietnia 2006) -
aaaa. kuuuuuurdeeeee... misiek. ... przypomniałes mi... jednak niezal to niezal...tez moze cos dodam od siebie klasyk taki...Laska na widowni: - hey it's my birthday!Isaac: - oh... happy birthday... so, (jąka sie) what's the date of your birthday?Laska: May 10thIsaac: May 10th..that's weird.. we're playing a show on your birthday...Ktos z publicznosci: (Sing happy birthday!!)Isaac: NO, we're not gonna do this.. we're not gonna sing happy birthday... i don't care if it's GOD's fuckin birthday..(a w sumie to nawet nie najsmieszniejszy z tych bootlegow co mam)
szatow (22 kwietnia 2006) -
"Nagroc means Corgan spelt backwards and don't you fuckin' forget this""Jesteście gotowi się zabawić ? ...tłum wrzeszczy...Więc jesteście w złym miejscu!" -Billy Corgan
Low (22 kwietnia 2006) -
tez z CKODow. podczas festiwalu gotyckiego w bolkowie (btw co oni tam robili?)1) "Widze ze trafilismy na zlot fanow Harrego Pottera"2) pod koniec, gdy publicznosc byla juz wyraznie zniechecona;) "a teraz nasz najmniej gotycki... czyli najlepszy kawalek - generacja nic"
tyt (22 kwietnia 2006) -
Vedder: I heard that George Bush's nickname (...) was 'Boy George'Harper: Don't insult Boy George like that...Vedder: I think they made it up when they were in the shower or something...Harper: I would imagine... Spare me the polaroids...
rabbit (22 kwietnia 2006) -
Martsch: Wanna hear a "knock knock" joke?Publiczność: Yeah!Martsch: You startPublicznosć: Knock knockMartsch: Who's there?Publiczność: ...Absolut
mz (21 kwietnia 2006) -
wszystkich poprosze o zaspiew choralny,[dzwiek basu]o bedzie wlasnie zagrane, a zaraz potem bedzie zaspiewane - 'co do chuja'na koncercie schizmy jakiejs. wypada dodac, ze publicznosc odpowiedziala.
123 (21 kwietnia 2006) -
"run to the hills" - co w tym takiego funny?
Hacjend (21 kwietnia 2006)