INNE - FORUM
Aserejé
18 kwietnia 2006a już się martwiłem, ze to tylko moje odchylenie...
-
Nie ma za co -polecam się na przyszłośćJak miałam 12 lat to mi się podobało.
Madzia (18 kwietnia 2006) -
dzięki, madzia.kusha las payas jednak chujowe, huh.
Low (18 kwietnia 2006) -
Mysle, ze ta recka to jednak jaja. Bądzcie czujni, za 4 lata Borys napisze, ze "Schrei" Tokio Hotel było zajebiste, ach te gitarowe hooki, poszarpane riffy, bezwzględnie 10/10, jak ja mogłem o tym zapomnieć !Troche luzu guys, jakos nie wydaje mi się żeby Borys lub ktokolwiek inny z P-cysa mógł doznać przy Asereje, no way.
kacpr (18 kwietnia 2006) -
Tutaj teledysk przy czerwonym garbusiehttp://www.youtube.com/watch?v=Bp6Fo8lq6_o&search=Las%20ketchup
Madzia (18 kwietnia 2006) -
refleksja ogolna - przy czestej diametralnej roznicy pogladow na muzyke w calosci oraz na sposoby jej prezentowania slowem w szegolnosci, mam jednak respekt dla borysa za (procz wiedzy) naprawde niekonwencjonalne pomysly. bierzemy pierwszy lepszy przecietniak ktory (wazne!) wszyscy znaja i niemalze wszyscy nie cierpia, a nastepnie piszemy o nim tak, aby wydal sie dzielem wszechczasow. no wlasnie, gdzie konczy sie sluch wlasny czytelnika? ufamy uszom czy redaktorowi? yeah!ludzie, przeciez ten playlist to po prostu rewelacyjnie skonstruowane wolanie jest: "myslcie za siebie!", "sluchajcie za siebie!". nie ma sie co bulwersowac, tylko warto pomyslec, bo rzeczywiscie latwo jest czasem wpasc w maniere oceniana albumow przez pryzmat cudzych recenzji.no a ewentualne proby potraktowania tego playlistu na serio najlepiej tego dowodza. ludzie, uszy macie wlasne, umysl tez macie wlasny! asereje na 10.0?! listen&think!
kokokoko (18 kwietnia 2006) -
Już wiem Kusha las payas.Dobra tańczymy :Phttp://www.humor.mocny.com/191,download,pokaz
Madzia (18 kwietnia 2006) -
Ja pamiętam.Tak fajna była wtedy i też bardziej niż asereje mi się podobała.Ale tytułu nie pamiętam
Madzia (18 kwietnia 2006) -
czy ktoś pamięta co to za piosenka była, tez las ketchup, śpiewały na drodze przy garbusie (czerwonym chyba)?własnie sobie przypomniałem o niej, a fajna była wtedy, nawet bardziej od asereje mi się podobała.więc?
Low (18 kwietnia 2006) -
wielkanocne????okczyli patrz ostatnie moje zdanie
intoeyes2001 (18 kwietnia 2006) -
intoeyes2001, przecież to tylko jaja są.
bleble (18 kwietnia 2006) -
taki sam crap jak Macarena bodajze w 1996 bedzie chyba (przetlumacza na angielski, ktos zremixuje i bedzie super global-turbo-hit 2006/2007). Borys dzieki takim playlista wyrasta na najwiekszego w Polsce kitsch-mana i sytuje sie w drugim rzedzie potencjalnych kandytatow na jurora w nastepnej edycji Idola. Mz zasysac i sluchac na sluchawkach to mozna Fausta, Royal Truxa czy Popol Vuha a nie ten bullshiet [WTF].pewenie dzieki takim akcjom bedzie o porcysie glosno w kregach Pop Cornowcow i Bravo hipsterow ktorzy wygeneroja kolosalny traffik na strone Porcys.com. Mam tylko nadzieje ze ten playlist to tylko zart i moje brouhaha nie ma w tym przypadku zadnego sensu..
intoeyes2001 (18 kwietnia 2006) -
pierwszym odruchem odruchem czytelnika nie moze byc posluchanie piosenki tylko sprint do odpowiedniego watku na forum z wlasna teoria co do intencji ukrytych recenzenta. poland i wszystko jasne.
szczep. (18 kwietnia 2006) -
mogłoby zmienić.
mz (18 kwietnia 2006) -
aksjomatem jest ciagła zgodnosc mz-a z poglądami, opiniami borysa na tzw. kontrowersyjne typy muzyczne
OTH (18 kwietnia 2006) -
dobra mz, a powiedz szczerze tobie się też tak nagle odmieniło? też pokochałeś ten numer, czy to tylko solidarność braterska?poza tym jaki aksjomat? przecież nie uważałem tego numeru (numerów zespołu las ketchup) za słabe z góry. człowieku, pojawił się singiel (a raczej skatowali nas nim w tv i radio), wysłuchałem go, stwierdziłem ze jest gówniany i tyle. słuchanie na słuchawkach w oderwaniu od jakichkolwiek obrazów czy wspomnien nic tu nie zmieni. na słuchawkach to ja mogę słuchać mogwai (przynajmniej wczesny) a nie las ketchup.
lukki (18 kwietnia 2006) -
czemu od razu przegial, przeciez ten playlist nie byl na powaznie.
taki koles (18 kwietnia 2006) -
nie no, kurwa. borys przegiął.
wtf (18 kwietnia 2006) -
Tzn.? Gdzie tkwi wykazana tutaj różnica?
bleble (18 kwietnia 2006) -
piosenkę darzyłem zupełnie niezobowiązującą sympatią. jutro sobie odświeżę i posłucham uważniej. a ten wątek świadczy o tym chyba, że podejście do słuchania/pisania czytelników jest zupelnie inne niż redaktorów. mo i pomo.
rodia (18 kwietnia 2006) -
szlam ten wąteklukki nie wiem co starasz się udowodnić starą żenadną metodą podstawienia pod czyjś tekst głupiej analogii - że nie musisz słuchać piosenek, żeby je oceniać? że słabość asereje jest aksjomatem? syf
mz (18 kwietnia 2006) -
to wszystko dzieje sie chyba w zwiazku z coraz zalosniejszym poziomem wydawnictw dlugograjacych; zaczelo sie od uwznioslenia formy singla, potem poszly goodshity, na koncu szukanie geniuszu tam gdzie go nie ma; ten kawalek nie jest zly, ale, qrwa, 10.0; 10.0! wszystko ma swoje granice;
main (18 kwietnia 2006) -
Muahahah, ja powiem tylko tyle, że znów się nieźle ubawiłem.I zgadzam się z opinią pana tomka w. Lada dzien sie okaże, że Was tu zdrowo w konia robią, a Wy im na słowo wierzycie :D
krzychu (18 kwietnia 2006) -
bardziej znaczące niż ewentualne uwielbienie dla "Asereje" wydaje mi sie to, w jaki sposob "wielcy" bedący ponad tę pioseneczkę roztrząsają motywy napisania jej recenzji przez Borysa. Rozumiem że to dla nich ważne...
Texas Ranger (18 kwietnia 2006) -
poza tym sądze, że borys to zwykły pismak, a za sterami porcys siedzi ten zsakralizowany Szatow, który nie za bardzo się zna, poza umiejetnym tworzeniu szyku "niezal" w zdanich które czasem na forum pisze.
Permanent (18 kwietnia 2006) -
hahaha, Waśko rozklepał cały Porcys.
Permanent (18 kwietnia 2006) -
Borys przechodzi okres fascynacji "klasycznym" słownictwem (dorwał podręcznik albo zaczyna rozumieć glissando?).Rozumiem, bo też przez do przechodziłem cztery lata temu. Ale nie tak gwałtownie, w sensie dziecięce mieszanie sacrum i profanum. Teraz czas napisać coś o hookach u Bacha.
nafta (18 kwietnia 2006) -
kurwa dosyc,napisalem o słoju bo wydaje mi sie merytoryczna rozmowa o tym gównie zbyt oderwana od rzeczywistosci. cenię pióro borysa wiem że jakby chciał to i merytorycznie z przykładami o spółkowaniu z psem mógłby napisac piękny pełen pozytywnych emocji esej, po którym kilku z was by do pieska sie dobrało. ja za to pdziekuje. ROZWAGI!
OTH (18 kwietnia 2006) -
obydwa poprawneketchup serio był pisany przeciez
naphta (18 kwietnia 2006) -
heh ano może któryś z panów redaktorów potrzebuje materiału do badań na magisterkę z socjologii.(już nie zaśmiecam. pokój)
17 (18 kwietnia 2006) -
hmm, bo spieprzyliby serwis. za każdym razem zastanawiałbyś się czy mówią serio/nie serio. a na tym pewnie panom redaktorom nie zależy. zresztą jest (jeśli jest oczywiście) to taki numer perfekcyjnie pasujący do kategorii: kilku wie, reszta świata wkręcona, przez co tych kilku żyje cudowną świadomością posiadania owej wiedzy.(lub coś w tym stylu, ech (włąśnie: co jest poprawne: ech czy eh ??) heh)
17 (18 kwietnia 2006)