INNE - FORUM
lepiej późno niż wcale (Jeff Buckley - Grace)
2 lutego 2006doznałem "Grace" Jeffa Buckleya.
Ożesz kurwa.
Wiem, że to żadna nowość, ale nie mogę się powstrzymać, dziękuję za uwagę.
-
discuss: najlepsze fragmenty albumu to zeppelinowe kulminacje w "mojo pin" i "so real", covery przynudzają łzawością, a "eternal life" to prekursor redhotchilipeppersowo/nu-metalu (wsłuchajcie się w pogiętą sekcję rytmiczną i wokal!).
borys d (3 lutego 2006) -
No niby gdzie jest wkurwiająca ckliwością miejscami?
Wichu (2 lutego 2006) -
poza tym ze jest obrzydliwie przeprodukowana i wkurwiajaca ckliwoscia miejscami.
em cunt (2 lutego 2006) -
grace to genialna płyta. i koniec. kropka
lukki (2 lutego 2006) -
z zespolików to np. Muse, Ours, Starsailor i dziesiątki gówienek, których naz co roku nie zapamiętuje
mz (2 lutego 2006) -
kiedy ta plyta wyszla, bylem totalna ofiara MTV, wolalem inne przeboje, ale obecnosc tytulowego singla odnotowalem na swojej liscie przebojow (sorry), trzecia dziesiatka (sorry). Cala plyte poznalem gdzies 6 lat pozniej i tu moglbym napisac cos esencjonalnie w stylu "grafomańskich tyrad blogo-internetowych nadwrażliwców", wiec pomine. Dawno nie sluchalem, noboz ile mozna ledwo wytrzymywac w ostatnich sekundach tytulowego albo... (sorry). Jakos ciagle mysle o tej plycie jako o czyms niespojnym, prawie notatniku (no bo "sketches" cd2 to jest dopiero notatnik), na zasadzie "mam 100 utworow i nie wiem, ktore 10 wybrac" plus potencjal osobowsciowy lidera rozwalajacy calosc od srodka. zaraz, co ja w ogole pisze?sorry
yeahnot (2 lutego 2006) -
podaj konkretny przykład grafomańskiej tyrady blogo-internetowych nadwrażliwców oraz dziesiątek pseudo-emocjonalnych, beztreściowych zespolików bo za bardzo nie wiem o czym mówisz, meen
www.rasiak.pl (2 lutego 2006) -
discuss: Grace ma wieksze zaslugi w zainspirowaniu grafomańskich tyrad blogo-internetowych nadwrażliwców oraz dziesiątek pseudo-emocjonalnych, beztreściowych zespolików, niż jakakolwiek płyta z 90s poza Ok Comp.
borys d (2 lutego 2006) -
15 lat wcale nie tak późno, sam poznałem mniej więcej w tym wieku
mz (2 lutego 2006) -
przed magią tej płyty się nie ucieknie. w końcu dopadła i ciebie.
lukki (2 lutego 2006)