INNE - FORUM

zwrotka - syf, refren - absolut i na odwrót

12 kwietnia 2006

Takich piosenek jest wykurwiaście dużo. Mój typ na początek

"24 Hours" - Joy Division (najnudniejsze, najbardziej drewniano-sztywne partie wokalne i instrumentalne w historii Joy Division, na poziomie nie powiem kogo w zwrotce, a refren będący ideałem natchnionego piękna, pełen namacalnego smutku i tęsknoty)

ale prawdziwym typem na największą sinusoidę jest "Stinkfist" Toola

od początku do 0:25 jest nijako, od 0:25 do 0:36 jest chujowo, od 0:36 do 0:56 jest naprawdę bardzo fajnie i ta fajność coraz bardziej narasta, ale w 0:56 do 1:12 atakuje nas coś tak mega-arcychujowego, że się w pale nie mieści ... by nagle w 1:12 z momentem wejścia wokalu zaserwować bezapelacyjnie najlepsze 14 sekund muzyki jaką udało im się popełnić w całej swojej karierze, a potem znowu ten chujowy riff ...

katz
  • radiohead i sigur rós
    zack (2 listopada 2011)
  • wszystko metaliki
    krolcyganskipzn (2 listopada 2011)
  • "When the Rain Begins to Fall" - fantastyczne, "nawiedzone" zwrotki, świetnie rozegrane przejęcie przez żeński wokal, a refren nie wiem, lekko topornawy?... wciąż fajnie, ale.
    Qfwfq (2 listopada 2011)
  • Herbert - Addiction The Police - Every Little Thing She Does Is Magic obydwa refreny fajne (zwłaszcza u Stinga), ale zwrotki obiecują jakieś niesamowitości, absoluty. so.
    szczur (2 maja 2011)
  • –mja, 2/5/2011 16:20 taki set ustrzeliłem :) Scritti Politti - Hypnotize
    Qfwfq (2 maja 2011)
  • Elvis Costello - The Beat Elvis Costello -(I Don't Want To Go To) Chelsea Steely Dan – Reelin' In The Years Aztec Camera - Back on Board The Changes - Sisters małe opóźnienie, ale: –> nielubierefrenu, 27/11/2010 23:22 bardzo tak! z drugiej strony ze Slip On Through się nie zgadzam ;)
    snape (2 maja 2011)
  • The Beach Boys - Slip On Through Nelly Furtado - Do It Papa Dance - In Flagranti –Qfwfq, 2/5/2011 14:23 co ty kurwa jesteś mną?!
    mja (2 maja 2011)
  • lekko zmieniając założenia tematu: piosenki w których zwrotki > refreny, przy czym refreny też mogą być świetne, ale zwrotki są świetne jeszcze bardziej: The Beach Boys - Slip On Through Nelly Furtado - Do It Papa Dance - In Flagranti
    Qfwfq (2 maja 2011)
  • zombies - i want her she wants me
    nielubierefrenu (27 listopada 2010)
  • Podbijam, temat jest zajebisty, można podyskutować!
    Twój Stary (27 listopada 2010)
  • "24 Hours" - Joy Division (najnudniejsze, najbardziej drewniano-sztywne partie wokalne i instrumentalne w historii Joy Division, na poziomie nie powiem kogo w zwrotce...Powiem krótko: profanacja ;/. Ten topic mógłby wziąć udział w konkursie pod hasłem "najbardziej infantylne podejście do muzyki"
    spierdalaj (24 kwietnia 2006)
  • "C'mere" INTERPOL - zwrotka zdecydowanie lepsza niż refren
    radeq (23 kwietnia 2006)
  • "Gówno prawda - dla mnie cały Stinkfist jest genialny.A chujowa to jest tendencja przedstawiania na porcysie (przez prawie każdego) swoich spostrzeżeń jako prawdy jedynej, objawionej i absolutnej. Sprowadza to wypowiedzi do wymieniania "naj" w co drugim wątku, ew. do stwierdzeń "(...) to gówno". Totalne zero dyskusji, zero wymiany zdań, tylko to jebane szczeniackie uzewnętrznianie siebie na zasadzie "moja prawda jest mojsza""Dobra, sory, zapomniałem napisać, że to subietywne odczucie i byłem ciekawy czy może ktoś uważa podobnie. Ten fragment od 0:56 zalatuje (dla mnie) tandetą typowego nu metalu. A główny riff prymitywny jakiś taki i tępy. Pewnie właśnie taki miał być, ale można by tą piosenkę zrobić inaczej i wszyło by to jej na dobre. Chujowe, to jest dorabianie błędnej ideologii do tego, że ktoś mówi tylko w swoim imieniu
    k (12 kwietnia 2006)
  • Dido - Thank youZwrotka swietna a refren szkoda gadac :)
    Rewolucjonista (12 kwietnia 2006)
  • IMHO Travis - Beautiful Occupationzwrotka rewelacyjna, refren bardzo nie-rewelacyjny
    /\ (12 kwietnia 2006)
  • moja prawda nie tylko jest mojsza, to wynika samo przez sie, ale powinna byc tez bardziej twojsza od twojej. a stinkfist tez podoba mi sie w calosci, riff przy calym swym, niemozliwym do ogarniecia, poziomie skomplikowania pozostaje w glowie, a o to glownie chodzi.
    em cunt (12 kwietnia 2006)
  • "ale prawdziwym typem na największą sinusoidę jest "Stinkfist" Toolaod początku do 0:25 jest nijako, od 0:25 do 0:36 jest chujowo, od 0:36 do 0:56 jest naprawdę bardzo fajnie i ta fajność coraz bardziej narasta, ale w 0:56 do 1:12 atakuje nas coś tak mega-arcychujowego, że się w pale nie mieści ... by nagle w 1:12 z momentem wejścia wokalu zaserwować bezapelacyjnie najlepsze 14 sekund muzyki jaką udało im się popełnić w całej swojej karierze, a potem znowu ten chujowy riff ..."Gówno prawda - dla mnie cały Stinkfist jest genialny.A chujowa to jest tendencja przedstawiania na porcysie (przez prawie każdego) swoich spostrzeżeń jako prawdy jedynej, objawionej i absolutnej. Sprowadza to wypowiedzi do wymieniania "naj" w co drugim wątku, ew. do stwierdzeń "(...) to gówno". Totalne zero dyskusji, zero wymiany zdań, tylko to jebane szczeniackie uzewnętrznianie siebie na zasadzie "moja prawda jest mojsza"
    Squork (12 kwietnia 2006)
  • "Moving" Supergrass - zwrotka nijaka, refren wulkan dobrej energii.
    palczak90 (12 kwietnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)