INNE - FORUM
mogwai - Mr. Beast
30 stycznia 2006Ktoś już słuchał Mr. Beast?
Wiem, że już nikt nie czeka na nowe Mogwaie, ale może ktoś kogo potargało My Father My King wie co słychać.
-
dog eat do jeszcze istnieje? :Oa mogwai zaraz przegra z saxon, powiadam wam.
Low (2 marca 2006) -
http://www.rock.wegorzewo.pl/mogwai prowadzi w sondzie.
batonik bajeczny (2 marca 2006) -
Słuchałem Mr. Beast w całości. REWELACJA!!!
furgon (25 lutego 2006) -
ale taki glasgow-mega snake wymiata, reszta faktycznie przecietna
gwidon (1 lutego 2006) -
Najsłabszy ich materiał, moim zdaniem o 3 klasy gorsza płyta niż "Happy Songs..."(którą uważam za zajebistą w sumie). Nie proponują nic nowego, powielają patenty z poprzednich albumów,co nie byłoby takie złe gdyby te motywy po prostu żarły. A tu nudą wieje, panie.
złoty (1 lutego 2006) -
A w dupie, ściągam :)
homek_toft (1 lutego 2006) -
Potwierdzam :) Słabizna niestety i nudy do kwadratu... szkoda, bo za nimi przepadam...
al (31 stycznia 2006) -
nowy Mogwai zwyczajnie slaby niestety.
Amalgamat (31 stycznia 2006) -
Słucham własnie tego albumu, taki średni raczej.
Showman (31 stycznia 2006) -
czasem wkurwia mnie południe, a już najgorsze jest trzy po. nudne - spoko, rozesrane skłamałoby odnośnie charakteru płyty stąd mały nerw. i tak niepotrzebny. przez to że ciuchy mi się nie dopierają, strony w książkach same nie przewracają, słońce ciut mocno napierdala. miłego dnia jednakże.
homek_toft (31 stycznia 2006) -
no słuchałem. poza tym, nie wściekaj się, to tylko moja opinia.. momentami było dla mnie nudne, lepiej brzmi?(christmas steps jeden z lepszych kawałków mogwai ever)
Low (31 stycznia 2006) -
heh, a słuchałeś coś, co nie było dla ciebie rozesrane? I co jest w ogóle rozesrane na cody? ex-cowboy? może christmas steps?
homek_toft (31 stycznia 2006) -
heh. no nowa płyta nie będzie chyba tak dobra, choć cody i tak miejscami było zbytnio rozesrane.
Low (31 stycznia 2006) -
W ogóle z Mogwaiem jest taki motyw, że od niego praktycznie zacząłem słuchać muzy, więc spory sentyment mam. Ulubiona płyta na pewno Come On Die Young, ale z czasem jakoś tak dawałem szanse każdej następnej i ostatecznie każdą za coś lubię. No może poza Kicking a Dead Pig. No dobra, to czyli pociągnę chyba Beasta, a potem się zobaczy.Niesamowite mają live'y. Rozmarzyłem się.
homek_toft (31 stycznia 2006) -
happy songs było bardziej zwiewne, czy jak kto woli, nudne. ale nie słyszałem całosci, więc nie wiem na pewno.. no i po masteringu to też może troche inaczej wyglądac.
Low (31 stycznia 2006) -
Lepsza niż "Happy songs...", obiektywnie dobra, ale Mogwai to Mogwai, ja lubię wiec mi sie podobuje ale rozumiem tych którym juz się znudziło...
Manny Calavera (31 stycznia 2006) -
z tego co widziałem, najdłuższy kawałek 5 minut trwa... a z tego co słyszałem, to jeśli się lubi mogwai, to polubi się kolejną ich płyte, proste.
Low (31 stycznia 2006) -
no można :) długie kawałki zawsze mieli i nie wiem czy chce mi się ściągać, nie wyciągam mega transferów.
homek_toft (30 stycznia 2006) -
na myspace do odsluchania pierwszy singiel, raczej nieciekawy.
tomek wasko (30 stycznia 2006) -
Można pewnie już ściągnąć z Soulseeka :)
Showman (30 stycznia 2006)