INNE - FORUM

Holdys i jego poglady...

4 kwietnia 2006

taa...

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3259356.html

"Jeżeli kupiłeś tę płytę od piratów, okradłeś mnie, moją rodzinę i przyjaciół z którymi ją nagrałem". (Zbigniew Hołdys, "Intro".)

ciekawe, nie znalem sprawy, moze czas zmiennic motto?

oharski
  • że kultura wysoka? postmoderniści czegoś takiego nie uznają, no i weź tu rozmawiaj ;) Wojewódzki aktualnie ma cykl w "Polityce", pisarzem to on nie jest, bliżej mu do AKTORA z reklamy (bo tamten to zawodowy aktor jest, potencjalny człowiek show-businessu więc). a Pilch co - tak zresztą? wpisał się mocno w popkulturę, jego książki to takie napisane świetnie, z kulturą literacką, ale jednak czytadła. zresztą wiemy, do jakich głębokich kwestii ma największe upodobanie - i w życiu, i w twórczości. a jeśli już nawet w duchu modernistycznym ;) zgodzimy się, że "pisarz to inna kategoria jednak", to ma on prawo orientować się w polityce jak każdy inny niezajmujący się nią zawodowo obywatel. do tego facet z reklamy jest tam jeden i nie firmuje programu swoim nazwiskiem, jak Pilch felietonów (jaka metafora dopełniaczowa wyszła przy okazji). reszta gości to jednak ludzie inaczej postrzegani: znany satyryk, znana dziennikarka, znani aktorzy, znani muzycy. może i jakiś znany pisarz się trafi. no i dlaczego pomiędzy jakoś umoocwanymi w pop-kulturze postaciami nie ma być człowieka z ludu? co powoduje, że tak zawiesza na sobie uwagę? jakoś jego wypowiedzi nie odstają od reszty, a nie mnie rozsądzać, o czym to świadczy. –kutas, 14/9/2009 12:53 po pierwsze ja akurat wystąpiłem, z bardziej ogólną uwagą na temat wypowiadania się przez gwiazdy szoł-biznesu na tematy społeczno-polityczne, a nie z konkretną krytyką tego programu, którego nie oglądałem. chodziło mi o zjawiska typu wypowiedzi Wojewódzkiego o polityce (tego cyklu w "polityce" nie czytam więc chodzi mi starsze rzeczy), które były płytkie i często dość głupie, a jest on podobono autorytetem dla młodych ludzi (check sondaż w rzepie jakiś czas temu), więc jakoś musiały na nich wpłynąć. akurat facet z castoramy nie jest tu aż takim problemem bo jego raczej nikt nie weźmie za specjalny autorytet. wiem, że to takie może takie jałowe narzekanie, z gatunku "kultura upada", a więc dość drażniącego, nie mniej jednak problem istnieje. z Pilchem przyznam masz troche racji. odruchowo zestawienie LITERATA, z jakimś drugorzędnym aktorem z reklamy wydało mi się niewłaściwe, ale jakby się zastanowić sprawa nie jest tak oczywista pzdr
    miniJoe (14 września 2009)
  • że kultura wysoka? postmoderniści czegoś takiego nie uznają, no i weź tu rozmawiaj ;) Wojewódzki aktualnie ma cykl w "Polityce", pisarzem to on nie jest, bliżej mu do AKTORA z reklamy (bo tamten to zawodowy aktor jest, potencjalny człowiek show-businessu więc). a Pilch co - tak zresztą? wpisał się mocno w popkulturę, jego książki to takie napisane świetnie, z kulturą literacką, ale jednak czytadła. zresztą wiemy, do jakich głębokich kwestii ma największe upodobanie - i w życiu, i w twórczości. a jeśli już nawet w duchu modernistycznym ;) zgodzimy się, że "pisarz to inna kategoria jednak", to ma on prawo orientować się w polityce jak każdy inny niezajmujący się nią zawodowo obywatel. do tego facet z reklamy jest tam jeden i nie firmuje programu swoim nazwiskiem, jak Pilch felietonów (jaka metafora dopełniaczowa wyszła przy okazji). reszta gości to jednak ludzie inaczej postrzegani: znany satyryk, znana dziennikarka, znani aktorzy, znani muzycy. może i jakiś znany pisarz się trafi. no i dlaczego pomiędzy jakoś umoocwanymi w pop-kulturze postaciami nie ma być człowieka z ludu? co powoduje, że tak zawiesza na sobie uwagę? jakoś jego wypowiedzi nie odstają od reszty, a nie mnie rozsądzać, o czym to świadczy.
    kutas (14 września 2009)
  • nie mówie, że mają tylko, że gadają. a co do do trendów to może i racja. –miniJoe, 13/9/2009 14:42 żebym ja jeszcze uważnie czytał co do mnie piszą, więc jakby co to nie uważam, że w telewizji śniadaniowej na kanale informacyjnym gadają o hemoroidach. pisałem o telewizji śniadaniowej *wogóle* >"target" chce słuchać i OGLĄDAĆ nie tylko polityków, czy "niezależnych" komentatorów, ale też kogoś zupełnie spoza środowiska politycznego, takich samych biernych obserwatorów, jakimi większość widzów jest w stosunku do >świata polityki. w nieźle sprzedających się tzw. pismach opinii mamy analogiczne sytuacje: felietony, w których taki Tym, czy >Pilch pisze sobie w "Polityce" o polityce, co = występ Mleczki, czy nawet tego faceta z reklamy w programie, w którym poruszane są tematy z życia publicznego. ależ niech target sobie ogląda, ale mnie ma prawo to irytować prawda? stawianie w jednym rzędzie Pilcha z facetem z reklamy castoramy to jednak nie najszczęśliwszy pomysł, bo pisarz to troche inna kategoria jednak.
    miniJoe (14 września 2009)
  • nie lubię swoich przyjaciół bo zawsze jak gdzieś idziemy razem wbijają mi szpikulec w łokieć potem zawsze mówią że sorry i że już tego nie zrobią
    dorotka (14 września 2009)
  • porcys napisał, że [tu to, co między cudzysłowami] to nick zarezerwowany, bo chciałem to jako nick wpisać, zgodnie z duchem tutejszego traktowania kategorii nicku, jakby marginesu, pees, czegokurnakolwiek uwagą o pilchu nie ustosunkowałeś się do mojej tezy, ale spoko. haha.
    stół (14 września 2009)
  • właśnie mi porcys napisał, że "Był działaczem NZS-u i organizatorem popularnych balów przebierańców u Architektów na Koszykowej. (z CV Marcina Mellera)" to nick zarezerwowany. –polska asa, 13/9/2009 17:02 nie wiem o co chodzi z tym "porcys napisał" ale poza tym, że organizował bale przebierańców, był jeszcze reporterem 'polityki' (i naprawdę dawał radę, dlatego wkurwiają teksty sugerujące jakoby 'nie miał rozeznania w sprawach bieżących'). a pilch do polityki nie pisze od ładnych kilku lat. spierdolił do dziennika którego już nie ma z resztą (hahaha!).
    krzesło (13 września 2009)
  • poza tym niemal to samo co w programie Mellera odbywa się w "szkle kontaktowym", które z racji pory emisji dość karkołomnie byłoby zasłaniać formatem telewizji śniadaniowej.
    popol vuh (13 września 2009)
  • znaczy się. politycy też często pieprzą banały i gadają od rzeczy. goście w programie Mellera są przynajmniej trzeźwi. tu raczej nie chodzi o to, co się komu z kim kojarzy i jakie tagi przykłada do programów porannych scrobblowanych z TV do głowy w dzieciństwie, tylko jakie jest zapotrzebowanie widowni. "target" chce słuchać i OGLĄDAĆ nie tylko polityków, czy "niezależnych" komentatorów, ale też kogoś zupełnie spoza środowiska politycznego, takich samych biernych obserwatorów, jakimi większość widzów jest w stosunku do świata polityki. w nieźle sprzedających się tzw. pismach opinii mamy analogiczne sytuacje: felietony, w których taki Tym, czy Pilch pisze sobie w "Polityce" o polityce, co = występ Mleczki, czy nawet tego faceta z reklamy w programie, w którym poruszane są tematy z życia publicznego. właśnie mi porcys napisał, że "Był działaczem NZS-u i organizatorem popularnych balów przebierańców u Architektów na Koszykowej. (z CV Marcina Mellera)" to nick zarezerwowany.
    polska asa (13 września 2009)
  • na kanale informacyjnym o hemoroidach mają gadać rano? –krzesło, 13/9/2009 14:25 nie mówie, że mają tylko, że gadają. a co do do trendów to może i racja.
    miniJoe (13 września 2009)
  • a poza tym nie wydaje ci się, że te 'najnowsze trendy' przyszły do nas z lekkim opóźnieniem np. z powodu braku kanałów informacyjnych w 'twoich czasach'?
    krzesło (13 września 2009)
  • na kanale informacyjnym o hemoroidach mają gadać rano?
    krzesło (13 września 2009)
  • >no to jak w takim razie wygląda telewizja śniadaniowa, >jeśli nie tak, że znani ludzie gadają ze sobą 'na każdy temat'? (tzn. to jest tylko część składowa, bo do tego >dochodzą różnego rodzaju porady dla gospodyń domowych >itp.). tutaj ich nie ma bo to tvn24, ale nie oczekujmy, że ktoś puści 'co z tą polską?' około 8 rano. nie ta grupa docelowa. –krzesło, 13/9/2009 13:59 no raczej telewizja śniadaniowa bardziej mi się kojarzy z poradami dla gospodyń domowych, albo akcjami typu przychodzi lekarz i mówi o hemoroidach niż z gadaniem przez znanych ludzi na każdy temat, ale "wychowałem się" na "kawie czy herbacie" i może się nie znam na nowszych trendach.
    miniJoe (13 września 2009)
  • no to jak w takim razie wygląda telewizja śniadaniowa, jeśli nie tak, że znani ludzie gadają ze sobą 'na każdy temat'? (tzn. to jest tylko część składowa, bo do tego dochodzą różnego rodzaju porady dla gospodyń domowych itp.). tutaj ich nie ma bo to tvn24, ale nie oczekujmy, że ktoś puści 'co z tą polską?' około 8 rano. nie ta grupa docelowa.
    krzesło (13 września 2009)
  • –PKS, 13/9/2009 13:17 czyli uważasz, że w każdym programie o każdej porze dnia powinni wypowiadać się tylko specjaliści w poruszanych dziedzinach?
    moton (13 września 2009)
  • >Oburzanie się na format w stylu "Kawy czy herbaty" w 2009. no racja, tyle, że z opisu wynika, że to raczej nie jest format w stylu "kawy czy herbaty". wogóle oczywiście zjawisko traktowania celebrytów jako autorytety i wypytywanie ich o różne "poważne" rzeczy, kiedy oni często pieprzą od rzeczy albo gadają banały, jest irytujące, ale cóż, "takie czasy".
    miniJoe (13 września 2009)
  • Ja się nie oburzam na format telewizji śniadaniowej, ale kuriozalna mi się wydaje sytuacja, w której (uwzględniając skalę porównania) Hugh Hefner prowadzi program na CNN i wesoło sobie wcina szarlotkę z Anne Wintour, Slashem, Alem Bundy i murzynem z reklamy Whassup, dyskutujących o mormonach czy wybielaniu się Obamy. –PKS, 13/9/2009 13:17 ale taki program by przecież wymiótł po całości
    17 lokatora mokotów 3147616 (13 września 2009)
  • kolesiu powyżej: że niby meller to polski hug hefner? poczytaj sobie gdzie pracował przed 'playboyem' może wtedy sytuacja wyda ci się mniej kuriozalna. fail jakby.
    krzesło (13 września 2009)
  • http://www.talenty.pl/zdjecia_filmy/16347.jpg No to ten typ tam był. Ja się nie oburzam na format telewizji śniadaniowej, ale kuriozalna mi się wydaje sytuacja, w której (uwzględniając skalę porównania) Hugh Hefner prowadzi program na CNN i wesoło sobie wcina szarlotkę z Anne Wintour, Slashem, Alem Bundy i murzynem z reklamy Whassup, dyskutujących o mormonach czy wybielaniu się Obamy.
    PKS (13 września 2009)
  • >facet z reklamy Castoramy Lol, możesz rozwinąć?
    Twój Stary (12 września 2009)
  • Cafe Szparka- nazwa chujna ale jakie kelnerki. (Meller). Grabowski jest raczej ciekawym rozmówcą, jak na moje doświadczenia z nim. Oburzanie się na format w stylu "Kawy czy herbaty" w 2009. Hołdys - BO JEST.
    Łachecki (12 września 2009)
  • Hahaha. Dzisiaj odkryłem na TVN24 genialny program. Zwie się "Pytanie na śniadanie". M. Möller zaprasza znanych(?) gości do Cafe Szparka (nazwa autentyczna) i przy kawie wszyscy robią z siebie idiotów, dyskutując na każdy temat. Nie różni się to niczym od filmowania rozmów członków forum Porcys na grillu integracyjnym. Wujkiem imprezą jest oczywiście Zbychu (jak się dowiedziałem, dość często zapraszany do tego programu), którego łysą glacę przykrywał jakiś fioletowy kołpak. Po nakryciu głowy wnioskuję, że został rektorem jakiejś uczelni ! Peleton sraki dopełniali redaktorka naczelna gazety "Pani", Ferdek Kiepski i facet z reklamy Castoramy. Jezu, to znowu się stało...
    PKS (12 września 2009)
  • Po co wam te oryginalne windowsy? –Rewolucjonista, 5/4/2006 17:59 Dają, to biorę!
    zadymiara (29 kwietnia 2009)
  • ale doda nie nagrała "chcemy być sobą". Hołdys żałosny się zrobił, ale rzeczywiście warto uszanować go za to co kiedyś robił. elo
    mailman (28 kwietnia 2009)
  • 'zbijanie się z' - 0.0
    shitty bicker (28 kwietnia 2009)
  • Nie rozumiem tego. Co jest śmiesznego w zbijaniu się z Hołdysa. Koleś na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki, więc tylko takie buractwo może go poniżać, nawet pod pretekstem żartów. Nasz rynek od brytyjskiego rózni się również słuchaczami a nie tylko muzyką. Jacy odbiorcy taka muza. –dziwne, 28/4/2009 15:02 Doda też sie zapisała na stałe w polskiej historii muzyki. Nie znoszę takich frazesów.
    Agent Tnega (28 kwietnia 2009)
  • Nie rozumiem tego. Co jest śmiesznego w zbijaniu się z Hołdysa. Koleś na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki, więc tylko takie buractwo może go poniżać, nawet pod pretekstem żartów. Nasz rynek od brytyjskiego rózni się również słuchaczami a nie tylko muzyką. Jacy odbiorcy taka muza.
    dziwne (28 kwietnia 2009)
  • Panie Zbyszku - Rainbow czy Kansas?
    Marnow (28 kwietnia 2009)
  • Panie Zbigniewie Orientuje sie pan moze jak bardzo zmieniła się liczba żubrzyc w ciąży w Polsce od lat 70-tych zeszłego wieku do roku obecnego? Śle wyrazy szacunku od całego zespołu wyższego nadleśnictwa w powiecie grynidzkim, tańczymy do pana przebojów w remizach.
    kt (28 kwietnia 2009)
  • cirka » Re: Zadaj pytanie Zbigniewowi Hołdysowi 2009-04-22 17:06 Avatar czy nie ma Pan wrażenia, że kryzys wieku średniego trwa u Pana za długo? hahahahaha
    em c (28 kwietnia 2009)
  • "mosiek »Re: Zadaj pytanie Zbigniewowi Hołdysowi 2009-04-24 03:33 Avatar Jak brzmi pana prawdziwe zydowskie mazwisko" czy to pytanie mógł zadać ktoś z nas?
    yeahnot (28 kwietnia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)