INNE - FORUM

Lem poleciał do gwiazd..

27 marca 2006

Nie o muzyce, ale bardzo go lubiłem i łyknąłem niemal wszystkie książki. Inspirujące. Najlepsze chyba "głos Pana" i "Fiasko". Szkoda, szkoda :((

Bgsh
  • Instytucja Nagrody Nobla, której Lem otrzymać nie zdążył, mocno straciła na wartości...'Pamiętnik znaleziony w wannie', 'Śledztwo', 'Szpital przemienienia', 'Niezwyciężony' no i 'Bajki robotów' - utwory wybitne, do których jeszcze nie raz powrócę.
    /\ (28 marca 2006)
  • A moja ulubiona Lema książka to "Śledztwo" i jedna z najlepszych książek jakie czytałem w ogóle.Za to fantastyczne (ale archaiczne) utwory typu "Eden" zupełnie do mnie nie trafiają - ech ta biblioteka w statku kosmicznym:)
    Squork (28 marca 2006)
  • Niektórych jego książek szczerze nie potrafiłem skończyć - widocznie 'fantastyka NAUKOWA' to wybitnie nie moja dzidzina :)Ale dzięki za chociażby 'Cyberiadę'dzienniki gwiezdne oraz komentarze wszystkich wydarzeń naukowych [*]
    Zms (28 marca 2006)
  • dzieła pozostały...do których wraca się i wraca, gdy się dorasta...(np. Okamgnienie, które dziś -chyba najlepiej to - dokończę czytać...)
    fuzzy (27 marca 2006)
  • Lem napisał Solaris bez koncepcji, jak sam przyznał. Usiadł do maszyny i zaczął stukać. Kiedy pisał początek, o strachu, który paraliżuje tych biednych ludzi, sam nie wiedział jeszcze, czego sie boją.
    Bgsh (27 marca 2006)
  • Ja ostatnio zacząłem własnie z Lemem. Standardowo od Solaris, słuchając przy tym Eluvium. Ciekawa książka i w ogóle zajebiście napisana - rzuca się w oczy brak jakiegoś wykoncypowanego stylu, do jakiego dążą dzisiejsi młodsi pisarze. No i to napięcie, potem znużenie, rozwiązanie akcji niosło realną nadzieję. Sugestywne pisanie. Zabieram się za dalsze.
    homek_toft (27 marca 2006)
  • pewnie o zakaz standardowego pieprzenia, które nikogo nie obchodzi i nic nie wnosi
    17 (27 marca 2006)
  • mz, to co? cieszyć się mamy? rozumiem, że chodzi raczej o "zakaz" modnych ostatnio aktów internetowej żałoby.
    mszt (27 marca 2006)
  • heh, "głos pana" czytałem w samolocie przy oknie, z "music for films" briana eno w słuchawkach. fantastycznie było.
    Bgsh (27 marca 2006)
  • ten wątek o lemie może funkcjonować, ale bez wyrazów żalu smutku, negatywnych smileyów i refleksji nad przemijaniem
    mz (27 marca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)