INNE - FORUM
dead meadow
25 marca 2006ma ktoś coś do powiedzenia na ich temat? moja znajomość ogranicza się do dwukrotnego zobaczenia jakiegoś video na kulturze, w którym jeden z muzyków (wokalista?) ubrany był w coś w rodzaju płachty czy tureckiego dywanu, a na głowie miał patrolówkę dla kontrastu. muzycznie za pierwszym razem olałem, a za drugim zostałem zainteresowany. anybody?
-
Już nie odnosząc się do komentarza Jeffa, ale jak ja nie cierpię takich odzywek, Doo Rag...po co to kumu było potrzebne? Ani to mądre, ani nawet zabawne. Proszę o zachowanie jako takiego poziomu i prowadzenie normalnych (w miarę ;)) dyskusji... :/Pozdro
Wojtszpil (26 marca 2006) -
uuu, no tak, niebywała riposta. jak rozumiem masz ksywę "tito" na cześć tego, co ci wyrosło na czole po jedzeniu bułek z plutonem?
Doo Rag (26 marca 2006) -
dead meadow wymiata, feathers zwłaszcza, choć shivering king też. wciągający są :)
zwobot (26 marca 2006) -
A ja nie znam ani zepołu, ani żadnego z powyższych panów, ale śmiem twierdzić, że Doo Rag nie zna pojecia "wolość opinii"...ogólnie to dziwny pan JEZD (:D), na ortografii się nie zna, ale 'ciepły koński stolec'chyba juz tak :)
Tito (26 marca 2006) -
to ja dodam, że nie znam Jeffa, ale śmiem twierdzić, że ma on ciepły koński stolec miast mózgu. "Feathers" to jedna z najlepszych płyt poprzedniego roku i nie jezd w swej gitności wyjątkiem w ich dyskografii
Doo Rag (25 marca 2006) -
Powiem tyle: znam ich prawie całą dyskografię i śmiem twierdzić, że to chujnia :/
Jeff (25 marca 2006)