INNE - FORUM

recka Ckod - 2006

23 marca 2006

Chryste Panie, doczekalismy sie arcychujowej recenzji, bez dwoch zdan. Panie redaktorze swobodne pisanie o muzyce z dywagacją w tle, a unikanie merytoryki pisząc o pierdołach roznia sie od siebie znacznie, tutaj swiadomosc tej roznicy jest nieobecna. Poza tym te "dywagacje", ktore na lamach porcysa bywaja zabawne, trafione czy po prostu na tyle sprawnie wprowadzone w recki, ze bardzo dobrze chlonie sie tekst jako calosc (ba, padlo nawet kilka "kultowych" tekstow) tutaj sa palcem w naszym gardle, ktore zmusza do rzygania. Do oceny sie niekonieczine przyczepie, ale 3 plyta ckod zaslugiwala by na porzadniejsze podejscie fenomenu z perspektywy czasu i minionych zdarzen.A zreszta, wez sie wyrob czlowieku, albo nie pisz juz wogle.

malkmus
  • "3 kawałki które słyszałem nudne i słabsze od dwójki"napisał MZ.to ja pytam jak to możliwe, skoro ta cała dwójka to mały koszmarek, rzecz nie do wysłuchania w całości, płyta na 2 góra 3 w skali sześciooczkowej. Całej nowej jeszcze nie słyszałem, ale obszerne fragmenty znam i mogę powiedziec wszystko tylko nie to, że są gorsze niż siermiężne, toporne, często fatalne rzeczy z dwójki.
    ?? (29 marca 2006)
  • "Niektorzy (np Stelmach)twierdza ze to CKOD nagrali plyte roku"Nie słuchałeś go chyba dokładnie. Stelmi powiedział, że "2006" to najlepsza jego zdaniem jak do tej pory polska płyta roku. Mała różnica, a jednak ważna. Z zapowiedzi Stelki wynikało również, że Kulki mają w jego najblizszych audycjach mówić o każdym kawałku z nowej płyty, więc chyba warto posłuchać.
    sweetsour (29 marca 2006)
  • pan mz się wypowiedział heh brawo brawo i wiesz to ja cię wynajme i ty mi zatańczysz i zaspiewasz co?
    flegma (29 marca 2006)
  • luudzie, przeciez to, ze 'nowatorski' to pseudonim, aż bije po oczach. nie sądzę, aby jakiekolwiek recki pana n. pojawily sie w przyszłości:>
    a (29 marca 2006)
  • Nie ma ducha walki w narodzie
    olo (29 marca 2006)
  • nie no ja moge jeszcze coś powiedzieć. mogę zatańczyć i zaśpiewać nawet.płyty nie słyszałem, 3 kawałki które słyszałem nudne i słabsze od dwójki, recenzja mi sie podoba. i to chyba wszystko.
    mz (24 marca 2006)
  • to wszystko co macie do powiedzenia? że nowe nicki są?
    Low (24 marca 2006)
  • o widzę ze 30 nowych nicków. ktoś dał linka na forum zespołu?
    mz (24 marca 2006)
  • Klancyk,jak Ziemkiewicza prawicowego doktrynera cytujesz,to moze jeszcze zacznij sypać cytatami z Kurskiego i Gosiewskiego,co to wczoraj uznali ze "siema" to zle slowo i dzieciom mąci w głowach.Rock był zawsze domeną prostych haseł i prowokacyjnych,czasami ostentacyjnie głupich wypowiedzi,ale w tym jego siła.Akurat CKoD bym o głupotę nie posądzał,kolesie mają w głowach.Wandach fajne rzeczy pisze w felietonach (ostatnią "Lampę" polecam,wcześniej były podobno jakieś filozoficzne jazdy w branżowych pismach).Ostry ma duuuże poczucie surrealu w komiksach.To jest zjawisko,które przekracza ramy zwykłego zespołu rockowego i warto się temu bliżej przyglądać,a nie jebać.Tym bardziej,że nowa płytka jest bardzobardzo.A recka na nucie...No fajniusia paniusia pisała:)
    M (24 marca 2006)
  • stelmach.. lol z milionem "o" w srodku.
    em cunt (24 marca 2006)
  • ej genialność tej recki na nucie! 'To nie jest zła płyta, tylko słaba'. fakt że nuta puściła coś takiego przypomina mi Kostrzewę o HTTT w Teraz Rocku. hyhy
    Jędrzej (24 marca 2006)
  • Mysle ze Ziemkiewicz nawet o nich nie slyszal :-) To jakis luzny text z roku chyba 199ktoregos... ale tak mi sie przypomnial.Po prostu nie wyczulem w ich przekazie tego czegos. Ten film mi zniesmaczyl odbior nowej plyty o ktorej tyle dobrego slysze. Tak jak temu gostkowi co podal telewizje do sądu ze wlasnie jadl obiad a tu reklama podpasek.Niektorzy (np Stelmach)twierdza ze to CKOD nagrali plyte roku.
    klancyk (24 marca 2006)
  • prawda i wciąga
    kakaok. (24 marca 2006)
  • bardzo dobra recenzja Nowatorskiego
    kakaok. (24 marca 2006)
  • sorry, oczywiscie o zespolach rockowych, bo Ziemkiewicz o CKOD nie wspomina
    www.rasiak.pl (24 marca 2006)
  • ta wypowiedz wiecej mowi o Ziemkiewiczu niz o CKOD
    www.rasiak.pl (24 marca 2006)
  • po raz pierwszy usłyszałem pierwszą płytę CKOD jak zjarany poszedłem z kumplem do mieszkania koleżanki, której nie bylo, a która zostawiła kumplowi klucze żeby rybki nakarmił.i doznałem do tego stopnia, że dnia następnego niecierpliwie płytę kupiłem. Było to dawno temu i nigdy już więcej jej nie słuchałem. Na trzeźwo nie do przyjęcia jest bowiem.
    palczak90 (24 marca 2006)
  • Wczoraj w TVP lecial film o CKOD. Ten film mnie zalamal. Przeciez ta kapelka jest cienka jak Polsilver. Nigdy nie moglem zrozumiec co te ludzie w nich widza. Jakies resztki ostaniej plyty mi sie nawet podobaly ale nie... no "wymientkam"Przypomnial mi sie frgm textu Ziemkiewicza jeszcze z lat 90-tych:"Byle śpiewka, byle napis na murze (za moich czasów tzw. graffiti, utrapienie dozorców, jeszcze nie istniało), a już ktoś taszczy całą wielką aparaturę badawczą i na kilka kolumn wywodzi, co z tego wynika, i dlaczego też młody artysta sformułował daną sprawę akurat tak, a nie inaczej. I oczywiście, ma z tego płynąć wniosek, jacy są młodzi Polacy, i w ogóle Polacy jako tacy. Ponieważ za młodu nieco się tymi sprawami zajmowałem, czuję się w prawie stwierdzić, że na pytanie, co znaczą takie lub inne słowa w piosence rockowej, w dziewięciu wypadkach na dziesięć prawidłowa odpowiedź brzmi: znaczą one, że autor nie umiał inaczej zrymować. 90% młodzieżowej produkcji to bezmyślne naśladownictwa mody, radosna grafomania i pozerstwo. Tak jest zawsze, tak było nawet w najlepszym dla rocka okresie. Od badacza kultury należałoby oczekiwać jedynie otwarcia, pewnej gotowości, że na tym obszarze może narodzić się coś ciekawego (bo tak się w rzeczy samej zdarza) - analizując ze śmiertelną powagą bezmyślne rymowanki tylko się ośmiesza. Jeszcze wyraźniej widać tę śmieszność, gdy czyta się uczone wywody o ulicznych graffiti. Codziennie oglądam parę pobazgrolonych ścian i przez kilka lat zdarzyło mi się zobaczyć może pięć, no, dziesięć rysunków lub haseł przy których mogłem się uśmiechnąć lub zatrudnić na sekundę mózg. Cała reszta to po prostu prymitywne bazgroły, przytłaczające świadectwo dojmującej bezmyślności młodocianej trzody, z którego nie wynika nic, poza faktem, że niektóre przynajmniej dzieci powinny od czasu do czasu wziąć pasem po tyłku."
    klancyk (24 marca 2006)
  • http://www.nuta.pl/plyty/plyta.html?id=4239lol
    piotrek (24 marca 2006)
  • Do XXXRadzę posłuchać płyty, bo jeśli twierdzisz, że to ta sama liga co FL to albo jesteś głuchy jak pień, albo po prostu nie znasz "2006". A Mars Volta ostatnie jest przeraźliwie nijakie ... sam zresztą przyznajesz, że "słabiutkie", więc wogóle nie wiem o co Ci chodzi. Płyta była słaba, dostała złą ocenę, natomiast w tutaj mamy do czynienia z solidną płytą, która w jakiś sposób została oceniona krzywdząco, bo teraz ktoś kto będzie czytał serwis uzna, że "2006" jest gorsze od "2" prawie o taką długość, o jaką "2" jest gorsza od ST, a to niestety nijak się ma do poziomu poszczególnych płyt. "2006" jest w oczywisty sposób lepsze od "2" tak samo jak oczywistym jest, że Modest Mouse jest lepsze od MV ;)
    olo (24 marca 2006)
  • nie lubie specjalnie CKOD, nie slyszalem nowej plyty ale:-dziwne ze pan Borys&Co. wyjał jakiegos wcześniej nieznanego recenzenta z kapelusza i polecił napisanie TEJ recenzji.-dziwi brak odpowiedzi redakcji,-dziwi to że płyta która dostaje dobre oceny, stawiana na równi z debiutem, w tym serwisie jest ich najgorszą.
    OTH (24 marca 2006)
  • śmieszni jesteście. te same osoby wychwalały bełkot na temat ostatniej płyty MV (słabiutkiej zresztą) a teraz wielkie oburzenie w stosunku do tak idiotycznego zespołu jak CKOD. są pewne prawdy objawione. to że Modset Mouse jest lepsze od MV, to że MV jest lepsza od CKOD. nie rozśmieszajcie mnie. omar to chociaż muzyk, artysta, a te patałachy to niby kto. przeciez to ta sama liga co lao che czy inne farben lehre. za wysoka ocena, a tekst nie powinien przekraczać 3 linijek. widzę że fani tego pseudo-niezal-bandu sa czujni na tym forum.
    XXX (24 marca 2006)
  • ej, dajcie chlopakowi kredyt zaufanie bo to chyba nowa twarz w staffie porcysa. osobny temat, ze do oceny nowego ckod dalbym kogos bardziej obytego w redakcji, bo to medialna plyta i chyba wzbudza zainteresowanie sporej wiekszosci.poza tym dzisiejszy playslit tego sameg autora dobry jest.
    gwidon (24 marca 2006)
  • i pisał tę reckę w masce,pod pseudonimem?...:)
    M (24 marca 2006)
  • mi sie wydaje,ze ten nowatorski to wcale nie nowatorski,tylko borys podpisujacy sie nowym nickiem.albo mz.niewazne
    dys (24 marca 2006)
  • jestem ukontentowany
    nowy nick na forum (24 marca 2006)
  • jestem oburzony.
    rcv94 (23 marca 2006)
  • Ludzie,przecież już za taki wałek jak "To nie zdarza" albo "Skandal" należy im się chociaż parę z sensem skleconych zdań.
    michał (23 marca 2006)
  • Mnie ciekawi jedynie to czy reszta redaktorów Porcysa podziela zdanie o płycie z recenzji i czy Borys zachwalający debiut napisałby coś zupełnie innego.Szczególnie że płyta jest niewątpliwie ciekawa i można coś więcej napisać.Zespół nie stoi w miejscu więc nie będzie narzekania że znowu to samo a to co nowe jest warte bardziej szczegółowego opisania.
    mailman (23 marca 2006)
  • http://radkowiecki.republika.pl - tam masz bardziej celne uwagi o podróżowaniu autobusem. polecam
    wm (23 marca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)