INNE - FORUM

wszystko się miesza

2 maja 2005

zalało rynek bandami w stylu razorlight, the killers, jet, franz ferdinand etc, jak sądzicie - nie za dużo? nie chodzi mi o krytykę któregokolwiek z zespołów...tylko najnormalniej w świecie, wszystko zaczyna powoli tworzyć jedną (o zgrozo wspólną)całość...

iria
  • FF? Zarąbiści... mają własny styl i w ogóle nie słychać, że pochodzą z USA...Jet? Wystarczy posłuchać "Bring it on back", by ich pokochać.The Killers? Druga płyta gorsza, ale to tak zwany "syndrom dtugiej płyty" i jest bardzo częsty. Ogólnie baaardzo ich lubię, bo tworzą fajną muzykę.Razorlight? Grają podobnie go TK i FF, ale mają w sobie coś tak bardzo indywidualnego, że nie da się ich pomylić z nikim innym...Mysle, że mimo, iż te 4 kapele grają podobną muzykę, mają to coś, dzieki czemu nie upodabniają się do nikogo innego...
    Nakuru (10 grudnia 2006)
  • ff, thekilers i cala reszta sa super i fajnie ze taki rodzaj muzyki znow wyplynol, wk0oncu mozna posluchac czegos normalnego:))))))))))))))))))))))))))))
    ian curtis (9 stycznia 2006)
  • ff dla mnie swietni.. nie lubie tego ciaglego wrzucania ich do jednego worka z roznymi przecietnymi zespolami
    z (4 maja 2005)
  • a jet wtórny na maksa,
    ryba2801 (4 maja 2005)
  • Razorlight-najlepszy utwór mimo wszystko Golden Touch,luzacki,przebojowy, ale nienachalnie. Killers- ej no nie są tacy źli,co mnie wkurza to te ich klawisze balansujące na granicy smaku cukierków Werters Original a kiczowatym disco, chociaz moze to to samo. Franz-napierdalanie sie z nich jest chyba nie na miejscu, płyta broni sie prawie cała. no i na koniec Bloc Party.najlepsi w zestawie i w ogóle mi nie pasują w nim. nie wyglądają na debiutantów,płyta równa,zabójcze single, no i własny styl chyba co nie?
    ryba2801 (4 maja 2005)
  • Michał, odkryłam już dawno, tylko skrzętnie się ukrywałam :)p.s. powiedzcie, że Wam tez się 'deadwing' nie podoba ;))
    iria (4 maja 2005)
  • Dolores.. The Darkness?? raczej bliżej mieszanki Queen+Guns'n Roses.. Zeppelini to mi bardziej przychodzą na myśl jak posłucham Mars Volta..ale to takie dalekie raczej skojarzenie. Na razie to pole jest do zagrabienia:) Masz jakiś typ na następną falę zespołów? szeroko pojęty hardrock?Co do Jet..rzeczywiście sprawiają wrażenie bandu z castingu.A FF..przebłyski? o co chodzi? chcieli zrobić muzykę do zabawy i na razie nie słyszałem w tej fali młodych kapel lepszej płyty..wszytko polane dobrym groovem i przebojowymi melodiami.Razorlight to mi raczej jedzie takim właśnie robieniem trochę na siłę.niektórze rzeczy fajne, ale wiele dość chujowych (rewanż) :)
    Krist (4 maja 2005)
  • a tak odchodząc od tematu: widzieliście teledysk do sister saviour? kapitalny jest. kaśka widzę, że w końcu odkryłaś porcysowe forum:)
    szafi (3 maja 2005)
  • hehe Razorlight oprócz In The City dali nam conajmniej dobrą płytę.Franz Ferdinand ma przebłyski, ale rzeczywiście ogólnie jest dosyć chujowe.Jet podobnie.The Killers prezentuje dość równy jadący trochę nad kreską przeciętności poziom.
    Permanent (3 maja 2005)
  • no a lekkim przedsmakiem powrotu do grania post led zeppelin bylo w koncu the darkness choc raczej nie na serio.a Jet to chyba jakis twor z castingu nie wiem czemu o nim tu mowa.Tzn. ja odnislem takie wrazene ze kolesie sa na sile wypromowani.
    dolores haze (3 maja 2005)
  • 'dalston' bardzo lubię.
    batonik bajeczny (3 maja 2005)
  • jeżeli o Razorlight chodzi..to Get It And Go, Rip it Up i Rock'n roll Lies .. reszta mi nie pasuje.. jakoś strasznie szybko mnie nudzi ta płyta.
    Krist (3 maja 2005)
  • Kapitalny album hmnnn...Razor próbują połączyć britpopową wrażliwość z modą na garaż The Stooges ale jakoś kiepsko im to wychodzi. mają słabe tunesy i plującego się wokaliste. ale "stumble and fall" fajne.
    stefan (3 maja 2005)
  • Silent Alarm jest giantyczny...na działce i w metrze, na trawie i w swetrze;)
    Krist (3 maja 2005)
  • a ff to takie wystylizowane bobki z jednym fajnym utworem
    ja (3 maja 2005)
  • razorlight to zdecydowanie najlepsza kapela z wymienionych. nagrali kapitalny album
    ja (3 maja 2005)
  • ...mało tego, słucham i lubię coraz bardziej :)P.S. A jak Wam się podoba nowe 'porcupine tree'?
    iria (3 maja 2005)
  • jasne, że przesłuchałam!
    iria (3 maja 2005)
  • opener Silent Alarm na razie brzmi swietnie na trawie u tomka, w miłym towarzystwie. co bedzie dalej, we'll see.
    borys d (3 maja 2005)
  • iria.. ale mówisz tak o razorlight bo..słyszałaś kilka numerów w radiu czy gdzieś tam..czy przesłuchalaś płytę? bo ja mam całość i uważam ,że oprócz ..może 3 numerów to jest strasznie nudne. Dużo powielanych patentów..i mało melodii
    Krist (3 maja 2005)
  • Jet faktycznie za dużo kołysanek gra, ale razorlight jest świetny. Ostatnio stawiam mimo wszystko jednak na zespół spoza podanego zestawu ze śpiewającym chłopcem - Badly Drawn Boy... upaja ucho :)zwobot - skoro nie zrozumiałeś tego co napisałam, wybacz, jaśniej nie potrafię ;)
    iria (3 maja 2005)
  • Jet to spoceńcy. Zespół pubowy 100%. Choć takie 'Look What You've Done' kompletnie ładne. The Killers bardzo irytują. Z nowych The Rakes są obiecujący a drugie Kings of Leon to jest przecież zajebiste.
    stefan (3 maja 2005)
  • Nie no..dolores-haze :)też myślę że teraz przyjdzie pora na potwora..już widziałem takie kapele jak Gliteratti..czy jakoś tak.. już widać jakieś takie majaczenia. Ale w takim razie brytyjczycy powinni odeprzeć atak jakimś graniem w stylu..Led Zeppelin:) a potem? grunge?:)A BlocParty..wśród nowych :) kapel to mój faworyt. A słyszeliście że Snoop Dog będzie nagrywał coś z Franzami ?:) he he .. trzeba im kupić chłodnicę od Rolls'a na szyję
    Krist (3 maja 2005)
  • nme co miesiąc ma nowych bohaterów, tak było, jest i będzie. myślę, że to na swój sposób urocze:)
    szafi (3 maja 2005)
  • ej no ale generalnie w UK tak to wlasnie wyglada rock`n`roll tam rzadzi(albo ktos rzadzi nim hah) i zawsze bedzie mnostwo "nowych" zespolow ktorymi NME bedzie sie jaralo(bo maja zajebisty image) tak samo bylo w zlotej erze brit popu a efektem jest mnostwqo w wiekszosci zapomnianych juz dzis zespolow. no ale jak dla mnie nie ma w tym nic zlego poki mi nkt tego nie wpycha do odtwarzacza. a block party z san francisco calkiem sie broni.btw Krist tez spodziewam sie powrotu stylu guns`n` roses.pzdr
    dolores haze (3 maja 2005)
  • clor słyszałem love and pain i jest to zgrabny, miły dla ucha kawałek, jednak takie golden touch czy banquet przebijają go pod względem zajebistości.
    szafi (3 maja 2005)
  • ok.Franz Ferdinand jest ok..kolesie grają swietną muzę do zabawy....ale Razorlight? kupiłem płyte i jestem zawiedziony..kicha.Jet? nie wiem..całą płytę można przesłuchać na ich stronie..nie powala..kilka hooków ale nic więcej..i te wkurwiające PSEUDO PSEUDO PSEUDO beatlesowe patenty na aranże..nie do zniesienia. Killers widziałem dwa koncerty i tez .. nie za mocne mi się to wydało..Zdecydowanie fajniejsze z tych "nowych" band na rynku są clor(rządzą), Do Me Bad things, kings of leon(to tylko moje zdanie),mooney suzuki.. i tak można sobie pisać.. chyba bez sensu to pisałem :)
    Krist (3 maja 2005)
  • franz ferdinand jest bardzo w porządku.
    batonik bajeczny (3 maja 2005)
  • z jet faktycznie może przesadziłem, ale the killers?
    szafi (3 maja 2005)
  • świetna to jest amerie - one thing a nie jakieś franz ferdinand heh
    zwobot (3 maja 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)