INNE - FORUM

Komercyjny pop 2004

10 kwietnia 2005

zainspirowany jednym postem z wątku o J.Lo postanowiłem założyć na to osobny temat. przekleję może od razu post, który rozpoczyna dyskusję.
[z założenia wątek nie dla betonu, fajnie by było gdyby hard-rockowcy wylewali swoje smutne teorie w rozmowach na temat toxic i get right.]

mz
  • ok, mike sciemnia - to byl moj pomysl zeby z posta flipa zorganizować nowy watek!teraz na serio, słowko komentarza odnosnie dotychczasowo wymienionych pozycji:girls aloud, hmm, laski są zgrabne, ladne i smieja sie odpowiednio duzo, ale muzycznie kilka zasłyszanych numerów nie robi na mnie kompletnie wrażenia. ludzie pokroju nicka southalla - zaiste, get fucking ears. klasyczne moje doznanie z ege bamyasi - niewysłowione po prostu.jestem fanatykiem kylie, ale akurat "I believe in you" to nie jest jeden z jej najlepszych singli. teoretyczne wypelniacze z Language były świeższe. cokolwiek z Fever bije na głowe ten sztuczny sinusoidalny chorus. podobnie minimalizm "slow" prywatnie postrzegam jako zbędną monotonię, a nie kreatywną hipnozę.alicia keys nie jest jakąś wielką personą r&b dla mnie, "falling" zaliczam do najbardziej irytujących megahitów lat dwutysięcznych thus far. come on, to arpeggio pianina.destiny's child - problem z "lose my breath" polega na tym, że to jest rozczarowanie spore. lubię beyonce i koleżanki od wielu lat, ale one zwykły mieć single kręcące po maksie, a nie męczące podkłady sprawiające wrażenie odrzutu NERD o wysilonej dynamice.christina milian - czy to fruzia od "tell-me-what-you-see, when you look at me"? rachel stevens słuchałem bodaj raz i przeciętne okropnie.brandy to najlepsza była w "what about us", a w ogóle to najlepsza była w I Still Know What You Did Last Summer, ha."jesus walks" nie jest żadnym wybijającym się hitem kanye! to ważny kontekstualnie element Dropout, ale ludzie, get some "we don't care" or "slow jamz"!estelle ma "1980" i ten drugi mały przebój, oba ujmujące.kelis i jej chart toppersy są z Tasty a więc z 2003.moje uzupełnienia? po pierwsze, musimy zdefiniować zakres wyliczanki. "pop 2004" nie równa się mainstreamowi, choć podskórnie wyczuwamy, że dyskutujemy o "komercyjnym popie". w angielskojęzycznej nomenklaturze to dośc istotna różnica, gdyż "pop" = "melodic", zwyczajnie. a to zakłada także produkcje z niezależnych wytwórni. przykładowa annie to raczej fluxpop albo blogpop - nie widziałem nigdy clipu "my heartbeat" w MTV, bo to wykonawczyni z kręgu online'owców.nevertheless dorzucam phoenix "everything is everything", knife "heartbeats", fan modine "we are all decades" i całą resztę wypisaną skrupulatnie tu:http://www.porcys.com/Others.aspx?id=46http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=119
    borys d (11 kwietnia 2005)
  • D'sound - Do I need a reason
    Mojo Unkid (10 kwietnia 2005)
  • love profusion-madonna
    krewki (10 kwietnia 2005)
  • A Sugababes?
    kacpr (10 kwietnia 2005)
  • powtorze jeszcze raz: Scissor Sisters, prawie cale s/t: "Mary", "Lovers in the Backseat", "Filthy/Gorgeous","Take Your Mama Out", Night In Esmerald City", "Laura", "Music is the Victim". Do tego Annie i jesli chodzi o komercyjny pop, to mi wystarczy.
    Piotrek (10 kwietnia 2005)
  • Xenomania czyli Brian Higgins - "a Phil Spector for the 21st century" + friends - - odpowiedzialni za produkcję Girls Aloud, współpracują też z Rachel Stevens, Kylie ("Giving you Up" ), Sugababes ale też New Order i Saint Etienne. No i zrobili zajebisty remiks "Stay In The Sun" Kenickie - o których nikt już nie pamięta, but I'm still in love. Czyli dla mnie są mistrzami !!!ps. pierwsze słyszę o koneksjach z p.scream / spiritualized - wiem, ze higgins kiedyś grywał chyba tylko w studio z Pulp i St.Etienne właśnie.a - no i jego jest też "I believe" Cher. :)
    flip (10 kwietnia 2005)
  • GA - speedziarski pop w dobrej tradycji trevora horna. ładnie! ich podobno produkuje koleś, który współpracował z Primal Scream i Spiritualized...a najlepiej to wyszedł im chyba 'No good advice'. git! I jednego nie rozumiem 'DC' - matko toż to są kompletne wieśniary! popisują się swoimi chujowymi głosami, tunesów nie mają za grosz, do tego są maksymalnie obleśne. aha...ATOMIC KITTEN! --> 'If U Come To Me' sliczna piosenka. zaskoczka generalnie bo do tej pory prezentowały jedynie jakieś covery na poziomie bravo girl.
    stefan (10 kwietnia 2005)
  • Do mz - niezmiernie mi milo, że nazwaleś mnie betonem. Ale nie bój się, nie odpłacę Ci się tym samym. Mam jeszcze trochę szacunku dla ludzi słuchających czego innego niż ja.
    Przemek (10 kwietnia 2005)
  • rachel stevens - beznamiętny electroclash-schaffle, ma drive i refren jak stare kawałki t.rex i fajne obiegi perusyjnedestiny's child - płyta do dupy, ale single klasa, girls aloud jest soulujące tylko w nawiązaniach do 60's Motown i dziewczęcych skladów z tamtych czasów, ale to raczej "mega white thing", zero r'n'b , , speedziarski pop w dobrej tradycji trevora horna, wiem, że kanye to nieco inne rozdanie, ale w sumie duża część hip hopu to już teraz czarny mainstream pop, sowhy not?z "coollege droput" najlepsze jest "last call", ale wybierałem single. tu - racja - lepszy "slow jamz"ja zresztą chyba wolę jak kanye produkuje na zamówienie - jak u a.keys czy petey pablo...ying yang twins - nie ragga, ale penerski krzykliwy southern hip hop,wygięty pierdzący rolandowy basik, przelatujący 2-sekundowy flecik i delikatnie punktujące hi-haty - very addictive"fallen" - te wszystkie "perkusjonalia" - rjd2 i dj shadow mogą iść do domu...slow- mariachi-breakbeat :)(narażam sie na zarzut grafomanii przez te myślniki)mz - posłuchaj płyty brandy, sofcik, ale to jak timba ponagrywał wokale, i jak wysubtelnił swoje beat'owe patenty i jak ładnie harmonie r'n'b brzmią z samplem "clocks" w ostatnim kawałku :))) oczywiście nie na każdą okazjęraczej nie myślałem długo nad tą listą, więc mogłem coś przegapić, co innego wrzucić może za bardzo "na kredyt"chciałem troszkę pobudzić smutasów,alternatywą było - taki miałem zamiar - wrzucić cytat z BD"plasuję "Toxic" całkiem wysoko na liście hitów Brit, LIDEROWANEJ PRZEZ "BABY ONE MORE TIME". :)))dobra - ja robię przerwę, back to "ege bamyasi", he he
    flip (10 kwietnia 2005)
  • Ja bym Destiny's Child i Girls Aloud bronił akurat :) To miła, nietoksyczna muza, a ostatnia płyta DC jest naprawdę niezła, wcale nie zasługuje na tak ostre recenzje... Kylie schodzi na dno, co do Brit - imo o wiele lepszym singlem jest Do somethin' zamiast Toxic, ale to moja opinia ;)
    kacpr (10 kwietnia 2005)
  • Scissor Sisters ale czy to jest 2004?
    Piotrek (10 kwietnia 2005)
  • drobne słówko komentarza do kilku kawałków:girls aloud: no dobra, coś że lepsze od ege bamyasi hehe. nie znam "show", ale akurat <i>what will the neighbours say</i> wszyscy traktują kurde jak album, więc mogę się odnieść na podstawie paru innych kawalków. no stareńki, rzeczywiście podoba mi się - kolesiówy kontynnują działania all saints na polu nowoczesnego soulującego girls bandu, ale robią to fajniej. z tym że to jest chyba równa płytka kosztem wyrazistych hitów, nie? bo zazwyczaj np. czołowe komercyne r'n'b w rodzaju destiny's albo aaliyah albo TLC (jezu nie słuchałem crazysexycool od 8 lat) dysponują całościowo przeciętnym materiałem, ale skipuje się do hiciorów."heartbeat" i "toxic": tu koment jest zbędnymilian: to jest chyba "dip". nie wsłuchiwałem się specjalnie, może teledysk nadwątlił percepcję.destiny's: nie kojarzę, o których mówisz, ale wiem, że w góle nie trafia do mnie ten come-back. przeciętne podkłady po prostu. porównaj do jakiegoś "bug-a-boo"rachel stevens: pamiętam tylko że słabe to jestkanye: ale wiesz, no nawet smutasy nie stawiają chyba kanye czy jaya-z jakiegoś w rzędzie z britney. inna sprawa że "jesus walks" jeden z moich najmniej ulubionych na dropoucie. kiczowaty patos tego je-sus walks kładzie dla mnie kawałek. "we don't care" i "slow jamz" dwa hity sezonu. ying yang twins: jeśli to coś podobnego do "whistle while you twirkk" mogłoby się u mnie załapać co najwyżej do anty-singli. wszelkie ragowe gówienka z mtv okazują się niestrawne. od siebie dodam estelle, kelis, tedunia i "hey ma" cam'rona wymiata ostro, ale to może być koniec 2003.
    mz (10 kwietnia 2005)
  • annnie nie komercyjna, a Kanye nie pop, ale wiadomo o co chodzi. akurat "Slow" to slabizna byla, drugi singiel Kylie duzo lepszy.
    benzoesan sodu (10 kwietnia 2005)
  • pop 2004Girls Aloud ‘The Show”, Annie “Heartbeat” , Britney ‘Toxic”Snoop / Pharrell “Drop It Like It’s Hot”, Kylie “I Believe In You”, A.Keys “You Don’t Know My Name”, D.Child “Lose my Breath”, Christina Milan “Deep It Low”, Rachel Stevens “Some Girls”, Mya / Chingy “Fallen” (Zone 4 rMx)Brandy / K.West “Talk About Our Love”, Kylie “Slow” Brandy “Who Is She 2 U” , Kanye “Jesus Walks”, Brandy “Afrodisciac”, Desitny’s Child “Soldier”, Memphis Bleek “Just Blaze Bleek And Free”, 3 Of a Kind "Babycakes”Ying Yang Twins “Saltshaker”, Girls Aloud „Love Machine”:)))
    flip (10 kwietnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)