INNE - FORUM
Komercyjny pop 2004
10 kwietnia 2005zainspirowany jednym postem z wątku o J.Lo postanowiłem założyć na to osobny temat. przekleję może od razu post, który rozpoczyna dyskusję.
[z założenia wątek nie dla betonu, fajnie by było gdyby hard-rockowcy wylewali swoje smutne teorie w rozmowach na temat toxic i get right.]
-
beata to juz pani przejrzala, a w schylku lata spiewa fajna, bezpretensjonalnie popowa dziewczyna i kawalek ogolnie swiezo brzmi, nawet dzis. no ale ponoc to 2003 wiec nie na temat.
ka (22 czerwca 2005) -
kasia stankiewicz- lol
Permanent (22 czerwca 2005) -
schyłek lata jeszcze w Beacie skąpany, niekoniecznie. a francuzeczka albumowa jak najbardziej, ale to 2003.
rodion (22 czerwca 2005) -
u stankiewicz ja bym jeszcze dwa single poprzedzajace dorzucil : schylek lata i francuzeczke(wersja albumowa). ta plyta winna byla sie przebic. szkoda.
ka (21 czerwca 2005) -
kasia stankiewicz - saint etienne
rodion (21 czerwca 2005) -
A Rob Thomas "Lonely no more" ? musze przyznac ze po dłuższym przesłuchaniu robi sie całkiem sympatyczne
kacpr (18 czerwca 2005) -
("1 thing" z 2005)
borys d (18 czerwca 2005) -
Gwen Stefani- znośna w małych ilościach, niestety tylko w takichGirls aloud- do Rodiona- faktycznie śpiewały '' Sound of the underground''- owszem, wypadło całkiem przyzwoicie, wpada w uchoPhoenix ''everything is everything''- pop,owszem, ale czy taki komercyjny?? z wymienionych pozycji chyba najlepszeKylie Minogue- ahhh ileż można powtarzać I need you, I love you, I believe in you etc. Odp: już za 2 razem trąci to sentymentalnością i kiczemA w moim rankingu zwycięża Amerie '' 1 thing'' co chyba komentarza nie wymaga i Black eyed peas- obiektywnie muzyka zła nie jest, ale sama autokreacja grupy lekko sie znudziła po pierwszym albumie
Nev (14 czerwca 2005) -
j.jackson - all nite(dont stop)-jesli sie uwolnic od dennego tekstu to to zajebiste jest, a i klip fajnie sie 'kurzy'.
P.S. (14 czerwca 2005) -
Przeczytajcie sobie fraszkę Kochanowskiego "Do Jakuba" i wy jakże głębocy ludzie zastanówcie się dlaczego dtyczy ona właśnie was
Julka (4 maja 2005) -
pisanie trzech pustych notek z rzędu to chyba już przejaw...ale zapomniałem o b. spears - 'toxic'. łączę się tym samym z wszystkimi niezal i zal, którzy mieli śmiałość polubić tę piosenkę, jako i pitchfork polubił. może za to cenić należy ten, że tak powiem, niezależny serwis muzyczny porcys, że można poczuć się nonkonformistą, bo słucha się britney.
rodion (16 kwietnia 2005) -
czy to girls aloud śpiewały 'sound of the underground' (sic)? kojarzy mi się to wielce przyzwoicie...
rodion (16 kwietnia 2005) -
kelis- trick me i millionaire (single premiery miały w 2004 czy coś tam)gwen stefani - what you waiting formiss kittin - meet sue be shescissor sisters - laurareni jusis - it's not enough
rodion (16 kwietnia 2005) -
A chodzi o pop-kulturę czy pop jako gatunek muzyki?bo ponizszy kawalek z tym drugim nie ma nic wspolnego!Snoop / Pharrell “Drop It Like It’s Hot”, równie dobrzemozna wowczas tu wstawic herbie hancocka.
baran (14 kwietnia 2005) -
(kapituluje :P ..skoro juz nie tresc tylko forma (a moze na odwrot... HAHAHA
kaina (14 kwietnia 2005) -
2005 - Amerie "1 Thing" !!!
flip (13 kwietnia 2005) -
Kaina:http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=495były protesty były ino sie utopiły
ryba2801 (12 kwietnia 2005) -
nie no akurat ciebie nie posadzam o problemy z czytaniem - pisałem o "falling" alicii keys, bo padło jej nazwisko. numeru mya feat. chingy nie slyszałem na własne uszy, a jeżeli, to nieświadomie.refren "I believe in you" - mierna ewokacja retro synth-kiczu 80s w swojej faux-arystokratycznej pompatyczności, zjadliwa tylko dzięki personie wokalistki. do nieba prowadzi "come into my world" albo "spinning around".chyba nie słyszałem "the show" i "love machine"; kilka innych próbek girls aloud wydało mi się przeciętnie konfekcyjnych. na podstawie znanych fragmentów mogę zaryzykować teze, że wywodzenie ich z żeńskich grup wokalnych lat 60-tych to pomyłka - bieda harmoniczna głosów na to wskazuje najlepiej. to jest prosty konstrukcyjnie, straightforwardowy popik dla tych, którzy wiele lat po fakcie odkryli, ze all saints actually były wcale cool. so then, get balls, indeed.plus, zdjęcia dziewcząt, które podpatrywaliśmy z tomkiem na ich oficjalnej stronce pol roku temu, obfitowały w apetyczne, kolorowe ujęcia panienek chętnie szczerzących się do kamery. jedyna róznica między nimi a eksluzywnymi girlsbandami polega na promocji via net, a nie TV.southall do czasu listy roku 04 robił wrażenie jednego z sensowniejszych writerów stylusa. plotki chodzą o jego planowanym transferze do PFM, i rzeczywiście, pasuje manierą. stylus to nie jest "serwis", tylko śmietnik do którego burns wrzuca recki autorów odległych o lata świetlne - jakościowo, gustowo, koncepcyjnie. nie ma czegoś takiego jak "opinia stylusa", nie ma wspólnego rysu w tekstach. wspólnym rysem jest dość kiepski warsztat opisowy, banalność spostrzeżeń i ssanie reckowanych płytek.
borys d (11 kwietnia 2005) -
ejjj! the mainstream comes to you, but you have to go to the UNDERground!(zappa..) w ogole gdzie tu gwaltowna odraza i burzliwe protesty? he?
kaina (11 kwietnia 2005) -
znam stylus od dawna, ale zaglądam raczej sporadycznie,nic mnie tam nie ciekawi, nie lubię stylu southalla, miccio zresztą też nie, tam raczej bywają dobre "gościnne" występy i tyle...
flip (11 kwietnia 2005) -
nikogo nie znasz? ta strona z każdym tygodniem zyskuje uznanie w kręgach zasysaczy i blogowców (ale tych ilmowych). ja czytałem w 2002 i 2003 jak była mało znana i wtedy mi się bardziej podobała, natomiast teraz dla wielu to już marka. zaczynali od kontestacji pfm, teraz chyba próbują stworzyć własną systematykę (co im się może nie udać btw., bo nie kto ich tam "trzymać za mordę" i każdy pisze samopas), kierując się w stronę rapu, komercji, blogów, ilmowego popu. rollie i scott tam piszą/pisali, a ich opinię się ceni. podobnie jeśli ktoś tam jest to chyba raczej southall, bo na pewno nie miccio.
mz (11 kwietnia 2005) -
A Avril Lavigne "Don't tell me" ?
kacpr (11 kwietnia 2005) -
I believe... kylie to ciężkostrawna piosenka, ciężko jej posłuchać kilka razy, mnie z początku bardzo się podobało, ale już nie moge po prostu. to jest zwykły pop, na początku bardzo fajnie ale na dłuższą metę po prostu nudny i nieciekawy. Jest to ulubiona piosenka p. Agnieszki "o! to chyba jednak nie jest śmieszne" Szydłowskiej na marginesiku. Taka trójkowa papka i tyle...
Permanent (11 kwietnia 2005) -
no a Michał Milowicz? :P
no to ja (11 kwietnia 2005) -
mam małe niedyskretne pytanie panowie dlaczegóż wśród tych piosenek nie miałaby sie znaleźć na ten przykład formacja Black Eyed Peas(chyba dobra pisownia) z Lets Get It Started(chyba niedobra)? jesli ją przeoaczacie świadomie to prosiłbym o jakies krótkie uzasadnienie. rozumiecie panowie, doznałem szoku i próbuje to sobie jakos ułożyć być może nawet skumać.
ryba2801 (11 kwietnia 2005) -
odnosnie body language to jak dla mnie to 'mysi pop'- ten rap w 3jce. cudenko!
krewki (11 kwietnia 2005) -
"high fidelity" - bo się zaraz paru przypierdalaczy znajedzie
flip (11 kwietnia 2005) -
mówimy o dwóch różnych piosenkach o tytule "falling" borys.mya ft.chingy - zero pianinka.a alicia keys "you don't know" to 70's soul classic a'la marvin gaye. retro as hell, catchy as hell. reszta raczej do dupy chyba.euforyczne "I Believe in you" Scissors Sisters / Kylie jest b.git , sinusoidalny refren - rollercoaster to heaven :)"slow" - ciut gorsze jako popowy singiel ale cały "body language" ma zajebiste syntetic-microhouse'owe brzmienie, ze pewien niedosyt hooków mi aż tak nie przeszkadza :)))choć wiadomo, że niemal wszystko z "fever" lepsze.btw - ja nie podawałem listy nagrań epokowych, tylko kilka fajnych singli 2004 w odpowiedzi na jakiś tam niefortunny post. jako przyczynek do osobnego wątku lista byłaby nieco inna :) no i girls aloud niewiele się uśmiechają - they are "blank". akurat ich miejsce w tym zestawie jest niepodważalne. get some balls, ppl :)nick southall jest nikim.nie znam nikogo, kto by cenił jego opinię. nie kojarzę ani jednej ciekawej uwagi z jego strony. takie "hi fidelity" dla ipodowców. nudy.
flip (11 kwietnia 2005) -
dodałbym Gwen Stefani
no to ja (11 kwietnia 2005) -
:)))) !!!zestawienie southalla - wpadl niestety w pulapke dolaczania do rankingu reedycji plyt uznawanych za klasyczne. a dlaczego Wy daliscie smile pozycje 0 ;)??? niestety bezsensownosc pozycjonowania i rankingow wychodzi...ale stylus od porcysa wole, bo go czasem mocniej ciagnie w strone powiedzmy eksperymentalna...
rozrabiaka??? (11 kwietnia 2005)