INNE - FORUM
(aa zaryzykuje): Depeche Mode vs REM vs U2
27 stycznia 2006najbardziej godny szacunku przebieg kariery;
najmniej puszczonych plyt i "momentow";
najlepsza plyta z 3 dyskografii;
najlepszy frontman (wokal, charyzma, "wiarygodnosc", etc).
(ze moze nabardziej beznadziejniejszy watek ostatnio, to wiem)
-
ej, debiut U2 zajebisty. właśnie sobie odświeżyłem i trochę mnie zaskoczyło (najlepsze oczywiście/nieoczywiście "war")
17 szukam lokatora. mieszkanie na mokotowie gg 3147616 (29 sierpnia 2008) -
bo dobrze jest jechać mamę Twą w paszczydło
uświadomiony (12 czerwca 2007) -
dlaczego gahan jest tu jechany?
nieswiadomy (12 czerwca 2007) -
nie ryzykowałbym...
darw (20 kwietnia 2007) -
wszystkie te zespoly sa kiepskie, no moze rem mial jakies przyblyski kiedys i u2 na war
zyx (20 kwietnia 2007) -
poteznie dziekujemy za te jakze wiele znaczaca proklamacje
antyfan (20 kwietnia 2007) -
Dla mnie osobiście we wszystkich kategoriach zawsze i wszędzie R.E.M. Michael Stipe był, jest i będzie najbardziej charyzmatycznym frontmanem wszechczasów. Pozdrawiam wszystkich fanów i nie fanów. :-)
Helix (20 kwietnia 2007) -
<3-o
kupa wypadajaca z dupy (7 listopada 2006) -
z tych trzech dinozaurów największy wpływ na dzisiejszą muzykę pop(rock,metal nawet czasami,że nie wspomnę o syntetykach)ma Depeche Mode.To się już nie zmieni,nawet mimo kilku ostatnich płyt(Playing The Angel to koszmarek!).
corc (7 listopada 2006) -
U2 vs REMU2 i R.E.M. zdecydowali się zagrać razem kilka koncertów w Chicago i Milwaukee.Niestety pogoda w Chicago jest na tyle okropna, że muszą jechać pociągiem do Milwaukee, zamiast polecieć. Idą więc na Union Station i kolejno Bono, Edge, Larry i Adam kupują bilety w jedną stronę. Z R.E.M. tylko Stipe kupuje bilet."Hej, jak macie zamiar wszyscy dojechać do Milwaukee?" pyta Bono."Oto się nie martw" odpowiada Stipe."Przecież wykopią was z pociągu" dogaduje Edge."Tylko popatrz" odpowiada Mike.Oba zespoły wchodzą więc do pociągu, U2 usadzają się w głównym przedziale, natomiast R.E.M. zamykają się w toalecie. Konduktor zaczyna sprawdzać bilety, U2 okazują więc swoje. Kiedy kontroler dochodzi do toalety, widzi, że jest zajęta."Bilety do kontroli proszę!" krzyczy, pukając do drzwi. Członkowie U2 patrzą jak drzwi otwierają się wąsko i jedna ręka podaje bilet. Konduktor bierze bilet, po chwili oddaje go i mówi "Dziękuję, wszystko w porządku".Zespoły dojeżdżają do Milwaukee, grają koncert aż w końcu nadchodzi czas powrotu do Chicago. Na stacji U2 namawiają się. Larry, zawsze chętny do zaoszczędzenia paru groszy, kupuje tylko jeden bilet. R.E.M. nie kupują nic."Och, dajcie spokój" mówi Bono "Tym razem NIE MA sposobu żebyście wrócili bez biletu.""O to się nie martw" odpowiada Stipe."Wykopią was z pociągu" śmieje się Edge. Nikt nie odpowiada.Oba zespoły wsiadają do pociągu. Całe U2 wchodzi do jednej toalety i zamykają drzwi, R.E.M. z wyjątkiem Stipe'a wchodzą do innej. Gdy tylko pociąg rusza, Stipe puka do toalety U2. "Bilety do kontroli proszę!"...Chyba najwięcej szacunku należy się REM, choć sentyment mam jednak do U2 bo to pierwsza szczeniacko-podstawówkowo-podwórkowa fascynacja była.Najlepsza płyta: "Achtung Baby"(jako The Passengers też kilka fajnych kawałków zrobili), potem "Up"...W kateori frontman Stipe (przeważyło bycie mniej irytującym). Bono chyba zepsuły te lekcje gry aktorskiej...A z Depeche Mode prawie nic mnie nie łączy...
zbulwersowany (7 listopada 2006) -
hehe yeahnot prawie 10 miesiecy temu mial chyba jakies przecieki z redakcji stylusa:http://www.stylusmagazine.com/articles/weekly_article/u2-vs-rem.htm
tomek wasko (7 listopada 2006) -
Ja uważam zespół REM za najlepszy team rockowy. Są wspaniali i im wiecej poznaje ich historii tym jeszcze bardziej chcę ich poznac osobiście. Barodzo podoba wokalista REM. LOVE Rem "The REM of the best" <3
Karolina (26 kwietnia 2006) -
one night in paris, hehe
Low (30 stycznia 2006) -
żeby uściślić>>>kariera : depeche modenajmniej puszczonych płyt etc: u2 (choć single bywają genialne)najlepsza płyta: automatic for the people chyba a może songs of faith and devotion...frontman: niezaprzeczalnie Gahan (polecam koncert z Paryża)
camel.. (30 stycznia 2006) -
z tych zespołow to zdecydowanie Depeche Mode...za metamorfozę godną Beatelsow (sorry za porównanie)
camel (30 stycznia 2006) -
hola hola widze ze jedna musze cos napisac depeche mode to zespół mojego dzieciństwa. z tej trojki jako najgodniejszy przebieg kariery - sory ale to co wyrabia teraz bono pnizej krytyki. plyty no coz ciezko mi sie teraz zdecydowac czy violator czy song of...
kk (30 stycznia 2006) -
właśnie, Up. uwielbiałam tę płytę swego czasu.
Nn (28 stycznia 2006) -
rem, rem, up/violator, stipe(a ostatnie rem jak najbardziej, sie odwalcie)
żelek (28 stycznia 2006) -
>p.s. teraz bywa róznie ale i tak dobrze ze SĄ polemizował bym...
Low (28 stycznia 2006) -
dla mnie trzy klasyczne zespoły ze wskazaniem na u2 i rem, frontman:bono remember: war, zoo tv times?płyt kilka war, unforgettable fire, achtung baby, document, out of time, automatic....p.s. teraz bywa róznie ale i tak dobrze ze SĄ
OTH (28 stycznia 2006) -
najbardziej godny przebieg : DM (ich najgorsze dzieło exiter to przecientniacha bez polotu ale jednak słuchalne momentami ) najmniej puszczonych płyt etc : cóz dla mnie REM to jedno wielkie puszczenie przynajmniej przez ostatnie 10 lat, U2 i Dm egzekfo na pierwszym. najlepsza płyta ; chyba War chociaż niewszystko słyszałem frontman : jak nic Gahan (charyzma sceniczna ) , Stripe to nudziaż a Boniek jest infantylny.
Cook (27 stycznia 2006) -
r.e.m. / r.e.m. / murmur / stipe(btw frontman nie rowna sie lider)
tcm (27 stycznia 2006) -
przebieg kariery: REMnajmniej puszczonych plyt i "momentow": nie wiem o co się rozchodzi własciwienajlepsza plyta z 3 dyskografii: imho "Up"najlepszy frontman: Stipe, a zaraz po nim Martin Gore, wszak on jest *raczej* liderem DM
mszt (27 stycznia 2006) -
>--najlepszy frontman: Bononajlepszy w sensie moralno-etycznym, tak ? :)
Paweł (27 stycznia 2006) -
a kiedy Stipe bywał irytujący?--najbardziej godny szacunku przebieg kariery:R.E.M.--najmniej puszczonych plyt i "momentow":R.E.M.--najlepsza plyta z 3 dyskografii: Automatic for the people (no a tuż za nią War, jednak...)--najlepszy frontman: Bono, a Gahan na końcu (odstaje zdecydowanie)
mb (27 stycznia 2006) -
>najbardziej godny szacunku przebieg kariery;żaden. ostatnie albumy wszystkich trzech nie powinny były się w ogóle ukazywać, choćby ze względów ekologicznych (mniej plastiku wyprodukowanego).>najmniej puszczonych plyt i "momentow";w sensie "najrówniejszy" band z tych 3? R.E.M.>najlepsza plyta z 3 dyskografii;War>najlepszy frontman (wokal, charyzma, "wiarygodnosc", etc).przekrojowo najmniej irytujący był paradoksalnie Gahan; najjaśniejsze szczyty miał Bono.>(ze moze nabardziej beznadziejniejszy watek ostatnio, to wiem)spoko, żyjemy w polsce - są 3 zespoły o których się tu rozmawia: u2, depeche mode i r.e.m. i to pewnie je łączy.
borys d (27 stycznia 2006) -
Kariera: R.E.M.Najmniej: DMNajlepsza płyta: "Ultra"Frontman: Gahan
Qba (27 stycznia 2006) -
>mam wrazenie, ze slucha ich 84% spoleczenstwa, a jak ktos >mi mowi, czego slucha, i zaczyna wymienianie od ktorejs z >nich, to instynktownie jakos mysli mi uciekaja w inna >strone. ja mam tak tylko jesli chodzi o U2. nie utozsamiam REM czy Depeche Mode z nuda
www.rasiak.pl (27 stycznia 2006) -
a czemu akurat rem, dm i u2? w sensie - jakos nic ich specjalnie nie laczy, nic specjalnie nie dzieli, i jak w ogole porownywac? –kokokoko, 27/1/2006 14:41 hmm. jakos te kapele czesto lacza mi sie w swojej meinstrimowosci. powstaly w dosc podobnych latach (tu musialem sprawdzic, zeby sie nie walnac: 2 x '80 i '76 - chyba ze mam zle dane). maja taki status, ze na kazda ich plyte lud czeka z zapartym tchem, a jak przyjezdzaja do polski, to trojka trabi o tym na pol roku przed (albo lepiej). wszystkie kilkadziesiat tysiecy biletow na stadion czy inne tory - sprzedane. mam wrazenie, ze slucha ich 84% spoleczenstwa, a jak ktos mi mowi, czego slucha, i zaczyna wymienianie od ktorejs z nich, to instynktownie jakos mysli mi uciekaja w inna strone. poza tym w podobnym momencie nagrali swoje "trudne" plyty (z tego co sie orientuje)- w kontekscie spraw osobistych i ukladow w zespolach - "songs of...", "automatic..." i "achtung...". i dodatkowo wtedy te grupy poznalem. dlatego mi sie lacza chyba. moze malo, ale nikt 4. w tym szeregu nie przychodzi mi do glowy.
yeahnot (27 stycznia 2006) -
Team R.E.M. sign me upnie za bardzo kapuje podjarki "depeszami" jak dla mnie inna klasa rozgrywkowan niż rem i u2 ale młody jeszcze jestem może przyjdzie z czasem ?
Paweł (27 stycznia 2006)