INNE - FORUM
fajny jazz (spokojny, melancholijny, na pianinie)
5 kwietnia 2005Czy znacie może jakiś fajny jazz? Mam tutaj na myśli raczej taki spokojny, melancholijny, grany na pianinie.
-
http://klubpowiekszenie.blogspot.com/2009/04/fak-up.html
odwołana (13 kwietnia 2009) -
no, wywieśmy flagi.
rojal (13 kwietnia 2009) -
dzis gra baaba na oficjalnym otwarciu powiekszenia w warszawie.. o ile ta impreza nie jest odwolana, bo wlasnie sie dowiedzialem, ze mamy zalobe narodowa.
em c (13 kwietnia 2009) -
stan getz! ale to nie panino. pan powyzej nic nie wie o zyciu.
em c (21 listopada 2008) -
nie ma czegoś takiego jak fajny jazz
radek (21 listopada 2008) -
Keith Jarrett
Eazy (20 listopada 2008) -
> może ktoś mógłby polecić taki "mroczny posępny bardzo zdołowany jazz"? (tylko proszę nie kilimanjaro darkjazz ensemble - ma być klasycznie) klasycznie, nie klasycznie, ale nic bardziej nie pasuje pod to pojęcie niż bohren & der club of gore - sunset mission
;_; (20 listopada 2008) -
osatnio natknąłem się na płytę "Ascenseur pour L'echafault" Milesa Davisa i mnie powaliło - kojarzycie klimat - taki mroczny ascetyczny jazz (zaiste pasujący do jakiejś zbrodni w ciemnym zaułku), jako że trochę już jazzowych płyt przsłuchałem i nie natknąłem się na takie granie wcześcniej a bardzo mi się podoba - może ktoś mógłby polecić taki "mroczny posępny bardzo zdołowany jazz"? (tylko proszę nie kilimanjaro darkjazz ensemble - ma być klasycznie)
juhu (20 listopada 2008) -
A ha jeszcze oczywiscie Bobo Stenson; pierwsze piano Europy; poza tym Marcin Wasilewski Trio - Jsnuary; poza tym Jozif Zawinul , najlepiej czasy z Aderleyami ; choć niekoniecznie. Chic Corea - Children Songs - proste granie; a zpoza piana polecam Dave Douglasa - melancholijna trąbkę wytwórni Tzadik
dawid (22 czerwca 2008) -
antyżyrafa zapomniał(a) o naked city ;) niezupełnie jazz, ale polecam "laughing stock" talk talk, jeśli nie znasz.
odwłok (22 czerwca 2008) -
Bill Evans Bill Evans Bill Evans!!!!
józek korek (22 czerwca 2008) -
moi ulubieni pod którymi podpisuję się czteroma konczynami: mccoy tyner alice coltrane paul bley no i herbie, jarret, corea, evans blablablabla trza się zapoznać byle nie sun ra czy monk
juhu (21 czerwca 2008) -
http://porcys.com/Forum.aspx?id=6167
kokokoko (21 czerwca 2008) -
A propos Esbjorn Svensson Trio, wymienianego w tym wątku kilka razy - Esbjorn Svensson zginął kilka dni temu tragicznie podczas nurkowania w okolicach Sztokholmu. Na onecie wyczytałem tę smutną informację. Nawet nie na stronie głównej, tylko gdzieś tam głęboko w dziale 'kultura' i nie zwróciłaby mojej uwagi gdyby nie to, że byłem jakieś 2 lata temu na koncercie EST.
Quid (21 czerwca 2008) -
Bohren & der Club of Gore
plejeru (21 czerwca 2008) -
Może ktoś polecić smutny, transujący jazz...niekoniecznie czysty, może być pomieszany, coś jak The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble.
Slip (21 czerwca 2008) -
to ja może, jako że zawsze wywrotowcem będąc, odpowiem na pytanie w topicu i polece Maiden Voyage i Speak Like A Child Herbie Hancocka
juhu (20 lipca 2007) -
wlasnie slucham ,,open, to love'' paula bleya. sam fortepian, spokojnie, melancholijnie i bardzo relaksujaco.
marecki (20 lipca 2007) -
>–antyżyrafa, 19/7/2007 15:19 wszystko fajnie, ale ogarniasz znaczenie słowa "fortepian"? w kontekście "spokojny, melancholijny"? polecałbym: bill evans - wszystko solo tord gustavsen trio arild andersen keith jarrett leszek możdżer esbjorn svensson trio ketil bjornstad przy czym moim skromnym prócz evansa, andersena i bjornstada to co wyżej to w większości easy-listeningowe pitolenie do kotleta. ale chyba o takie właśnie chodziło.
kokokoko (20 lipca 2007) -
Acid Mothers Temple Eric Truffaz Baaba Chicago Underground Contemporary Noise Quintet Esbjorn Svensson Trio Hasidic New Wave Isotope 217 Jaga Jazzist John Lurie And Lounge Lizards JM Trio Masada Miłość Nobukazu Takemura Painkiller Pink Freud Robotobibok Skalpel The Cinematic Orchestra Tomasz Stańko (Quartet, Quintet...) Tortoise Vandermark Five to jest dla mnie aktualnie najfajniejsza palylista nuty jazzowej i z pogranicza. Oczywiście pominąłem wielkie rzeczy które zakładam że wszyscy znają (Corea, Laswell, Davis, Coltrane, Monk etc)
antyżyrafa (19 lipca 2007) -
a byl ktos wczoraj na ornette colemanie? bo to brak slow jest, te openery i inne to troche tak nie bardzo
krewki (19 lipca 2007) -
a co jest w jazzie do kumania? albo sie slucha albo nie, albo sie lubi albo nie, ot cała zagadka,najabrdziej kumaja muzycy
amator (15 kwietnia 2005) -
j.w.
bo jazzu nie kuma nikt a krytyk zesrał się (15 kwietnia 2005) -
spokojny, melancholijny, grany na pianinie.To Elton John.
Archie Sheep (15 kwietnia 2005) -
gość pyta o "jazz spokojny, malenchlijny, grany na pianinie", a nie o "cos znanego, cos absolutnie podstawowego". dlatego polecam esbjorn svenson trio. Możdżera tez polecić mozna
amator (8 kwietnia 2005) -
a bo to jest tak...gość pyta o jazz. pewnie jest tu laikiem na tym polu (jak ja) a wy zamiast mu polecić cos znanego, cos absolutnie podstawowego (ja wiem? Davis, Stańko, jarret (czy jak mu tam) Możdżer...czy kij ich ta wie) to strzelacie tu nazwami dla koneserów
gonzales (8 kwietnia 2005) -
elka z plusem,chyba gonzaleSie...no chyba ze chodzilo Ci o to ze gonza (p. chlopak) lezie (np. do lasu, zeby Twoj chlopak mogl sie z nim umowic)
- (8 kwietnia 2005) -
aleś mądry gonzalezieaż mój chłopak chce się z toba umówić
Ela-+ (8 kwietnia 2005) -
dupasiki triocipkapipka triotriotriot rio
gonzales (7 kwietnia 2005) -
brad mehldau trio
siostrooo... (5 kwietnia 2005)