INNE - FORUM
papież
2 kwietnia 2005bardzo mi smutno. sledze 24h serwisy niusowe. dziwie sie, ze na porcysie nie ma o tym mowy.
niestety o tej prawie 3 w nocy ulozyla sie w mojej glowie hipoteza, dosc tragiczna... otoz:
papiez juz nie zyje. umarl wieczorem, po godz 21 wzwyz. wyjasnialoby to milczenie watykanu od mniej-wiecej tej pory. z jednej strony nie chcą ogłosić smierci papieza, gdy wiekszosc katolikow idzie spac (by ich dodatkowo nie przygnebiac na noc), z drugiej strony nie moga sobie pozwolic na kłamstwo, ze papiez zyje. wieczorna śmierć zostanie ogłoszona w porannym komunikacie.
-
szatow,69
- (8 kwietnia 2005) -
Po pierwsze to Papież a nie papieżWczorajsza msza i ocean światełek to najbardziej klimatyczne przeżycie w moim życiu... i te organy....i chór..
natalla (8 kwietnia 2005) -
no ja pierdole!! 66 pustych postów...
szatow . (8 kwietnia 2005) -
Na moim pogrzebie na pewno bede ja.
- (8 kwietnia 2005) -
A te wszystkie durnie pokroju dumbo - zamknijcie sie. Nie macie prawa.
z wawy (8 kwietnia 2005) -
Dopiero teraz, tak naprawde, uswiadomilem sobie swoja malosc i to, ze zupelnie nic nie znacze.....a WY? Ile osob bedzie na Waszym pogrzebie?
z wawy (8 kwietnia 2005) -
gdyby JLo umarła to by pewnie boRys artykul pochwalny napisał..ale cóz, Papiez to nie JLO
JA (8 kwietnia 2005) -
Racja, ten kto krytykuje jest przecież wyżej, niż ten co robi to, co mu serce dyktuje i wewnętrznie czuje, że musi/powinien. No nie? Krytyka rula, a papież to mainstream.
Cz (7 kwietnia 2005) -
Może Porcys nie reaguje dlatego, że takich reakcji jest juz naprawde w nadmiarze i więcej doprawdy nie potrzeba :] Śmieszy mnie już cała ta sytuacja. I wiara wykupująca zapas piwa z jedynego otwartego na osiedlu sklepu dzień "po". Tacy żeście wrażliwi. A potem wywieszamy sobie te kretyńskie flagi przez balkon. Na jednej z braku laku wisiał czarny krawat. Dlaczego nie stringi? Jak szaleć to szaleć.
cyrk normalnie (7 kwietnia 2005) -
Jedrzej, napisalem po prostu, ze jest do dla mnie zastanawiajace (zaskakujace) w kontekscie tego, ze wczesniej porcys reagowal. Twoja interpretacja tych slow jest wiec NADinterpretacja. Pozdrawiam
p. j-k (5 kwietnia 2005) -
przestańcie wreszcie poruszać ten temat. tu, na jakimś forum. nie chodzi mi tylko o fakt nie-do-skomentowania czyli o używanie tego *wydarzenia* do walki z porcys (np. 'my czcimy, a wy nie, popatrzcie, jacy my jesteśmy wrażliwi, a oni pogążeni w ciemnościach') czy o kłótnie. w ogóle zostawmy temat w spokoju. ZAMILCZMY. dziękuję.
Jędrzej (4 kwietnia 2005) -
porcys wspominal tez i wspolczul rodzinom ofiar wypadku w ktorym zginal zespol Exploding Hearts. Wprawdzie tylko w recenzji wprawdzie, ale wspomnial. Ja tego nie oceniam w zaden sposob, tylko jest to po prostu zastanawiajace. Ale oczywiscie nie tak, zeby o tym rozmyslac calymi dniami i na ten temat deliberowac w nieskonczonosc. Na pewno nie w kontekscie ostatnich dni[']
p. j-k (4 kwietnia 2005) -
re krista mi głupio się rozprawiać z trans-atlantykową megalomanią narodową. Skąd ten komiczny wniosek, że ja nie dostrzegam, że papież był wielki, mądry, dobry? Jaki to ma związek z tym, że zupełnie prywatnie, subiektywnie nie czuję się wzruszony? Szanuję i doceniam papieża. Mam więc udawać, że mi smutno i przykro lub oglądać telewizję 24h żeby sobie ten smutek urobić?
rodion (4 kwietnia 2005) -
jako katolik wyrazam swoj gleboki zal z powodu smierci Papieza. (proponuje tez zakonczyc sprzeczki, bo sa one nie na miejscu)
grek (4 kwietnia 2005) -
hipokryzja w wydaniu polska 99% katoli miłujacych dobro i szucunek wobec drugiego. stypa 1000 lecia. wodka free. jeszcze mamy dalajlame, jeszcze nie koniec swiata.
r (4 kwietnia 2005) -
Nie no, sorry, ale temat zaczyna trącić pokemonem.
- (4 kwietnia 2005) -
zrozumiałbym gdybyś był patriarchą rosyjskiej cerkwii..tez powiedział że szczególnie go to nie ubodło. Jeżeli tak piszesz..to chyba mało jeszcze rozumiesz i nie ma w tym nic złośliwego. Ja jestem totalnie niepraktykujący i bardzo anty nastawiony do struktur kościelnych..ale kiedyś słyszałem Papieża..i co by nie kwilić-był wielki. Może nic nie wiesz o tym co ten człowiek przekazywał i czego uczył.. Az się głupio czuje że trzeba takie rzeczy wyjaśniać..akurat w tym kraju to powinno być oczwiste
Krist (4 kwietnia 2005) -
re kristdlaczego mam pisać, że mnie to nie dotyka, skoro mnie to nie dotyka?
rodion (4 kwietnia 2005) -
tfu. znaczy dlaczego mam NIE pisać że mnie to nie dotyka...
rodion (4 kwietnia 2005) -
Nie chodzilo mi o to, zeby zrownac smierc 3tys ludzi z jednym czlowiekiem. Chodzilo mi raczej o donioslosc tego wydarzenia.
p. j-k (4 kwietnia 2005) -
W tym wszystkim jest inny sens. To nie jest tragedia, jak atak na WTC.. to jest śmierć, na którą musiał być przygotowany cały chrześcijański świat.. i wszyscy dla których Papież był waznym autorytetem. Nie oceniam nikogo w tej kwestii, każdy przezywa to na swój sposób..możliwe że jest to na tyle dotykające doświadczenie, a jednoczesnie na tyle intymne, że redakcja nie zdecydowała się na żaden gest w tej kwestii.i OK. Ale nie piszcie, że żygacie, że was to nie dotyka..odszedł ktoś kto wywalczył dla was więcej niż sobie możecie wyobrazić. Na całym świecie będą o nim pamiętać,natomiast wątpię czy będą wiedzieli gdzie leży Polska..trochę szacunku, jeżeli na wiecej nie stać. Pozdrawiam
Krist (3 kwietnia 2005) -
> ale porownywanie smierci 3000 ludzi do smierci jednej osoby > to juz jest mocno przesadzona relatywizacja. Nie chodzi o liczbę osób, bo np. w niedawnym trzęsieniu ziemi było kilkaset tys. ofiar a jakoś mnie to specjalnie nie poruszyło (i myślę większości Polaków). Z kolei od piątku wieczorem jestem szczerze przygnębiony (i myślę większość Polaków)Z drugiej strony bez sensu jest wymaganie czegokolwiek od Porcysa...
Ruud (3 kwietnia 2005) -
re pospiechw takim sensie tak, ale trzeba by było ustalić limit zmarłych osób, od których można mówić o poważnej żałobie. Na mnie ta śmierć prywatnie nie robi wrażenia, ale w wymiarze społecznym jest jakimś symbolicznym (ale wystarzcy spojrzeć na dowolny kanał tv- nie tylko) wydarzeniem na skalę światową. wydawałobby się, że porcys się nie miesza, nie anagżuje, nie decyduje, ale to złudne. Skoro był symbol po 11 września, oznacza to, że w opinii redakcji tamta tragedia się kwalifikuje, a ta już nie. A szafowanie sądami moralnymi chyba nie leży w gestii recenzetów porca. Więc, skoro już zdecydowali się na gest w tamtej sprawie, powinni tak samo zachować się teraz. choć prywatnie mnie to nie dotyka.
rodion (3 kwietnia 2005) -
symbol moze i bylby na miejscu, ale chwala porcysowi za to, ze nie robi sobie wakacji z okazji smierci papieza, bo szlag by mnie trafil, gdyby nawet tutaj ludzi witało czarne tlo z jakims wznioslym napisem, albo (uchowaj boze) cytatem.rzygam już tym zmuszaniem do płaczu, zadumy i refleksji. mam nadzieje, ze pogrzeb odbedzie sie nie pozniej niz w srode, bo mozna cholery dostac.
kot (3 kwietnia 2005) -
ale porownywanie smierci 3000 ludzi do smierci jednej osoby to juz jest mocno przesadzona relatywizacja.
pospiech (3 kwietnia 2005) -
tutaj nikt nie oczekuje "oswiadczenia porcys.com w sprawie smierci Papieza". Chodzi tylko o jakis drobny symbol zaloby, skoro po 11 wrzesnia takowy byl, to dlaczego nie po rownie donioslym i rownie smutnym wydarzeniu? Ale nie zamierzam potepiac i odsadzac serwis od wszelkiej czci i wiary za brak takiej reakcji. Jak uwazaja ze to nie ich sprawa, to ok.
p. j-k (3 kwietnia 2005) -
W związku z ogłoszeniem żałoby narodowej, ale przede wszystkim z powodu autentycznego smutku w jakim wszyscy się znajdujemy, serwis Screenagers.pl zawiesza wszelkie aktualizacje aż do dnia pogrzebu Ojca Świętego. W tym czasie dalej dostępne będą materiały archiwalne serwisu.
stefan (3 kwietnia 2005) -
Dajcie spokój redakcji. Na jakiej podstawie domagacie się od nich zajmowania oficjalnego stanowiska w każdej sprawie społeczno-politycznej i religijnej?Porcys jest, o ile mi wiadomo, (jednym z wielu, o czym sporo piszących tu zapomina) portalem o tematyce muzycznej i chyba bym się zrzygał czytając "Oficjalne Oświadczenie Redakcji Portalu Porcys.com z Powodu Śmierci Papieża". Czy jakiejkolwiek innej, mniej czy bardziej poważnej, kwestii pozostającej poza obszrem muzyki.Oczywiście spodziewam się, że każdy z redaktorów posiada na ten temat jakieś zdanie, ale szczerze mówiąc gówno mnie ono interesuje. Odwiedzam tę stronę dla muzyki i nawet dostarczające mi sporo złośliwej uciechy forum jest kwestią wobec tego drugorzędną. Pozdrawiam.
Mauss (3 kwietnia 2005) -
"Ciekawe co na to szanowni panowie prowadzący ten serwis...Widać siedzą cicho, nauczeni przykłądem dyskusji o Wałęsie..Dziwne, że nikt ich światopoglądu w kwestia ogólno-społecznych nie przekłada na światopogląd muzyczny... A widać że to jednym torem idzie:)"ale nie."Ciekawe co na to szanowni panowie prowadzący ten serwis...Widać siedzą cicho, nauczeni przykłądem dyskusji o Wałęsie..Dziwne, że nikt ich światopoglądu w kwestia ogólno-społecznych nie przekłada na światopogląd muzyczny... A widać że to jednym torem idzie:) "ale nie!...
Jędrzej (3 kwietnia 2005) -
Ciekawe co na to szanowni panowie prowadzący ten serwis...Widać siedzą cicho, nauczeni przykłądem dyskusji o Wałęsie..Dziwne, że nikt ich światopoglądu w kwestia ogólno-społecznych nie przekłada na światopogląd muzyczny... A widać że to jednym torem idzie:)
OkO (3 kwietnia 2005)