INNE - FORUM
muzyczny org.
1 kwietnia 2005Orgazm z którą kobietą można porównać do przesłuchania jakiejś płyty. Np. orgazm z Martyną Wojciechowską - Mogwai Young Team; orgazm z Renatą Beger - Muse "Absolution"; Kylie - Ok Computer.
-
Słucham smurfy i mam ochote przelecieć mamę...
dziecko (21 maja 2006) -
Asdf może by tak ocenzurować swoją wypowiedź? Tym bardziej że na ten portal wchodzą dzieci..
Mimmu (20 maja 2006) -
Hehe - czytalem te wypowiedz ale jakos TITD mi umknelo :D
d_nac (20 maja 2006) -
asdf- jestes moim bohaterem, uehueh!
smalec (20 maja 2006) -
głęboka i wrażliwa osobowa ten asdf
Texas Ranger (20 maja 2006) -
"Today is the Day "Today is the Day" - pluję na łapę, walę konia, spuszczam się na fotke Dody w Tele Tydzień. Mam wszystko w dupie bo życie to kurwa. Wspaniałe doznanie."zesrałem się ze śmiechu
wspaniałe doznanie (19 maja 2006) -
Tak na czasie - Coma - orgazm z dziewczyna w spiaczce.
d_nac (19 maja 2006) -
lol czy zniesmaczenie,sam nie wiem.
dys (19 maja 2006) -
M.Davis "Bitches Brew" - orgazm TOTALNY. Nie ma takiej laski, którya takowy by mi zapewniła.J.Coltrane "Meditations" - orgazm z wyuzdaną dziwką, ekstatyczny, ostry, krzycze YYYYHHAAAA, póżniej wyciszenie i kolejny WYSTRZAŁ.Devourment "Molesting the decapitated" - nekrofilskie zabawy + odrobina koprofilii.Tortoise "MNLWND" - spokojny, nastrojowy sex z dziewczyną, romantyczny.Today is the Day "Today is the Day" - pluję na łapę, walę konia, spuszczam się na fotke Dody w Tele Tydzień. Mam wszystko w dupie bo życie to kurwa. Wspaniałe doznanie.Joy Division "Closer" - mam depresję, nie myślę o orgazmach, choć album to cudny.Virulence "A conflict scenario" - szybko, bez gry wstępnej, mnóstwo zmian pozycji i wygibasów. WYSTRZELAM w sufit.TVU "White Light/White Heat" - rucham Lady Godive.Can "Tago Mago" - nie rucham, nie kręcą mnie Niemki, choć muzyka wyśmienita.Rotten Sound "Exit" - napierdalem kutasem w werbel... aż do orgazmu. Szybko, konkretnie. Bez gry wstępnej.Jakikolwiek progresywny metal - impotencja, wyciągam płytę z odtwarzacza, wyrzucam przez okno. Wysoka parabola lotu, kilka powietrznych zawirowań i płyta dziurką wkręca się lubieżnie na wzwód przechodzącego nieopodal fana Dream Theater. Ów się spuszcza.
asdf (19 maja 2006) -
hehe, szatow, szczegolow nie znam, ale zdaje sie, ze w polowie trasy odpadla mu proteza.
tomek wasko (19 maja 2006) -
"słuchanie żadnej muzy nie jest lepsze od ograzmu (z kobietą a nie z ręką, bo mam wrażenie, że większość tu ma z takim doczynienia..)""przyjemniejsze w sensie fizycznym" nie znaczy lepsze
olo (19 maja 2006) -
"Songs About Fucking" Big Black - orgazm z 14nastoletnią prostytutką-narkomanką
fritz (19 maja 2006) -
hmm. myślałem, ze to jakiś nowy serwis: muzyczny.org, a tu ktoś się wstydził "orgazm" napisać ...słuchanie żadnej muzy nie jest lepsze od ograzmu (z kobietą a nie z ręką, bo mam wrażenie, że większość tu ma z takim doczynienia..)
mateusz.w (19 maja 2006) -
>ale widziałem Twój wpis w dyskusji o Papieżu..dlatego nie obrażam się-pozdrawiam zaraz, ale co tu się stało?
paweł (19 maja 2006) -
ciekawe jak to zrobił. kroka dał? szusa? chyba skakał jak zapyziały.(w ogole dennosc glownego topicu...)
szatow (19 maja 2006) -
Wczoraj bodajze w faktach widzialem, ze zdobyl go tez jakis koles bez nog.
tomek wasko (19 maja 2006) -
Wojciechowska zdobyła Mount Everest
borys d (19 maja 2006) -
Permanent.. nie spinam się.. wcale nie lubię technicznych wirtuozów, wolę Beatlesów ..głupi palnąłeś tu tekst..ale widziałem Twój wpis w dyskusji o Papieżu..dlatego nie obrażam się-pozdrawiam
Krist (3 kwietnia 2005) -
Krist nie spinaj się tak. Wszyscy wiemy, że bardzo lubisz tych technicznych, suchych wirtuozów.Moja propozycja: orgazm z Kristem- następna płyta Oasis- po prostu się nie uda.
Permanent (2 kwietnia 2005) -
bbb - orgazm z Mauss'em
Krist (2 kwietnia 2005) -
Satriani - orgazm ze Stevem Vai itd.
bbb (1 kwietnia 2005) -
Steve Vai - orgazm z samym sobą.
Mauss (1 kwietnia 2005)