INNE - FORUM
a jednak Żuraw
30 marca 2005pokazał...
wiarę, że strzelą w końcu, straciłem jakieś 3 minuty przed tą jego główką
-
pewna to jest tylko smierc;trzeba spojrzec i zobaczyc ze ciezkie mecze przed nami; imho anglia jest poza zasiegiem, i na cud na wembley nie licze; jest za to szansa za wyjscie bezposrednio z drugiego miejsca; na razie jest super, bo mamy 15 punktow po 6 meczach, co jest swietnym wynikiem; zaczynam sobie zdawac sprawe, ze to bylo OCZYWISTE ze bedzie 1:0 i ze bramke strzeli zurawski, i zaluje ze na to nie postawilem ;); mam nadzieje ze janas im pareset razy pusci kasete z tym meczem, zeby sie wreszcie nauczyli ze gra sie przede wszystkim do przodu a nie wszerz jak chce sie cos strzelic; a w ogole pierwszy raz widzialem zeby sedzia konczyl mecz 2 minuty wczesniej niz zapowiedzial, i to w obu polowach mniej wiecej; i smiesznie sie spinal jak chcial byc grozny ;);
main (30 marca 2005) -
nie ma co narzekac na los. pewnie tez cisneli walijczykow. jak chcemy awansowac, musimy sobie ten awans wywalczyc, a nie liczyc na innych a ja w przyplywie emocji myslalem, ze to rasiak strzelil ;)
pio. (30 marca 2005) -
to może dobrze, że jeszcze nie jest pewne
zwobot (30 marca 2005) -
A Austria w 88. min. strzeliła... A tak drugie miejsce byłoby pewne...
Ruud (30 marca 2005) -
Polska Polska uber alles! :)
xxx (30 marca 2005) -
dawno sie tak nie denerwowalem i nie cieszylem;dzis czesciowo pokazalo sie, czy nasza druzyna jest silna psychicznie; 8:0 z azerami, wielkie oczekiwania, a z drugiej strony urazona duma irlandczykow, ktorzy starali sie jak mogli; ale wymeczyli i chwala im za to;i raczej awansujemy do tych finalow;
main (30 marca 2005) -
i sie tematy podublowaly ;)
main (30 marca 2005) -
no wiadomo..
mz (30 marca 2005)