INNE - FORUM

Kto kuma jazz

26 marca 2005

dla kogo jest jazz? czy to jest jakiś wyznacznik np. inteligencji muzycznej, snobizmu, awangardowości czy może to zwykły gatunek muzyczny? Kto kuma jazz?


Ja nie za bardzo.

Mojo Unkid
  • @woody kuma jazz :) –pp nz, 2/9/2008 19:03 28 grudnia po raz pierwszy w historii przyjedzie do Polski Woody Allen. Formacja Woody Allen and his New Orleans Jazz Band w Kongresowej. Bilety od 180 PLN do 680 PLN
    kuma (13 października 2008)
  • >>>>nie znasz ludzi, ktorzy od malego lubia, sluchaja jazzu, bo to odpowiada ich wrazliwosci na dzwieki? miałem raz takiego kumpla, jego ojcec uczył muzyki więc wszystko było ukartowane ; sorry ale taki ośmiolatek który słucha np Jana Garbarka to jakiś zwykły mały popierdolec. co innego dzieciaki ze szkół muzyczntych; oni to szybciej lapią ale itak musza miec tak z 14 lat co najm,niej ... YO!
    szmul zygielbojm (6 września 2008)
  • uważam tak i co mi zrobisz?można się znudzić wszystkim.jasne,że utwory jazzowe też mają formę tylko,że bardziej skomplikowaną.nie znam ludzi słuchających jazzu od maleńkości,raczej od wieku nastoletniego.słucham wszystkiego i dlatego nudzi mnie klasyczna formuła w muzyce pop.obecnie bardzo rzadko mamy do czynienia z dobrą melodią,być może dlatego,że nie starcza talentu artystom,a może dlatego,że nic więcej nie da się wymyślić w muzyce?no i co?
    paj (4 września 2008)
  • ale zdajecie sobie sprawę, że gadacie głupoty? "do jazzu się dorasta powoli.po jakimś czasie i po przesłuchaniu kilkuset,kilku tysięcy płyt" - no sorry, naprawde tak uwazasz? nie znasz ludzi, ktorzy od malego lubia, sluchaja jazzu, bo to odpowiada ich wrazliwosci na dzwieki? jak mozna sie znudzic formą piosenkową? przeciez to tylko forma. utwory jazzowe tez maja forme, tez najczescej w gruncie rzeczy dosc banalna, jesli potrafisz sledzic chorusy i kolejne sola. słuchajmy dźwięków a nie wszystkiego dookoła.
    pp nz (3 września 2008)
  • do jazzu się dorasta powoli.po jakimś czasie i po przesłuchaniu kilkuset,kilku tysięcy płyt człowiek zaczyna się nudzić banalną formą piosenkową i szuka czegoś bardziej skomplikowanego.w rezultacie odnajdujesz jazz,który wbrew pozorom nie jest taki trudny w odbiorze.jednak jazz to nie tylko odloty instrumentalne.
    paj (3 września 2008)
  • jazzu sluchają ludzie którzy są 6 lat po odkryciu muzyki w ogole ; o ile nie zakisili się w jakiejs nie daj boze subkulturze - mniej lub bardziej ; ku*wa, no jazz to sa po prostu bardziej rozbudowane formy - taka np muzyka rockowa czy pop polegają na prosszym schemacie - sluzy to temu zeby odbiorca zdążył zapamietać melodię (wraz z tekstem) dzieki czemu moze sie utozsamic - jazz natomast jest muzyką wyzwoloną z ciasnoty klasycznej formy piosenkowej - to jest muzyka dla facetów któzy lubia sie wyzyc instrumentalnie - i podejrzewam "prawdziwymi" koneserami tego nurtu są wlasnie oni - sami muzycy.
    szmul zygielbojm (3 września 2008)
  • "czy to jest jakiś wyznacznik np. inteligencji muzycznej, snobizmu, awangardowości" za takie coś odpowiada Kydryński i mu podobni, którzy robią wszystko, by jazz właśnie taki był. "Muzyka dla koneserów", ROTFL. A potem się dziwić, że wszyscy robią wielkie oczy na haslo, że słucha się jazzu i pewnie robi się to dla szpanu.
    omen (3 września 2008)
  • pp nz-yes,yes,we know that perfectly well. saski-myślałem,że chodzi ci o bardziej bezpośrednią relację artysta-słuchacz na koncercie,na którym jesteś osobiście, ale okej,sprawdzę tę płytę sztokholmską.
    paj (2 września 2008)
  • woody kuma jazz :) http://pl.youtube.com/watch?v=EGcerw-FgzE
    pp nz (2 września 2008)
  • a np. nagrania koncertowe? powiedzmy slynny davis i coltrane w sztokholmie http://www.amazon.com/Stockholm-1960-Complete-Miles-Davis/dp/B00000AW2R
    saski (31 sierpnia 2008)
  • może i jest prawdą,co pisze saski,tylko jak mam posłuchać na żywo davisa.odnoszę wrażenie,że jest on trochę martwy od dwudziestu lat?
    paj (31 sierpnia 2008)
  • jestem
    saski (31 sierpnia 2008)
  • glupi jestes
    glupi jestes (30 sierpnia 2008)
  • dla mnie jazz z plyt, nagrany to nic jazz to muzyka na zywo, tylko i wylacznie, zadne nagranie, nawet love supreme czy kind of blue nagrane w starym brzydkim studio nie rowna sie z chlopakami dmuchajacymi w rury w zafajczonej knajpce jazz to improwizacja, wiec nie mozna jej zlapac na plyte.
    saski (29 sierpnia 2008)
  • Steve Albini kuma dżez jak nikt inny: "Jazz serves a cultural function in the music scene. It is a signifier for musical 'adulthood'. To embrace jazz is to don a kind of graduation cap, signifying a broadening of tastes outside 'mere' rock music. This ostentatious display of 'sophistication' is an insult, and I find the graduation cappers transparent and tedious. Certainly there must be interesting music one could call 'jazz'. There must be. I've never heard it, but I grant that it is out there somewhere. Jazz has a non-musical parallel: Christiania, the 'free' zone in Copenhagen. In Christiania, like in jazz, there is no law. People are left to their own inventions to create and act as they see fit. In Jazz, the musicians are allowed to improvise over and beside structural elements that may themselves be extemporaneous. Sounds good, doesn't it? Freedom — sounds good. The reality is much bleaker. Christiania is a squalid, trashy string of alleys with rag-and-bone men selling drugs, tie-dye and wretched food. Granted Total Freedom, and this is what they've chosen to do with it, sell hash and lentil soup? Jazz is similar. The results are so far beneath the conception that there is no English word for the disappointment one feels when forced to confront it. Granted Total Freedom, you've chosen to play II V I and blow a goddamn trill on the saxophone? Only by willfully ignoring its failings can one pretend to appreciate it as an idiom and don the cap".
    carmody (29 sierpnia 2008)
  • Charlie Haden - "Dream Keeper" aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! ten jazz kuma mnie, ja go nie muszę
    konstantinou (29 sierpnia 2008)
  • –bleble, 27/1/2008 12:24 ja tam nie wiem o co chodzi w Unit Structures, ale masz tu ładny artykuł o Taylorze: http://www.diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Artykuly&Id=267
    xx (27 stycznia 2008)
  • kurwa norah jones to jest zasrany pop a nie jazz!
    kurewki (27 stycznia 2008)
  • O co chodzi w Unit Structures?
    bleble (27 stycznia 2008)
  • jazz fajny jest, ale go nie rozumiem. jak bylem maly kupilem sobie kind of blue zachecony naklejka jazz masterpiece. pomyslalem, ze to dobry start. plyte polubilem i lubie do dzis. polubilem tez inne plyty. jednak nie czaje z nich ni centa. odkladam caly ten jazz wiec na pozniej, az bede w stanie stwierdzic, ze zaczynam pojmowac, nawet jak bedzie to klamstwo spowodowane wiekiem.
    dbe (29 stycznia 2007)
  • ...a krytyk właśnie zesrał się
    bebech (28 stycznia 2007)
  • Jeśli ktoś postrzega jazz przez pryzmat dokonań Możdżera, Contemporary Noise Quintet, Skalpel, czy Norah Jones, to faktycznie nic mu nie pomoże. Nawet wymalowanie mordy czarną farbą.
    neurot (28 stycznia 2007)
  • medeski, martin and wood, dave douglas, - ostatnio nawet fajnez polskich pink freud - na koncercie byli świetnia no i norah jones.....haha
    jazz fajny jest (28 stycznia 2007)
  • >kblauwystarczy, że prześledzisz cykl Jazz i okolice organizowany w KATOWICKIM jazz klubie Hipnoza i bedziesz wiedziec o co loto. Jim Black, Uri Caine, Elliot Sharp, Joey Baron, Możdżer, Makowicz, Bill Frisell, Dave Douglas, Marcin Oleś, Bartłomiej Oleś, Tim Berne, Łoskot. Wymienieni wystąpili lub wystąpią w Katowicach. http://www.emd.pl/wiki/JaZZ_i_okoliceNa bieżaco jest też portal http://diapazon.pl Możesz się załapać na Erę Jazzu http://www.jazz.pl/albo Bielską Zadymkę Jazzową http://www.sztuka.bielsko.pl/ew. poszperać w internecie i znaleźć kolekcje 90s jazz: http://rateyourmusic.com/genre/90s+jazz
    Górny Śląsk centrum cywilizacyjnym Polski (28 stycznia 2007)
  • ten watek jest jakis dziwny, ale niewazne, przejdzmy do sedna, czy w latach 90 wydane zostaly jakies wybitne plyty jazzowe, przyznam sie ze moja "wiedza" o jazzie konczy sie na koncowce lat 70. Potrafilby ktos cos polecic, są w ogole jakies plyty jazzowe z tych lat, ktorych nie mozna pominac?
    kblau (27 stycznia 2007)
  • no ok, napisales posta w tej samej minucie co kasia... jasne, gdybys napisal go o 17:03, byloby to godne podjarki, ale tak? ja w kazdym razie nie doznalem.
    bimbambom (4 kwietnia 2005)
  • Lubię po prostu jazz, nie odbieram tej muzyki jakoś intelektualnie,WTEM–"kasia", 29/3/2005 17:03
    m. (4 kwietnia 2005)
  • ja lubie palic dżez
    freekqueensee (4 kwietnia 2005)
  • dżezu nik nie kuma menoołłł jeee
    kura (4 kwietnia 2005)
  • to już zależy jakie są objawy muzycznej bolączki. jeśli głowa zdrowa, uszy wyczyszczone, oczy nie spuchnięte, kolana nie przemęczone, a sprawność ciała i umysłu na poziomie średnio-normalnym, to nie widzę problemu w najprostszym olaniu wysublimowanych (inaczej) dzieł Milesa. nic na siłę. osobiście "Orbits" odbieram pozytywnie, szczególnie przy zgaszonym świetle, choć może to kwestia muzycznej diety i milesowskiego bezkrytycyzmu, którego jestem wyznawcą:) co do free czy fusion, to jest to właśnie coś, do czego redakcja Porcys powinna się przekonać, wszak to avangarda czystej krwii, a i bym chętnie zobaczył co redaktorzy tak zacnego serwisu (odkrytego przeze mnie dopiero wczoraj, aj) mogą napisać o Sun Ra Arkestra, Johnie Zornie czy The Art Ensamble of Chicago ;)
    desjudi (4 kwietnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)