INNE - FORUM
the calculators
20 marca 2005http://www.kompilacja.pl/locha.htm
klikamy na linka, zjezdzamy na dol w celu pobrania piosenki "ksiezniczka i galaktyczny wojownik" w formacie mp3. opinie mile widziane
-
to powyżej to mój kolejny żart, naprawdę
m. (23 marca 2005) -
ok moja pomyłka, teraz przesłuchałem właściwy kawałek,piosenka traci trochę na refrenie bo fajny kicz wytworzony w pierwszej zwrotce (już pod koniec wokalista podciąga trochę pod fałsz) jakoś się rozpływa i refren nie ma mocy jakiegoś prostego, mocnego motywu który pociągnąłby całość, przy ostatnim powtórzeniu owy refren zaczyna lekko drażnić, nigdy nie byłem fanem tego typu inicjatyw ale za drugim podejściem ksiezniczka zrobiła dość pozytywne wrażenie
m. (22 marca 2005) -
ale to jest przeciez nie ten zespol. tych kawalkow, o ktorych mowisz nawet nie sciagalem
Piotrek (22 marca 2005) -
No nie, chyba trochę inna miara.
Mauss (22 marca 2005) -
w taki sam sposób kontrolowana żenada leci w telewizyjnych kabaretach, jeśli coś takiego jak hajduk_sawczuk czy swiatlo jest naprawdę czymś fajnym to wybacz,
m. (22 marca 2005) -
ja rozumiem, ze to nie jest moze kawalek wszechczasow, ale przesluchalem go z 15 razy i jeszcze mi sie nie znudzil. reszta rzeczywiscie slabsza, choc ta kontrolowana żenada w stylu "dzisiaj mozesz pod tramwaj wpasc/albo ktos moze cie okrasc" jest naprawde fajna. troche wiecej empatii
Piotrek (22 marca 2005) -
zapisałem to sobie w ulubionych w dziale "pierdy", odpaliłem dwie mp3 i raczej nie zachęciły one do obadania reszty materiału, ale może kiedyś sprawdzę te empegi
m. (22 marca 2005) -
ksiezniczke i galaktyczego wojownika zassalem sobie- kabaret taki, srednio smieszny dla mnie. wlascie to nei smieszny po prostu
kinol (22 marca 2005) -
a skarpetom zalozonym na sandaly, he? :P
main (21 marca 2005) -
taaa, czekalem az ktos to napisze. i jeszcze uwaga do po - ten tekst o skarpetkach i sandalach to taki "ironiczny" byl. ze tez czasem trzeba wszystko tak kawa na lawe wykladac.ech. sandalom zalozonym na skarpety mowie zdecydowane nie.
tomek wasko (21 marca 2005) -
(Ja tak bez aury to nie umiem...)
- (21 marca 2005) -
SG&RB przede wszystkim nie sa tak radykalni w wytwarzaniu kiczu, ale poza tym sa lepszymi muzykami
Piotrek (20 marca 2005) -
mi sie nie podoba, kojarzy sie troche z sg&rb, ale nie ma w sobie tego nieopisywalnego "czegos" co czyniloby ten utwor zapamietywalnym. raz przesluchalem i wlasciwie juz o tym utworze zapomnialem.
tomek wasko (20 marca 2005) -
Nie, właśnie nie. A to dlatego, że każdy motyw jest czymś złamany. Albo fałszem wokalu, albo jakąś dziwnym dźwiękiem. Brakuje radosnego syfu a'la np 'Daj mi tę noc'.
Mauss (20 marca 2005) -
nie, to nie moi znajomi. w czwartek o 19 dostalem na maila ich empetrojke. juz godzine pozniej znalazlem sie na ich koncercie. maja zrobione chyba tylko 4 piosenki, wiec caly swoj repertuar zagrali kilka razy pod rzad ;) V, dla mnie to jest bardzo smieszne i na swoj sposob piekne Mauss, przeciez cala ta piosenka to jest kontrolowany mega-obciach. Byscie zobaczyli ich koncert - katharsis
Piotrek (20 marca 2005) -
A mi się podoba, tylko trochę brakuje jakiegoś wyraźnego megaobciachowego motywu.
Mauss (20 marca 2005) -
jaja se robisz? przeż tego się słuchać nie da! :-|
\/ (20 marca 2005) -
<<wyrzyk gral w sandalach zalozonych na skarpetki>>coz za wspomnienia.....;-)
po (20 marca 2005) -
ej, piotrek Ci kolesie z kompilacji to jacys Twoi kumple czy tak przypadkowo te strone znalazles? gralem z niektorymi z nich w pilke w te wakacje w cieszynie. oni w druzynie warszawskiej, ja w poznanskiej.fajnie bylo, bo dostali lanie. pamietam ze niejaki wyrzyk gral w sandalach zalozonych na skarpetki. smiesznie bylo.
tomek wasko (20 marca 2005)