INNE - FORUM
Czy kobiety mogą pasjonować się muzyką i przeżywać ją do tego stopnia co mężczyźni?
24 stycznia 2006Zastanawiałem się ostatnio nad tym ważkim zagadnieniem. Z obserwacji mych wynika, że nie. Nie interesują ich na ogół nazwy zespołów, tytuły płyt, piosenek i teksty. Gdy powiedziałem o tym mojej lubej, to oczywiście się oburzyła i powiedziała, że faceci interesują się bardziej "otoczką" albumów i podniecają tym, że mają np 10 płyt i 15 singli wykonawcy X, a samej muzyki nie przeżywają tak mocno i głeboko jak kobiety. W końcu jestesmy wzrokowcami. A zatem, jak to tak naprawdęjest?
-
ale pierdolenie :0
jaca (8 sierpnia 2012) -
http://www.t-mobile-music.pl/opinie/felieton-meski-klub,9097.html
post scriptum (25 lipca 2012) -
znaczy teraz nie wiem, czy po cichu zareklamowałeś nam mężczyzn, czy jak?
kogut (2 września 2009) -
kobiety są przereklamowane
robert b (2 września 2009) -
i tak wszyscy dążą do tego by się pierdolić. więc skąd ta fascynująca dyskusja?
a gdzie mogwai? (2 września 2009) -
no, i nie musi nawet grać, byle w ręku miał. ja ostatnio się przerzuciłem z gitary na klawisze, zobaczymy jak podziała.
kogut (2 września 2009) -
a dlaczego chłopcy tak garną się do grania w zespołach? żeby zaimponować dziewczynom. ponieważ trudno wyrwać laskę na słuchanie Madonny, chłopcy zakładają własne zespoły. poza tym nie ma bardziej ikonicznego wizerunku niż facet z gitarą w ręku.
paj (2 września 2009) -
Spójrzmy na to z innej strony. W zdecydowanej przecież większości grup wiodącymi postaciami są mężczyźni. Portishead, Bjork, Placebo, Madonna - kobiety lubią słuchać kobiet:)
Jakub (2 września 2009) -
z okazji dnia chlopaka: wszystkiego najlepszego koledzy!
roger (30 września 2008) -
http://www.mum.org/ifmencou.htm :)
jbuła (28 sierpnia 2008) -
dobra muzyka musi być erotyczna i zmysłowa a nic nie jest bardziej zmysłowego na świecie niż cipka.
franklin delano (28 czerwca 2008) -
Kobieta nie może przeżywać muzyki, bo nie posiada duszy.
JJThompson (28 czerwca 2008) -
poniewaz przezywanie muzyki bardzo przypomina brandzlowanie (nawet tytul watku tutaj tak twierdzi!), to mnie sie zdaje, ze kompletnie nie moga, nie bedac wyposazone przez nature w tym celu
anal-logiczny (28 czerwca 2008) -
Tail of Two Brain http://youtube.com/watch?v=31OqNk2dzD8 i nie piszcie, że to nieprawda! ;p
sivi (27 czerwca 2008) -
–znawca, 27/6/2008 17:12 Czy to znaczy, że dziewczyna słuchająca muzyki to lesbijka?
nieznawca (27 czerwca 2008) -
"Liryka, bo muzyka ni więcej ni mniej Jest rodzaju żeńskiego i kobiety mnóstwo w niej" W.Waglewski - "Męska muzyka"
znawca (27 czerwca 2008) -
vide recenzje na tym portalu na przyklad
camel (24 maja 2008) -
–gościówa, 24/5/2008 20:21 bez przesady. jak ktos ma lekkie pioro i jego recenzje nie sa czerstwym popisem erudycji, to czasem fajnie jest poczytac dla samej *przyjemnosci czytania*, nawet jak kompletnie nie interesuje cie dana plyta
studentka (24 maja 2008) -
proba wywolania kontrowersji, na bank. albini z big black robiacy sobie jaja i wyglaszajacy takie sady? to byc nie moze!
em c (24 maja 2008) -
"Chicks listen to good music sometimes, too, you know." Steve Albini: Not straight ones in my experience, no they don't. You are either a lesbian, a dude, or you don't really like good music. This is a fact proven with science and charts. Ah, you're from Providence. Okay. That explains everything. Forget what I said about the lesbian thing. You were probably just experimenting in college. But short hair looks good on skinny girls. –ll, 24/5/2008 15:58 Co dowodzi, że można być świetnym muzykiem, a przy tym kompletnym życiowym idiotą, niczym ów Forrest Gump, który potrafił rozwiązać każde zadanie z fizyki, a nie potrafił zawiązać sznurowadeł... Chyba, że to shockvertisingowo - tabloidowo - sitcomowa próba wywołania kontrowersji, to sorry...
gościówa (24 maja 2008) -
Nie wiem, czy tylko "w tym kraju", ogólnie jak czytam recenzje, to mam wrażenie,że jest to wyłącznie sztuka ubierania swojego gustu (a "de gustus się nie dyskutujus", jak mawiali starożytni Rzymianie) w ładne, okrągłe zdanka. W ten sposób możesz np. udowodnić, że nowa płyta Ruchanny jest większym osiągnięciem niż twórczość Mozarta. Zresztą, kto w dobie internetu potrzebuje recenzji, skoro w każdej chwili możesz ściągnąć/odsłuchać praktycznie każdą płytę? Ludzie z kompleksami, którzy nie wiedzą, czy im się coś ma prawo podobać czy nie, dopóki nie powie im tego "óczony" recenzent? Nigga, pliiiiz...
gościówa (24 maja 2008) -
dlatego tak malo mamy w tym kraju dobrych krytykow?
jackhammer (24 maja 2008) -
to jest dobry post, tylko myli sie w jednej rzeczy: kobiety opowiedza o swoich subiektywnych odczuciach, bo nauczono je, ze na tym polega socjalizacja facetow natomiast nauczono, ze maja byc jak najbardziej fachowi i obiektywni. kiedy zachwycaja sie silnikiem jakiejs maaszyny, musza umiec powiedziec: to cudenko ma tyle i tyle cylindrow (czy czegos tam, nie wiem, ja sie socjalizowalem na X-Menach, Sailor Moon i dokladnym skladzie sprzetowym mojego peceta) –realista, 24/5/2008 14:56 Może to i prawda, tylko zauważcie jedną rzecz: zarówno opowiadanie o swoich subiektywnych odczuciach, jak i o otoczce "okołomuzycznej" (proszę zwrócić uwagę na przedrostek OKOŁO) nic mi o samej muzyce nie mówi.
gościówa (24 maja 2008) -
kurde!
zbulwersowany (24 maja 2008) -
i Twoja teoria upada
zo-fia (24 maja 2008) -
To ja skorzystam z okazji i wyskoczę z takim śmiałym wnioskiem, który poparty był kilkunastogodzinnymi badaniami: Myśle, że dziewczyny których imiona zakończone są na -sia mogą interesować się muzyką i odbierać ją w podobny sposób jak mężczyżni. Można to zaobserwować na przykładzie Zosi Dąbrowskiej z Porcysa i Małgosi która mówiła o Beatelsach w 5-10-15. Przypadek? Nie sądze!Tak więc Marysia i Krysia mogą ale ale Ola czy Agnieszka już nie.
zbulwersowany (24 maja 2008) -
z agresywnym niezal ultrasem mogloby byc ciezko, ale w sumie udalo mi sie dogadac z gorszymi zakutymi lbami, wiec kto wie. ogolnie komunikatywna jestem, nie przeklinam i stale sie usmiecham!
studentka (24 maja 2008) -
ja mysle, że ze studentka mozna o wszystkim porozmawiac tylko nie o muzyce; tyle w temacie.
albini mowi prawde, studentka blefuje (24 maja 2008) -
"You are either a lesbian, a dude, or you don't really like good music." chyba straight dude? od kobiet nie-lesbijek gorsze sa tylko pedaly
cebulka (24 maja 2008) -
no wlasnie nie wyszedl dobry punchline.
c. (24 maja 2008)