INNE - FORUM

Dziennikarstwo muzyczne

12 marca 2005

Pytanie do wszystkich: nie wiecie na jakiej uczelni można studiować dziennikarstwo?(Chodzi mi głównie o bezpłatne, publiczne placówki)
Zdecydowanie pod kątem muzyki.
Na *moim* uniwerku nie ma takiego kierunku, ale, co ciekawe, są dwuletnie studia uzupełniające.
Jeśli znacie zasady rekrutacji, termin składania dokumentów ect. napiszcie, ewentualnie podajcie link do strony, będę wdzięczny.
dzięki za odzew
(tylko bez wojny panowie, hihi)

-
  • A nie jesteś?????
    uh oh (10 stycznia 2009)
  • ja też mogę zostać dziennikarstwem?
    och ach (10 stycznia 2009)
  • Po co szkoła?? Zakłądasz bloga, piszesz do osiedlowej gazetki lub jakiejś darmowej, chodzisz w swoim mieście do klubów na koncerty lokalnych gwiazdek i się lansujesz. Fajnie, żeby do tego wyglądać niezal-indie. No i tak się powoli wspinasz do góry. Dzisiaj dziennikarstwo nie istnieje, każdy może nim zostać.
    internetowy pismak (10 stycznia 2009)
  • dziennikarstwo muzyczne jest we Wroclawiu, ale nie na uniwerku ale na DSWE
    ten co tam jest :P (30 listopada 2006)
  • "lolitologia" to nauka o gwiazdach i lolitkach rocka (stąd nazwa) o których uczą się przyszli dziennikarze muzyczni.
    Onion Tears (20 sierpnia 2006)
  • >dziennikarstwo jest jako studia uzupełniające po lolitologii:>a co to za wydział, co to za przydzial
    z (19 sierpnia 2006)
  • dziennikarstwo jest na UJ;wystarczy wejść na ich stronę domową,na wydział komunikacji społecznej.na wrocławskim jest dziennikarstwo muzyczne jako kierunek ponoć od niedawna,a na USiu dziennikarstwo jest jako studia uzupełniające po lolitologii. też się wybierałam na te studia,ale to bez sensu; niewielu dziennikarzy ma takie wyksztacenie,a niewiele można po takich studiach robić.jeśli chcesz byc dziennikarzem to le[piej zdecyduj się na coś takiego jak politologia,socjologia,kulturoznawstwo,europeistyka albo jakaś filologia.
    wicca (19 sierpnia 2006)
  • Nie wiem skąd wogóle pomysł szkoły, w której można by się nauczyć bycia dziennikarzem muzycznym. I taki na przykład Janek z małopolskiej wsi (nic do wsi nie mam) postanawia poświęcić się zawrotnej karierze dziennikarza muzycznego tuż po przeczytaniu i zafascynowaniu się recenzją w internecie (skąd miał do niego dostęp pomijamy). Porzuca więc rolę, sprzedaje krowy i ziemię i wyjeżdża do Warszawy na wspaniałą i zapierającą dech w piersiach nadchodzącą przygodę z muzyką. Rach pach ciach, mijają 2 lata szkoły i już nasz koleżka jest rozchwytywanym i poczytnym recenzentem, miodzio karierowicz zostaje więc wzorem dla rzeszy młodych i chcących oceniać muzykę kolejnych Janków, którzy idąc w jego ślady również postanawiają zostać dziennikarzami.Po 30 latach mamy już wielkie rzesze wykształconych dziennikarzy muzycznych, rynek pracy jest dla nich otwarty, zatrudniani są w wielu powstających prężnie serwisach. uch, spieszmy więc na zapisy...
    Przestraszony struś (13 czerwca 2006)
  • talent*
    korektor błędów Pana Roberta Leszczyńskiego (13 czerwca 2006)
  • Nie potrzebne profesory kiedy talen imasz spory.
    Robert Leszczyński (13 czerwca 2006)
  • spotyka sie po latach dwoch kumpli ze szkolnej lawki.jeden mowi: czy wiesz, ze wojtek zostal krytykiem muzycznym?drugi odpowiada: co w tym dziwnego - przeciez on juz w szkole nienawidzil muzyki...
    sid.v. (13 czerwca 2006)
  • Dziennikarstwo muzyczne - Studia Licencjackie to nowy kierunek w Dolnośląskiej Szkole Wyższej Edukacji TWP we Wrocławiu.Szczegóły dostępne pod adresem:http://w3.dswe.pl/index.php?id=1012Possdro
    Kozak (11 czerwca 2006)
  • Ja bym wolał żeby reaktywowano Muzę, ale Machina jest również jak najbardziej w porządku :]
    Samael (1 kwietnia 2005)
  • I TO JEST WIADOMOŚĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ryba2801 (17 marca 2005)
  • http://www.wirtualnemedia.pl/document.php?id=139242
    Reaktywacja MACHINY (17 marca 2005)
  • mister ego dotknal sedna. nic dodac nic ujac. moglbym sie obiema rekoma podpisac :o)
    pwl (17 marca 2005)
  • Ksiezyk jest po filozofii, nie po prawie
    y-y (15 marca 2005)
  • ego: wlasnie o to chodzi, nie wiem czemu klepacze recenzji netowych musza pisac wysilonym, "wlasnym", "jedynym w swoim rodzaju", pretensjonalnym, w ich mniemaniu coooool-luzackim stylem.
    rhryr (15 marca 2005)
  • i tym sposobem, wypowiedzą konkretną, rzeczową Ego zakonczył temat.zima po mału odchodzi, ptaki zwiastuja cos tam, a wire rzeczywiscie nie ma odpowiednika w kraju charakterystycznie wyprofilowanych studzienek. Rafał K. juz nie pisze setek oniryczych rec. a Gaz-eta nie jest az tak zła. tyle
    p (15 marca 2005)
  • sadze, ze wiekszosc ludzi piszacych o muzyce nie ma ukonczonych studiow dziennikarskich - księżyk, na przyklad, jest prawnikiem. moze powinien pojsc na studia i ktos powinien kontrolowac te jego belkotliwe pierdy, bo w s.p. antenie krzyku 100-150 recenzji w numerze to przesada, kazda napisana tym samym jezykiem (kurzawy hałasu, mikrodźwięki, rozwichrzone przestrzenie - sory, wymiekam). taka monopolizacja wladzy jest niedopuszczalna w normalnej gazecie! same studia niestety niewiele daja - sam sie ich podjalem majac kilkuletnia praktyke w redakcjach i niczego mnie nie nauczyly, prawo autorskie lezy luzem w necie, a historia prasy w okresie miedzywojennym przydaje sie dzisiaj do pisania jak wieczne pioro. wiekszosc tytulow jest ZAWSZE otwarta na nowych autorow, trzeba tylko przedstawic dorobek i zaproponowac swoje teksty/tematy - nie widze sensu konczenia studiow w tym kierunku, jesli sie sam nie jestes w stanie czegos nauczyc, nie zrobi tego pan profesor, za pozno.odnosze wrazenie, ze netowe dziennikarstwo - szczegolnie w polsce - obarczone jest okrutnym bagazem sztampy, grafomanstwa i subiektywnosci. o ile ta ostatnia jest wliczona w pisanie o sztuce per se, o tyle dwie pierwsze przypadlosci na starcie wykluczaja wspolprace z wiekszoscia tytulow, gdzie redaktorzy umieja czytac i teksty napastliwe, czy napisane belkotliwie na starcie odpadaja. stad wiekszosc tekstow np. z porcysa (ale to nie jest wyjatek, ot, przyklad pierwszy z brzegu) nie przeszlaby nigdzie drukiem. brakuje im kultury i finezji, pelne sa natomiast "jedynie slusznej wizji muzycznej" a brak horyzontow, tolerancji i wiedzy nadrabiaja dziennikarska wata, anglicyzmami (wiadomo o co chodzi), takie to zinowo-smieciarskie pisarczykowanie. drukowane magazyny muzyczne takze nie sa lepsze - juz widze szkole, w ktorej dziekanami jest kadra z "teraz rocka" czy inny grzegorz brzozowicz - sorry, trzeba byc kompletnym idiota, niedouczonym wannabe z kompleksami, by dac sie nauczac niereformowalnym dziennikarskim koniunkturalistom. dzienniakrstwo w polsce w ogole uleglo konkretnemu skundleniu, pisac kazdy moze (patrz np. serwisy typu gaz-eta, pelne bzdur, bledow i glupot), co generalnie psuje i tak zepsuty sektor branzowy. poki co autorow, ktorzy mieliby spjrzenie rownie szerokie, co dziennikarze z np. 'the wire' w polsce wielu nie widze, skutkiem czego szybko nie bedzie i dobrej prasy muzycznej i lepiej zamiast na dziennikarstwo zapisac sie na kurs angielskiego, zaprenumerowac sobie 'the wire', czy 'sound projector' i polozyc laske na lokalne wypociny. co niniejszym czynie!
    ego (15 marca 2005)
  • Zapraszam do studiowania na naszym kierunku w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej
    rektor Ojciec Dyrektor (15 marca 2005)
  • no fajno by bylo gdyby 'nasi' 'redaktorzy' uchylili rabka tajemnicy i przyznali sie co studiuja :]
    + (14 marca 2005)
  • nie martw się, bycie żakiem też jest pewnie FAJne
    m. (12 marca 2005)
  • Mowilem tylko o UW. Tam wymagaja.
    fan Ryby (12 marca 2005)
  • Dziennikarstwo stricte widziałem tylko w studiach policealnych. Najczesciej musisz przejść przez inne sfery kultury jak literatura czy też zagłebić się w socjologię, a później to kwestia szczęścia i własnej inicjatywy. Specjalności dziennikarskie są na wszystkich państwowych uczelniach, choc nie jestem pewien. Od czego internet? Wejdź na strony UŚ, UW, UJ i wpisuj dziennikarstwo w wyszukiwarce. Powodzenia.
    shron (12 marca 2005)
  • Kierunek humanistyczny jest potrzebny do rozwinięcia umiejętności pisania, a w kwestii zainteresowań muzycznych to indywidualna sprawa. Przeciez nie będziesz pisał o muzyce, o której nie masz pojęcia.Większość dziennikarzy muzycznych nie ma pewnie wykształcenia związanego stricte z muzyką, ale muzyka to ich pasja, czym się dzielą poprzez media.Jesli sie jednak upierasz na filologii polskiej, filozofii, politologii i kilku innych kierunkach oscylujących wokół ogólnie pojętej humanistyki są specjalności dziennikarskie. Polecam Ci pójście do uczelni państwowej w Twoim miescie lub okolicach i pytanie o specjalności dziennikarskie: na których sa kierunkach itd. Choć wydaje mi się, że tak wczesne ukierunkowanie swoich pasji czy tez zawodu w jedną tylko stronę nie wrózy dobrze, a najlepszymi dziennikarzami czy pisarzami - generalnie ludźmi, którzy zajmuja się pisaniem o czymkolwiek - są ludzie, którzy ukończyli tez inne studia, a pisanie o muzyce to ich pasja. Nie jest to reguła, jak wiele spraw w zyciu, ale sprawdza się.A skąd biora się ludzie tacy jak Księżyk? Jest człowiek, coś tam w zyciu robi, słucha muzyki, szuka nowych zespołów, wie co w świecie słychać, idzie do gazety, przekonuje redaktorów naczelnych, że zna sie na swoim fachu i, przy odrobinie szczęścia, zaczyna pisać, staje się opiniotwórcą. Dzisiaj jest to znacznie przez internet ułatwione, bo pisać może wielu, jest kilka portali, mozna założyć prywatną www poświęconą muzyce. Jednak żeby zyć z pisania o muzyce czy czymkolwiek trzeba juz być zatrudnionym w poważanej gazecie, która ma czym zapłacić za trud jakim jest wspinanie się po szczeblach kariery dziennikarza. Oj, cięzki jego los...
    shron (12 marca 2005)
  • wiem że trzeba umieć czytać nuty i trochę teorii znać rzeczywiście na część pisemną, no i jeszcze dyskusja obejmująca jakąś literaturę, co do matury to nie słyszałem by z historii muzyki była potrzebna.
    m. (12 marca 2005)
  • No ale na muzykologie trzeba zdawac mature z historii muzyki. A tu juz trzeba dosc pokaznej wiedzy z teorii.
    fan Ryby (12 marca 2005)
  • z tą szkołą to żart!!!!!!choć w polskich warunkach tak by to musiało wyglądać,bo kto inny miałby tam wykładać?po prostu sama idea studiowania dziennikarstwa muzycznego jest żartem.
    flip (12 marca 2005)
  • muzykologia jest na UJ, 2 latat temu było 0,8 chętnych na miejsce. nie wiem jak teraz.
    mj (12 marca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)