INNE - FORUM

XTC

7 marca 2005

Waszym zdaniem która płyta jest najlepsza?
Ewentualnie od której zacząć przygodę z ich muzyką?
Mam zamiar kupić kilka (wszystko zależy od finansów) i ciekaw jestem opini słuchaczy.dzięki za odzew.

-
  • Słucham sobie Drums & Wires - nawet fajne - czy to najlepsza ich płyta ? Którą jeszcze polecacie i czego mogę się po nich spodziewać.
    Przemek (17 stycznia 2007)
  • ja się jeszcze nie zaznajomiłem z XTC (albumowo) ale zamiaruje w najbliższym. swoją drogą Making Plans For Nigel miecie (9?).
    Jan (16 stycznia 2007)
  • oba kawalki kopia wspanialymi middle8, w "no thugs" wymiata tez sposob w jaki ta scenka koresponduje z sama kompozycja. "jason" na podium plyty!
    dave gregory (16 stycznia 2007)
  • e tam "senses" właśnie obniża nieco poziom po gigantycznym otwarciu, choć wiadomo że też miecie, aczkolwiek refren zbyt mało odkrywczy jak na moje gusta (i ich możliwości). a z kolei "no thugs" odwrotnie - poza refrenem nie jest błyskotliwe. za to boli mnie "down in the cockpit", ale cóż, miejsc było tylko 8 i "jason" wygrał (w razie niedyspozycji któregoś zawodnika z pierwszej ósemki, "cockpit" to pierwszy rezerwowy).
    borys d (16 stycznia 2007)
  • brak "senses" i "no thugs" kluje w oczy. z CM oczywiscie prawda.
    dave gregory (16 stycznia 2007)
  • XTC są najefektywniejszym poprawiaczem nastroju of the moment - było mi źle, myślałem że nic nie ma sensu, ogarnął mnie marazm, ale wróciłem se do Settlement i nagle znów ujrzałem świat na kolorowo. słuchając zastanawiałem się które numery zostawiłbym kompilując z 2LP jednego winyla. czyli oto co mi wyszło po redukcji tracklisty o połowę:01 Runaways02 Ball And Chain03 Jason And The Argonauts04 Melt The Guns05 It's Nearly Africa06 Fly On The Wall07 English Roundabout08 Snowmanoczywiście epicki wymiar oryginalnego wydawnictwa jest wielką jakością, ale "traktowałem to jako zabawę". ocena podwyższa sie automatycznie z 9.4 do 9.8 i warto zauważyć, że piosenki 1, 2, 6 i 7 napisał Colin, a więc połowę mojej idealnej wersji albumu (wszystkie jego kawałki się łapią!), a więc może nie tylko Andy'emu zawdzięczali ci goście swoją genialność, jak się czasem mylnie upraszcza.i, zapomniałbym dodać - XTC są najlepszym zespołem pod słońcem! czy jakoś tak.
    borys d (16 stycznia 2007)
  • W takim razie portale niezależne ssająAle oczywiscie spostrzezenia twoje dobre, tylko ze jaka by ta produkcja nie byla i tak ponad wszystko sa kompozycje
    albert brown (16 lipca 2006)
  • tzn. zebyś borysie nie myslał że ja to złośliwie czy coś. po prostu gdy sięgnąłem po te albumy pierwsze co pomyślałem to: "produkcja". no bo dopieszczona, perfekcyjna pod każdym względem itd. do tego doszedł taki klimat momentami nawet gabrielowski i w ogóle... mało w tym cech muzyki wielbionej na portalach niezależnych. stąd moje autentyczne zdumienie
    N (16 lipca 2006)
  • uwielbiam prog-rock
    borys d (15 lipca 2006)
  • ja nie sadze
    main (14 lipca 2006)
  • a w ogóle to xtc troche bywa napuszone jak prog rock, nie sądzicie? troche mnie dziwi uwielbienie zatem na porcys
    N (14 lipca 2006)
  • http://www.rmf.fm/muzyka/bio/?id=958"Pierwszą produkcją zespołu była EPka z 1977 roku zatytułowana "3 – D". Pierwszy album "White Music", nagrany został zaledwie w tydzień i wydany pod koniec tegoż roku. Niestety, po zmianach personalnych i problemach wewnętrznych zespołu, grupa wydawała kolejne produkcje, które nie przynosiły takiego sukcesu jak debiut."Kurwa, czytam i nie wierzę.
    Snowman (13 lipca 2006)
  • Swoje spiewa Partridge i swoje Moulding, ale proporcje nie sa 50/50 tylko gdzies 70/30
    albert brown (12 lipca 2006)
  • A ja zadam może ciutkę głupie pytanie ... kto śpiewa w piosenkach XTC? Tylko Partridge czy w niektórych piosenkach Moulding? Wiem tylko, że komponują niezależnie piosenki i że na płytach przeważnie połowa tracków jest jednego, a połowa drugiego ... czy Moulding sam śpiewa piosenki swojego autorstwa ? Na płytch wydaje mi się, że słyszę dwa różne wokale, ale gdy sprawdzam na necie kto jest autorem piosenki to przeważnie nijak się to ma do mojego "typowania". Niech ktoś mi pomoże ...
    gazebo (12 lipca 2006)
  • yo yodzięki za namiar ale ja myslałem o jakimś fajnym sklepiku,gdzie można płytkę obmacać itp...nie wyraziłem się precyzyjnie, prawda.
    luke (8 czerwca 2005)
  • "chyba, ze można kupić w polandzie."można kupić w polandzie (patrz –-, 7/6/2005 22:28)"nie ciągnijcie wątku w tę stronę :)))"spoko
    - (8 czerwca 2005)
  • ale ja nie ufam polskim sklepom internetowym.nie ma odsłuchów i wszystko takie brzydkie, toporne i niesprawne. mam wrażenie, że długi się czeka i większosć oszukuje. tylko please- nie ciągnijcie wątku w tę stronę :)))
    luke (7 czerwca 2005)
  • "Dukes Of Stratosphear" jest na fan.pl za 39.99pzdr
    - (7 czerwca 2005)
  • "skylarcking" very very great, a "english settlement" jest płytą, która ma zajebiste fragmenty, ale do całości nie moge się przekonać - myślę o niej lepiej niż powinienem.co jakiś czas właczam napalony i zawsze jestem trochę rozczarowany. "duke of stratosphear" bym z checią pożyczył.chyba, ze można kupić w polandzie. z nudów przywracam topic na top, bo fajny band. partridge troszkę post-punkowy Macca (dziś słuchałem "greatest wings" )
    luke (7 czerwca 2005)
  • dukes of stratopshear zaiste wymiata, zarówno 25 O'Clock, jak i Psonic Psunspot. paradoks, że brzmi to kompletnie jak nie-XTC, przy jednoczesnej ciągłej obecności elementu "XTC" (czytaj: "partridge") w songwritingu. aczkolwiek krótka tradycja nazywania tej składanki CD największym dokonaniem grupy jest nietrafiona i spowodowana: w polsce spokojem sumienia w zaszufladkowaniu jej jako "rock psychodeliczny", w odróżnieniu od "popu" (aa!); na zachodzie snoberką wynikającą z wieloletniej niedostępności obu wydawnictw. a propos - od paru miesięcy w sprzedaży jest druga (pierwsza bodaj w 2001) seria reedycji Chips, więc wypada polecić ją nim znów nakład zostanie wyeksploatowany. dwie całostronicowe barwne reprodukcje okładek LPs w środku to argument dodatkowy.
    borys d (2 czerwca 2005)
  • Najlpesza płyta XtC to Chips from the Chocolate Fireball ~ Dukes Of Stratosphear.
    Brian (8 marca 2005)
  • Trochę mnie uprzedziłeś z odpowiedzią, chciałem zaproponować jakiś felieton czy coś podobnego, co by nam przybliżyło ich postać, szukałem informacji wsród polskich stron, ale nie znalazłem żadnych (żadnych!), jedynie Twoja *wzmiankę*.Ciekawe, bo ostatnio przeglądałem liste 100 najważniejszych płyt lat 80 na picz(st)forku i XTC pojawiło się dwa razy : na miejscu 46 "English Settlement" a na 15 "Skylarking" (jeżeli dobrze pamiętam)Może na razie ogranicze się do tych dwóch wymienionych prze Ciebie, *pokrywają* się z typami picz(st)forka, a *obaj* nie możecie się mylić.Akurat są tam gdzie ostatnio najczęściej kupuje płyty, obie w rozsądnej cenie.Dzięki za odpowiedź.P.S.Meil nie aktualny.
    - (8 marca 2005)
  • kilka? mam problem z obiektywnym komentowaniem Skylarking, bo to moja płyta dekady, jedna z moich płyt życia, jedna z płyt które traktuje jak przyjaciela bardziej niż krazek z zarejestrowana muzyką, jedna z płyt podczas słuchania których mam wrażenie że nagrano go specjalnie dla mnie, każdy wers, każdą nutę. "Supergirl" to moja prywatnie *ulubiona* piosenka ever, prawdopodobnie najczesciej słuchana przeze mnie na repeacie w ciagu całego zycia (licze w pol tysiacu odtworzen). ale ciebie to powinno mało obchodzic, wiec masz do wyboru 2 klasyczne pozycje - English Settlement i Skylarking właśnie, odnośnie hierarchizacji których trwa od lat akademicka dyskusja wśród fanów. obie są lekturami obowiązkowymi: pierwsza to epicki, podwójny winyl (jedno CD) rekapitulujący najmocniejsze punkty formacji z okresu stricte nowofalowego; druga to inauguracja i kwintesencja schyłkowego etapu dzialalnosci grupy - arcydzieło studyjnego popu paraliżujące perfekcją na każdej plaszczyznie. następne w kolejce do kupienia sa Drums & Wires i Black Sea, a z pozniejszego katalogu studium wyrafinowanych aranżów w obrebie post-baroque-popu Apple Venus 1. aha, i na koniec drobna uwaga: w naszym pieknym kraju istnieje tradycja lekceważenia muzyki pop jako kategorii. stad rodzime publikacje doceniają wczesny, szorstki i punkowy dorobek xtc z lat 70-tych, ignorujac lata 80-te i 90-te (artystycznie nieskazitelne Skylarking przykładowo). w polsce ceni się "rockowe granie" a nie "dobrą muzykę". the choice is yours. o, Polsko.
    borys d (8 marca 2005)
  • borys ci wszystko objaśni, hy
    mz (7 marca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)