INNE - FORUM
5 bandów, które zapomniały się rozwiązać
2 marca 2005Podchwytując pomysł z innego topika. Moja Wielka Piątka:
1) Pink Floyd. Zdecydowanie Pink Floyd.
2) The Rolling Stones. Chociaż nigdy ich nie uwielbiałem, to od pewnego momentu swojej twórczości oscylują wokół poziomu mchów i porostów.
3) R.E.M.
4) Massive Attack. No chyba że ktoś w nich jeszcze wierzy?
5) Sonic Youth.
-
Nirvana??? co ty mówisz:/Ja bym dodał jeszcze Deep Purple (dziadki cienkie) jak już dotknęliśmy kategorii gwiazdy przestarzałego rock'n'rolla (Rolling Stone np).Za późno rozwiązało się A Perfect Circle.pół żartem pół serio: czerwone gitary:)
Permanent (2 marca 2005) -
the beatlesnirvanajacksons five
yhy (2 marca 2005) -
zdecydowanie radiohead dajce spokoj swoim fanom bo nie wszykich z nich stac na psychoanalityka !!!!!!!!!
kabanos (2 marca 2005) -
REM. The Cure, Manic Street Preachers. I to wszystkie już dawno temu.
koniu (2 marca 2005) -
co do R.E.M. (kiedyś mojego bezapelacyjnie ulubionego zespołu) - może nie tyle powinien się rozwiazać, co przestać nagrywać nowe płyty - "Reveal" i "Aroun the Sun" są niestety słabe, ale powinni w dalszym ciągu grać koncerty, bo na żywo są teraz lepsi niż kiedykolwiek.
michael_s (2 marca 2005) -
hmmm ...co do floydów to wole ostatnie ich dwie płyty studyjne od patosu i pretensjonalności "final cut". A co do soniców...hmmm...dla mnie NYC G&F to najlepszy album w ich karierze:/
ja (2 marca 2005) -
A nawiązując do wypowiedzi Ryby z początku topika to po głowie mi chodzą właściwie tylko Doorsi. Jak ja się cieszę, że nie poszedłem na ten koncert.
Mauss (2 marca 2005) -
Ad 1) Pink Floyd zapomnieli się rozwiązać po rozstaniu z Watersem. Przecież tych ostatnich rzeczy to bez torebki na rzygi nie da się słuchać. Co zaś do samego Watersa, to też chyba nie skorzystał na całej sytuacji, co stwierdziłem oglądając jego obwoźny cyrk na Gwardii.Ad 5) Zgadzam się, że Sonic Youth mają teraz króciutkie przebłyski (Karen Revisited, Peace Attack), ale na pewno nagrywane w przeciagu ostatnich 10 lat płyty (a w szczególności mierniutkie NYC G&F) nie mogą równać się z dokonaniami z lat 80-tych. Do Dirty mam zaś bardzo niejednoznaczny stosunek.Faktycznie chciałem troszkę sprowokować dyskusję. Zupełnie na serio umieściłbym tutaj Pearl Jam albo Stereolab.
Mauss (2 marca 2005) -
zdecydowanie maroon 5museoasisplacebou2
kasia (2 marca 2005) -
chyba jednak Pearl Jam, jakby nie patrzec nirvany ni ma soundgarden ni ma alice in chains ni ma ba! nawet stone temple pilots ni ma ale na nich chyba juz jest za póxno jak ne skończyli przed 2000 rokiem tak teraz będą grali do 2154
ryba2801 (2 marca 2005) -
u2,remthe curestonesirhcpdepeche modeplacebomogwai
neil (2 marca 2005) -
r.e.m.oasismettalicapearl jam (po no code)a queen nie powinni sie w ogóle reaktywować
widelec (2 marca 2005) -
zupelnie sie nie zgadzam z kandydatura sonic youth, ale cos czuje ze kolega Mauss specjalnie ich umiescil, zeby nieco sprowokowac. nie chce powtarzac wczesniejszych opinii, ale dla mnie ostatnie plyty sonicow to jest mistrzostwo swiata, i na pewno slucham ich czesciej niz plyt z laty 80-ych na przyklad. co do r.e.m. jeszcze niedawno mialem inne zdanie, ale patrzac z perspektywy czasu uzasadnionym staje sie twierdzenie, ze powinni sie rozwiazac po odejsciu berry'ego. na up.\ powiedzmy ze bylo jeszcze pare dobrych kawalkow ( ze wskazaniem na walk unafraid ), ale kolejne plyty to niestety porazka. around the sun dalem rade przesluchac w calosci moze ze dwa razy, co mnie smuci bo r.e.m. to byl kiedys moj zdecydowanie ulubiony zespol.
tomek wasko (2 marca 2005) -
muse ! radiohead !Travis !
Better Man (2 marca 2005) -
- Oasis - Rolling Stone
Better Man (2 marca 2005) -
hehe window, widdow, coza roznica :D
cell (2 marca 2005) -
pink floyd - oni jednak sie chyba rozwiazali? ale zgoda ze bez watersa to chuj im w dupe.stonesi - a bo ja wiem, lubie sticky fingers, lubie exile, kiedys u kumpla slyszalem bridges to babylon i bylo calkiem w porzo, ale nie wsluchiwalem sie zbyt wnikliwie. natomiast faktycznie nie powinni udawac ze maja po 50 lat mniej niz maja.rem - zdecydowanie tak. taki zespol po prostu nie moze wydawac czegos takiego jak reveal. massive attack - tu sie nie zgadzam. 100th widdow odstaje od mezzanine ale to wciaz niezly album.. aaa oni wlasnie wydali cos do jakiegos filmu.. nie wiem, nie slyszalem.sonic youth - zdecydowanie sie nie zgadzam, ich plyty pierwszej polowy lat obecnych rozpierdalaja plyty z pierwszej polowy lat 90, a plyty z drugiej polowy lat 90 wogole rozpierdlaja wszystko totalnie. ah, a ich koncerty po prostu mega-calkowicie-absolutnie-nadrozpierdalaja. total jakis.maine kandydaten: u2, mettalica, ministry, rhcp.
cell in motion (2 marca 2005) -
Floydzi już sie rozwiązali (tzn wykluczją możliwośc nagrania kolejnej płyty), a sonic youth...cóż... moim zdaniem okres od 1000leaves do nurse to czas najlepszych płyt tego zespołu. Popieram zdecydowanie kanydature stonesów do rozwiązania. A oto moja piątka1. U22. Live3. Oasis4. Manic street preachers5. Rolling stones
ja (2 marca 2005) -
to jest dobry wątek, ale wydaje mi sie że jeszcze gorsi są ci którzy nie zapomnieli sie rozwiązać ale za to nie omieszkali powrócić z nowymi wokalistami , z jednym gosciem ze starego składu, z perkusistą na wózku inwalidzkim, bez nowego materiału tylko na "pare koncertów zobaczymy jak to sie rozwinie", jest w chuj zespołow które powinne były sie rozwiązać, a nie wiem czy słyszeliscie o zespole Ikara Colt, koles wokalista powiedzial ze kazdy zespół powinnien po 5 latach działalnosci dać se spokój, i tak sie złożyło ze akurat w tym roku 5-tka im stuknęła. i co? nie nie, nie chujów sto. najzwyczajniej w swiecie tego zespołu juz nie ma.i to sie nazywa konsekwencja
ryba2801 (2 marca 2005)