INNE - FORUM
najfajniejsze użycie instrumentu smyczkowego w kawałku
25 lutego 2005co sadzita? ja bym postawił na cos godspeed you black emperor, a wy/?
-
kurwa no co się dzieje, venus in furs,
m. (25 lutego 2005) -
Prince "Purple Rain"
borys d (25 lutego 2005) -
ech, pojebało mi się, chodziło o venus in vers, oczywizm
m. (25 lutego 2005) -
Moje typy, poza tym co juuż było i tak na szybko:"Broken Heart" Spiritualized"Unravel", "Joga" - Bjork
Ruud (25 lutego 2005) -
"Kashmir" Led Zeppelin
Przemek (25 lutego 2005) -
bitter sweet symphony, oryginału stonesow nie znam,heroin, velvet undergroundno i murcof rzeczywiście,
m. (25 lutego 2005) -
a dla mnie........hmmmmmmm.......prościutko ale jakże pięknie: Wilco - Jesus etc z płyty Yankeee Hotel foxtrot
ja (25 lutego 2005) -
unfinished sympathy - massive attack
zwobot (25 lutego 2005) -
Terminus - unwound, definitywnie
The Bootlicker (25 lutego 2005) -
hehe
szatow (25 lutego 2005) -
climbing up the walls
kr (25 lutego 2005) -
The Go-Betweens - Was There Anything I Could Do?Modest Mouse - The Stars Are ProjectorsLech Janerka - Epidemia epilepsji
aimarek (25 lutego 2005) -
mnie się smyki podobają w piosenkach Travisa
BeDe (25 lutego 2005) -
Motorpsycho "The Other Fool" ej, mnostwo jest tego!
Piotrek (25 lutego 2005) -
o! i to jest mój nr. 1 jeśli chodzi o połączenie oryginalności i zajebistości w użyciu smyków. postać cale'a.
mz (25 lutego 2005) -
venus in furs
kr (25 lutego 2005) -
partie smyków u Murcofa
pe (25 lutego 2005) -
mogwai'a c'nie.
* (25 lutego 2005) -
mi sie podobaja w "take me somewhere nice"
* (25 lutego 2005) -
fajne sa w kawalku arab strap "haunt me".
tomek wasko (25 lutego 2005) -
Ludwik van Beethoven - "Pierwsze wyjscie z mroku"
ryba2801 (25 lutego 2005) -
nawet cacy użyte zostały smyki w "How To Disappear", co nie?a tak na poważnie, nie sięgając po absoluty jakieś, to podobają mi się bardzo partie smyków Tindersticks.
Jędrzej (25 lutego 2005) -
apocalypticaa serio to chodzi o najładniejszy temat czy jakąś ciekawą realizację?pierwsze z głowy - talent do zgrabnego wplatania smyków miał zawsze Martsch, w różnych kawałkach, zawsze zajebiście.
mz (25 lutego 2005)