INNE - FORUM

Konsekwencja?

24 lutego 2005

Może jestem za głupi na to żeby to zrozumieć, nie wiem sam, ale...
płyta Fiery Furnaces "Blueberry Boat" dostała tutaj ocenę 8.1, a wstępniak do recenzji ich EPki zaczyna się słowami: "Po chorym, niesłuchalnym, odstraszającym potworze Blueberry Boat".
"What the fuck just happened?" jakby to powiedział pewien "redaktor". Może trochę konsekwencji jednak? To w końcu warto tę płytę przesłuchać czy nie?

imienia brak
  • wystarczy przeczytać recenzję i wówczas znaczenie wstępniaka jest oczywiste.
    Jędrzej (24 lutego 2005)
  • Nie no ja rozumiem że inne osoby. Ale jeśli takie coś się pojawia na głównej stronie, a potem ktoś zerka żeby się dowiedzieć czegoś więcej o poprzedniej płycie i widzi tam niemal pochwalne peany to się zaczyna zastanawiać czy warto sobie tę płytę kupić, czy nie. W takich przypadkach chyba warto trzymać się jakiejś opinii konsekwetnie. A najlepiej nie pisać po prostu takich wstępniaków, bo przecież to zdanie niczego do recenzji nie wnosi.
    brak imienia (24 lutego 2005)
  • yy pisały je różne osoby?a przecież wszyscy powtarzają że to bardzo źle że redaktorzy mają takie same zdania o płytach.więc w czym problem?
    zocha (24 lutego 2005)
  • to chyba sarkazm był.
    fitch (24 lutego 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)