INNE - FORUM
Jennifer L. ma już swoje Toxic panie Borys
23 lutego 2005Nazywa się " Get Right "
-
Przemek napisał:""To właśnie pokrętna ideologia Porcys - zjechać i zrównać z błotem Toxicity, a do upadłego chwalić i bronić Toxic."a co w tym złego? gatunki ci nie pasują? gatunkami myślisz?
zwobot (4 marca 2005) -
ale zapomnialem... przecież przykładowo mZorro jest już zmęczony
widelec (3 marca 2005) -
ja wiem jedno'wielkie dzięki' panowie redaktorzy za podjęcie dyskusji. senkju borys..a teraz pocałujcie dzieci misia w dupe
widelec (3 marca 2005) -
ale porcys nigdy nie był rockowym portalem zdaje się...nawet jak borys pisze o muzie niezal to pisze o niej jak o popie,tam mi się zdaje przynajmniej...poza tym nie kumam co z wartościowaniem ma wspólnego słowko "komercyjny"zdaje się, ze zarówno "toxic" jak i "toxicity" były - w TOP 3: odpowiednio: singli / albumów Bilboardu, cyfry szły w miliony w obu przypadkachco to za sztuczna opozycja ?
polloy (2 marca 2005) -
No cóż, ja uważam że jak na portal muzyczny bądź co bądź mający traktować o rocku, to jest to wybór dość przekorny. Człowiek uważający się za "niezal-rockowego eksperta" (celowo napisałem w cudzysłowiu gdyż tak do końca cięzko stwierdzić co ten termin dokładnie znaczy) chwalący dokonania gwiazdeczek komercyjnego popu, to jest jakieś kuriozum ... Ciekawe czy doczekam dnia, gdy recenzenci P będą rozpływać się w zachwytach nad najnowszymi dokonaniami Carejki lub Hjustonki.
Przemek (2 marca 2005) -
"To właśnie pokrętna ideologia Porcys - zjechać i zrównać z błotem Toxicity, a do upadłego chwalić i bronić Toxic."to świadomie wybrana linia estetyczna, zdaje się...nie rozumiem, co jest pokrętnego w takim a nie innym wyborze, skoro jest on z przekonaniem i dość przekonywująco uzasadnianyoczywiście nie rozumiałbym też, gdyby ktoś na forum metal hammera napisał : "to właśne pokrętna ideologia metal hammera, zjebać 'toxic' a chalić 'toxicity' "
polloy (2 marca 2005) -
nieźle ich podumowałeś:)
Permanent (2 marca 2005) -
To właśnie pokrętna ideologia Porcys - zjechać i zrównać z błotem Toxicity, a do upadłego chwalić i bronić Toxic.
Przemek (2 marca 2005) -
a widzieliscie klip Micheal Gray "The Weekend"? Ładny...
pp (2 marca 2005) -
widzieliscie nowy klip britney? zajebisty, laska jest głupia ale niesamowita
ryba2801 (2 marca 2005) -
na "ultimate kylie" brakuje "turn it into love" ( jak kotś napisał - Kylie turning into morrisey!)i "some kind of bliss"!!!
polloy (2 marca 2005) -
kumam :)przez chwilę się ucieszyłem, bo przeczytałem w twojej wypowiedzi, że "wolno mi nie lubić toxic". ty jednak nie jesteś z redakcji. no tak.. to by było za piękne :)w takim razie jakby ktoś z porcysa chciałby jeszcze się ustosunkować - byłoby całkiem miło. szczególnie, że wszystko z mojej strony zostało napisane.pozdrawiam----------------------------www.aspnmiedz.lca.pl
widelec (1 marca 2005) -
ja nie jestem z redakcji!!!ja się nie zgadzam!!!szczególnie na taką insynuację :)))
fels (1 marca 2005) -
może..w kwestii wyjasnienia - cięzko nie orientować się w twórczości spears, skoro gra ją wszystko co posiada fonię. nie będę wciskał komuś, że nie wiem co to program bar, skoro mam polsat w domu. znam więc "twórczość" pani spears, ale nie kupuję jej płyt/nie oglądam jej klipów, bo muzyka, którą spears wykonuje nie rusza mnie, jest mi obojetna. dlaczego? nic w niej nie znajduje. naprawdę.. pomijając wszystko co napisałem wyżej o sprawach jakby wokół muzycznych, jej muza jest po prostu płytka i kiczowata. toxic dla mnie też jest takim numerem. nie różni się od reszty jej singli. to chyba jest jakiś argument. nie chce mi się jednak rozbierać tego numeru na kawałki i opisywać gdzie widze ten kicz i tandetę.i tak namarginesie: wielokrotnie spotkałem się na porcysie z recenzjami, których opinie były wyrażane na podstawie doznań czysto muzycznych. dlatego wy (ty? porcys?.. nie wiem czy jesteś z redakcji) też słuchajcie i nie zgadzajcie się na ogólnie przyjęte symbole. czasami myśle, że robicie to wybiórczo, bo tak wam pasuje. dlatego uważam, że toxic to kamyczek, który wrzuciliście do własnego ogródka.pozdrawiam
widelec (1 marca 2005) -
a ten swoje...chodzi po prostu o to, byś nie przykładał do jej oceny tych kategorii, które przykładasz, bo to puste kliszeto nie ma znaczenia czy ona jest wytworem skoro jej kawałek jest dobryskoro nie jest dobry - też nie ma... po prostu jest syfny, ale nie dlatego, że jest produktem, tylko syfnym produktem...radiohead też są produktem - są w wielkiej wytwórnii, pisze o nich wielkonakłądowa prasa, ktos daje kasę na clipy, puszcza je ta sama mtv co britneytwoje bez-myślenie , że britny jest be i syf i kicz,niczym nie różni się od bez-myślenia nastolatek, dla których jest idolkąto podobne przyjmowanie tego co wciskają Ci media,tylko a'rebourpo prostu ty masz kontakt z innymi kanałami informacji, ale przyjmjesz je równie bezkrytyczniepowtarzam: może Ci się britney nie podobać, ale póki co nie napisałeś dlaczego Ci się nie podobasłuchaj, myśl, wymagaj od siebie, nie zgadzaj się na ogólnie przyjete symbole be toxic!
fels (1 marca 2005) -
wielkim aktorom tak.. spears to nie dotyczy.tylko, że generalnie zaczynamy mylić trochę pojęcia. spears jest produktem komercji, wymyślonym i wykreowanym od samego początku do końca w/g konkretnego planu, pod tanie gusta mało wymagającej wiekszości słuchaczy. jest symbolem tandety i kiczu. jest słaba, tak samo jak toxic jest słaby. nie obwijajmy gówna w bawełnę.
widelec (1 marca 2005) -
co lepsze - przejmujące i wzruszające , albo pełne erotycznego napięcia, albo po prostu fajne wykonanie cudzego zajebistego numeruczy średnie, mierne wykonanie włąsnego przeciętnego?dla mnie większym artystą będzie nr.1w dupie mam nakłąd pracy nr.2, skoro nic to wykonanie, ten audio message (,że strywializuję) nie mówi, nie obchodzi mnie jego autor.gdy mówi - w 1, też niewielkim aktorom nikt nie ujmuje kunsztu, tylko dlatego, ze mówią nie swoim tekstem.
fels (1 marca 2005) -
po pierwsze to tylko w taki sposób odbieram muzykę. zawsze najpierw słucham.. wszystko to o czym pisałem wyżej to tylko dopełnienie całości. wiesz.. słuchałem tego numeru i on niczym nie różni się od reszty. przekaz audio jest tandetny, jak cała britney. NAWET jesli ktoś myśli inaczej, to (i tu własnie dopiero cała reszta) nie róbmy z pani spears artystki, bo ona jest tylko odtwórcą (ładnie pokolorowałam ta malowankę?). miernym w dodatku..
widelec (1 marca 2005) -
"toxic" nie musi Ci się podobać , ale zacznij myśleć / słuchać amodzielniezamiast odwoływać się do głupich stereotypów i klisz kiedy poznawałeś po raz pierwszy "paranaoid android" nie wiedziałeś czy kompozytorami byli yorke / greenwood czy dennis / karlsson / ziutek gralak.mogłeś przypuszczać, ze to utwór autorski, ale mogło się zdarzyć inaczej.100% pewności kto napisał ten song nie masz nadal - wiesz tylko kto go podpisał :)nevermind, oceniałeś to, co słyszałeś, to co dochodziło z głosników.zrób tak samo z britney,masz przekaz audio - jeśli chcesz uczciwie oceniać muzę, produkcję, wykonanie, kreację, preformance, message gówno powinno cię obchodzić, czy panna macha dupą i czy kompozytorem jest gruby pryszczaty wujek z wąsem.wszystko inne jest ideologią
fels (1 marca 2005) -
nie wiem.. może ja to źle odbieram, ale... piszecie o tym toxic, jakby to był jakiś wielki numer. ja rozumiem, że można coś mierzyć skalą wielkiego utworu/płyty. można napisać, że ktoś ma już swój dark side of the moon, że ktoś nagrał swoje paranoid android.. ale kurwa, kto to jest b.spears??? płytka blondzia (inteligencja: zero, uroda: pani jest zerem pani spears) o tragicznie słabym wokalu, która zaśpiewa wszystko co się jej napisze. spears jest komercyjnym produktem muzycznym typu big mac w mcdonalds. do strawienia na szybko, a wy dorabiacie do tego jakąś ideologie. toxic to mają dennis, jonback, karlsson i winnberg, bo oni (kimkolwiek są - sorry za ignorancję) napisali ten numer od początku do końca. spears go tylko sprzedaje, jak hamburgery upieczone przez wujka mcdonalda..numery spears są z każdą płytą coraz gorsze. gdyby nie pokazywała coraz wiecej w swoich klipach, nikt by już jej nie słuchał. to muzyka dla szesnastolatków, których bawi granie pokroju radio eska.teraz najwazniejsze.. ja sie nie napinam, nie wyśmiewam was, ale czy ktoś z redakcji mogłby podjąć dyskusję i wyjaśnić mi wtf? i nie każcie mi czytać playlisty. czytałem to kilka razy.. i nie przekonuje mnie tam nic.
widelec (1 marca 2005) -
owszem, "get right" to, w skali i estetyce j-lo, jej "toxic"!! zajebisty kawałek. jakkolwiek, playlist o "all I have" chciałem napisać jeszcze w zeszłym roku i on opisuje sytuację SPRZED Rebirth, co chyba łatwo wyczytać. mistrzowe "get right" doczeka się oddzielnej wzmianki w najbliższych dniach. (inna sprawa, że takie zawijasy wokalu to Beyonce smażyła na Writing's On The Wall z palcem w nie powiem gdzie.)
borys d (1 marca 2005) -
boszsz..no następni. Słuchajcie.. Toxic..mógł się przydażyc..Britney..J.Lo.. albo kurde..innej tego typu żenadzie..żadna różnica. Po prostu przychodzi pan producent z hitem i mówi.."masz szparka- pospiewaj tak i tak..będą dulary" i tyle. To dobra piosenka... bo dla "gwiazd" za dziesiątki milionów dularów produkuje się ładne wpadające w ucho gawiedzi piosenki i już. Dla gwiazd pop kategorii Z..jak np. Edyta Górniak..zostają tzw. pomyje..które nie mają melodii i ogólnie..trzymają się na tapecie. Z drugiej strony..śmieszy Borys..skoro potrafi objechać porządną kapelę ..a ..he he ..taka papa mu się podoba.. gratulacje- no comment
Krist (27 lutego 2005) -
sorry ale przy "toxic "noga mi sie sama rusza, natomiast "oops i did it again" jest nudneeee [jak flaki z olejem np.]nara pees.jenny sucks. [w calosci]
* (25 lutego 2005) -
Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!Borys wciska wam taki kit, że Toxic to dobra piosenka, a wy w to ślepo wierzycie.Otóż nie Toxic to wielkie gówno niewiele lepsze od Oops I didn't again!Przy żałosnych cukierkowych pioseneczkach Britney, Jennifer jest wielką artystką!!!
BeDe (25 lutego 2005) -
Ludzie, przecież J. Lo jest brzydka jak noc!!! Co do piosenki 'Get Right', to Jenny postawiła na kiepskich producentów, nawet 'Toxic' jest lepsze...
Calineczka :P (25 lutego 2005) -
no juz kiedys pisalem gdzies tam o Play, i jesli jakikolwiek kawalek j.lo zasluguje na porownanie z toxic to ten wlasnie
krewki (24 lutego 2005) -
–zmieniak ma racjęBritney bleeeeeeeJ.Lo okeyAle nie czarujmy się Toxic to nie jest żadna dobra piosenka. Tymbardziej Get Right itp
Permanent (23 lutego 2005) -
"All I have" to chyba najgorszy kawałek J.Lo :/
Przesada (23 lutego 2005) -
No bo Jehnny to w ogóle zgrabna sukczka jest i ma taką dupcie, że Britney jej może tylko pozazdrościć.
zmieniak (23 lutego 2005) -
oł dżizas
orygenes (23 lutego 2005)