INNE - FORUM

Queen

20 lutego 2005

od jakiegos już czasu przeglądam to forum, pokazał mi je przyjaciel, który jest tu bywalcem. jest tu troche wątków typu "najlepszy utwór", najlepsza płyta" itp., w tych wątkach duzo różnych propozycji, ale... wśrod tych "naj" bardzo brakuje mi Queen.
w muzyce jak w życiu mało co jest obiektywne, ale mysle ze wiekszosć z Was zgodzi sie ze mną, ze Brian jest świetnym gitarzystą, Freddie był genialnym wokalistą i niebywałą osobowością, ze maja w dorobku fenomenalne płyty (chocby Innuendo czy A night at the opera) i utwory (od najbardziej znanych jak Rapsodia do tych troche mniej jak choćby Good old-fashioned lover boy czy Mother love - tez przeciez świetnych).
jest tez w koncu queen grupą, która zostawiła po sobie mnóstwo rozpoznawalnych przez wszystkich na całym świecie utworów (Rapsodia, We are the champions, I want to break free, Friends will be friends, Radio ga ga itd itd) - w tej kategori sa konkurencja nawet dla beatelsów
kończąc, bo sie rozpisałem: sprobujcie na chwile zapomnieć jak bardzo i od dawna już Queen jest Wam znany i napiszcie prosze kilka zdań, co w tym zespole cenicie najbardziej albo wręcz odwrotnie - bo i takie opinie przyjmę z pokorą:)

pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi
greg

greg
  • wszystkie z płyt które wymieniłeś znam poza sha, które muszę poznać, bo wszyscy mówią, że b.dobre. jeszcze dyskografia z lat 80-tych miewa pewnie dobre pozycje...
    camel (15 września 2012)
  • Bardzo dobre są Queen II, Sheer Heart Attack, Night at the Opera, News of the World, A Day at the Races, Hot Space(choć to kontrowersyjna rzecz, duża zmiana w stos. do poprzednich płyt). Z późniejszych wzruszające są Innuendo i Made in Heaven.
    paj (14 września 2012)
  • *'odkopuję' oczywiście
    c. (14 września 2012)
  • odkupuje wątek: przesłuchałem w końcu w całości, dokładnie jazz i news from the world - i są to świetne płyty, kto wie czy nie najlepsze w Ich dyskografii. Inna sprawa, że jak ktoś zaczyna swoją przygodę z tym zespołem niech ją zacznie od Greatest Hits I, bo to jest najbardziej reprezentatywna dla nich "rzecz". Melodie, harmonie głosowe, riffy, głos Freediego - działa tak samo jak 20-30 lat temu imo.
    camel (14 września 2012)
  • patrz: –em c, 21/10/2008 21:53
    sivi (18 października 2009)
  • moja dziewczyna jest wielka fanką queen. chcialbym jej na urodziny sprawic prezent w postaci koncertu na dvd. jesli sa na tym forum fani tego zespolu, moze powiedza mi jaki jest najlepszy koncert, ktory mozna kupic na plycie.
    simon (18 października 2009)
  • popieram. koncert świetny, oglądam go nieraz.
    .maciek (23 października 2008)
  • chcialbm oswiadczyc ze queen jest najlepszym zespolem jaki kiedykolwiek istnial, wszyscy mozecie spierdalac, dziekuje. http://www.youtube.com/watch?v=r8XsxosRPV4 nie moge ogladac tego bez usmiechu od ucha do ucha. wspanialosci. sciagnalem sobie live at wembley dvd. ostatni raz to ogladalem u kolegi na vhs jakies, e, 14 lat temu? no total.
    em c (21 października 2008)
  • sluchal ktos cosmos rocks?
    ????????? (28 września 2008)
  • przeciez koncert w stoczni odwolany –..., 2/7/2008 00:36 O_0 ?!
    sivi (2 lipca 2008)
  • przeciez koncert w stoczni odwolany
    ... (2 lipca 2008)
  • Moglibyście nie odmieniać Kłinu? To wieśniackie jest.
    Latryna (2 lipca 2008)
  • Ej, no przecież ten riff z drugiego kawałka to ewidentna zrzynka ze "Squirrel Song" Shellaca !
    fritz (2 lipca 2008)
  • wiadomo, nic freddiego nie zastąpi :( choć zastanawiam się, czy by nie pojechać do tej stoczni, dla samego red special choćby...
    sivi (2 lipca 2008)
  • wydają nową płytę 1 sierpnia (chyba) są nawet nowe kawałki: http://youtube.com/watch?v=VYl-_uZcu64 http://youtube.com/watch?v=f3ovN40FwRI http://youtube.com/watch?v=IdampVFkCac eh szkoda ich ;/
    ... (1 lipca 2008)
  • a w ogole kiedy mamy "ku" i zastepujemy "k" litera "q" co by bylo trendi i jazzi to nie ma chyba sensu zostawiac litery "u" bo "q" wymawia sie przeciez "ku". wqrzajace.
    em c (16 października 2007)
  • camel, to napisz koniecznie, jakie wrażenia.pzdr
    olaola (16 października 2007)
  • dzieki za rekomendacje, ale w domu od kilku dobrych lat lezy nieprzesluchne jeszcze winylowe news from the world. taki se prezent zrobie i te plyte przeslucham dzisiaj. a pozniej sha. pzdr
    camel (16 października 2007)
  • camel, ale jakbyś miał okazję - to poznaj całość. Live Killers - faktycznie byly tam trzy utwory z SHA o ile się nie mylę, plus kawałek Killer Queen. Ale to tylko reprezentacja. Bardzo zachęcam do całej SHA. Zwłaszcza - obie części In the Lap of the Gods.
    olaola (16 października 2007)
  • gregu, nie pomyslles forum, a jakt ktos uwaza inaczej to sie myli. mialem napisac ze moze spierdalac, ale ma byc kulturalnie, nie? queen, kurwa, wymiata. albumow nie pamietam bo mialem cos kolo 9 lat, ale ostatnio sobie puscilem kilka piosenek na youtube. musze sobie posciagac jakies plyty bo sterty klinowych kaset ktore gdzies leza sa podejrzewam juz nie sluchalne. jazz pamietam ze bylo zajebiste i ciut inne niz wczesniejsze plyty. a, a w ogole to nieprawdopodobnie niesamowicie utalentowani muzycy byli.
    em c (16 października 2007)
  • nie bylo okazji poznac niestety, ale wydaje mi sie ze na live killers byla niezla reprezentacja sha
    camel (16 października 2007)
  • to i ja pójdę dalej: 4. Live Killers 5. Jazz –camel, a znasz Sheer Heart Attack?
    olaola (16 października 2007)
  • nie znam szczegółowo całej dyskografi Królowej ale: 1. Greatest hits 1 2. Live Killers 3. Innuendo / Greatest hits II 4. Night at the opera / A day at the races 5. Jazz
    camel (16 października 2007)
  • Podejmę próbę powrotu do tej fascynującej dyskusji. Do wpadek zaliczyłabym, oprócz Flasha, Hot Space. W ogóle dekada między The Game (1980) a Innuendo (1991)to słabsze płyty Queenu. Sporo na nich fajnych singli, ale to nie są już płyty tak totalne jak I, II, Sheer Heart Attack, A Night at The Opera, A Day at The Races (czyli lata 1973-1976). Płyty Queen do 1976 roku uważam za klasyczne i wielkie, ANATO jest wręcz genialna, ale najbardziej ubóstwiam z tego okresu SHA. News Of The World (1977) to dla mnie swego rodzaju zapowiedź płyt Queenu z lat 80.: parę udanych piosenek, trochę wypełniacza. Queenowy eklektyzm niepostrzeżenie przechodzi tu w brak spójności. Ale wciąż jest dobrze.Jazz (1978) jest wg mnie o wiele lepszy i więcej w nim klimatów z SHA czy ADATR. No i koniec lat 70. LIVE KILLERS - jeden z najlepszych albumów koncertowych w ogóle,fantastycznie zagrane, wielkie podsumowanie lat 70. w muzyce Queen. The Game było początkiem ery plastiku w dyskografii Queen (chociaż całkiem przyjemnym), ale potem już było wg mnie kiepsko, nudno, nijako.I żadne Radio Gaga i czy I Want To Break Free mnie nie przekonuje. Mam tylko sentyment do A Kind of Magic - bo to pierwsza płyta Queen, jaką usłyszałam. No i Innuendo - w zasadzie logiczna kontynacja lat 80., ale co za jakość!!! Łabędzi śpiew. Podsumowując - moja pierwsza trójka: 1. Sheer Heart Attack 2. A Night at The Opera 3. Innuendo
    olaola (16 października 2007)
  • Jak śmiecie obrażać Queen!!! To najgenialniejszy zespól jaki kiedykolwiek istniał!
    Genia (18 grudnia 2006)
  • miła rozmowa.
    palczak90 (15 grudnia 2006)
  • taa, wiemy
    i co z tego? (15 grudnia 2006)
  • Jesteście żałośni... ;/
    Asshole (15 grudnia 2006)
  • Właśnie obejrzałem dziś sobie Queen - Live at Wembley Stadium.Piękne.
    Chuj wam wszystkim w dupę nędzne sukinsyny tudzień kurwy nie mające jaj. (3 sierpnia 2006)
  • To dobrze! Miło z twojej strony, że rozumiesz! Ale podejrzewam, że nie wszyscy to zrozumieją!
    Wqurwiona (1 sierpnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)