INNE - FORUM
porcys vs screenagers
10 lutego 2005komu bardziej ufacie?
-
jak dla mnie sprawa jest prosta, fan pisał i fan dodał recke ze screenów bo tam im postawili wysoka notęjeżeli jest to jakaś akcja promocyjna chłopaków (i dziewcząt rzecz jasna, szczególnie koleżanki pozdrawiam) ze screen, a z góry zakładam, że nie, to było by to co najmniej nieeleganckie. Wikipedia to wspaniała inicjatywa bla bla bla nie wykorzystujmy jej do chamskiej autopromocji! no tośmy wpadli w ckliwą nutę...(jak już jesteśmy przy hołdach dla informatyków - cześć i chwała ludziom z Firefox'a za to ze wsadzili sprawdzanie ortografii do wersji 2.0)
tygrysia maska (29 października 2006) -
http://pl.wikipedia.org/wiki/TV_on_the_Radiodół strony (linki)porcys tak nie ma
machu p (29 października 2006) -
Dzięki, internet mam ograniczony(powiedzmy, że w pracy) dzięki za adresy:)
natalla (22 lutego 2005) -
A wystarczy trochę poszukać:http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=132902http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=697111
fan (22 lutego 2005) -
trudo o obiektywizm jak bardzo się cos lubi..uwielbiam Interpol od 3 lat ...próbuję LEGALNIE zdobyć płytę, obie zresztą, w żadnym sklepie nie ma w Kraku:((tak samo Flunk i wiele fajnej muzyki niewydanej w Polsce...pozdrawiam wszystkich wyznawców muzyki:))
natalla (22 lutego 2005) -
hahaha, sorry za dużo palenia, wszystko mi się pierdoli, jak widać powyższe zdanie rownież się zechciało..
m. (20 lutego 2005) -
jedyna* oczywiście, a swoją drogą chciałbym ciekawie byłoby spotkać owego Piotrka, podobno to sąsiad Maćka Cieślaka jest,
m. (20 lutego 2005) -
heh, jedyny polska płyta który zrobiła na mnie tak duże wrażenie to "dni wiatru", "Piotrek" dezorientuje, pochłania i miażdży.
m. (20 lutego 2005) -
"mowcie sobie co chcecie" (w 90% przypadkow nie ma tego) gdy uslyszalem "Piotrka" po raz pierwszy w radiu, jakos styczen-luty 2001, jeszcze przed wydaniem plyty, to poczulem sie b.mocno zdezorientowany. ciezko mi opisac uczucie, ktore towarzyszylo temu pierwszemu przesluchaniu, ale to brzmialo jak transmisja z sali psychiatryka. cokolwiek. w ogole na poczatku wydawalo mi sie, ze wlasnie wlaczylem reportaz radiowy albo ze to jest np. nagranie z podsluchu. totalna dezorientacja. niesamowity kawalek, szczegolnie przy pierwszym przesluchaniu wlasnie.
Piotrek (19 lutego 2005) -
Ok, dotarłem do tego, sorry. Recezja Borysa świadczy chyba, że w załodze Porcysu nie ma co do Piotrka zgody, więc nie można słow mz traktować jako "oficjalnego stanowiska" całej ekipy.
kr (19 lutego 2005) -
Ja cytowałem w swoim poście kogoś innego (chyba mz) z podsumowania roku 2001. Tak więc nie jest to moja interpretacja słów Borysa, a prawdziwy cytat, z którym zresztą się zgadzam...
Ruud (19 lutego 2005) -
Przyznaję jednak, cytat o Piotrku nie był najszczęśliwszy.
kr (19 lutego 2005) -
lepsze jest screenagers. porcys to błazny.
przedskoczek (19 lutego 2005) -
Mi tam Piotrek się podoba. Recencji z Porcysu nie pamiętałem, przed chwilą przeczytałem ją na nowo i zinterpretowałem słowa Borysa nieco inaczej niż Ty. ""Piotrek" to INTRYGUJĄCY zapis czyjegoś monologu na tle transowego podkładu.". To co jest dalej, "Trochę może denerwować", to po prostu stwierdzenie, że Piotrek i całe Dni Wiatru, to płyta trudna, nie dla wszystkich. Pisząc, że można zrezygnować, p. Dejnarowicz chyba nie miał na myśli skipa, bo przecież w następnym zdaniu napisał: "Jeśli jednak stchórzymy, to ominie nas kolejny delikatny krajobraz: cudny "19 XI".". Trudno rozstrzygnąć, "co tak naprawdę autor miał na myśli", więc chyba warto, żeby on sam się do tego odniósł.
kr (19 lutego 2005) -
"Jak porównać "Piotrka", którego każdorazowe przesłuchanie od początku do końca wymaga ode mnie olbrzymiego samozaparcia,(...)"No akurat co do "Piotrka" jest zgoda między Porcysem i Screenagers:"chyba każdemu zdrowemu psychicznie człowiekowi na pierwsze dźwięki "Piotrka" palec automatycznie wędruje w kierunku przycisku "skip" na odtwarzaczu"Chciałem jeszcze zapodać cytaty z recenzji "Mount Eerie" (ze Screenagers), ale albo coś z moim wzrokiem nie tak albo ją usuneli... Czyżby się chłopaki nawróciły? Czy też może...
Ruud (19 lutego 2005) -
"Po genialnym debiucie z 2001 roku (album "Pomarańcza"), formacja Akurat zaprezentowała nam jego następcę - krążek zatytułowany "Prowincja".""Panie i panowie. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z przełomem w polskiej muzyce niezależnej. Pierwszym jego symptomem był wydany niedawno w wytwórni Europeans Records minialbum formacji Saturnday.""I tu minus jeden punkt dla Estjesa (możecie ten punkt odjąć recenzentowi – nie skończyłem jeszcze przyspieszonego kursu skandynawistyki). Nie wiemy co on chce nam powiedzieć!""Miłośnicy projektów z cyklu "ledwo da się tego słuchać" są zapewne zachwyceni." ( to o Dniach Wiatru)"Jak porównać "Piotrka", którego każdorazowe przesłuchanie od początku do końca wymaga ode mnie olbrzymiego samozaparcia,(...)""Jako pierwszy wypłynął wtedy Hey, z rewelacyjnym Music, Music - albumem na prawdziwie światowym poziomie.""Muse potrafi grać, potrafi tworzyć nieprzeciętne melodie, a Bellamy ma niesamowity głos.""Jeśli jesteście naprawdę zdesperowani, możecie posłuchać tej muzyki. Jak dla mnie zupełnie bez entuzjazmu. „Fuck The Pain Away” jest zdecydowanie najlepszym utworem na płycie, co nie znaczy wcale, że dobrym."To wszystko ze screenagers.No, i co jest lepsze - screenagers czy Porcys? Przeczytajcie sobie jeszcze wywiad z Dymitrem i recenzję pierwszych Coolek.
kr (19 lutego 2005) -
Muse jest gorsze od Radiohead, ale w żadnym razie tak megachujowe jak chcą porcysi. Z tym, że stosunek wobec Muse to chyba niekoniecznie główna linia podziału między serwisami;)
Nn (18 lutego 2005) -
permanent - tylko się nie migaj i nie mów że to literówka była :)
zwobot (18 lutego 2005) -
Porcys to błazn.
Permanent (18 lutego 2005) -
"Które recenzje sprawiają, że sięgacie po płyty?" Dobre!
stefan (14 lutego 2005) -
nie moge uwierzyc w to co czytam.ludzie no, Screenagers?!...
gw (13 lutego 2005) -
porcysowi nie posłużyło forum, bo obnażyło zarówno redkcję i czytelniów z wybitnie niskiego poziomu. Chała. Chamstwo... Do tego stopnia, że wydawałoby się że to jest serwis jakichś wiejskich rytmów, a nie dobrej muzyki. Na Screenagers panuje przynajmniej kultura i fachowe słownictwo. Muzycznie nie trzymam niczyjej strony.
dziękuję. (13 lutego 2005) -
A ja wcale nie uważam, by Muse było w jakiś znaczący sposób gorsze niż Radiohead. Jest w ich muzyce coś w czym nawet są od nich lepsi - to bardziej żywiołowe i energetyczne granie.Ciekawe czy wytną mi tego posta za niezgodność z linią programową partii ... ups, Porcys.
Przemek (13 lutego 2005) -
z tym Muse to było tak, że kiedyś kumpel strasznie mi to zachwalał, mówił: "szafi ty takiej dziwnej muzyki słuchasz na pewno Ci się spodoba, mają świetnego wokalistę, tyle emocji jest w tej muzyce..." co tam pożyczyłem od niego płytkę, przesłuchałem i stwierdziłem, że kumpel padł ofiarą emocjonalnego oszustwa. po kilku dniach przychodzi po płytkę no i pyta się jak mi się podobało, a ja mu mówię ku jego wielkiemu zdziwieniu, że to jakiś matactwo jest i że chętnie mu pożyczę coś radiohead albo jeffa buckleya, by się przekonał co znaczy świetny wokalista i emocje w muzyce... po kilku dniach pytam się go jak tam radiohead mu się podoba, a on na to, że kiedyś mi wspominał żebym mu żadnych dziwactw nie wciskał, że wokalista wyje strasznie itp, itd... po jakimś czasie trafiłem pierwszy raz na porcys, przeglądam recenzje, czytam recke "Orgin of Symetry"(http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=80), zaczynam szanować ten serwis...
szafi (13 lutego 2005) -
szafi, właśnie uśmierciłeś następujące serwisy i czasopisma:Drowned in SoundAlternative PressFilterDot MusicNMEThe GuardianQ MagazinePlaylouderTiny Mix TapesScreenagersDrawer BBlender> porcysowi można wiele zarzucić, ale przynajmniej do niedawna serwis miał klimat.Serwis miał klimat i miał dobrych recenzentów. W tej chwili dobrych recenzentów zastąpili mierni gówniarze (eg. red. Mrożek) a klimat próbuje się zbudować na przekleństwach i angielskich wstawkach, which isn't a cool thing anymore. A obiektywizm? Płyty Muse i wspomnianego gdzieś w innym wątku Delays raczej zbierają pochlebne opinie, co każe po raz kolejny zastanowić się nad zdolnością Porcysa do odróżnienia dobrej płyty od złej.Komu bardziej ufam? Z przykrością stwierdzam że już od dłuższego czasu Screenagers.
poorcys (13 lutego 2005) -
ps. nawet Gackowa zauważyła że z tym Muse jest coś nie tak.
szafi (13 lutego 2005) -
porcysowi można wiele zarzucić, ale przynajmniej do niedawna serwis miał klimat. screenagers nie podchodzi mi zupełnie - koszmarna grafa, słabe recenzje...sorry, ale jeśli jakiś serwis zachwyca się takim arcygównem jak Muse to dla mnie nie istnieje.
szafi (13 lutego 2005) -
mi sie zdaje, ze oba serwisy są rownie chujowe pod wieloma wzgledami.z reguly takie serwisy sa do bani. a zwlaszcza polskie.
mf (13 lutego 2005) -
toz to spisek!!!jestesmy w pułapce!!! screenagersi tu są!!!
ja (13 lutego 2005) -
mi się zdaje, czy tu tylko screenagersi się wpisują?
czarna wołga adam małysz (12 lutego 2005)