INNE - FORUM
porcys vs screenagers
10 lutego 2005komu bardziej ufacie?
-
na świecie? –Low, 18/4/2007 00:50 nie, w naszym pojebanym kraju
N (18 kwietnia 2007) -
>>>mnie tu zabciu nie ad-homuj, tylko podaj jakies miejsce niedoceniania dla rownowagi >>Kuba Ambrożewski Dzięki „16 Lovers Lane” The Go-Betweens otarli się o to wszystko, czego nie dane im było zaznać przez całą dekadę. Wyruszyli w światową trasę z pukającymi do bram mega-popularności R.E.M., „Streets Of Your Town” stało się jednym z ulubionych singli BBC, krytycy jak zwykle zapiali z zachwytu – wśród nich od lat wielcy kibice zespołu, John Peel i Robert Christgau. Nic z tego tak naprawdę nie wyszło. Album był ostatnim tchnieniem The Go-Betweens w pierwszym, najlepszym etapie działalności i przesądził o przypięciu im etykietki numeru jeden wśród kultowych zespołów, które nigdy nie zaznały smaku komercyjnego powodzenia. Napięcia pośród muzyków i frustracja spowodowana ponownym pominięciem grupy doprowadziła do jej rozpadu w końcu 1989 roku, pomimo rozpoczęcia prac nad następcą „16 Lovers Lane” (wśród fanów krąży zapis tzw. „Botany Sessions” z 27 nowymi utworami). „Szliśmy łeb w łeb z Madonną. Przez minutę.” – stwierdził McLennan. Lindy Morrison była bardziej dosłowna: „Jedynymi ludźmi, którzy nas polubili była grupka onanistycznych krytyków i paru studentów”. >> allmusic The Go-Betweens were perhaps the quintessential cult band of the '80s: they came from an exotic locale (Brisbane, Australia), moved to a major recording center (in their case, London) in a sustained bid to make a career out of music, released album after album of music seemingly tailor-made for the radio in spite of their having little use for contemporary Top 40 musical/lyrical formulas, and earned considerable critical praise and a small but fervent international fan base. mam dalej szukać ? bo mi sie kurwa szczerze mówiąc nie chce już dla ciebie poświęceń robić
:/ (18 kwietnia 2007) -
Ethan graj fair, podpisuj się swoją ksywką
tygrysia maska (18 kwietnia 2007) -
>>a widzisz, ja ja znam z rejta, gdzie dzieciaki na jej punkcie troche szaleja (im nizszy wiek uzytkownika, tym blizej do piatki) no widzisz, więc chuja wiesz co nie przeszkadza ci sie mądrzyć –:/, 18/4/2007 00:44 mnie tu zabciu nie ad-homuj, tylko podaj jakies miejsce niedoceniania dla rownowagi odnosnie zenujacych przepychanek: takie rzeczy sie jak internet dlugi i szeroki robi przez PM, ale tu tego nie ma :(
dżedajte (18 kwietnia 2007) -
na świecie?
Low (18 kwietnia 2007) -
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=4246 co by zamknąć temat "niedocenianego" Go-Betweens
wyszukiwarka (18 kwietnia 2007) -
>ryba gdzies tam wyzej w zasadzie napisal wszystko to, co ja mialbym do powiedzenia o screenagers (coraz czesciej sie ostatnio zgadzam z ryba, co sie dzieje w ogole). mianowicie czytanie recek obu jakubow, choc w sumie glownie ambrozewskiego, jest dla mnie zazwyczaj przyjemnoscia. za pozostalymi writerami nie przepadam. dziekuje ze uwage. K.A. jest w tej chwili jednym z najlepszych zanwców jeśli chodzi o lata 80-te
N (18 kwietnia 2007) -
>>a widzisz, ja ja znam z rejta, gdzie dzieciaki na jej punkcie troche szaleja (im nizszy wiek uzytkownika, tym blizej do piatki) no widzisz, więc chuja wiesz co nie przeszkadza ci sie mądrzyć
:/ (18 kwietnia 2007) -
dobra, dzieci spac juz, a nie jakies zenujace przepychanki urzadzacie i to wykorzystujac do tego tak zacna kapele jak go-betweens. ryba gdzies tam wyzej w zasadzie napisal wszystko to, co ja mialbym do powiedzenia o screenagers (coraz czesciej sie ostatnio zgadzam z ryba, co sie dzieje w ogole). mianowicie czytanie recek obu jakubow, choc w sumie glownie ambrozewskiego, jest dla mnie zazwyczaj przyjemnoscia. za pozostalymi writerami nie przepadam. dziekuje ze uwage.
tomek wasko (18 kwietnia 2007) -
a widzisz, ja ja znam z rejta, gdzie dzieciaki na jej punkcie troche szaleja (im nizszy wiek uzytkownika, tym blizej do piatki) a nie szaleja np za Beat Happening, ktore jest jedna rzecza z tych kilku rzeczy lepszych a tak na marginesie to nie wiem jak bardzo mocniej moze byc forum screenagers cywilizowane, jesli tam takie duze koniki maja, co na nim tu przybyles
dżedajte (18 kwietnia 2007) -
Screenagers jest bardziej przyjazne czytelnikom, na Porcys jest presja na "jacy to wspaniali, pionierscy i osłuchani jesteśmy". Zbawienny wpływ Krystyny Jonkisz trochę pomógł. Redaktor Naczelny już nie dyskutuje, Michał Zagroba wypowiada się bardzo przyjaźnie, młodsi redaktorzy muszą się wyżyć. Screenagers cytuje Porcys bez żadnych problemów. Szukacie wrogości na siłę. Ponoć Kazik żyje poniżej minimum socjalnego. Ponoż Kazik żyje powyżej minimum socjalnego. A co do "komu ufacie" Nie ufam nikomu Kocham tylko tych co na to zasłużyli Jeszcze nie szeleszczę kasą Tak jak klasą z winyli Patrz komu ufasz Patrz, patrz komu ufasz Patrz komu ufasz Patrz, patrz komu ufasz Patrz komu ufasz Patrz, patrz komu ufasz Patrz komu ufasz Patrz, patrz komu ufasz
herr flick (18 kwietnia 2007) -
no i zawsze jest tak samo licytacja kto bardziej ciętą ripostę dowali, kto kogo bardziej zniszczy; moja lista to tylko to co ja poznałem dzięki screenom w odpowiedzi na zarzut że nic nowego nie można na nich poznać; no ja dla siebie te wyżej wymienione kapele odkryłem co sprawiło mi dużo radości i tylko tyle; to był mój ostatni post w tym wątku, można gryźć dalej
zmywak (18 kwietnia 2007) -
>>>panie niezadowolona mordko, correct me if i'm wrong, ale The Go-Betweens to chyba taka dosyc czesto przeceniana grupa z Australii z lat 80-tych? myśle, że dla swojego dobra nie powinieneś się już nie wypowiadać w kwestiach, o których nie masz pojęcia jeśli juz coś to niedoceniana - niesłusznie zresztą
:/ (18 kwietnia 2007) -
cos nie tak? akurat dopierdoliłeś się do płyty, do której ciężko się dopierdolić o cokolwiek –N, 18/4/2007 00:05 WTF w takim znaczeniu, ze pojecia nie mam, jak z tamtego roku mozna wybrac solidna i malo ekscytujaca plytke B&S na druga pozycje. bylo co najmniej ze dwadziescia piec lepszych, ktore jak chcesz moge wypisac panie niezadowolona mordko, correct me if i'm wrong, ale The Go-Betweens to chyba taka dosyc czesto przeceniana grupa z Australii z lat 80-tych? (przeceniana, bo tez bylo pare lepszych, z tym ze akurat nie z Australii)
dżedajte (18 kwietnia 2007) -
no i nie jestem tak osłuchany widać ani oczytany bo dzięki screenom odkryłem parę fajnych rzeczy; żeby nie być gołosłownym: asobi seksu go-betweens a sunny day in glasgow murder by death field music to tak pierwsze z brzegu, no i zarzut o jaraniu się byle gównem jest mocno stereotypowy i krzywdzący i świadczy o złej woli; obu serwisom sto lat życzę i wzajemnej motywacji do bycia jeszcze lepszym –zmywak, 17/4/2007 20:46 –tygrysia maska, 17/4/2007 21:45 bo pewnie nie zdajesz sobie sprawy chłopcze co to jest the go-betweens Swoją drogą takie żenujące licytacje i to z udziałem gości którzy tworzą serwis a o resztę to akurat nie mam żalu
:/ (18 kwietnia 2007) -
>>>ale B&S na drugim to jakis WTF), cos nie tak? akurat dopierdoliłeś się do płyty, do której ciężko się dopierdolić o cokolwiek
N (18 kwietnia 2007) -
ale o co chodzi, jakie jaja. gość pisze, że dzięki screenagers poznał płytę a ci "to my pierwsi pisaliśmy o tej płycie, to my, to my". no i co kurwa z tego, ale poznał na screenagers. w czym problem? urażona ambicja czy jak?
N (18 kwietnia 2007) -
ha, ale dopiero jak zobaczyem reckę na screenagers udało mi się sciągnąć całą płytę a nie tylko 2 kawałki :P
mateusz.w (18 kwietnia 2007) -
hmm.. a ja odkryłem ASDIG gdzie indziej, a i tak wolę porcys...
mateusz.w (17 kwietnia 2007) -
ryba ty jesteś nielogiczny; ja ich nie porównywałem tylko napisałem że wolę atmosferę na screenagers, bo jest spokojniej, i ten cały twój wywód, kurwa niczego nie deklarowałem... dlatego właśnie nie lubie pisać na tym forum i w pewnym momencie przestałem wchodzić na porcysia, no ale teraz znowu regularnie czytuje, a co do tygrysiej maski to nie będę podbijał bębenka bo po co
zmywak (17 kwietnia 2007) -
Ale do kurwy nedzy, czemu negatywne okreslenie "pokemon" jest jeszcze w 2007 czescia ludzkich idiolektow?
The Dude (17 kwietnia 2007) -
gość czyta oba serwisy,porównuje je i pisze że woli screenagers i że tam odkrył tam ASDIG. sens tej mysli jest zatem taki: odkryłem ASDIG na screenagers, a nie na porcysie, więc jest to plus dla tego pierwszego. co jest nielogiczne, bo jeśli coś sie ukazuje wcześniej gdzie indziej, i sie deklaruje czytanie tego gdzie indziej, to zgodnie z logiką powinno sie to odkryć właśnie tam.
ryba (17 kwietnia 2007) -
haha jaka licytacja. jak sie nie myle to on nie napisał kto pierwszy był. tyle ze poprostu tam sie o tym dowiedzial. widac chorą rywalizacją jednak "MY BYLIŚMY PIERWI !!!!!!!! " dobra dobra byłaś pierwsza - masz bananka. takie snoby i śmietana na porcysie : od pokemonów i pryszczatych nastolatków wyzywają a co drugi pisze lol (LOL) no żesz kurwa to jest dopiero pokemoniarstwo
zenon pryszczaty pokemon (17 kwietnia 2007) -
ekhm, >a sunny day in glasgow sorry gregory ale w tym przypadku to zdaje się, że my byliśmy pierwsi i to o ładne pół roku http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=807 a poz tym jeszcze tu http://www.porcys.com/Others.aspx?id=156 więc tego no CZYTAJ UWAżNIE a o resztę to akurat nie mam żalu
tygrysia maska (17 kwietnia 2007) -
to ja tylko powiem, ze wlasnie na screenagers wszedlem, rzucilem okiem na podsumowanie roczne i chociaz pierwsza dziesiatka byla w miare dobra (ale B&S na drugim to jakis WTF), to po przejrzeniu drugiej zrobilem alt+f4
dżedajte (17 kwietnia 2007) -
akurat pod wzgledem rozrywkowym znacznie lepsze jest screenagers, wspaniale sie usmialem przy kilkunastu recenzjach, ale teraz sie zaczyna robic co raz mniej smiesznie i co raz bardziej zwyczajnie zalosnie –w, 17/4/2007 08:51 to moze inaczej: ostatnio jak bylem w roku kalendarzowym 2006, to juz tak smiesznie nie bylo, czyli albo sie serwis zmienil albo zmienilem sie ja niestety nie mam zupelnie czasu ani ochoty sprawdzac, ktora z tych rzeczy jest prawdziwa –w, 17/4/2007 18:59 lol
:/ (17 kwietnia 2007) -
Tomek Wasko kwadrans po 18 otm (wiem, już było)
urząd statystyczny (17 kwietnia 2007) -
fajowo że jest i screenagers i porcys i że każde inne; wolę screenagers o tyle że jestem spokojnym człowiekiem i nie skacze mi ciśnienie jak jestem na tamtym portalu a tu jest często hardcorowo (szczególnie pewność wygłaszanych osądów podnosi mi ciśnienie i brak szacunku dla odmiennego punktu widzenia) no i nie jestem tak osłuchany widać ani oczytany bo dzięki screenom odkryłem parę fajnych rzeczy; żeby nie być gołosłownym: asobi seksu go-betweens a sunny day in glasgow murder by death field music to tak pierwsze z brzegu, no i zarzut o jaraniu się byle gównem jest mocno stereotypowy i krzywdzący i świadczy o złej woli; obu serwisom sto lat życzę i wzajemnej motywacji do bycia jeszcze lepszym
zmywak (17 kwietnia 2007) -
roboczo rzucam topic "graftmann statystycznie", proponuje zalozenie watku tutaj i zapodanie linku na screen, co by skusic ethana.
tomek wasko (17 kwietnia 2007) -
o kurwa, pawel, wlasnie sobie zwizualizowalem spotkanie tych dwoch postaci w jednym watku. trzeba to jakos zorganizowac, koniecznie. pomysly na jakis temat, ktory by ich mogl polaczyc? anybody?
tomek wasko (17 kwietnia 2007)