INNE - FORUM
porcys vs screenagers
10 lutego 2005komu bardziej ufacie?
-
ej, a ta recka pierwszego ckod to nie było tak, że w pierwotnej wersji to był długi dialog jakichś szefów wytórni, czy coś takiego? –Low, 18/4/2007 17:25 Czytałem kilka lat temu tę reckę i jestem przekonany, że była inna - właśnie chyba był jakiś dialog. Na pewno recenzent napisał, że jest zbulwersowany i nie ma pojęcia skąd w mediach taka promocja tak słabej (jak to wtedy określił) płyty. Pojechali tą płytę wtedy w całości. Ocena pewnie też była niższa. Hipokryzja.
Imie (18 kwietnia 2007) -
dwóch fantastycznych płyt oasis.
pan miyagi (18 kwietnia 2007) -
umieszczenie 2 płyt oasis w pierwszej 20 podsumowania lat 90 tez ma swoja wymowę.
grossvan (18 kwietnia 2007) -
Rece do gory dla kogo "Love Is Here" grupy Starsailor to 10 albo chociaz osemka jakas.
bezstronny (18 kwietnia 2007) -
ej, a ta recka pierwszego ckod to nie było tak, że w pierwotnej wersji to był długi dialog jakichś szefów wytórni, czy coś takiego?
Low (18 kwietnia 2007) -
weźcie sobie recki debiutu ckod i porównajcie po czasie kto miał rację, porcys czy screenagers? tym się mniej więcej różnią te serwisy.
... (18 kwietnia 2007) -
mateuszowi pewnie chodziło o dokładanie cegiełek w promowaniu zespołów zachodnich, anizeli polskich. ciężko się z tym nie zgodzić.
Low (18 kwietnia 2007) -
>duzo sprzedanych egzemplarzy plyty "Funeral", o ktorej ludzie by nie uslyszeli, gdyby nie arcypochlebna recenzja Pitchforka Racja Panie/Pani w, ale tam jest Ameryka, wolność słowa, (Bush i wojna w Iraku) i mnóstwo wytwórni, które zajmują się PROMOWANIEM muzyki niełatwej dla słuchaczy mainsteamu, a tutaj pola, lasy, łąki, martyrologia, rolnicy, Andrzej Lepper i Roman Giertych u władzy, a wytwórnie takie jak Isound padają. Tym większy podziw dla ludzi, którym chce się grzebać w sieci, chodzić na koncerty i pisać o tym. Ale z tymi wielkimi zasługami to bym nie przesadzał. Praca/pasja jak każda inna.
SIlesius (18 kwietnia 2007) -
Dziennikarze muzyczni są strasznie mali w porównaniu do muzyków - jak mała mysz, która gryzie słonia w stopę lub głaszcze go za uchem... –Silesius, 18/4/2007 16:57 zgadzam sie w sumie z tym co napisales, ale ze to powyzsze jest nieprawda pokazuje dosyc duzo sprzedanych egzemplarzy plyty "Funeral", o ktorej ludzie by nie uslyszeli, gdyby nie arcypochlebna recenzja Pitchforka ("Ok Computer" lat zerowych? WTF?)
w (18 kwietnia 2007) -
>Gdyby nie Porcys na polskim rynku masa zespołów NIE ISTNIAŁABY! Bzdura. Zespoły istnieją, bo grają koncerty albo sprzedają płyty w popularnych sklepach internetowych. Jeśli napiszesz, że Porcys ma spory wkład w sukces Ścianki, Karpat magicznych, Kapeli ze Wsi Warszawa czy Voo Voo zabawa dopiero się rozkręci. Dziennikarze muzyczni są strasznie mali w porównaniu do muzyków - jak mała mysz, która gryzie słonia w stopę lub głaszcze go za uchem...
Silesius (18 kwietnia 2007) -
>>Ja odnoszę wrażenie, że ludzie, którzy piszą na Porcys kochają muzykę. Wiem to, bo znam chyba połowę redakcji osobiście, więc mówienie, że: "redaguja go ludzie, ktorzy nienawidza muzyki" jest po prostu jakaś bzdurą. Generalnie ogrom czasu i energii jaką Ci ludzie wkładają w ten serwis jest ogromny. Sposób w jaki rozmawia się z tymi ludźmi na temat muzyki mówi sam za siebie - może stary poznaj najpierw ludzi a potem oceniaj. towarzystwo wzajemnego lizania dupy. aż się spociłem ze wzruszenia >>resztą wystarczy zjarzeć do innej prasy i innych źródeł: to o porcysie piszą w Przekrojach, Wyborczych, Politykach (czy gdzie tam jeszcze - nie pamiętam, ale w tych wymienionych pojawiły się wzmianki o serwisie). jeden tekst w przekroju i to bardziej językoznawczy - pod kątem używnaego słownictwa i jedna wzmianka w polityce na zasadzie wyliczania portali muzycznej. czy wam się już naprawdę aż tak w dupach poprzewracało?
nikt (18 kwietnia 2007) -
>o porcysie piszą widzialam wczoraj w empiku ze bylo o porcysie w czyms takim jak tekstylia 2 w rozdziale krytyka muzyczna
z (18 kwietnia 2007) -
–Oskar Stelągowski, 18/4/2007 15:02 - człowiek, który nie wie o czym pisze. Ja odnoszę wrażenie, że ludzie, którzy piszą na Porcys kochają muzykę. Wiem to, bo znam chyba połowę redakcji osobiście, więc mówienie, że: "redaguja go ludzie, ktorzy nienawidza muzyki" jest po prostu jakaś bzdurą. Generalnie ogrom czasu i energii jaką Ci ludzie wkładają w ten serwis jest ogromny. Sposób w jaki rozmawia się z tymi ludźmi na temat muzyki mówi sam za siebie - może stary poznaj najpierw ludzi a potem oceniaj. A co do poziomu - stary, proszę Cię. Gdyby nie Porcys na polskim rynku masa zespołów NIE ISTNIAŁABY! Serwis wyznacza poziom od kilku dobrych lat. Faktycznie, odstaje od ogólnej normy, ale na plus. Z resztą wystarczy zjarzeć do innej prasy i innych źródeł: to o porcysie piszą w Przekrojach, Wyborczych, Politykach (czy gdzie tam jeszcze - nie pamiętam, ale w tych wymienionych pojawiły się wzmianki o serwisie). Innym portalom pozostaje tylko upominanie się na forach, że one też istnieją i niby mają się dobrze. pozdrawiam Mateusz Wójcicki
mateusz.w (18 kwietnia 2007) -
Czytajac recenzje i artykuly na porcys odnosze wrazenie, ze redaguja go ludzie, ktorzy nienawidza muzyki. Nie wiem jak mierzy sie wiedze muzyczna, ale klepanie za pitchforkiem (i podobnymi serwisami), onanizowanie sie klasyka i ta ogolna kontestacja wszystkiego i wszystkich jest meczaca. Zamiast wyznaczac poziom, to od niego odstaja. Napewno w kwestii kultury. pozdrawiam
Oskar Stelągowski (18 kwietnia 2007) -
W sprawie tych dwoch linkow: dla mnie jest jak najbardziej logiczne, ze kiedy plyta jest ponizej krytyki, to sie o niej nie pisze, tylko inne rzeczy robi jakies (genialna recka drugiej Mars Volty na przyklad). Pisanie o tym jak zla jest zla plyta jest troche jak kopanie lezacego, nieprawdaz? Przeciez to sie slyszy, ze zespolowi sie nie udalo. Po co ich jeszcze dalej upokarzac? Poza tym przewaznie bardzo nudne wtedy teksty wychodza. –The Dude, 18/4/2007 11:22 nie wiem,czy borys d chciał w ten sposób przekazać okropną nudę i dosyć chaotyczny styl tej płyty(wiem,bo słuchałem),ale ja tak tą reckę odczytuje...jak dla mnie jezeli ktos na porcysie pisze taką recenzję ma ku temu powód i logiczne uzasadnienie(ogólnie bardzo mądry głos uzytkownika powyżej) tak wogóle wyluzujmy se wszystcy,zapodajmy sobie jakiś fajny music(ja mam akurat ochotę na Autechre) i niechaj zapanuje ogólny chill'
kacperski (18 kwietnia 2007) -
W sprawie tych dwoch linkow: dla mnie jest jak najbardziej logiczne, ze kiedy plyta jest ponizej krytyki, to sie o niej nie pisze, tylko inne rzeczy robi jakies (genialna recka drugiej Mars Volty na przyklad). Pisanie o tym jak zla jest zla plyta jest troche jak kopanie lezacego, nieprawdaz? Przeciez to sie slyszy, ze zespolowi sie nie udalo. Po co ich jeszcze dalej upokarzac? Poza tym przewaznie bardzo nudne wtedy teksty wychodza.
The Dude (18 kwietnia 2007) -
>>ryba ty jesteś nielogiczny; ja ich nie porównywałem tylko napisałem że wolę atmosferę na screenagers, bo jest spokojniej, i ten cały twój wywód, kurwa niczego nie deklarowałem... gwoli ścisłości. bez żadnych specjalnycb niecnych zamairów pisałem tego posta. była to reakcja na zarzut jakiegoś tam pokemona o jaranie się tym ,kto był pierwszy. otóż ja też uważam,że nieładnie jest być takim bucem. tylko że mnie chodziło o zachowanie pewnej konsekwencji. widocznie źle odczytałem - skoro jednak nie czytasz porcys. jak dla mnie to jasno wynika z twego posta jakbyś czytał. i w tym wypadku, jak pisałem, pisanie że dzieki screenom odkryłeś między innymi ASDIG, gwałci po prostu zasady zdrowego rozsądku. tylko tyle. nie ma co nadinterpretować. a jesli moje wypowiedzi w jakiś sposób psują przyczyniają się do niedobrej atmosfery, to nie jest to moim zamierzeniem i ja tak o sobie nie myślę. poza tym uważam, że ile by sie uszczypliowści nie przelało, z reguły w ostatecznym rachunku liczy się tu siła argumentów, co nie wszystkich cieszy. >>coraz czesciej sie ostatnio zgadzam z ryba, co sie dzieje w ogole nie peniaj tomek, to jest całkowcie wyleczalne
ryba (18 kwietnia 2007) -
jak dla mnie takie recenzje to zalety porcysa.
rys (18 kwietnia 2007) -
nie chodzi o ocenę płyt - nawet tych zespołów specjalnie nie cenię, ale o to co nazywacie recenzjami.
zen (18 kwietnia 2007) -
zabawne jest to że porcys ma się za wyrocznię a wypuszcza takie gnioty jak poniżej: http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=852 http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=330 Przykładów jest o wiele więcej ale nie chce mi sie szukać.
zen (18 kwietnia 2007) -
tygrysia jest w zarządzie prawie, więc możecie go w pipka cmoknąć.... ;) ej.. ten wątek ssie pałkę normalnie...
mateusz.w (18 kwietnia 2007) -
OTM kuba
:/ (18 kwietnia 2007) -
jeśli ta cała maska tygrysa pisze na porcys (a pisze zdaje się) to lol, że tak redakcja zaniża. zróbcie coś z nim bo wam opinie serwisu dupcy
MiśTakiUszaty (18 kwietnia 2007) -
Nie ma dziś grup niedocenionych, bo zawsze można znaleźć kogoś kto je docenił. W przypadku Go-betweens chodzi o komerycjną porażkę(1) i fakt, że zespół jednak niespecjalnie istnieje w większości zestawień, rankingów itd. (2)
kuba (18 kwietnia 2007) -
>>lol to tak jak z Velvet Underground - najbardziej niedocenianym zespołem ever, jakbyście nie wiedzieli wy wy niższe formy życia wy.. tfu... czytelnicy na szczęście teraz kiedy ja redaktor Porcys przywołałem tą nazwę świat się wreszcie o nich dowie! chwała Porcys! ale co ty pieprzysz, przecież nikt nie mówi że ktos tu nagle odkrył the go - betweens. kolo mówi że byli przecenieni, to ja mówie że przeciwnie. ta twoja irona w ogóle z dupy jest i nie na temat.
:/ (18 kwietnia 2007) -
>>nie, nie szukaj, bo mowimy o rzeczach podobnych jak prowerbialne jablka i pomarancze. ale dzieki za dobre checi, jestes spoko zią! zajebiście uciekłeś od tematu
:/ (18 kwietnia 2007) -
i Pitch McLennan, along with Robert Forster, formed the Go-Betweens in 1977 around a shared love of 1960s pop, folk-rock, Television, and the Velvet Underground. The group released six albums of jangly, intelligent, incisive music and a handful of classic singles on Postcard, Rough Trade, Beggars Banquet, and Sire before disbanding in 1989 after years of deserved critical success but public indifference.
:/ (18 kwietnia 2007) -
lol to tak jak z Velvet Underground - najbardziej niedocenianym zespołem ever, jakbyście nie wiedzieli wy wy niższe formy życia wy.. tfu... czytelnicy na szczęście teraz kiedy ja redaktor Porcys przywołałem tą nazwę świat się wreszcie o nich dowie! chwała Porcys!
tygrysia maska (18 kwietnia 2007) -
łe
Low (18 kwietnia 2007) -
mam dalej szukać ? bo mi sie kurwa szczerze mówiąc nie chce już dla ciebie poświęceń robić –:/, 18/4/2007 01:04 nie, nie szukaj, bo mowimy o rzeczach podobnych jak prowerbialne jablka i pomarancze. ale dzieki za dobre checi, jestes spoko zią!
dżedajte (18 kwietnia 2007)