INNE - FORUM
Devendra, Cocoroise i Antony
14 stycznia 2006Znają, sie, lubią i wiele ich łączy. Na pewno specyficzne wokale i niezłe ochyły (no bo tu jeden płacze że chce byc babką, tu pokręcony hipis, który czasem brzmi jakby se jaja robił, no i te dwie babki zawądzące niczym podstarzałe panny). Przy czym każdy z nich nagrał przynajmniej jedną niezłą płytę. So! What do you think?
-
refleks mistrza
quid (2 listopada 2008) -
> hehe, hawryluk powiedzial w hch, ze antony ma byc na malcie w pozku w tym roku. jasne. –tomek wasko, 15/1/2006 23:01 hehe
Lava (2 listopada 2008) -
In Gowan Ring ciekawszy, niż Devendra?
Lava (2 listopada 2008) -
Trzy płyty z mojej pierwszej piątki 2005. Gdyby nie to "środowisko" (bo od razu poszedłem za ciosem - debiut Antony'ego, stare Banharty, Rufus Wainwright, itd.) to pewnie bym na 2005 rok narzekał tam samo jak załoga porcysa.
Antoni (17 stycznia 2006) -
Cocorosie łykam i uważam za rzecz niezwykła. Druga płyt amimo chłodniejszego przyjęcia jak dla mnei przebiła pierwszą kompozycyjnie choć na pierwszej też są niesamowite melodie.
Michał (17 stycznia 2006) -
hehe, hawryluk powiedzial w hch, ze antony ma byc na malcie w pozku w tym roku. jasne.
tomek wasko (15 stycznia 2006) -
jest taki kawałek devendry "bright ass-light" z plyty z janą hunter i gdzies na wysokosci 00:32 wchodzi nie wiadomo skąd (z dupy?) jakiś disco-house, nie wiem czy ja tak tylko mam czy on to rzeczywiscie zrobił...?
bigos (15 stycznia 2006) -
a co? amerykańskie artykuły są dla porcysa wyrocznią?
ja (15 stycznia 2006) -
czy ktos widzial jakis amerykanski artykul w ktorym sie zestawia te trojke wykonawcow obok siebie, btw?
borys d (15 stycznia 2006) -
new weird america - oźywczy prąd w alternatywie. Antony - zajebistey, CoCorosie - zjawiskowe (polecam koncerty!) a Devandra jakość sama w sobie..
me against u (15 stycznia 2006) -
pierwsza płyta cocorosie świetna, druga średnia.
Low (15 stycznia 2006) -
KOSMOS ELITA AVANGARDY
JPA (14 stycznia 2006)