INNE - FORUM

czy porcys to kolekcjonerzy nagrań czy szczera rzesza miłośników muzy?

4 lutego 2005

Przypatrzmy sie podsumowaniu... Kochacie drodzy obecni forumowicze muzyke?
Zatem wiecie ile czasu mozna podniecac sie 1 nowo poznaną płytą. Myślę że można takowej słuchać tygodniami nie włączając nic innego, prawda? Oprócz tego czasem nęci człowieka by posłuchać "starych, lubianych , sprawdzonych " płyt. prawda? To teraz pomyślmy ile czasu należy sluchać wnikliwie plyty by wyciągnąć ją na szczyt np. PODSUMOWANIA ROKU. Dodajmy do tego czas na pisane recenzje tych "nielubianych", chujowych...je tyeż trzeba poznać! + praca+piwko+ szkoła+ cośtam jesczze.Winszuję więc rozeznania i wnikliwości wszystkim porcysom, którzy w swu\ych podsumowaniach mają po 30 albumów DOBRYCH PŁYT zeszłego (tylko!!!!) roku! czyli prawie 3 płyty zajebiste na miesiąc!!!! ile Wy ich panowie razy słuchacie? 2-3? hehehe. Przecież jeszcze bywacie na koncertach, uczelniach , słuchacie gównianych płyt by móc je potem zjebać. Coś mi tu czasowo sie nie zgadza. Kto jest "za"???

lokita
  • a ja przesłuchałem prawie wszystko co porcys uważa za najlepsze w roku 2004 i muszę stwierdzić, że wiele rzeczy szybko się nudzi i traci na swojej zajebistości np po 15 przesłuchaniu, takim przykładem jest płyta Modest Mouse która teraz zalega na półce i patrzeć na nią nie mogę (w porównaniu do poprzednich płyt Modestów "Good News..." wypada blado), nie rozumiem jeszcze zachwytu nad płytą "Anniemal" to trochę nie moja działka ale już dużo bardziej podba mi się "Fever" Minogue(chociaż to raczej też cienizna - strasznie sztuczna itp)... jednak jest jedna płytka której słucham już ok pół roku i cały czas mnie kręci, chodzi mi o The Veils - "Runaway Found", nie rozumiem całkowitego pominięcia tej płyty gdziekolwiek... może ktoś mi wytłumaczy dlaczego? może nawet doczekam się recki...
    szafi (9 lutego 2005)
  • dziq, trzeba ci wiedzieć, że na tym polega robota recenzenta, że musi słuchać nowości i je oceniać. jakby każdy tu na porcys słuchał 10 płyt rocznie to by nie mieli o czym pisać. a ulubionych płyt, jestem pewien, słuchają właśnie po 40 czy 80 razy. i te zostają kultami roku ;)
    zwobot (9 lutego 2005)
  • kwestia percepcji, a raczej jej pojemnosci
    Piotrek (9 lutego 2005)
  • ja jebie... przeczytaj co napisał Lokita. nie wiem, nie uważam się za jakiegoś wyjebanego w kosmos experta od muzy niezależnej i żadnej. słucham różnych rzeczy i lubię poznawać nowe. ale 2-3 płyty w roku naprawdę któe mi się podobają to góra. i co tu do wyjaśniania jeszcze. jak słycham płytę to muszę ją wyjebać ze 40 razy.. a potem jeszcze z 80.. chyba że mi się totalnie nie podoba. ale zazwyczaj po 2-3 przesłuchaniach zaczynam coś odkrywać... i potem jeszcze ze 38 razy, hehehe
    dziq (9 lutego 2005)
  • "jaśniej, panie Świetlicki"
    Piotrek (9 lutego 2005)
  • staaaary, jak Ty nic nie kumasz, hehehehehe
    dziq (9 lutego 2005)
  • >w sumie jak w roku znajdę sobie jakąś 2-3 fajne płytki z tego pewnie niektóre >mają po 35 lat,wow (czytaj: wow), no i co z tego ze maja 35 lat? czy to taka hiperbola? > hehehe, to i tak nieźle... :) to wspolczuje (a moze gratuluje?) braku ciekawosci, bo ja nawet w czasach, jak bylem *totalnie zielony*, nie mialem kompletnie pktow odniesienia (-->nie wiedzialem, ze z jakiegos powodu fajnie jest siegnac po to czy owo), nie mialem internetu, a "Brum" czy "Machine" czytalem jak podrecznik czarnej magii, mialem chyba lepsza srednia roczna poznanych "fajnych plytek". kto tu jest zblazowany?>Jak dla mnie Porcys to takie japiszony ale w dziedzinie muzycznego grafomaństwa, >bo dziennikarstwem tego nazwać nie można... lecą na ilość nie jakość. hehehe... >zbierając kolejne płytki niczym punkty do CV, hehehe wlasnie chodzi o to, ze oni nie sa profesjonalistami i sie do tego przyznaja. poza tym o jakosci czego mowisz? plyt, ktore chwala? ich jakosci sluchania plyt? jakosci serwisu? tak na marginesie "CV" to calkiem niezla metafora rocznikow 70/80 i tu sie nie ma z czego smiac.
    Piotrek (9 lutego 2005)
  • hehehehe....... Lokita, nieźle pojechałeś... heheheheehe, peeeełna zgoda.. hehehehehee. Ja jestem zaaa.... hhehehe........ w sumie jak w roku znajdę sobie jakąś 2-3 fajne płytki z tego pewnie niektóre mają po 35 lat, hehehe, to i tak nieźle... :) Jak dla mnie Porcys to takie japiszony ale w dziedzinie muzycznego grafomaństwa, bo dziennikarstwem tego nazwać nie można... lecą na ilość nie jakość. hehehe... zbierając kolejne płytki niczym punkty do CV, hehehe
    dziq (9 lutego 2005)
  • kuba... sorry
    widelec (8 lutego 2005)
  • michal czubak?
    s (7 lutego 2005)
  • thank you mz. you're very nice..
    widelec (7 lutego 2005)
  • misiek w ogole jest fanem motoryzacji zajebstym - "zielony" samochod, etc :)
    kinol (7 lutego 2005)
  • Do "mz" - a po polsku nie dałoby się tego napisać ?Tak przy okazji, niektórzy niezorientowani mogą sądzić że jesteś pasjonatem enerdowskich motocykli MZ ...
    Przemek (6 lutego 2005)
  • hey, you're a funny guy
    mz (6 lutego 2005)
  • obejrzałem dziś na dvd kilka odcinków J-23. po ostatnim olśniło mnie! pamiętacie w.o.l.f.-a??????porys to p.o.r.c.y.s., czylip. - jacek kinowski (Plus reszta nie wymienionych)o. - bOrys dejnarowiczr. - michał zagRobac. - michał Czubaky. - paweł greczYns. - tomaSz gwarastąd właśnie nazwa.obaliłem więc waszą tezę o tym, że porys to jedna osoba.ps. panie czubak.. stronka wygląda coraz słabiej.. opuszczasz się pan
    widelec (6 lutego 2005)
  • mainTo by się zgadzało, ludzie zachowują się jakby porcys.com był jakąś wyrocznią, a przecież nikt nie każe Wam tu zaglądac i czytać recenzji, ich serwis, ich forsa za domenę i ich recenzje.pokój ludzia dobrej woli.pozdrawiam
    - (6 lutego 2005)
  • co jest dobre, a co nie? - kwestia gustu, subiektywna ocenapoza tym nie krytykuje tego serwisu
    kolejny cytat (6 lutego 2005)
  • nie, ty nie musisz nic przyjmowac, ty masz SAM wiedziec co jest dobre, a co nie;ile mozna pisac o gownie, ze jest gownem? ja sie nie dziwie, ze im sie nie chce; ja sie dziwie, ze im sie chce; przeciez wcale nie musieli tego robic; a robia; a ty wcale nie musisz tego czytac, nie mowiac juz o zgadzaniu sie z tym; a czytasz; to jest ich serwis, to oni placa za domene i niech sobie pisza co chca; i zadna krytyka nic tu nie pomoze;i o to chodzi ;);pozdr
    main (6 lutego 2005)
  • "Kawałek Maroon 5 zaraził mnie swoją gównianością dokładnie w ten sam sposób, jak zajebiste kawałki zarażają zajebistościąBorys Dejnarowicz"czyli:Zajebiste kawałki sa zajebiste, bo są zajebiste - taka jest zasada. A te gówniane są gówniane, przecież to oczywiste. Nie należy się przejmować taką postawą redaktorów, a jedynie przyjąć ich priorytety i paradygmaty muzyczne i na tej zasadzie odnosić się do stawianych przez nich sądów.
    kolejny cytat (6 lutego 2005)
  • Szczerze powiedziawszy to czy się nabija czy nie niespecjalnie mnie obchodzi, bo nie sugeruję się ich recnzjami, gustem, ani niczym co spod ich placów do plików Worda wypływa. Nie licząc chęci odkrywania nowych zespołów i brzmień, bo tu akurat wnikliwości im odmówić nie można, jednak niekompetencja jest rażąca. Choć zarzuca im się sugerowanie się innymi, zagranicznymi portalami, ale przeciez na tym to polega, że szuka się informacji z innych źródeł, by przekazać je swoim rodakom i taką własnie misję spełniają redaktorzy Porcys.com. A, że spełniają ją w stylu, który nie wszystkim odpowiada to już inna historia.Poza tym traktuje ten portal jako forum wymiany mysli słuchaczy, a nie jak wyrocznię. Przecież redkacja Porcys to kilku chłopaków czy facetów, którzy słuchają muzyki od wielu lat, to ich pasja i próbuja słowem wyrazic swoje fascynacje.
    cytat (6 lutego 2005)
  • wy w to wierzycie, a redakcja się z was nabija czytając takie tematy :>
    bbb (6 lutego 2005)
  • Prawdę mówiąc to jeszcze nic. Niektóre recenzje z tego serwisu sprawiają wrażenie, jakby ich autorzy w ogóle nie słuchali płyt które oceniają :-(Tytułów nie będę pisał, bo nie chcę się powtarzać.
    Przemek (6 lutego 2005)
  • " [...]"Uff, wreszcie koniec!", pomyślałem po pierwszym przesłuchaniu ostatniego krążka Pidżamy Porno. "Fajnie, ocenię na 3.0 za pierwszy kawałek, przejadę się po reszcie i mam recenzję z głowy". Już miałem otwierać Worda, kiedy coś mnie tknęło. "A może jednak trochę się wysilę? Niech stracę, posłucham jeszcze raz". To była dobra decyzja. Po kilkunastu przesłuchaniach doszedłem do wniosku, że Marchef W Butonierce to całkiem niezła płyta. [...]Jędrzej Michalak"Oto odpowiedź na Twoje pytanie dotyczące ilości przesłuchań. Jak widzisz czasem redaktorzy rażą niekompetencją. Jak człowiek uważający się za profesjonalistę może oceniać płytę po jednym przesłuchaniu?
    cytat (6 lutego 2005)
  • Zastanów się o co ci chodzi, raz pytacie się czy ktoś jest wieprzem, raz kto miłośnikiem muzy.
    Better Man (5 lutego 2005)
  • Ja aż się kiedyś zastanawiałem, czy cały Porcys to przypadkiem nie jedna osoba, hehe.
    Ruud (5 lutego 2005)
  • wlasnie to jak dla mnie jest porazaka ze podsumowania roczne to 30 tych samych plyt u kazdego recenzenta (z malymi odstepstwami) w innej konfiguracji hah!
    Dolores Haze (5 lutego 2005)
  • jednoznacznie :P
    bbb (5 lutego 2005)
  • "a raczej odpowiedni nabor"jak to rozumieć?
    aimarek (5 lutego 2005)
  • "Zresztą, nie zastanawialiście się kiedyś dlaczego top 10 poszczególnych recenzentów są TAK BARDZO podobne? (sprawdźcie zwłaszcza rok 2003)"magia, hehe;a raczej odpowiedni nabor;pozdr
    main (4 lutego 2005)
  • Co racja, to racja....Ja np. często w pełni doceniam płytę dopiero po KILKUDZIESIĘCIU przesłuchaniach. Zdarzało się też, że dopiero po kilkudziesieciu przesłuchanich stwierdzałem, że płyta jednak nie jest taka dobra (bo nagle po tych kilkudziesięciu przesłuchaniach zdawałem sobię sprawę, że już nie chcę do niej wracać).Myślę, że jeśli ktoś dostaje na Porcysie daną płytę do zrecenzowania, to pewnie ją te kilkadziesiąt razy przesłucha, więc recenzja jest wiarygodna. Nie ma jednak takiej możliwości, żeby każdy z nich przesłuchał wszyskie płyty po kilkadziesiąt razy (zwłaszcza, że pisali kiedyś, że poznają rocznie ponad 100 płyt). W związku z tym podsumowanie roczne jest już (moim zdaniem) znacznie mniej miarodajne. Po prostu któryś z recenzentów "wyczai" jakąś dobrą płytkę to wtedy mówi o niej innym i wszyscy ją "katują" wiele razy. Ale już nie każdy zagłebi się dokładnie w płytę, którą ten, kto dostał ją jako pierwszy, ocenia przeciętnie lub słabo.Tak ja to widzę. No nie wiem, może się mylę i porcysie wynaleźli sposób na przedłużenie doby do 48h, bo w przeciwnym razie rzeczywiście wydaje się to niemożliwe...Zresztą, nie zastanawialiście się kiedyś dlaczego top 10 poszczególnych recenzentów są TAK BARDZO podobne? (sprawdźcie zwłaszcza rok 2003)
    Ruud (4 lutego 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)