INNE - FORUM
setka z najlepszym startem
30 stycznia 2005uległem waszej manii klasyfikacji
w "wiernosci w stereo" hornbego, główny bohater układa sobie najlepsze piątki w różnych kategoriach. co powiecie na 100 albumów z najlepszymi utworami rozpoczynającymi?
nie będę oryginalny...
100. nevermind - nirvana
-
lubie radiohead, nawet bardzo. ostatnie 4 płyty świetne.
modest (31 stycznia 2005) -
a ten swoje...ja typuje ze w nastepnym poscie zeby nas bardziej jeszcze rozzloscic napisze:"radiohead jest beznadziejne, bo na pitchforku dostalo 10.0". alez on jest pocieszny.
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
jak ja lubię jak się zgadzacie :) towarzystwo wzajemnej adoracji. a tak wogóle to ostatnie modest jest przeciętne tak samo jak ostatni trail of dead.
modest (31 stycznia 2005) -
Godless to świetny kawałek.
szafi (31 stycznia 2005) -
ja mysle ze czas przystopowac. temu panu tylko o to chodzi, on nas specjalnie prowokuje. tak jak wyzej elliot pisales-nie ma co sie z nim w ogole klocic.trzeba go ignorowac, predzej czy pozniej mu sie to znudzi.
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
Zacytuj mi proszę coś z tych moich wypowiedzi, doprawdy umieram z ciekawości. Coś mi się wydaje, że to ty należysz do ludzi kalek (ale nie od kalki tylko od kaleki). Tindersticks nie lubię, ale toxic akurat też. Co bynajmniej nie przeszkadza mi rozumieć, że ktoś może się jarać jednym i drugim, jak również jechać na oldhama, jednocześnie chwaląc aaliyah. Twoje kalectwo polega właśnie na tym, że tego nie rozumiesz. Zapewniam cię także (choć nie wiem po chuj to robię), że w mojej 10tce 2004 nie ma niczego z 10tki piczforkowej, a z porcysowej jest dungen, inches i zespół, którego nazwę profanujesz swoją żałosną postacią. A teraz na temat, żeby mnie nie wykasowali: maritime - glass floor death cab for cutie - we have the facts (choć przewaga openera jest tu minimalna)
elliot crane (31 stycznia 2005) -
Zostaw go, tomek. Nie wiesz że głupszym się ustępuje?–elliot crane, 31/1/2005 18:23 crane ja bym rzekł że ty jesteś głupi bo obserwując twoje wypowiedzi zauważam że należysz do ludzi kalek, bez własnego gustu. pewnie nie lubisz tindersticks, bo nie ma ich w rankingach pitchforka. lepsze toxic :)a co do tematu tomodest mouse - the lonesome crowded west
modest (31 stycznia 2005) -
Radiohead "Hail to the Thief"
- (31 stycznia 2005) -
belle & sebastian "the state i am in" z tigermilk
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
wracając do tematu:np.:Noon - Bleak output - zaczęte utworem "After" Dungen - Ta det Lugnt - wstępem perkusji w "Panda
Radioaq (31 stycznia 2005) -
czytaliście temat posta? bo chyba nie....
widelec (31 stycznia 2005) -
Zostaw go, tomek. Nie wiesz że głupszym się ustępuje?
elliot crane (31 stycznia 2005) -
ej a moze w ogole podpisz sie od razu "brock"?
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
London Calling napewno
t (31 stycznia 2005) -
mz usuń posta tomka w. bo on o jakiś członach tu mówi.
modest (31 stycznia 2005) -
nie chwaliłem. i nie jestem twoim misiem :) niech nim będzie mz
modest (31 stycznia 2005) -
dandy warhols-13 tales from urban bohemia przepieknie sie od godless zaczyna...
krewki (31 stycznia 2005) -
i kto tu mowi o gwiadeczkach z nme? to nie Ty przypadkiem misiu chwaliles the music we wspomnianym watku...no a poza tym moglbys zmienic nick, bo nie godzien jestes tego, zeby sie podpisywac choc jednym czlonem nazwy tego zespolu.
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
to znowu ty, gwiazdorze. twój blask przeminął w wątku kombajnowym. jesteś niczym gwiazdeczka z nme. dziś jesteś jutro cię nie ma.
modest (31 stycznia 2005) -
modest - jak masz jakis problem, to po prostu nie wchodz na te strony, nie wpisuj sie na forum i tyle. proste?
tomek wasko (31 stycznia 2005) -
ale wiem już skąd to jaranie. widziałem ten zabawny ranking singli na pitchforku. justin? nelly? beyonce? buhaha
modest (31 stycznia 2005) -
wielki recwriter, który stacza się niczym will oldham (według jego poglądu)
modest (31 stycznia 2005) -
"ominĄłem" oczywiscie
pe (31 stycznia 2005) -
wnioskowanie: słucha aaliyah -> nie moze sie czepiac kombajnu... ja nie wiem, czy ominelem jakies etapy rozumowania? ha, i jeszcze to soczyste oskarżenie: "sie wazysz krytykowac"...
pe (31 stycznia 2005) -
a kto to mz ze takich gowien nie moze sluchac?
krewki (31 stycznia 2005) -
a mnie rozwala, szczegolnie przewijajacy sie motyw smykow i kontrast pomiedzy ponetnym smeceniem wokalistki a oblesnym rapem timbalanda. more than a woman,try again i read between the lines moga sie rownac jedynie
krewki (31 stycznia 2005) -
mz ty takich gówien słuchasz a masz coś do kombajnu, co prawda do bólu przeciętnego? i ty się ważysz krytykować bonnie prince'a billyego jarając się toxic. śmieszny jesteś kolo.
modest (31 stycznia 2005) -
opener aaliyah dla mnie akurat jeden ze słabszych na płycie, ledwie podrobka klimatów Destiny's Child
mz (31 stycznia 2005) -
i jeszcze : e.badu-mama's gun; deus-ideal crash; no doubt-rock steady; aaliyah - aaliyah
krewki (31 stycznia 2005) -
the smiths dla mnie raczej debiut albo krolowa.
tomek wasko (31 stycznia 2005)