INNE - FORUM
kombajn do zbierania kur po wioskach
28 stycznia 2005jak wam się podoba ta kapela?
-
słyszałam w trójce, było nieźle, chociaż wokalista chorywrażenia dość pozytywne... ciekawe, nietypowe teksty, muzyka wprawdzie nieodkrywcza, ale nie taka, że zero emocji... chłopaki wydali dopiero debiutancką płytę, nie spisujmy ich na straty... przecież Kombajn to nie najnędzniejszy Negatyw czy Coma ;)
monika (4 lutego 2005) -
ja sie zapewne na komety w poznaniu wybiore, wiec bedzie okazja zdekonspirowac elliota ;)
tomek wasko (4 lutego 2005) -
Niezłe, sto razy lepsze niż myslovitz.
Better Man (3 lutego 2005) -
Owszem, drogi tomku. W poznaniu i w gnieźnie. Skład zawiązany niedawno, więc trudno jeszcze cokolwiek konkretnego powiedzieć. W każdym razie wspomagam na basie dwóch koleżków, którzy to wymyślili i stanowią siłę napędową. A psychocukier widziałem dwa razy na żywo, wrażenia nawet nienajgorsze.
elliot crane (3 lutego 2005) -
Tak z tej kapeli to zbyt duzo dobrego nie bedzie, no cóz, sa dobre kapele i nie moga sie przebic.Zna kto Psychocukier?Polecam....Na ich stronie mozna sciagnac z 2 czy 3 numery.
godzilla (3 lutego 2005) -
elliot, w jakim zespole grasz? bedziecie grali moze przed kometami w poznaniu?
tomek wasko (2 lutego 2005) -
Pierdolić to może i pierdolą i to równo, gęsto i często, ale podpisywać się imieniem i nazwiskiem zmarłego muzyka to trzeba mieć niezły tupet.
do wpisu z 21:05 dnia 2/2/2005 (2 lutego 2005) -
Jaaa....ale wy tu pierdolicie na c wysokie....nic z tych waszych opinii nie wynika.Chciałem sie podzielić opinią o koncercie ale po pierwszych 3 wpisach mi przeszło...
czesław niemen (2 lutego 2005) -
Partia owszem, choć to formacja przez porcysowców nie darzona zbytnią sympatią. Ale pod wieloma względami prekursorska w skali krajowej. Zresztą lesław to w ogóle zajebista postać. (zdradzę może przy okazji, że z jednym takim radosnym projektem będziemy prawdopodobnie na tribute to partia i gramy przed kometami na dwóch lutowych koncertach. śmiesznie)
elliot crane (2 lutego 2005) -
Z ta Warszafką to był taki mały, niewinny żarcik. Choć nie ukrywam, że raczej nie chciałbym tam mieszkać i wydaje mi się, że większość ludzi zamieszkujących stolicę Polski przebywa tam jeno li ze względów ekonomicznych, czyli generalnie rzecz biorać, iżby na chleb czerstwy zarobić ciężką pracą, bo jakkolwiek by na to miasto nie spojrzeć spokoju, ni ciekawej architektury, tudzież pięknych połaci i pasów zieleni kojących zszargane nerwy tamże nie znajdziesz. Aczkolwiek pewne ośrodki kulturowe i inicjatywy rodza się co chwila, ale i z porównywalnym tempem upadają, także właściwie nie ma czego Warszawiakom zazdrościć, ani też niczego im nie można zarzucać, gdyz każdy miejsce zamieszkania swego wybiera wedle uznania własnego.A co do zespołów z Warszawy nawet obecnie pewni Old Śpiewacy z tegoż miasta pochodzą(tu cytat: "Zalążek grupy powstał dawno temu na Szmulowiźnie (Warszawa) "), ale toż to taki polski underground, do którego Porcys nie sięga, a po który czasem warto zmęczyć plecy, by się schylić i usłyszeć, choc przyznam się, iz panów z nieco innego wcielenia niż wyżej zaprezentowana macierzysta formacja znam, a jednak pewien potencjał, mimo prowienieńcji warszawskiej, energii w muzykach się wyczuwa. Kto zna ten zna. Jeśli Porcys burzy się jeno li tylko na nazwę Kombajn do zbierania kur po wioskach nie znieśli by pewnie dźwięków produkowanych przez wspomniane przeze mnie, któreś z kolei wcielenie formacji przeze mnie wymienionej, gdyż grupa opiera się całkowicie o parodię, pastisz, czyli obszar muzyki, którym poważni recenzenci tegoż portalu muzycznego się nie zajmują, choć nie czytałem każdego tekstu w tych htmlowsko-phpowskich ramach zawartych, więc coś umknąć mi mogło. Wracając do zespołu KDZKPW usłyszałem koncert i zapominam powoli, ale może potrzeba więcej czasu, dać Kombajnistom kolejną szansę, przesłuchać "Ósme piętro", wybrać się na koncert osobiście, a nie za pomocą odbiornika radiowego wchłaniać w siebie dźwięki przez muzyków produkowane, gdyż w tym wypadku poprzez niezbyt dobre nagłośnienie percepcja brzmienia mogła zostać zakłócona, więc poczekajmy z przedwczesną oceną, gdyż to pierwsze wydawnictwo zespołu dopiero i nie każdy zespół tworzy juz na wstępie(tu się może narażę ortodoksom porycosowym): "Myslovitz" czy("tu żaden zatwardziały Porcysiak wątpliwości chyba mieć nie będzie): "Statek kosmiczny", dlatego tez apeluję o nie skreślanie natychmiastowe Kombajnistów, aczkolwiek świadom jestem obecności wielu innych kapel znacznie bardziej fascynujących oraz szerszego oglądu, nie ograniczonego jedynie do zespołów z Polski pochodzących redaktorów Porcys.comZa uwagę dziękuję!Na koniec dodam, że żywię wielkie nadzieje, iż wpis ów ze względu na swą długość usunion nie będzie, a i rozwiac chciałbym wszelkie antagonizmy pomiędzy hanysami i gorolami, o ile ktokolwiek zna ten podział, gdyż stare to czasy były gdy rodziły się ww. silne animozje, a i nie liczy się kto skąd pochodzi, ale jaki we wnetrzu swym jest, co pewnie jest oczywistym dla wszystkich, a nawet banalnym wręcz, dlatego kropke postawię i pytania jeszcze mi się nasuwają:czy ze stylem takim godzien jestem w szeregi Porcys wstąpić?czy aby nie jest on nazbyt zawiły?czy będzie zrozumiały dla szerszego gremium?postawiona kropka:.(...wstawaj, wstawaj...)
Hanys (2 lutego 2005) -
rotofobia.tkgrali m.in. przed ckod na tym koncercie z mediengruppe telekomander w jadłodajni filozoficznej.
bh (2 lutego 2005) -
a dlaczego? co to rotofobia?
mz (2 lutego 2005) -
Rotofobia? no nie. w pelni zasluzony LOL dla Kostrzewy
Piotrek (2 lutego 2005) -
dzisiaj po dwudziestej będą u kostrzewy btw.
bh (2 lutego 2005) -
a co tam. rotofobia.
bh (2 lutego 2005) -
swietej pamieci partia
tomek wasko (2 lutego 2005) -
no to chodzi mi oto, że nie znam żadnych wartościowych kapel pochodzących ze stolicy i mam nadzieję, że ktoś może poleci mi coś wartościowego...ps. pozdrawiam modesta i całe forum onetu.
szafi (1 lutego 2005) -
ja nie jestem z warszawy zeby nie bylo. zastanawiam sie o co wam chodzi. moze lepiej idzcie wylewac swoje zale na warszawiakow na forum onetu?
tomek wasko (1 lutego 2005) -
nie ma co oceniac ich po koncercie ( znam płyte doskonale - jest ..hmm.. 'jest' to sie liczy) no i 'łyżki' pozytywnie bujaja.Polecam
wujek_stanley (1 lutego 2005) -
wpisuję się również na listę, chętnych poznania stołecznych prekursorów muzycznych... a ciekawość mnie piekli
wieśniak (1 lutego 2005) -
a jakby tak ogarnąć całą światową muzykę alternatywną to lwia jej cześć powstała w mniejszych miastach bądź na prowincji... świat nie kończy się na nowym jorku czy londynie... swoją drogą znacie jakieś naprawdę wartościowe zespoły z warszawy?jeśli tak będę wdzięczny za info.pa.
szafi (1 lutego 2005) -
To juz wiem czemu nie lubie Warszawy.
Can - D (1 lutego 2005) -
wszawskie opinie wszawych ludzi, co to wszawa to jedyne miejsce narodzin muzycznych, niezależnych i najoryginalniejszych, proszę o tytuły, a co do kurczaków to możecie im tylko pozazdrościć ich prowincjonalnego, nieazależnego oddanie muzyce, nie liczy się co myslą wszawiacy tylko jak duże mrowisko ma sie pod skórą w trakcie słuchania muzy, badź i jej słuchania.Jestem pełen nadzieji że kuczaki dadzą rade, bo to w dobrą stronę płynie...
samson (31 stycznia 2005) -
Do Can - D:W Warszawie, stary, w Warszawie! ;)
Hanys (31 stycznia 2005) -
2003 rok, festiwal w Węgorzewie. (Proszę, nie sądźcie mnie zbyt wcześnie. Myślałem, że to dobre będzie.) Whatever. Skróćmy. Ostatniego dnia wręczenie nagród jury i publiczności. Nie wiem kto którą, ale zasadniczo: Analog i Kombajn. Najpierw grał Analog. "Rabbits on the grass" (ke?). Hinduskie pamparam i nagle heavy metal. Ścierwo, ale wrażenie zrobiło nagłym wejściem konkretu. Potem - Kombajn. Na tle sracza festiwalowego spodobali mi się. (No tak, "Połączenia"). Potem zagrali jeszcze "Waniliowe niebo". ("pokaż mi drogę bez prawa jazdy / pierdolnij mnie w głowę wełnianym młotkiem". tia.). Byłem na Kombajn wtedy mocno nakręcony; jednakowoż, mam pierwszą płytę. Zwie się "Ćwa" (?!). Jest koszmarna. Sad.
Qba (31 stycznia 2005) -
Wiejski feeling i manierka rockerska .........No zabiles mnie stary. Gdzie sie tacy ludzie rodza ?
Can - D (30 stycznia 2005) -
przesadzasz mz, bardzo dobrze grają
zzagroba (30 stycznia 2005) -
Chodzi o ten wiejski feeling, manierę rockerską na zasadzie kurcze stary pogawędzimy se przy browcu. krzyś zalewski, chylińska. dżado pewnie mógłby więcej przykładów podać
mz (30 stycznia 2005) -
> w mówieniu gość zalatuje manierą gawędzącej młodzieży z przystanku >woodstock, krzyś zalewski te sprawysprecyzowałbyś...
Piotrek (30 stycznia 2005) -
no i do tego ta nazwa...
tomek wasko (30 stycznia 2005)