INNE - FORUM

zespoły, które najbardziej się zeszmaciły!!!

13 stycznia 2005

oto moje typy:

placebo
green day

Lizak
  • ładna laska gra na gitarze = krytycy szczają po nogach
    o to chodzi (7 czerwca 2008)
  • o co chodzi z klasycznością debiutu liz phair? słucham po raz któryś i nie rozumiem
    17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (7 czerwca 2008)
  • podtrzymuje swoje zdanie o binaural... 3 liga. wytlumacze wam o co chodzi.wkładam binoural do odtwarzacza=kupuję bilet na mecz miedzi legnica z polonią bytom :) słyszę pierwsze dzwięki=zaczyna się spotkanie. po pierwszych 15 minutach czuję rozczarowanie poziomem spotkania, bo mój ukochany zespół nie oddał ani jednego strzału na bramkę. jednak jest fajnie... wiecie, pijemy piwo, narzekamy na wczoraszego kaca oraz poziom meczu, smiejemy się z kumplami. po kolejnej zjebanej sytuacji bramkowej nic juz nas nie rusza. nawet jak tracimy gola, wkurwienie jest jakieś inne. pozytywne. uświadamiamy sobie ze i tak nawet jak przegramy, to za tydzien pojedziemy na wyjazd z odrą opole :)))) w drugiej połowie bramkarz polonii wrzuca sobie sam bramkę, w zamieszaniu podbramkowym zdobywamy prowadzenie, a w ostatniej minucie jakiś junior dorzuca na 3-1. wygralismy, jest git, ale to ciągle tylko 3 liga :))))))))))))tak jest z binauralpozdro
    widelec (19 stycznia 2005)
  • vitalogy jest oko, jedyna jakiej jeszcze czasem posłucham z pearl jamu. not for you kładzie na łopatki jak andrzej wroński.a zespół który się zeszmacił totalnie to queens of the stone age
    zwobot (18 stycznia 2005)
  • vitalogy to niewątpliwie najwiekszy sukces artystyczny pearl jam. dziś uświadomiłem sobie że mam już tę kasetę ponad 10 lat. viva la kasetos. spin the black tape.
    stańcie przed lustrami (17 stycznia 2005)
  • do shintakuu: jak nie masz wystarczajacej wiedzy zeby sie wypowiadac to lepiej nie mow za duzo.pierwszy trzy plyty to ten,vs i vitalogy. no code byla czwarta.
    tomek wasko (17 stycznia 2005)
  • Dobra, dobra... miało być o zespołach, a nie o jednym zespole jakim jest Pearl Jam. Ja proponuję jeszcze U2 :P Co wy na to?
    Lizak (17 stycznia 2005)
  • pierwsze 3 plytki sa wypasneTenNo CodeVsnastepne 3 troche slabsze ale nadal spoko , tylko riot act to totalna porazka
    shintakuu (17 stycznia 2005)
  • no a "In My Tree" to moim zdaniem chyba najlepszy kawalek, jaki sie PJ przytrafil
    Piotrek (16 stycznia 2005)
  • binaural jest swietne, ale moja ulubiona plyta to zdecydowanie No Code. Od tego zaczalem ich sluchanie. wiec moze dlatego mam do tej plyty taki sentyment. Jest tam pare takich cudow ze az milo. Chocby Present Tense, Smile, Around The Bend. Palce lizac.
    tomek wasko (16 stycznia 2005)
  • mój typ:redakcja Porcys
    ymre (15 stycznia 2005)
  • tez tak sadze.u mnie binaural na pierwszym miejscu. :?
    violet (15 stycznia 2005)
  • jakies wielkie nieporozumienie zachodzi tu w kwestii Binaural
    Piotrek (15 stycznia 2005)
  • PJ:TenNo CodeVsVitalogyYieldBinauralRiot Act pierwsze 3 plyty to klasa swiatowa4 - poziom reprezentacyjny5 - liga polska6 - 3 liga7 - B-klasa (ogon tabeli)
    widelec (15 stycznia 2005)
  • Moim zdaniem na tej liście powinien znaleźć się również Billy Corgan (chociaż to artysta, a nie zespół). O ile Smashing Pumpkins to było coś, to Zwan było już kompletną porażką!
    Lizak (14 stycznia 2005)
  • Co wy chcecie od Pearl Jam ?! Lubię ich od niepamiętnych czasów, i teraz też są spoko, a najlepsza ich piosenka to "better man".
    Better Man (14 stycznia 2005)
  • PJ:TenNo CodeYieldVs/VitalogyBinauralRiot Act
    mz (14 stycznia 2005)
  • pearl jam w sumie skonczyli się na no code. ale to jest zespół mający w dupie pewne sprawy. grają bo lubią. zawsze wielki szacunek ode mnie, nawet jak nagraja taka kaszkę jak riot act. bo wyjda na scenę i dadza taki set że wszyscy będa na kolanach. mimo słabszych płyt, koncertowa 5tka świata obecnie.
    stańcie przed lustrami (14 stycznia 2005)
  • co fan PJ, to inne zdanie na temat hierarchii plyt: dla mnie No Code, Yield i Binaural akurat sa najwazniejszymi plytami. dramatycznie slabe to jest Riot Act
    Piotrek (13 stycznia 2005)
  • "kokomo" spoko
    polloy (13 stycznia 2005)
  • liz phairbeach boys
    mz (13 stycznia 2005)
  • chciałem napisac po 'no code'
    widelec (13 stycznia 2005)
  • pearl jam - od no code każda płyta to dramat
    widelec (13 stycznia 2005)
  • PLacebo - racja, Green Day nigdy nie był na takim poziomie zeby sie zeszmacic... Z innych chyba REM, bo ostatnia płyta dramatyczna...:/ Pearl Jam też od 95' nie nagrał nic godnego uwagi. Szkoda.
    kacper (13 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)