INNE - FORUM

zespoły, które najbardziej się zeszmaciły!!!

13 stycznia 2005

oto moje typy:

placebo
green day

Lizak
  • >Moim zdaniem na tej liście powinien znaleźć się również Billy Corgan (chociaż to artysta, a nie zespół). O ile Smashing Pumpkins to było coś, to Zwan było już kompletną porażką! –Lizak, 14/1/2005 07:22 Post pisany na dwa lata przed "Zeitgeist". Teraz już można powiedzieć, że Smashing Pumpkins się zeszmacili.
    siamese twins (10 czerwca 2008)
  • Bono wygląda jak Bondżowi!Nowa płyta ich nie uratuje bo chłopaki zeszmacili się również w sferze pozamuzycznej - strój - wywiady w tabloidach - kolaboracje z gwiazdami pop - romanse - charytatywne hoople
    magister sztuki (10 czerwca 2008)
  • deprecjonowanie dorobku i osiągnięć U2 w kontekście faktu,że nagrali ostatnio dwie słabsze płyty jest, delikatnie mówiąc,nieporozumieniem.zobaczymy jak wyjdzie nowa płyta.
    paj (10 czerwca 2008)
  • U2 do "Pop" włącznie klasa. Potem się rozpadli.
    ?? (10 czerwca 2008)
  • Michał Milowicz.
    Iwo (10 czerwca 2008)
  • built to spill sie zeszmacilo
    umcyk cyk (10 czerwca 2008)
  • U2 to jest doskonały przykład zeszmacenia się. Zaczynali i do początków lat 90-tych byli zespołem z ambicjami, nawet z pomysłami. Teraz ich albumy to jest sklejka łatwo przyswajalnych 'hiciorów'.
    Eno (10 czerwca 2008)
  • –frik, 9/6/2008 21:57 no kurwa ręce opadają
    GM (9 czerwca 2008)
  • tylko, że u2 tak naprawdę nigdy nie nagrało istotnej płyty, więc nie porównuj ich do wyżej wymienionych zespołów z łaski swojej...
    frik (9 czerwca 2008)
  • >a co do tych co się zeszmacili jednak to U2 - podobno kiedyś nagrywali dobre płyty (tylko jakie?) –camel, 9/6/2008 13:29 ja sie zgadzam, ze 2 ostatnie plyty byly slabe, ale lets face it - gdyby ktorykolwiek falujacy zespol mial takie umiejetnosci pisania dobrych numerow jak u2, a nie max 2-3 w karierze, poczynajac od LotNC, przez HoL, church, E&tBunnymen, na modern english konczac, to bylby tam gdzie u2 a nie w mrokach zapomnienia i o nim byscie teraz kwiczeli ze zrobili sellout, a nie o u2 wiec to jednak jakis srednio obiektywny kindersadyzm jechac ze oni zasysaja, a w szczegolnosci podwazac dobrosc takich plyt jak powiedzmy - jesli juz sie czepiacie, ze przy joshua tree poszedl sellout - unforgettable fire, czy war
    Doktur_Szatan (9 czerwca 2008)
  • republika sie zeszzmacila? "siodma pieczec" to kaszana? nigga please! mozna tej plyty nie lubic bo jest hmmmm ciezka nawet, ale zeby kaszana od razu... manson jo, skonczyl sie na trylogii (chociaz i tak antichrist superstar >>>> reszta trylogii). ale ramirez mu wrocil do skladu, byc moze bedzie lepiej. dokladam do watku: mobb deep. nie trzeba nawet sluchac "blood money" by wiedziec ze sie zeszmacili. featuringi 50 centa na polowie albumu, nosz kurwa.
    rageman (9 czerwca 2008)
  • –camel, 9/6/2008 13:29 Ano nagrywali , ciebie wtedy jeszcze rodzice w planach nie mieli nawet...
    GM (9 czerwca 2008)
  • nie wiem za bardzo w czym się albarn zeszmacił, to samo się tyczy republiki. a co do tych co się zeszmacili jednak to U2 - podobno kiedyś nagrywali dobre płyty (tylko jakie?)
    camel (9 czerwca 2008)
  • Nieprawda, ostatnia płyta "Masakra" Republiki była świetna...
    świr (9 czerwca 2008)
  • A, takie buty.
    Peacebone (9 czerwca 2008)
  • ponawiam prośbę o wykonanie testu na czytanie ze zrozumieniem
    czytam_ze_zrozumieniem..oraz rozumiem (9 czerwca 2008)
  • Tekst "oraz animal collective...teraz jest ciut lepiej" w temacie zespołów, które się najbardziej zeszmaciły. Odbieram jednoznacznie.
    Peacebone (9 czerwca 2008)
  • Republika. Dwie pierwsze płyty + single to geniusz. W latach '90 nagralywali straszne kaszany. fuj
    2+2=5 (9 czerwca 2008)
  • a gdzie to jest napisane że animale sie zeszmacili???
    czytam_ze_zrozumieniem (9 czerwca 2008)
  • Animal Collective - zeszmacenie? LOL.
    Peacebone (9 czerwca 2008)
  • no...merlin sie zeszmacił po trylogii; tego golden age of grotesque sie nie dało słuchać poza kawałkiem tytułowym i openerem, szczególnie kiedy załączałem po devendrze banhart oraz animal collective...teraz jest ciut lepiej, są fajne single w tym swingowo-dyskotekowy heart-shaped glasses..można słuchać nawet po sainkho namchylak
    krzysztof pierdziszewski (9 czerwca 2008)
  • Co do Albarna, to trochę niestety rzeczywiście. Nie nazwałbym tego zeszmaceniem się, no ale w pierdoły jednak poszedł (takie Demon Days nie jest jakoś złe, a właśnie powiedziałbym mało istotne, Dare jest fajne).
    nowy fan blur (9 czerwca 2008)
  • IcH TrOjE sIę ZeSzMaCiŁo, PiErWsZe PłYtY bYłY FaJnE...
    MichaćWasCzyta (9 czerwca 2008)
  • racja rageman, ale jeśli mowa jest o PJ to jeden kawałek na całą płytę... to to jest PJowa porażka. no dobra, 2 - bo jeszcze All or None. oczywiście posługując się skalą mierzenia Pearl Jamu, bo 'Love Boat Captain' w porównaniu do powiedzmy, 'wake me up when september ends' to niebo a ziemia. ale 'lbc' obok 'black'... no wiemy, o co chodzi
    insect (9 czerwca 2008)
  • a ja tam lubie riot act. bardziej niz yield czy ostatnia total chojowa plyte. ej, przeciez na RA jest "You Are", jeden z naj kawalkow PJ
    rageman (9 czerwca 2008)
  • jerzy no wiesz
    twoja mama (9 czerwca 2008)
  • najbardziej zeszmacili sie wszyscy ktorzy są nad moim postem i pod moim tez
    jerzy (8 czerwca 2008)
  • jak wam sie może yield nie podobac przeciez to 9 jest.
    pajonki (8 czerwca 2008)
  • system of a down, mówcie co chcecie ale selftitled i 'aerials' gniotły marylin manson po 'mechanical animals' [choć erę zakończyli w świetnym stylu] --- co do pearl jamu to.. od 'ten' do 'no code' trzymali najwyższy poziom, 4 perfekcyjne płyty wahające się między 8.5 a 10.0 jako piątą ustawiłabym 'binaural' za jednak 'light years', 'nothing as it seems', 'sleight of hand' czy 'insignificance' potem niezachwycający 'yield' z mocną stroną w postaci 'given to fly' 'riot act' to porażka, a selftitled to jakieś nieporozumienie. tzn. chciałabym bardzo by szyld PJ na okładce był pomyłką w druku - 3.0? 2.0? choć z nimi to jest jeszcze taki plus, że czego by nie nagrali - budzą respekt. jeśli nie muzyką to postawą.
    insect (8 czerwca 2008)
  • Jeśli odnieść temat do pojedynczych muzyków, to jednym z nich jest Damon Albarn.
    lubiłem blur (8 czerwca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)