INNE - FORUM
dlaczego powstał serwis muzyczny Porcys?
30 października 2005w jakim celu?
z czyjego pomysłu?
dla kogo?
z jakimi oczekiwaniami?
z jakim zapleczem branżowym, osłuchaniu w świecie muzyki współczesnej?
etc.
-
Ei no ale co ma koles leczyc? Inne spojrzenie na forme krytyki muzycznej, bo nie rozumiem? Jego post byl bardziej tresciwy niz twoj, czy moj, ktory teraz pisze wiec moze to my sie powinnismy poleczyc?
d_nac (31 października 2005) -
chopie,pisales juz to samo w stu rozych watkach pod roznymi nickami,nie ma sensu wypisywac znowu tych samych bzdur konkludujac, ze i tak mamy inne zdania i dyskusja nie ma sensu,wiec po co sie produkujesz?lecz sie, naprawde
norm (31 października 2005) -
pod kilkoma,nie podpisalbym sie wlasnym nazwiskiem, nie moja ksiega gosci, nie moj serwis, moja anonimowosc, moje prawo,faktycznie to wszystko ociera sie o absurd, ale uwierz mi borysie d, ze ciężko osobę taka jak ty zaakceptować, bo sprawisz wrazenie osoby zamknietej, nie jestes otwarty na dyskusję, ignoranta, megalomana - to często wychodzi w listach, nie oczekuję wyjaśnień, również jestem za dobrym, polskim dziennikarskim muzcznym, niekoniecznie za takim jak na porcys, choć czytam, czasem wiecej pozytku jest z tego forum, zdarzają się recenzje, o których można stwierdzić: dobra, ciekawie to ujął, ale większość to przerost formy nad trescią, teksty nie są ciekawe literacko(nie pytaj o przykłady, za dużo ich),zarzuty albo krytyka, w przeciwieństwie do uprawianej przez was, nie mają na celu zgnojenie kogokolwiek, krytyka ma zmobilizować do, hm, zmiany stylu?w waszym wypadku krytyka innych zespołów sprowadza sie do gnojenia, na zasadzie: odłóżcie instrumenty, a tu chyba nie o to chodzi,mam inna wizję dziennikarstwa, ale nie mam zamiaru jej narzucać,dobrze, że jest taki portal, nie nazwałbym go jednak godnym naśladowania albo wzorcem dobrego serwisu muzycznego, moim zdaniem są ciekawsze,nie odpisuj, macie swoją wizję, ja mam swoją, każdy ma swoje zabawki, kredki, kolorki, zespoliki, płyty i poglądy,ty masz rację i ja mam rację,tymczasem zdrowia życzę i muzyki na tyle ciekawej, by nie marudzić, albo raczej trochę innego spojrzenia, bo, moim zdaniem, godnych uwagi płyt było w tym roku znacznie więcej, tym bardziej załuję, że do was nie dotarły(w sensie fizycznym, jak i, że się tak wyrażę, mentalnym-muzyka nie przypadła do gustu),
chłop (etc.) (31 października 2005) -
czy porcys ma szansę ukaywać się w wersji papierowej or czy jego twórcy myslą o wersji papierowej?
Joe Stewart (31 października 2005) -
ja natomiast mam pytanie: pod jakimi nickami postował wczesniej osobnik podpisujacy sie teraz jako "interview"pod jakimi?
philo (31 października 2005) -
nie rozumiem tego pytania. reagujemy tak, jak... widać.rownie dobrze moge spytac: ktory numer watku ma ten watek? widać na gorze w pasku adresowym.ja natomiast mam pytanie: pod jakimi nickami postował wczesniej osobnik podpisujacy sie teraz jako "interview", haha.PS: błagam niech ten watek nie rozwinie sie tak zebym musial znow mowic oczywistosci, bo bede przeklejal cale zdania/posty z watku o Picaresque, przysiegam. wystarczy chociaz tamten watek przesledzic zeby zobaczyc jak wielka chec wyjasniania roznych watpliwosci odnosnie Porcys mam w sobie, ale po prostu nie moge CIAGLE pisac tego samego bo to sie ociera o absurd.
borys d (31 października 2005) -
jak reagujecie na słowa krytyki, próbę nawiązania polemiki, wytykanie błędów, obronę płyt, które w Waszym mniemaniu są "słabe" lub "średnie", w mniemaniu czytelników zasługują na pozytywną ocenę?
interview (31 października 2005) -
odpowiadam na temat obecnego "wcielenia", a nie nazwy Porcys (ktora funkcjonowała troche wczesniej jako strona o zespolach lubianych przez naszego naczelnego i przez jego ziomów):cel - mind you, że to było lato 2001, chcielismy z michałem zrobic polski serwis z recenzjami niezależny od jakichkolwiek kontekstow utrudniających wypowiadanie swoich opinii WPROST TAK JAK MYŚLIMY.pomysł - mike & ja.target odbiorczy - no ludzie, ktorzy chca czytac polski serwis z recenzjami niezależny od jakichkolwiek kontekstow utrudniających wypowiadanie swoich opinii WPROST TAK JAK MYŚLIMY.z jakimi oczekiwaniami - że uda się zrobic polski serwis z recenzjami niezależny od jakichkolwiek kontekstow utrudniających wypowiadanie swoich opinii WPROST TAK JAK MYSLIMY.zaplecze branżowe - nie wiem czy dobrze rozumiem, chodzi o doswiadczenie w publikowaniu tekstow o muzyce + kontakty w swiecie publikacji o muzyce? ŻADNE + ŻADNE.osłuchanie - moge mowic tylko za siebie: nie da się chyba inaczej zmierzyć "osłuchania" niż stosunkiem liczby przesłuchanych płyt do wieku, i w tym aspekcie nigdy nie miałem żadnych kompleksow, to say the least. natomiast wtedy w to lato 2001 moje "osluchanie" było DRAMATYCZNIE mniejsze niż dziś. mowimy tu o PRZEPAŚCI. przez okres 4 lat pisania dla Porcys głownie w zyciu (w sensie w dziennym grafiku) robiłem "słuchanie muzyki".PS: Warszawska Jesień, tegoroczny Boulez - Repons, jakos nikt nie założył watku. jeśli ktos chce sie podzielic spostrzezeniami to zachecam (tylko nie tu, błagam); mnie to zatkało troche wiec sie nie afiszuje z wrażeniami.
borys d (31 października 2005) -
muzyki współczesnej? chodzi o warszawską jesień?
mszt (30 października 2005) -
nie pamiętambłażeja później borysachyba wszystkichchyba bezżadnym, trudno powiedzieć
mz (30 października 2005)