INNE - FORUM

Najgorsze utwory dobrych wykonawców

8 stycznia 2005

Takim moim zerem jest na przykład I Can z "God's Son" Nasa - piosenka dla dzieci z samplem Beethovena bodajże, nawet nie pamiętam, nie chcę wracać.

mz
  • swoją drogą faktycznie należy się zastanowić nad sensem dyskusji, w której co chwila prywatny gust do oceny jakości wykonawcy i utworu jest podważany. już nie mówiąc o tym, że założyciel tematu twierdzi, że właściwie nie ma więcej takich utworów, poza jednym, który sam wymienił.
    rodion (31 maja 2005)
  • a czemu Zoil jest taki zły? taki reakcyjny za bardzo? (znaczy pytam, bo nie wiem)
    rodion (31 maja 2005)
  • u2-hands that built america
    kp (31 maja 2005)
  • co do myslovitz: Acidland jest jescze gorszy
    Permanent (31 maja 2005)
  • Uznajemy Myslovitz za dobry zespół? POwiedzmy, że możemy go uznać - nie w jakichś tam alternatywnych kategoriach, ale na poziomie polskich zespołów znanych i lubianych.No więc dla mnie największym gniotem w ich karierze, którego nic nie przebije jest 'Chciałbym umrzeć z miłości' - koszmarny tekst i snujowata melodia bez wyrazu...
    iris (30 maja 2005)
  • odgrzewam wątekColdplay - Speed of soundInterpol - Next exitLenny Valentino - Dzieci2
    /\ (23 maja 2005)
  • moze to zabrzmi jak profanacja, ale nie cierpię Dizzy Miss Lizzy z płyty Help, wiadomo kogo...(cały album oczywiście jest absolutem)
    Mr.Brightside (19 stycznia 2005)
  • a widzisz, bachelorette to moj ulubiony kawalek
    krewki (18 stycznia 2005)
  • bjork to raczej bachelorette
    idi (18 stycznia 2005)
  • massive attack 'everywhen' bjork'ancestors'(brrrrrrrrrrrrrr) t.amos 'china' :), pjharvey' horses in my dreams' a z ostatniego rem(ktory jest i tak dobry, niech gadaja co chca) to nie moge zniesc 'make it all okay'. a nosowska to wlasciwie jeden gniot tylko ma - 'nie mów'
    krewki (18 stycznia 2005)
  • White Man in Hammersmith Palais w wersji z "The Clash". potwornie schematyczne i kwadratowe. może jestem uprzedzona, bo poznałam to najpierw w wersji koncertowej z "From Here to Eternity" i wiem co można z tym zrobić.
    bh (13 stycznia 2005)
  • or Sushi. Milena chyba najsłabsza z tego zestawu
    mz (13 stycznia 2005)
  • w ogóle niezrozumiany temat. ja tu mówilem o prawdziwych zerach u dobrych wykonawcow. jak kapela nagrała 10 płyt nie dziwne, że trafiają się słabsze utwory. ale kategoria "zera" oznacza, że są to już dramatyczne rejony, takie kawałki należy raczej traktowac jako ewenement i raczej mało się znajdzie. np. nie przychodzi mi do głowy drugie takie ekstremum jak wspomniany nas.
    mz (13 stycznia 2005)
  • Lomb, dude. Have you ever heard "Puk, puk" or "Milena"? I mean - have you?
    Qba (13 stycznia 2005)
  • kasia nosowska?! tematem sa chyba DOBRE kapele...
    lomb (12 stycznia 2005)
  • oo i tu sie zgadzam!! ale moze koledzy z S.Courtain to celowo zrobili. taka "nutka dekadencji" :))
    kamil (12 stycznia 2005)
  • S.Courtain - " Worse". dobry przynajmniej tytul na tak syfiasty numer dali. tak jak zespol - cudo, to na drugiej plycie w jednym miejcu przykisili.
    karka (12 stycznia 2005)
  • We suck Young Blood (Your Time is up), nawet wykonanie koncertowe nie przywróciło mi wiary w ten dla mnie najgorszy utwór RH ever..
    Mr.Brightside (12 stycznia 2005)
  • Kasia Nosowska, "Zoil". Ale, czyż o tym już wszystkiego nie napisano?(z pretensjami do tronu / do tronu / po Napoleonu)
    Qba (10 stycznia 2005)
  • The Rapture, "Sister saviour"
    Qba (10 stycznia 2005)
  • Moj blad, wszystkich zainteresowanych przepraszamVogel *przerobil* "Myxomatosis" i to jest tez kicha, a "Scatterbrain" Four Tet i tez czar prysl...ok, moje dwa typy.
    Łukasz (10 stycznia 2005)
  • fahrmiSctrbrin nie lubisz?ej no, jak mozna sie nie rozplynac przy takim : "then any fool can easy pick a hole ("i only wish i could fall in")"?dodaje interpretacje Vogla bo to, eee kicha ale sam oryginal cudowny.
    Łukasz (9 stycznia 2005)
  • pierwsza część 'Fantastic!' Planu (z '!') jest nudnawa. choć w sumie cały utwór i tak jest zajebisty (przez drugą połowę tracka, dla mnie to najlepsze minuty całego krążka, heh).
    Jędrzej (9 stycznia 2005)
  • Bo z Negatywem to jest tak, że mi się straszliwie podoba (tak) pierwsza płyta, a wkurwia druga. Jednakowoż, bardziej mi się podoba pierwsza, niż mnie wkurwia druga. OK, przesadziłem.
    Qba (9 stycznia 2005)
  • Ego, "Miles"; Placebo, "This picture"
    Qba (9 stycznia 2005)
  • negatyw? mialo byc o dobrych wykonawcach...
    tomek wasko (9 stycznia 2005)
  • Negatyw, "Ty też"
    Qba (9 stycznia 2005)
  • The Cure, "Lovecats"
    Qba (9 stycznia 2005)
  • smiths to raczej koszmarne golden lights.
    bos (9 stycznia 2005)
  • no nie żartuje;]nie wytrzymuje drugiego refrenu, aczkolwiek niezapominajmy, że bywa tak kiedy "najgorszy utwór dobrego wykonawcy" jest czasem lepszy niż cała dyskografia jakiegos tam innego mamuta, hehejeszcze coscut here - cure było coś takiego...
    fahrmi (9 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)