INNE - FORUM

64 potrawy, których niema

8 stycznia 2005

64 potrawy, których niema:
1. szpinak
2. żeberka
3. wątróbka
4. wszelkie wędzone gówna: sery, mięsa, whatever

daro
  • wątróbka wraca by ocalić wszechświat. duszona z cebulką.oscypki śmierdzą kozami.wędzony węgorz? tego nie ma w naszej sadzawce za plotem..
    ryba (11 stycznia 2005)
  • -bh, (nie żałuj - niema czago) - bosspostać węgorza już jest wystarczająco %^&($* a wędzony to już lekkie przegięcieO - oscypki - jedliście kiedy to gówno - jest tak obrzydliwe, że jak pierwszy raz to próbowałem to zwiódł mnie excytujący wygląd owego tworu i wziąłem dużego gryza - myślaem, że się pożygam - chciałem jebnąć tym całym "serem" w pana górala, który sprzedawał ludziom to totalne gówno...
    daro (11 stycznia 2005)
  • czlowieniu, jadles ty kiedys wedzonego wegorza? absolutnie genialna rzecz ale nie dla cieciow wychowanych wylacznie na amerykanskim mydle.
    bos (11 stycznia 2005)
  • watrobka tylko z ogoreczkami kwaszonymii
    ito (11 stycznia 2005)
  • pff, to o czym mówisz to chyba te wędzonki które z wędzeniem mają tyle wspólnego, co syntetyczny aromat wędzenia, w którym je moczono. a smażone wątróbki z sałatą, czysta rozkosz (kurwa zaczynam żałować że już cztery lata nie jem mięsa;>)
    bh (11 stycznia 2005)
  • wątróbka?... hmm a jelito grube chyba też dobre... - to prawie wątroba a najlepsza jest zupa z ozorka, krtani, żołądka, jelita i dupy.a sery są - niema tylko tych wędzonych i przeterminowanych - niema czegokolwiek wędzonego.Jeżeli masz coś pysznego i chcesz przerobić to na najgorsze gówno - proste - uwędź to a będzie smakowało jak spalony plastik albo guma - generalnie jak jakiś zjarany syntetyk...(o jedzeniu się nie mówi - każdy lubi co innego, ale jednak są rzeczy obleśne)
    daro (11 stycznia 2005)
  • wątróbka jest. god demet pokarm bogów.nie ma sera pleśniowego i jakiiegokolwiek sera bardziej skomplikowanego niż gouda albo topiony ze słonecznikiem.
    ryba (10 stycznia 2005)
  • daro - W I A D O M O!jakakolwiek ryba (ale śledzie zwłaszcza. ej ich konsystencja, o co chodzi) z oliwkami to najgorsza rzecz, jaką mogę sobie wyobrazić chyba, obok koncertu ONA albo życia w Rosji
    Jędrzej (10 stycznia 2005)
  • nie ręcze jaby to się skończyło... toleruje tylko ryby, które niesmakują i nieśmierdzą jak ryby.
    daro (10 stycznia 2005)
  • daro, sprobowalbys sledzi mojego wujka to inaczej bys spiewal :>
    grek (10 stycznia 2005)
  • SZPINAK jest. Yeah Yeah Yeah Yeah!
    palczak90 (10 stycznia 2005)
  • wiadomo jadoooo
    borys d (9 stycznia 2005)
  • >pieprzycie jak poparzeni o tym sushi:> normalna potrawa narodowa, mi osobiście smakuje, nie mogę się doczekać jak pojadę do Japonii i tam nikt nie będzie się trząsł z nabożeństwem nad czterema kawałkami (i to zazwyczaj z łososiem, pfu) za 30 zł. a że w Polsce tak właśnie jest, cóż, jakoś mnie to jebie:] TE, BH, ALE ZDAJ PÓŹNIEJ RELACJE Z POBYTU SWEGO W ...
    dż. (9 stycznia 2005)
  • kurwa...przeginacie pałe z tymi śledziamiktóregoś poranka wstałem około dziesiątej. słońce przypiekało, powiewał lekki wiaterek. spokojnym spacerkiem poszedłem do sklepu rybnego na jakiejś tam strasse (rzecz się miała w wiedniu) i kupiłem świerze norweskie śledzie. rozkoszując się pięknym dniem, zaszedłem jeszcze po cebulę i oliwę z oliwek. przyrządziłem całość i zjadłem to ze świerzym chlebem. gdy tależ był pusty wypiłem butelkę becksa... c.u.d.o.genialnie w swojej prostocieśledź jest i to jak najbardziej!
    widelec (9 stycznia 2005)
  • panowie z porcys sie zywia najwyrazniej swym ego i niczym ponadtogdyby podzielili sie z Afryka, problem glodu na tamtym kontynencie zniknalby na zawsze...
    ik (9 stycznia 2005)
  • jakas logiczna schizofrenia kryje sie miedzy wierszami twojego pierwszego posta...ale nie mam sily juz tego tlumaczyc. "do przeczytania" jutro
    Piotrek (9 stycznia 2005)
  • wyjazdu do Japonii, gdzie z naturalnych przyczyn nie jest to takie "elitarne" i drogie danie.
    bh (9 stycznia 2005)
  • ale jako ze nie jestem skosnooki, to mam prawo sie chyba zachwycac. a czego wlasciwie nie mozesz sie doczekac?
    Piotrek (9 stycznia 2005)
  • pieprzycie jak poparzeni o tym sushi:> normalna potrawa narodowa, mi osobiście smakuje, nie mogę się doczekać jak pojadę do Japonii i tam nikt nie będzie się trząsł z nabożeństwem nad czterema kawałkami (i to zazwyczaj z łososiem, pfu) za 30 zł. a że w Polsce tak właśnie jest, cóż, jakoś mnie to jebie:]
    bh (9 stycznia 2005)
  • ja je wydłubuje do dziś a mrcepan to niewiem nawet coto... Pan Marcel to kucharz? serek topiony jest ok a mięso in general racja niezabardzo...
    daro (9 stycznia 2005)
  • sushi jak dla mnie potrawa wszechczasow. kto cos ma do sushi? ze wzbogacone dresy jadaja? ja jadalem wczesniej ;))
    Piotrek (9 stycznia 2005)
  • o sorry - kakao. bulka z dzemem faktycznie zajebista na sniadanie zwlaszcza, ale czasem fajnie zjesc cos bardziej tresciwego. kisiel osobicie szanuje. rodzynki lubie same, a w ciescie mnie denerwuja - jak bylem maly to wydlubywalem po kryjomu
    kinol (9 stycznia 2005)
  • cokolwiek z *rodzynki*kisiel*marcepan*serek topiony*mieso in genaral*[...]
    kaina (9 stycznia 2005)
  • szatow niepija mleka, pozatym mówimy o gównianych pokarmach a dżem z bułą i mlekiem wymiata
    daro (9 stycznia 2005)
  • no jasne daro. wez zrob sobie z szatowem pozadna kanapke z dzemem, potem pochrupcie chipsy i kilka paluszkow, popijcie mlekiem (albo sokiem) to bedizecie mieli posilek na caly dzien zalatwiony i przy kazji unikniecie jebana z japy, zygania i smiesznego belkotu.
    kinol (9 stycznia 2005)
  • lecza niema - musiałem to jeść chyba przez rok, kurde i niema też tej gównianej nazwy a flaki sraki to jakieś śmieszne bełkoty i co wy na to ch. h. c. Śledzia próbowałem raz w życiu i myślałem, że się pożygam - długo niemogłem dojść do siebie - dodatkowym donusem jedzenia śledzi jest jebanie z ryja
    daro (9 stycznia 2005)
  • flaki?? tatar?? sledzie?? ludzie kurwa co wy wiecie o jedzeniu, jakbym byl jednym-takim-redaktorem-porcysa to bym was nazwal generacja mcdonaldow, ktora nigdy nie zaznala smaku prawdziwego domowego zarcia.
    bos (9 stycznia 2005)
  • 20. Tatar.
    elliot crane (9 stycznia 2005)
  • 14. ozory salcesonybaleronyboczki i inne gnojstwa +kotlet pożarski ( rarytas ze stołowki) 19. wyroby pieczarkopodobne i małżopochodne togetherps. a z tym szpinakiem, zeberkami, flakami to przeginka, bo one są !! tak samo jak sledzie - bolki , kanapki ze sledziem w occie to sie do szkoly robilo ;]
    fahrmi (9 stycznia 2005)
  • ty nie masz glosu w dyskusji o jedzeniu szatow sorry, ale taka prawda. tzn nie odzywiasz sie jak czlowiek po prostu.leczo oczywiscie tez zajebiste jest
    kinol (9 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)