INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających piosenek wszechczasow

8 stycznia 2005

jedziemy z tym koksem..

100. Budka suflera - takie tango

electrified
  • znajomy z uczelni uraczyl mnie tym linkiem (ksywka shrek, jemu to sie chyba zajbiscie podoba a a a aaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!) http://iis.pwsz.elblag.pl/~iis4229/ONE_BROTHER-18_L_sample_i_bity_-_sesja!!!.mp3oryginal byl tu wywolywany wiele razy, ale to tez mocne gowno ostrzegam
    kinol (12 stycznia 2005)
  • gdzies kiedys zaslyszalam, ze muzycznym guru stachurskiego jest the smiths; hihia że kolo robi muzyke przez najmniejsze m na swiecie to sie wie, ale widzialam kiedys z nim jakis wywiad i co ciekawe mi się wydało to, ze on serio zdaje sobie sprawe z tego faktu i nie ukrywa tego faktu...;]
    fahrmi (11 stycznia 2005)
  • big cyc- weź gitaaaaaaaaare, załóż kieeeeerpce lalala pieniędzy więęęęęęęęcejstachursky to fenomen. zjawisko. łał. tyle lat na scenie i ciągle na fali. on jest niczym budka szulera.
    ryba (11 stycznia 2005)
  • Raczej postać tego że stachursky śpiewa sinatrę.
    elliot crane (11 stycznia 2005)
  • ej, ale slyszal ktos Stachurskiego "Zylem jak chcialem" - ja tu doznalem, ze on cos polemizuje z dziennikarzami muzycznymi: "no co ? zylem jak chcialem".kurde, jego postac...
    grek (11 stycznia 2005)
  • Scatman umarł parę lat temu, zostawcie chłopa w spokoju. Poza tym naprawdę szybki był, a nienajmłodszy.
    Przemek (11 stycznia 2005)
  • No i teraz jeszcze mi sie przuypomniała najgorsza piosenka wszechczasów która powinna znaqjdować sie w pierwszej dziesiątce:Razmus - In the shadows ( uuuuuuu u uuuu) :P
    CavalieR (10 stycznia 2005)
  • Nie zapominajmy o Majahiiiiiiii chyba o-zone
    CavalieR (10 stycznia 2005)
  • i od razu "moja warszawa" (jesli taki to ma tytul) lady pank i ta piosenka borysewicza z kukizem gdzie "potem jest noc i znowu jest dzien"..
    gruszka (10 stycznia 2005)
  • cokolwiek bajmu -zwlaszcza tzw. nowe piosenki (...)
    gruszka (10 stycznia 2005)
  • staraaam sie kurwaaa, staraaam sieeeee.
    borys d (10 stycznia 2005)
  • Borys, ty sypiasz czasem?
    Qba (10 stycznia 2005)
  • No tak to już bywa z samplami że są stare zazwyczaj.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • "po prostu zajebisty motyw, rozprowadzony jak w klasykach gatunku"no ale motyw przeciez stary jak swiat. gowniany to kawalek i tyle.
    bos (10 stycznia 2005)
  • Eh, mi juz sie nie chce.w zargonie kiboli, to jest dobre.lubie SR ("Agaetis Byrjun"), royskopp takze, ale lata mim kolo pedzla jak ich okresla jakis blake z forum porcysa czy kibol zpod budki z piwem.(bez urazy, zestawienie zupelnie przypadkowe, po prostu opiniami obu panow przejalbym sie w rownym stopniu)tez juz ostatnio raz.(mam nadzieje)
    Łukasz (10 stycznia 2005)
  • ok - raz jeszcze, ostatni 1.slowo "ciota" - znaczenie: "homoseksualista jako ktoś godny pogardy, degradacji", w żargonie gitowców / kiboli - często z przewagą znaczenia :ktoś z podludzi, zdegradowany etc...2.podmiot mówiący - tu: łukasz: korzysta z niego w celu obrazliwym ,w funkcji degradującej niezależnie od wiedzy o orientacji rozynka, ale swiadom jego konotacji znaczeniowych. Wybierajac takie, a nie inne słowo, tym samym - mimowolnie - akceptuje pierwotne jego znaczenie 1.) z wszystkimi tego implikacjami3. tym samym - mimowolnie - zgadza sie, by ktoś mówił pogardliwie o homoseksualistach, także o homoseksualnych twórcach, których lubi ...rozynek jest tu nieistotny, istotny jest użyty język ...,który mi się nie podoba, tyle
    blake (10 stycznia 2005)
  • Calineczka :P, mi raczej chodzilo o wartosc artystyczna, a nie ornietacje (co kilkakrotnie podkreslalem)co do SR, to nie wiem cz wszyscy, jonsi (wokal i gitara bodajze) tak, czytalem artykul, zreszta on raczej sie z tym nie kryje.
    Łukasz (10 stycznia 2005)
  • Chciałabym nawiązać jeszcze do homoseksualizmu. Zauważyłam, że niektóre osoby nagminnie nadużywają słowa "ciota". Radziłabym zastanowić się najpierw dwa razy, zanim ktoś wypowie to słowo. Czemu? Wśród moich przyjaciół jest kilku homoseksualistów, dlatego gdy słyszę czasami to określenie, to krew mnie zalewa!!! Homofobia to niestety coś "normalnego" w naszym kraju. Szkoda, że tylu ludzi pozbawionych jest empatii.Mam jeszcze jedno pytanie:Skąd wiecie, że Sigur Ros to homoseksualiści?
    Calineczka :P (10 stycznia 2005)
  • "pump it up" = "call on me" + JAKIKOLWIEK tekstale aranżacja nadal podchodzi pod niniejszą listę
    Tomasz L. (10 stycznia 2005)
  • "pump it up" ktoś mi dissuje? come on, people! "you wanna torture her / you wanna talk to her / all the things you bought for her / putting up your temperature"!! haha.
    borys d (10 stycznia 2005)
  • Popieram obecność "Call On Me" w 100 %. Robię się ostro agresywny gdy to słyszę.Do tego Borysewicz&Kukiz "Jeśli tylko chcesz"Scooter - cokolwiek, dla przykładu "jigga jigga" (już sam tytuł, dżizas)Europe - "The Final Countdown" (odpadam jak na teledysku ten wyszminkowny wokalista z pieszczochami udaje, że robi "uuuu uuuu uuuu" na wstępie - a w rzeczywistości słychać klawisze)Jay Z - jakiś taki gdzie w refrenie leci ciągle hejnaaaaa hejnaaaaa, nie wchodzi we mnie tytuł tego gówna.Niestety, także ulubini wykonawcy potrafią zadać cios poniżej pasa. Dla przykładu (choć są to dla mnie samego przykłady bolesne):Kazik - "Szyby brudne"Metallica - ''Mama Said''Iron Maiden - ''Wasting Love''Led Zeppelin - "South Bound Saurez"
    Tomasz L. (10 stycznia 2005)
  • Jak nie modjo to nie wiem , jakos na razie zaden kregielniany klip nie przylazi mi do glowy,teledysk-jak dla mnie- strasznie tandetny, pretensjonalny i wulgarny.jakos za cholere nie moge skumac o czym opowiada, taki wabik na nastoletnich onanistow (bez urazy, nie chce nikogo obrazic, ot, moje odczucia)
    Łukasz (10 stycznia 2005)
  • I zupełnie nie rozumiem co wam się w teledysku nie podoba. Oprócz sceny finałowej nie mam mu nic do zarzucenia.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • Nic niesamowitego, po prostu zajebisty motyw, rozprowadzony jak w klasykach gatunku.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • Nie nie, na pewno nie modjo. Ale przypomnę sobie jeszcze, chyba że ktoś wcześniej skojarzy. No nie ma sprawy, ma prawo cię wkurwiać, ale w zestawieniu z większością tej listy wygląda to dość groteskowo.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • Ja popieram Łukasza jezeli chodzi o "Call on me" - wkurwia i tyle. Banalny numer z beznadziejnym teledyskiem ... Chyba, ze cos niesamowitego ma w sobie - to napiszcie, wslucham sie.
    Can - D (10 stycznia 2005)
  • W kregielni to chyba modjo i "chilin"(?), ej no, mnie ten prydz wkurwia.nic nie poradze.w mojej wersji listy zostaje.
    Łukasz (10 stycznia 2005)
  • Za to jak już jesteśmy przy wykonawcach współcześniejszych, to dodałbym cokolwiek z repertuaru niejakiego seana paula. A drogą skojarzenia przypomniał mi się jeszcze niejaki shaggy z utworem pt. "oh carolina", ale to już znowu zamierzchłe 90s.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • Ja jeszcze tylko na chwilę o tym "call on me". Nie przypominam sobie chyba lepszego numeru z tego nurtu od czasu "one more time" daft punk, przynajmniej w tzw. głównym obiegu. No, może jeszcze ten, którego klip rozgrywał się w kręgielni, a którego danych nie umiem sobie przypomnieć. Dlatego eric prydz (kimkolwiek jest) obok dr albana, mr president, rednex i kelly family to dla mnie raczej spore nieporozumienie.
    elliot crane (10 stycznia 2005)
  • Sarah Connor, "Music is the key"Normalnie - nie mogę. Inne mogę, a tego nie mogę. Reformator, jak cię mogę.
    Qba (10 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)