INNE - FORUM

turlaj dropsa!

8 stycznia 2005

czyli zadajemy trudne pytania

1. Jak miał na imie McGyver?

kacper
  • był bardziej rafałem niżnikiem niż dzidosławem żuberkiem.
    bos (10 stycznia 2005)
  • Był bardziej Adamem Fedorukiem niż Jerzym Podbrożnym.(Bogusław Cygan, anyone?)
    Qba (10 stycznia 2005)
  • greku, ja wymienialem izawe, ale on nie mogl byc napastnikiem, bo srodkowym byl tsubasa, a izawa gral za jego plecami. byl raczej ryszardem czerwcem niz markiem koniarkiem.poza tym nie byl slaby :)
    bos (10 stycznia 2005)
  • no i sobie przypomnialem. ten napastnik (slaby): Izawa :>
    grek (10 stycznia 2005)
  • "To on jako jedyny obronił strzał Karla-Heinza Schneidera"hah. brzmi naprawde groźnie :]
    Dolores Haze (9 stycznia 2005)
  • wakabajaszi (w.genzo) jak czul że juz nie doleci do pilki to łapał ja czapeczka ktora zdejmowal z glowy podczas lotu.wakaszimazu z kolei gdy piłka byla podkrecona odbijał się w locie od słupka.cubasa ozora kiedyś obronil tygrysi strzal kodżiro - piłka przeleciala cale boisko, zrobila dziure w siatce i wbila sie do muru.w ogole jak zawodnicy biegli to bramka wyłaniala sie zza zaokrąglonego horyzontu.cudowne
    wlodku (9 stycznia 2005)
  • kocham CUBASE!! dziewczyna cubasay się ANEGO nazywała chyba.ja mialem w tv taki program polonia1 (chyba) tam leciały same hity.. CUbasa, gigi, tygrysia maska, królestwo kalendarza, dajmos....eh....... *płacze*
    shintakuu (9 stycznia 2005)
  • I tem szef z RFN. SCHNEIDER.
    Qba (9 stycznia 2005)
  • Nie, nie. WIEEEEEEEEEEEEM, WIIEEEM.Give me a M. Give me an A. Give me a T. Give me a S. Give me an U. Give me a Y. Give me an A. Give me a M. Give me an A.And... what does this spell?M a t s u y a m a.
    Qba (9 stycznia 2005)
  • o - furano - to oni byli taka druzyna obrnocow zajbistych tak? i bramke strzelali wslizgiem rekina czy cos takiego - robili wslizg wszyscy na pilke i wpychali ja do bramki normalnie jadac na dupskach - lol dobry to byl. A nie jestem pewien czy ich kapitan to nie byl wlasnie Hayata.
    kinol (9 stycznia 2005)
  • a "Calendar Men" był mistrzowski. No przecież taka psychodela, że ja przepraszam.
    Qba (9 stycznia 2005)
  • Ja jeszcze o Nankatsu.My eyes are pretty dry too, Borys. Kodziro był z Meywa (Mejwa? Meiwa? cokolwiek), a potem z yyyyyyyyy tego, Toho.Dwumetrowy drewniak to był HIROSHI.Jeszcze byli tacy szefowie na pomarańczowo. Ich kapitan miał Niski Strzał, czy coś takego. O, Furano.Bracia Tasziwana, szacun.
    Qba (9 stycznia 2005)
  • tygrysia maska, to o tym zapasniku, tak?ale to na pewno byl taki tytul?sam serial kojarze-hardkore-ale tytul jakos mi wyparowal z mozgu.
    Łukasz (9 stycznia 2005)
  • w ogóle w jatamanie to wkurzało mnie, że ta ciota z tą dziewczyną w obleśnych ubranakach i z tym ich debilnym robotem kostką i tym wqrwiającym wielkim psem, któremu odrazu chciało się zajebać zawsze wygrywali! Kurde czekałem na odcinek kiedy sympatyczna trójca drombo zwycięży - tosamo wkurzało mnie w "krainie kalendarza" - zawsze te cioty wygrywały, dlaczego ?!....a... i były tam jeszcze kultowe powiedzonka typu "pirlipi, pirlipo, kto zwycięży, to ach kto? - nawet świnka wdrapie się na dzewo, gdy ją chwalą".Banda drombo zawsze instalowała w konsolecie sterującej roboty dziurę z której wyłaziły różowa świnka, albo inne chujostwa...
    daro (9 stycznia 2005)
  • tygrysiej maski nie pamietam/nie kojarze...
    Piotrek (9 stycznia 2005)
  • aaa, kurde, gigi, to był dopiero bosu!
    bh (9 stycznia 2005)
  • Dwa słowa: Tygrysia maska.
    elliot crane (9 stycznia 2005)
  • kurde postac tego wątku. polałem sie ze smiechu. Seriale sportowe - Gigi, Pojedynek Aniołów i Capitan Hawk. no i Yattaman (daro, dzieki za linka, zaraz sciagne)
    Piotrek (9 stycznia 2005)
  • nie 'w krainie kalendarza', a 'w krolestwie kalendarza', i nie Dokuro Wej, tylko Dokurobej, i tak sie nazywal gosciu-czacha ktory dawal trojce drombo kary za niewykonanie zadania (doktor Dokurobej). a kamien nazywal sie po prostu Dokuro, chyba
    jedik (9 stycznia 2005)
  • Skoro Dmowski i PIsludski mogli na ulicach Tokio to czemu nie Misaki i Tsubasa na ulicach Paryza...
    dexy's (9 stycznia 2005)
  • pojedynek aniolow wporzo.co do kapitana hawka, to styl misakiego mi bardziej ginole przypominal - blyskotliwy nietuzinkowy skrzydlowy. jeszcze mi sie przypomnialo, ze stary misakiego byl malarzem i ciagle siedzial na plazy i tam tworzyl.a slynne przypadkowe spotkanie misakiego i tsubasy na ulicy w paryzu bodajze? no nie mowcie ze sie nie wzruszyliscie.
    bos (9 stycznia 2005)
  • Jedyne co się dało oprócz Hawka oglądac to "Pojedynek Aniołów". A Kapitana Daimosa lub Yatamana włączało się tylko na końcówkę, żeby nie przegapić pierwszej ściny Pojedynku
    mz (9 stycznia 2005)
  • czekaj to czasem niebył kamień Docuro Wej, czy jakoś tam...?
    daro (9 stycznia 2005)
  • w mojej swiadomosci zawsze funkconowala "Trójka Drombo", a nie "banda" a czacha to nie wiem
    kinol (9 stycznia 2005)
  • no to właśnie było "w krainie kalendarza". - Ej a jak się nazywała ta czacha co w Yattamanie zawsze dawała bandzie Drombo karę za niewykonanie zadania?... a w ogóle oni szukali jakiegoś kamienia w krztałcie czachy... a on jak się nazywał?...
    daro (9 stycznia 2005)
  • yyy...czy "kraina kalendarza"?
    Łukasz (9 stycznia 2005)
  • trude pytanie mam:byl tez taki serial w ktorym wystepowala panienka i gosciu(no i ci zli), walczyli ze zlem i chyba podrozowali w czasie szukajac jakiegos pieprzonego pawia czy cos takiego...w kazdym badz razie gdy mieli klopoty (bo nie tylko oni chcieli zlapac pawia) ten chlopak w blyskawicznym tempie przemienial sie w super bohatera ktorego znakiem rozpoznawczym byla gra na flecie...pokonywal tych zlych (zawsze) i wracal do swojej normalnej postaci, panienka ofkors nie wiedzial ze ten nieudacznik z ktorym podrozuje i jej wysniony super bohater to ta sama osoba...czy to byl wlasnie yattaman?a moze to byl wlasnie "w krainie kalendarza"?
    Łukasz (9 stycznia 2005)
  • wiadomo ze Pierre, natomiast z tym trenerem to przyznam sie ze sam juz teraz nie jestem pewienjeszcze z tych seriali z polonii 1 to pamietam ze za chuja nie kminilem o co biega w "krainie kalendarza" - daro cos wspomina ze podroba yattamana, ale to jakies pojebane na maksa bylo bez kitu
    kinol (9 stycznia 2005)
  • Cos z innej beczki :"Jakub Jakub" , "Tajemnicze opowiesci Moville'a" i kompletny odlot czyli "Mission Hill"(utwor otwierajacy ten serial to Cake ; przerobiona wersja "Italian Leather Sofa"), anyone?a Dragonball, i jeg pozniejsze wersej (Z, GT)?
    Łukasz (9 stycznia 2005)
  • Ten francuski pedał to był chyba Pierre. Mnie on się kojarzył z Davidem Ginolą raczej. Z kolei trener-alkoholik nazywał się chyba Kira czy Hira.
    aimarek (9 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)