INNE - FORUM

100 polaków, ktorych najbardziej nie ma.

5 stycznia 2005

no dobra. jako autor wątku zapodaję pierwszą trójkę. nie sądze zeby ktos mogł mnie przebic. (chyba ze o czyms zapomniałem. zawsze mozna podyskutowac).

1.ewa drzyzga
2.ewa drzyzga
3.grażyna torbicka

szatow
  • Michal, pierdolenie o tym ze Walesa mial po prostu farta i mogl go zastapic byle kto i historia potoczylaby sie inaczej jest fajne, tylko problem przychodzi kiedy trzeba odpowiedziec na pytania kto i dlaczego moglby to zamiast niego zrobic. Myslisz ze dlaczego na Ukrainie po sfalszowaniu wyborow wybuchly prostesty a na Bialorusi,ledwie 1,4 miesiaca wczesniej, nie? Znasz jakiegos charyzmatycznego przywodce opozycji na Bialorusi? No wlasnie, wiec mniej pierdolenia a wiecej myslenia i argumentow. Na razie poza tym ze to wiochman to niewiele uslyszalem"naczelny wiochmen 3rp (przy którym słuchanie leppera to przyjemność, bo z andrzeja się śmiejesz, a nie musisz się wstydzić) wprowadził nas do nato? gratuluję naiwności osobom, które wierzą w kreatywność inicjatyw wałęsy. ale no tak - w nato byłyby czechy, węgry, ale nie byłoby w nim polski gdyby nie lech wałęsa"Tu sie mylisz. Nie byloby pewnie wszystkich tych krajow, gdyby nie on. Bo kto wtedy na zachodzie, tak samo zreszta jak dzisiaj w sprawie Ukrainy, smialby sie przeciwstawic Rosji? No kurwa kto?!! Niemcy? Francja? Poslusznie ugieto sie przed protestami Jelcyna i zrobiono scieme zwana partnersto dla pokoju. I o dziwo bardziej Walesie sie to pamieta w czechach, na wegrzech, w bulgarii itp niz w Polsce!Rola Walesy jako przywodcy Solidarnosci. Prosze, idz sobie na Woronicz i przegraj z archiwum TVP debate Walesy z Miodowiczem i dyskusje partii i opozycji w stolowce w stoczni z 1987 r.Ja wiem, ze Walesa mial kompromitujace wypowiedzi. Ale na milosc Boska, dezawuacja jego wielkich zaslug w imie "demitologiazacji" wspolczesnej polskiej historii to kompletna paranoja.
    p. j-k (8 stycznia 2005)
  • pozwoliłem sobie usunąć niefortunny post kolegi, który nazwał kurwą osobę o odmiennych poglądach i odpowiedzi na niegoswoją drogą w tej zażartej polemice nie dopatrzyłem się >>>jednego<<< argumentu przemawiającego za znaczeniem historycznym wałęsy *konkretnie*. "pozwalał przetrwać robotnikom" podobnie jak romek pipsztycki, gdyby to on był na miejscu lecha. odróżniajmy symbole od indywidualności zmieniających historię. jak mi ktoś WYPUNKTUJE co zrobił wałęsa, czego inny na jego miejscu być może by nie zrobił, to chętnie rozważę odmienny punkt widzenia. na razie dostrzegam tylko posty z gatunku fanatyków katolickich wkurwiających się na to, że ktoś śmiał zarzucić papieżowi pomyłkę czy coś w tym stylu. naczelny wiochmen 3rp (przy którym słuchanie leppera to przyjemność, bo z andrzeja się śmiejesz, a nie musisz się wstydzić) wprowadził nas do nato? gratuluję naiwności osobom, które wierzą w kreatywność inicjatyw wałęsy. niedawno wybrał się z wizytą do stanów namawiać na wizy bo "z amerykanami trzeba twardo". jeśli za dwa lata zniosą wizy to też pewnie będzie zasługa wałęsy, który przecież jako jedyny postawił się stanom. ale no tak - w nato byłyby czechy, węgry, ale nie byłoby w nim polski gdyby nie lech wałęsa.
    mz (8 stycznia 2005)
  • zawsze finalnie ktoś jednak strzela albo nie strzela,ktoś przeciw temu protestuje albo milczyktoś dostaje po dupie albo daje dupyktoś mówi prawdę, ktos inny kłamie etc...ocena historiozoficzna swoją drogą - wiadomo , ze szkół jest kilka,ale nie bądźmy relatywistamia bełkot "muzyka jest ponad wszystkim" jest dość żałosny dalej zwykle leci: "chillout man, nie ma o czym dyskutować, bądźmy zgodni we wspólnej głupocie, apatii, braku opinii"skasujcie cały ten wątek - bądźcie w swym cenzurowaniu bardziej konsekwetnii niż ja w swoim zamiarze unikania tego threadu i forum
    pele (8 stycznia 2005)
  • konkretnie - wasze niesnaski i niedorozumienia wynikaja z patrzenia na role historii z dwóch różnych prspektyw interpretacyjnych. dodam, ze konkurencyjnych, posiadających swoich wyznawcow wsród wielkich mozgow. borys, to o czym ty mówisz, to rodzaj determinizmu historycznego, czysty heglizm. procesy dzieja się same siłą rzeczy, wchłaniają jednostki. takiemu podejsciu można przeciwstawić myśl ponietzscheańską, gdzie jednostka jest zdolna zmieniać hostorię, jest wielkim kreatorem rzeczywistości. jest wielu świetnych historyków, twierdzących że historia cywilizacji to historia jednostek! odwieczny spór - czy gdyby w 32 roku ktos skasował hitlera, doszłoby do pogromów żydowskich, wojny i oświęcimia? inan sprawa, że prawda pewnie lezy gdzie opsrodku, między tymi dwoma ujęciami. bez emocji, spokojnie.filozofowie sie kłocą, a wy tu autorytarnie chcecie rozstrzygać co i jak. pokory troche dla nauki, wiedzy, do kurwy nędzy!(tak zupełnie na marginesie dodam, ze w opozycji do "twojej", bor, koncepcji deterministycznej kształtowała się rosyjska filozofia "srebrnego wieku" ;) dokładnie o rolę jednostki w procesach historycznych tam chodzilo. Dostojewski był innego zdania niz ty, man! )
    dż. (8 stycznia 2005)
  • *... a zresztą jebać to.żałośnie się czyta wasze wypowiedzi
    szafi (8 stycznia 2005)
  • dajcie sobie już siana i posłuchajcie sobie czegoś na odstresowanie...muzyka i tak jest ponad wszystkim, więc po co się wspierać o jakieś polityczne świnie...pozdro.
    szafi (8 stycznia 2005)
  • menthal, p. j-k, dexy's, pele, nie macie racji! Prawda jest jak zwykle po stronie prof. Dejnarowicza, który z właściwą sobie przenikliwością zdemaskował Wielkie Kłamstwo związane z Wałęsą. W dalszych wykładach dowiemy się o tym kto stał NAPRAWDĘ za Martinem L. Kingiem, Nelsonem Mandelą, Vaclavem Havlem i wreszcie Michaelem Jordanem (chociaż to jest akurat wiadome - Luc Longley oraz Bill Wennington).
    aimarek (8 stycznia 2005)
  • sorry za spację nad sygnaturą i nieporządek składni, błędy - wycinałem bluzgi, smutno sie kończy dla mnie porcys,porcysa nie ma
    pele (8 stycznia 2005)
  • a - chciałem poczatkowo skomentować protekcjonalne gadki w stylu "kto zaczął słuchać gitarowej muzy w 2001, do konca zycia bedzie myslał , ze the strokes to bogowie"w stylu "kto zaczał w 95-tym bedzie myslał, ze radiohead i modest mouse to bogowie", - bo to głupie i tak mozna bez koncai chciałem napisać, że szkoda - bo twoje recnezje były by ciekawsze bez tego nadetego tonu,moze nawet ciekawe...ale twoje polityczne dygresje w stylu miną wszechwiedzącego studencika z dobrego domu zniecheciły mnie do jakiegokolwiek dialoguco do zagroby nie miałem złudzeń, przynajmniej...
    pele (8 stycznia 2005)
  • No i jeszcze jedno. Te legendy Solidarnosci pozwalaly tysiacom ludzi przetrwac (jak chocby wieloletnie ukrywanie sie Bujaka). Nominowanie Wojtyly na Papieza czy przyznanie Walesy pokojowej Nagrody Nobla tworzyly u ludzi poczucie ze walka ma sens. Tylko ze najpierw taki "przypadkowy elektryk" musial poswiecic lata swojego zycia w walce o sprawe i ze powiem, choc wielu z Was sie to nie spodoba, o Polske. Nie o Poland, nie "dymac orla bialego" etc ale o ten kraj. I jak ktos mi pluje na nasza najnowsza historie myslac ze intelektualnie dorownuje Modzelewskiemu, Geremkowi czy wielu wybitnym historykom (nie KULTUROZNAWCOM) to otwiera mi sie w kieszeni noz.
    dexy's (8 stycznia 2005)
  • Borys, dziekuje za mila uwage.Gorbaczow... A myslisz, ze on zrobil co zrobil ot tak sobie? Bo nagle po 70 latach indoktrynowania calych pokolen nagle stal sie cud i wsrod absolwentow szkoly prz politbiurze radzieckiej ZPR pojawil sie swiatly demokrata? Otoz, pozwol ze Cie uswiadomie, zostal on wybrany na szefa partii bo obiecywal PRZYKRECENIE SRUBY i "zdlawienie ruchow kontrrewolucyjnych". To okolicznosci(stan gospodarki,nacisk USA) zmusily go by postapil inaczej. Pewnie nie wiesz, ale czlowiek, ktorego zdaje sie bardzo cenisz do konca nie przewidywal dania Polsce swobody jaka osiagnelismy w 1989. W ostatnim akcie desperacji zaproponowal nam tzw. finlandyzacje, czyli nie ingerowanie w sprawy wew. w zamian za CALKOWITA ZALEZNOSC w sprawach zagranicznych. "Z propagandowych filmow i programow TV" - Ha, zabawne. Zarzuca mi to czlowiek, ktory posrednio w jednej ze swoich recenzji przyznal sie fascynacja "Fahrenheit 9/11". Jesli z tego bierzesz wiedze o Bushu i o wspolczesnym to nawet nie jest smieszne, tylko tragiczne. A wiesz co teraz robi Walentynowicz? Nie? Ja tez nie wiem. Ale ostatnio jej wspolpraca z o. Rydzkiem ukladala sie dobrze, wiec niedlugo pewnie ten duet znowu cos splodzi. *PRZECZYTAJ* jakakolwiek ksiazke o wydarzeniach z 1980 roku, i wtedy mozemy podyskutowac sobie o roli Anny W. w strajkach sierpniowych, poza tym, ze byla powszechnie lubiana w stoczni.Gdybys wiedzial *cokolwiek* o procesach historycznych, to wiedzialbys, ze do konca, a wiec do 1989 zaden z zachodnich sowietologow nie przewidzial, ze zacznei sie taki proces jak w 1980r i skonczy sie wyzwoleniem europy srod.-wsch. i upadkiem ZSRR. Wyjatkiem byl Brzezinski.
    p. j-k (8 stycznia 2005)
  • no niestety borys ma czasami oryginalne poglady chociaz po poziomie recenzji plyty damiena rice "o" w ktorej bluzga na jej sluchaczy przez kilkanascie linijek podczas gdy nie pada nic konkretnego o muzyce (mozna sie domyslac ze chodzi o jakies ballady jedynie) i potencjalny sluchacz nie wie co nabedzie kupujac ta plytke to ten wpis jest jeszcze "umiarkowany" jak na borysa bo wiadomo ze polityka budzi wieksze emocje niz tak sobie znany muzyk. Wg mnie Wałęsa zdecydowanie jest mimo tego ze prezydentem byl kontrowersyjnym i popelniajacym na zmiane wielkie bledy jak wachowski czy falandyzacja prawa by rownoczesnie dokonywac skutecznych rozgrywek w sytuacji gdy nikt nie wiedzial na czym stoi łącznie z gorbaczowem czy pozniej Jelcynem jak np wyprowadzenie z Polski wojsk ZSRR. Wielu jego bliskich wspolpracownikow ma pretensje do niego jak pani Walentynowicz za sposob rzadzenia ale sa to zarzuty ze wprowadzal wolny rynek a nie panstwo socjalne ktore bylo wtedy nierealne i nadal jest. Nikt z najblizszych dzialaczy z lat Solidarnosci zarowno tych ktorzy pozniej go krytykowali jak i tych ktorzy go popierali chociaz w czesci nie kwestionuje jego wkladu w rozbicie systemu. Warto zauwazyc ze w tym zapleczu byli ludzie tacy jak Geremk czy Frasyniuk wyksztalceni i szanowani dzisiaj a nie potrafili poprowadzic "S" i jakis powod tego jest, byli na tym zapleczu prawicowcy centrowcy i lewicowcy jak Kuron czy mlody Celinski i zaden z nich takze nie byl w stanie poprowadzic "S".Wydaje sie zatem ze Wałęsa mial genialna intuicje albo szczescie ze wiedzial co zrobic w wielu kluczowych momentach gdy inni sie wahali. Wg mnie dzieki temu potrafil "ograc" Jaruzelskiego a pozniej wynegocjowac z Jelcynem wycofanie wojsk. Ci ktorzy krytykuja Walese za dzialalnosc w "S" to ludzie znani tylko z takich atakow i to trzeba miec na uwadze przy ocenie wiarygodnosci ich osądów
    menthal (8 stycznia 2005)
  • oj Borys. nie tak wulgarnie, co? i dopuść proszę możliwość posiadania innego zdania. podkreślasz, że nie ma polityki, a z drugiej strony opinie, które wyrażasz, KONIECZNIE potrzebują uzasadnienia, którego z takim stosunkiem do polityki, najpewniej nie masz. Wałęsa to jak mówiłem postać kontrowersyjna, to nie jest 'Mrok', co do którego WIADOMO, ze nie go nie ma i nie zgadzanie się moze prowokować reakcje taki jak twoje.
    Jędrzej (7 stycznia 2005)
  • Co do Szpakowskiego...Przecież on nie pomylił tylko jakiegoś tam gracza z Deportivo...W jednym meczu LM bramkę dla Chelsea strzelił Gudjohnsen (chyba *jedyny blondyn na boisku* zresztą) i Szpak mówi coś wstylu "Goool! Strzelcem bramki..." i zatkało go na ok. 30 albo więcej sekund i sobie myślę: "pewnie czeka aż pokażą go od tyłu, żeby zobaczył numer na koszulce"... I co? Po kilkudziesięciu sekundach (i *powtórce*) pokazują go wreszcie od tyłu i Szpak stwierdza "Strzelcem bramki Gudjohnsen"!W tej sytuacji NIC go nie tłumaczy!
    Ruud (7 stycznia 2005)
  • Borys, dopóki wypowiadasz się na temat muzyki, to wszystko jest ok, bo o tym masz pojęcie. Ale przeczytaj sobie jeszcze raz swój wpis na temat Wałęsy. Później przeczytaj go jeszcze raz. A potem jeszcze jeden i jeszcze jeden. Przeanalizuj to co napisałeś słowo po słowie, nie wiem, może przejdź się na spacer, włącz se "Moon & Antarctica", pierdolnij se czarną gorzką i zastanów się, ale tak naprawdę głęboko się zastanów nad tym co napisałeś.
    aimarek (7 stycznia 2005)
  • lol, no panowie, najwyzszy czas na browarek na miasto uderzyc. or "dobry blant wasze cisnienie zlagodzi". a tak serio to pamietam jak kiedys mnie i kumpele mis przekonywal do takiej wlasnie opinii wobec walesy i ona strasznie sie burzyla i nie zgadzala - moge wam zdradzic ze nie udalo sie miskowi przekonac jej ani troche na swoje :P. a, zamiast sie wyzywac, to zapodajcie jakies argumenty bo ciekawa dyskusja w sumieno a o komentatorach. borek mnie wkurwia swoim wiesniactwem. nie lubie jego okreslen zawsze po trzy przymiotniki minimalnie (piekny, wspanialy, cudowny gol kogostam). drazni mnie ze zawsze musi pochwalisc sie ze zna nazwe stadionu i takie tam, no ale faktycznie nawet porusza sie w nazwach w przeciwienswie to szpakowskie. dla mnie jednak szpakowski ma mimo wszystko zajebisty klimat, ze od razu czuje sie ze jest "pilkarskie swieto", mecz na serio. a borek jakos tak nie potrafi atmosfery zrobic. noi denerwuje mnie ze w eurogolach w polowie meczow wygaduje wynik zabija przyjemnosc ogladania dla mnie - no ale chyba wychodzi z zalozenia ze ludzi tylko wynik interesuje, mniej przebieg zdarzen i zwiazana z tym dramaturgia - to mnie chyba najbardziej u niego denerwuje - tzn on swoimi komentarzami strasznie mi spowszednia mecze.a nie ma to basalaja jakiegos.
    kinol (7 stycznia 2005)
  • Co Ty kurwa pierdolisz? Nie widzisz roli charyzmatycznej jednostki w przemianach historycznych? Na Twoim zajebanym kulturoznawstwie tego nie uczono? Widziales scene kiedy w Radomiu tlumy chcialy zaatakowac komitet wojewodzki a przychodzil taki Michnik i mowil "spokojnie, spokojnie" i tysiace ludzi sie sluchalo? Nie zrozumiales takiej roli Walesy? Co Ty zrobiles konstruktywnego w zyciu??? Dziekuj Walesie ze masz prawo cokolwiek krytykowac frajerze.
    dexy's (7 stycznia 2005)
  • >Kurwa, czlowieku, Ty powinienes na widok Walesy klaniac sie w pas!! Bo ten komputerek, z ktorego piszesz sobie na niego bluzgi , te wieze stereofoniczna ktora masz pewnie tez niedaleko, te wszystkie plytki, ktore mozesz badz to kupowac na amazonie (laczysz sie z nim jak i z tym forum przez internet, do ktorego zasobow masz NIEOGRANICZONY dostep, nie?), w koncu mozliwosc odwiedzania co roku tatusia w NY (ktory byc moze nie musial by wyjezdzac, gdyby nie rok 1981)to masz dzieki niemu!!!idz sie leczyc. dlatego własnie zycie w tym kraju to udręka, bo sa ludzie którzy swiadomie wypisuja rzeczy o tak ujemnej wartosci merytorycznej. ja pierdole, nie ma w dzisiejszej polsce bardziej załamującego sądu, lecz co gorsza wygłasza go zastraszająco spory odesetek społeczeństwa. nie ma polityki, więc nie chcę się nawet zagłebiac w odmęty tego bagna, ale gdybyś wtedy był obecny, gdybyś śledził wydarzenia na bieżąco i obiektywnie, a nie poznawał "historię najnowszą* z propagandowych filmów dokumentalnych telewizji, gdybyś pojmował *cokolwiek* z procesów historycznych (chodziłeś do szkoły?), to doznałbyś olśnienia, że NIC KURWA NIE ZAWDZIĘCZASZ TEMU PRZYPADKOWEMU CIOTKOWI O CHORYCH NIESPEŁNIONYCH AMBICJACH NA MIEJSCU KTÓREGO MÓGŁ SIĘ W DZIEJACH POJAWIĆ KTOKOLWIEK INNY I BIEG WYDARZEŃ POTOCZYŁBY SIĘ NIEMAL IDENTYCZNIE. natomiast gdyby nie taki gość o nazwisku gorbaczow, to teraz mógłbyś tych słów nie wstukiwać w klawiaturkę. aha, ale ty pewnie nie wiesz kto to był, right?podkreślam: polityki nie tykam, wręcz się nią brzydzę, ALE błagam jak zawsze o *my-śle-nie*. po prostu bez emocji analizujmy na sucho procesy historyczne. każdy ma swój udział w przełomie 89, ALE chyba znasz kryteria bycia postacią o istotności historycznej? tendencja, szczęśliwie ostatnio trochę osłabła, do stawiania wałęsie pomników to jeden z najsmutniejszych przejawów upośledzenia polaków po 89. jeśli ktoś potrzebuje znaleźć realnych bohaterów, bo tak mu dyktuje konstrukcja psychiczna, go look for some gwiazda or walentynowicz. aha, ale znów pewnie nikogo te osoby nie interesują, bo są za mało "medialne". to przygnębiające. podobnie elvis presley został uznany wynalazcą "rock&rolla", choć ledwie skopiował manierę czarnych śpiewaków z berrym na czele. noo, ale elvis był biały, i miał fryzurę.THINK. just think.(ostrzegam że nie chcę reagować wiecej w tej dyskusji: charakteryzuję się alergią na politykę i już czuję wysypkę. zamiast odbijać piłeczkę bezmyślnie, polecam uważne przyswojenie powyższych akapitów i zimną rekapitulację *faktów*.)
    borys d (7 stycznia 2005)
  • mz, poczytaj sobie, naprawde. Polecam na poczatek timothy garton ash "Solidarnosc 1980-81. Polska rewolucja". Zwroc szczegolnie uwage na moment w ktorym do strajku wlacza sie Walesa.Nie wiem czy zylibysmy teraz w komunizmie czy nie. Widac nie jestem takim wybitnym historiozofem jak Ty. Jedno wiem na pewno - gdyby nie charyzma Walesy i jego zdolnosci przywodcze Solidarnosc ani by sie tak nie rozrosla ani nie przetrwalaby represji. I moze Walesa sie skompromitowal wiele razy, ale opinia ze jego prezydentura byla tylko zla to po prostu mit. Dzieki niemu jestesmy teraz gdzie jestesmy (tj w UE i w NATO). A szczegolnie te drugie, delikatnie mowiac, wcale nie bylo pewne. Ale kto by to pamietal? A Ty jestes mu winien po prostu szacunek. Z powodow ktore wymienilem wczesniej.
    p. j-k (7 stycznia 2005)
  • nikt zdaje się nie zauważył, że Wałęsów jest dwóch przecież.Ten, któremu zawdzięczamy wolność (nie całkowicie, no wiadomo, ale jednak w stopniu bardzo znacznym. Rolę Wałęsy można porównywac tylko do roli Papieża, hm).Drugi Wałęsa to Wałęsa-prezydent, którego ta rola zdecydowanie przerosła. Chciwy władzy i podejmujący złe decyzje. No i kompromitujacy siebie i Polskę niemal każdą wypowiedzią (zostało mu to do dziś, choć na szczęście teraz tylko on na tym traci).Te często spotykane dwie wyolbrzymione opinie, Wałęsy-bossa i Wałęsy-ciecia, to imho spojrzenia na dwie zupełnie inne osoby.
    Jędrzej (7 stycznia 2005)
  • Tak sobie śledzę całą dyskusję o Szpakowskim i naprawdę czegoś nie rozumiem. To jakieś jaja są? Rozumiem sentymenty, wspomnienia i tak dalej, ale zasługą Szpakowskiego jest tylko to, że załapał się do TVP w czasach komuny, kiedy nie było żadnej konkurencji, w związku z czym komentował 90% najlepszych meczów z tego okresu. Połowa mieszkańców mojego bloku ma większą wiedzę o futbolu od niego. Ten koleś nie potrafi rozpoznać większości zawodników czołowych klubów europejskich. Każde nazwisko potrafi wymówić w ciągu meczu na przynajmniej dwa sposoby ("rużje żunior lub jak kto woli roke dżunior"). Nie zna składów (przykład z Deportivo dobrze pamiętam, bo czytałem ten wywiad w "Wyborczej"), więc szuka ich w internecie lub gazetach przed meczem. Ktoś tu kiedyś krytykował ludzi, którzy ściągają mp3, wchodzą na allmusic i w ciągu jednego wieczoru zostają znawcami danego zespołu - przecież Szpakowski robi coś bardzo podobnego. Tak samo można by powiedzieć, że Roman Rogowiecki jest największym żyjącym dziennikarzem muzycznym, bo ma dobry głos i fajnie akcentuje.Kompletnie nie rozumiem też o co chodzi z krytyką stacji prywatnych i dekoderów. Oglądał któryś z Was kiedyś relację w Canal Plus lub na Polsacie Sport? Przecież w porównaniu do TVP to jest poziom niebotyczny, począwszy od studia przedmeczowego, budowania atmosfery, fachowe analizy itd. Co mnie obchodzi, że Borek lub Smokowski mają żel we włosach (fryzura Szpakowskiego to też nie jest szczyt elegancji raczej). Ważne jest to, że oni ŻYJĄ piłką, a Szpakowski to, używając porcysowej terminologii, empetrójkowa ciota. P.S. Wypowiedź mz na temat Wałęsy traktuję jako niesmaczny żart.
    aimarek (7 stycznia 2005)
  • obawiam się, że za bardzo podnieciłeś się nie-do-końca-serio (duh) uwagą o ubecji, a wieśniactwo leszka i kompromitowanie się NON-STOP (to już kilkanaście lat minęło) od transformacji chyba niepodważalne.na marginesie proszę nie pierdolić, że dzięki temu jednemu człowiekowi mamy teraz wolność, bo to wizja historii rodem z przedszkola. tak, gdyby w latach 80tych nie pojawił się charyzmatyczny elektryk nikt inny nic by nie zdziałał, a my do tej pory żylibyśmy w prl-u. lol.
    mz (7 stycznia 2005)
  • a co do Borka. on tez ma wpadki, ale jego wpadki sa zenujace, bo nie wynikaja z rozemocjonowania sie meczem, tylko zwyklej pierdolowatoscinp. wywiad z Janasem: 'Panie trenerze, jak to jest znowu poczuc zapach trawy?" Bodajze Heller z TVP tez kiedys palnal w wywiadzie na zywo z Janasem po losowaniu grup elminacji MS 2006, gdzie losujacym byl Pierluigi Collina: "Panie trenerze, czy jest pan zadowolony z ciagniecia Colliny?"
    p. j-k (7 stycznia 2005)
  • "A przecież wszyscy wiemy, że bolek był ubekiem, nie? A nawet jeśli nie to wiochmanem ze śrubokrętem, który chyba w życiu nic konstruktywnego by nie zrobił"No stary, teraz, mowiac Twoim jezykiem (vide "borek-srorek") przysrales ze sie masz.Kurwa, czlowieku, Ty powinienes na widok Walesy klaniac sie w pas!! Bo ten komputerek, z ktorego piszesz sobie na niego bluzgi , te wieze stereofoniczna ktora masz pewnie tez niedaleko, te wszystkie plytki, ktore mozesz badz to kupowac na amazonie (laczysz sie z nim jak i z tym forum przez internet, do ktorego zasobow masz NIEOGRANICZONY dostep, nie?), w koncu mozliwosc odwiedzania co roku tatusia w NY (ktory byc moze nie musial by wyjezdzac, gdyby nie rok 1981)to masz dzieki niemu!!!Sprawa wspolpracy z SB? Stary, poczytaj sobie najpierw. Chyba ze wierzysz tym ludziom ktorzy 4 lata temu przy okazji lustracji Walesy probowali udowodnic, ze to SB obalilo komunizm (aha, chyba ze wierzysz tez, ze skrot SB oznacza Sluzbe Boga...). Dlaczego w tym kraju panuje moda na deprecjacje ludzi ktorym sie udalo?! A jak juz malo ludzi pamieta kto nam zalatwil NATO, bo jako jedyny czlowiek mial odwage powiedziec ze partnerstwo dla pokoju to sciema i chcemy czegos wiecej. A sorry, pamietaja, przeciez ludzie podawali mi za to reke i gratulowali. W Czechach i na Wegrzech
    p. j-k (7 stycznia 2005)
  • Borys, w kwestii Szpakowskiego bardzo pozdrawiam. "Epoka dekoderow, telewizji prywatnych..." -trafiles w sedno. W ogole World Cup 94 to byl najlepszy turniej jaki ogladalem, przebija nawet Barcelone, niesamowita z wiadomych wzgledow. A od Francji 98 zauwazam u siebie stopniowy spadek zainteresowania futbolem, ktory sie stal jedna wielka komercha (pamietajacy np. wyczyny druzyny Górskiego do takich wnioskow pewnie doszli na pocz. lat 90.) - choc polfilnal Holandia - Brazylia to byl thriller... P.S. Komentarz Szpaka z okazji bramki w meczu Polska - Portugalia 1-0 Mexico 86. Kto ma "Historie polskiej pilki noznej" na kasecie wideo ten na pewno kojarzy. Chocby za to bezwzgledny szacunek.
    Piotrek (7 stycznia 2005)
  • publika to lubi - w sensie, że nawet jeśli Lis nie chce (no a może chce), to musi tak robić, zachowywać się czasem jak pajac, żeby jego programy przyciągały. Dla mnie te i inne wady (m.in. te, o których mówisz, rodion) nie przysłonią faktu, że to jego program najczęściej ma dobry poziom. Wnioski, które wyciąga, nie tylko na wizji ale choćby w swojej ksiażce, są dobre, a może inaczej - zgodne z moimi poglądami. (to wiele tłumaczy, powiecie) Poza tym - jak nie Lis, to kto? Zakowski z sumem pałętającym się po ekranie (i z często kiepskimi gośćmi)? Rozentuzjazmowany i nie radzący sobie z prowadzeniem Pospieszalski?
    Jędrzej (7 stycznia 2005)
  • fajnie, że nie ma polityki, a mz i tak chce przemycić tu swoje poglądy nt wałęsy.
    pe (7 stycznia 2005)
  • hehe. smieszne ze jedrzej tak sie wczuwa w jakiegos lisa....
    szatow (7 stycznia 2005)
  • Co prawda dyskusja o lisie mało mnie zajmuje, ale coś w tym jest jędrzej, że pooglądałem se wczoraj lisa z tym prosiakiem i zero treści. I jeszcze fragment z wałęsą o tym, że zawdzięcza mu wolnośc czy coś w tym stylu (wtf?). A przecież wszyscy wiemy, że bolek był ubekiem, nie? A nawet jeśli nie to wiochmanem ze śrubokrętem, który chyba w życiu nic konstruktywnego by nie zrobił. Lis był najlepszy jako prezenter Faktów, zwłaszcza "po godzinach".
    mz (7 stycznia 2005)
  • no, ale nieuważny jestem! wszak o najważniejszym zapomniałem! o niezdrowym podnieceniu, czy też po prostu dzikiej rozkoszy podczas relacjonowania w tvn 11.09. tvn byli pierwsi w polsce, z czego dziennikarz lis był tak dumny, że nie zwracał zbyt wiele uwagi w czym są pierwsi! gnój.
    rodion (7 stycznia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)