INNE - FORUM

kwiatki

30 grudnia 2004

a tak mnie ostatnio rozbawiło w świątecznym numerze Wprost'u:

"Problemem jest to, że jest to arcydzieło tylko dla tych, którzy uparli się, by widzieć w nim arcydzieło. I lepiej wierzyć im na słowo, niż ryzykować śmierć z nudów podczas słuchania albumu."

to o "Smile"...

pe
  • świetlicki już nie ten sam niestety.
    mz (2 stycznia 2005)
  • To ja poproszę z kimś innym, hehe. No i sie doigrał czesław.
    elliot crane (2 stycznia 2005)
  • Taa, najwyraźniej marcin ją często przytacza.
    elliot crane (2 stycznia 2005)
  • anegdota z miłoszem dzwoniącym do TP, anyone?
    borys d (2 stycznia 2005)
  • jako korektor.
    bh (2 stycznia 2005)
  • yup.
    Jędrzej (1 stycznia 2005)
  • że świetlicki?
    mz (1 stycznia 2005)
  • jak dla mnie najlepszy jest Tygodnik Powszechny. Nawet po odłożeniu spraw wiary, ktore zajmują połowę przeciętnego numeru, pozostaje zazwyczaj sporo ciekawych i bardzo dobrych artykułów. Bez bawienia się w 'zalety i wady opalania' czy inne pierdoły, które rozsiane są po wszystkich innych tygodnikach dość gęsto. Fakt, że TP prezentuje nierówną formę, zdarzają się i numery zupełnie nieinteresujące.A no i wiadomo, kto pracował w TP, heh.
    Jędrzej (1 stycznia 2005)
  • w "Nie" fajnie pisza o filmach...;)
    Łukasz (1 stycznia 2005)
  • faktycznie przesada ;) ale mam nadzieje, ze wiesz o co chodzi (z Janion)
    Piotrek (1 stycznia 2005)
  • no nie!!!janion z dejnarowiczem zestawiać ???!!!Piotrek, to manipulacja, nonszalancja, nadużycie, których nie zniosęme - pro-janion, of course,lepiej wyjaśnić, bo na tym forum lepiej być dosłownym
    pele (31 grudnia 2004)
  • > brandzlowanie sie ksiazkami w stylu maslowskiej, nie pamietam, zebym widzial >tam tez zachwyty nad super ckod... proste, ze dziennikarz Wprost jest madrzejszy od prof. Marii Janion (ta sie ostatnio brandzlowala Maslowska na lamach "GW" bodajze), a kolezka z dzialu muz. od Dejnarowicza, bo przesluchal na pewno wiecej plyt od niego (szczegolnie z kategorii alt-, punk-, indie-)
    Piotrek (31 grudnia 2004)
  • zgadzam się. cytowanie przeze mnie Wprost bynajmniej nie miało na celu dyskusji nt tygodników. choć można.
    pe (31 grudnia 2004)
  • Bzdura, nie ma sensu czytanie o muzyce w ktorym kolwiek z tych tygodnikow, we wprost to o smile napisal rzewuski, ktory ma wiecej takich tesktow na koncie (chociaz, z tym smile troche sie zgadzam, taka zrobila sie otoczka i mit kolo tej plyty, ze jak wyszla to wszyscy krytycy podeszli do niej na kolanach, a z tej pozycji to tylko laska dobrze wychodzi - nie zmienia to faktu, ze plyta jest niezla, ale napewno nie na 97 na metacritics). co do ogolnego porownania tych tygodnikow, to o kulturze wzglednie dobrze pisze przekroj, ktory poniekad zmusil inne tygodniki do zwiekszenia liczby stron poswieconych sztuce itd. w polityce zawsze mozna bylo cos znalesc na ten temat, ale ich kilka smiesznie przyznanych paszportow troche ich zdyskredytowalo. Polski newsweek to taka pop gazeta, ktora z koleji spowodowala znaczne obnizenie poziomu wszystkich tygodnikow. Wprost jako jedyny potrafi zjechac to co jest smieszne w polskiej kulturze: i kino (glownie system jego finansowania a przede wszytskim poziom, jako pierwsi, napisali, ze to co robi wajda jest okropne) i brandzlowanie sie ksiazkami w stylu maslowskiej, nie pamietam, zebym widzial tam tez zachwyty nad super ckod... Ale co tu duzo gadac, to sa w duzej czesci tygodniki polityczne: jak ci pasuja poglady centrolewicowe kupujesz polityke, jak jestes konserwatywny lub jestes liberalem najabrdziej podoba sie wprost. Ja zeby miec swoj idealny tygodnik (i nie mysle tu o muzyce, bo tak najlepiej nie kupowac zadnego) musze kupic wszystkie cztery, ale mnie na to nie stac, a ze powiedzmy jestem liberalem i interesuje sie ekonomia to kupuje wporst, chociaz numer swiateczny byl strasznie cienki i mial tyle konserwatywnych artykulow, ze nie dalem rady go przeczytac w calosci i na jakis czas zawieszam czytanie papierowych wersji wszystkich tygodnikow.
    Lolo (31 grudnia 2004)
  • r daleko do l i powtarzalo sie dwa razy
    mz (31 grudnia 2004)
  • co do Jonesow Hetfieldow i innych takich, to jak ktos zna kiepsko angielski, to wszystko jedno dla niego, czy Jones czy James. dziennikarze, do ksiazek, uczyc sie jezykow obcych. Howgh
    Piotrek (31 grudnia 2004)
  • mz, to mogla byc literowka...
    Piotrek (31 grudnia 2004)
  • mysle, ze 'polityka' jest najlepsza; you, guys, kupujecie te gazetki by recenzje poczytac ? przeciez one (gazety) traktuja glownie o czyms zupelnie innym. w sumie to malo mnie interesuje wiedza taka i owaka panow i pan z 'polityki' na temat muzyki, jea co za rym, kogo to obchodzi, bosz, przeciez to nie jest pismo muzyczne. co nie.pzdr
    violet (31 grudnia 2004)
  • Bartek Koziczyński recenzował kiedyś jakieś wczesne Wilco i coś analizował sytuację po rozpadzie Uncle Tupero. Hah.
    mz (31 grudnia 2004)
  • W Polityce swego czasu napisali że lider Metalliki nazywa się Jones Hetfield.
    Przemek (31 grudnia 2004)
  • ok Piotrek troche przesadzilem, moze nie koszmarne harmonie wokalne, da sie sluchac ale wole muzyke bez tego, Pet Sounds oczywiscie lubie ale te plazowe przeboje Beach Boys juz mniej. Swoja droga jak ktos lubi Pet Sounds i psychodeliczny The Beatles to niech poszuka takich rzeczy jak Pretty Things - SF Sorrow czy plyty zespolu Tomorrow. Wracajac do Wprost to tak sie znaja na muzyce jak byk na gwiazdach, ale Newsweek jest jeszcze gorszy. Co do atakow Najsztuba na Pilcha to lubie obu tych panow a ich wojny to ich sprawa, ja czytam zarowno Przekroj jak i Polityke bo sa rownie dobre.
    greg (31 grudnia 2004)
  • we Wproście był kiedyś taki fajny recenzent od kultury masowej razem wziętej, i on raz zrobił z Roberty Flack faceta ("Killing Me Softly, przeróbka przeboju Roberta Flacka...") i to zdaje się nie był szczyt jego możliwości.
    bh (31 grudnia 2004)
  • Wprost jest dla mało wymagających. Krótkie formy traktujące temat po wierzchu i jednostronnie. Newsweek jest kierowany do ludzi o mniejszym potencjale i wiedzy, mniej wymagających. Lubiłem przekrój, ale od czasu kiedy najsztub rozpoczął płytkie ataki na pilcha odstawiłem. Polityka! A co do wilsona. genialna płyta. nie porównuję do The Beatles bo jest o wiele mniej rockowa, mniej drapieżna. To zdecydowanie bardziej pop niż rock, chociaż momentami zaskakuje! Pierwsza liga, chociaż nie w futbolu, ale w łyżwiarstwie figurowym.
    palczak90 (31 grudnia 2004)
  • harmoniestary, "You STill Believe In Me" slyszales?
    Piotrek (30 grudnia 2004)
  • Wprost i Neewsweek sa slabe, Polityka i Przekroj dobre, ogolnie jako gazety nie chodzi mi tu o recenzje muzyczne. Co do Beach Boys to nigdy do piet nie dorastali The Beatles, te koszmarne harmonie wokalne bleeeee. Ogolnie wtedy bylo inaczej niz teraz, w W.Brytanii bylo kilkadziesiat jesli nie kilkaset swietnych zespolow a w USA The Doors, Allmani i niewiele wiecej, nawet Hendrix zalozyl zespol w Anglii. Ale Smile tak slabe jak to pisze Wprost nie jest, ale tez nie tak dobre jak na porcys napisano. Ja bym dal ocene 5.
    greg (30 grudnia 2004)
  • Przeoczyłeś w takim razie. Kiedyś do rąk wpadł mi Wprost i z ciekawości przeczytałem kilka artykułów. Dla mnie to tygodnikowy brukowiec jadący na resztkach dawnej renomy. O Lemie było, w artykule, że odchodzą dawne salony i towarzycho wzajemnej adoracji jest w odwrocie (i idzie nowe, Zbigniew Ziobro bodajże): Adam Michnik, Leszek Miller, Lew Rywin, Aleksander Kwaśniewski... Stanisław Lem....
    mz (30 grudnia 2004)
  • wybacz, ale kwiatki fan indie-rocka wyczyta we wszystkim, co musi na siebie zarobic. jakos tak jest po prostu. nie bronie specjalnie pod tym wzgledem Przekroju, Newsweeka czy Polityki.ale model egzystencji (lacznie z kultura szeroko pojeta), ktory promuje Wprost jest dla mnie obrzydliwy. (P.S. czekam na artykul we Wprost kompromitujacy wartosc ksiazek Stanislawa Lema - w koncu go tez sie ciezko czyta)
    Piotrek (30 grudnia 2004)
  • a tam, Newsweek, Przekrój... tam też takie kwiatki można wyczytać, że głowa boli. w ogóle poziom newsweek'a. ja wolę Wprost (choć pewnie Piotrka to rozbawi).a gdzie był Wilson w różnych momentach swojego życia to ciekawa rzecz do postudiowania "mskj"
    pe (30 grudnia 2004)
  • o Boze, Wprost to sa mistrzowie. kocham te gazete. kiedys w trzeciej klasie LO mialem faze na jezdzenie po "Wprost", potem mi minelo, ale kilka ostatnich artykulow ("Kupujesz wiec jestes" - czy cus takiego, "Globalna wigilia", zarcie w McDonaldach jest ok, nieustajace "Maslowska jest be") to ciagle stary dobry "Wprost". kto jest autorem tego tekstu? aha, zapomnialem, ze o Wilsonie dobrze napisali w Neewsweeku i Przekroju. Kogo wiec bedzie nam polecac Wprost? pewnie "nowa plyte Stinga" (to okreslenie powinno funkcjonowac poza jego doslownym znaczeniem)>gdzie był wilson gdy morrison tworzył the endahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahaha
    Piotrek (30 grudnia 2004)
  • podpisuję się pod tymi słowami. zresztą już beach boys byli porażką. gdzie im wszystkim do takiego waitsa czy joy division. gdzie był wilson gdy morrison tworzył the end? muzyka bb trąci dziś myszką i nie przetrwała próby czasu. a smile jest nudne.
    moja sprawa kim jestem (30 grudnia 2004)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)