INNE - FORUM
microphones
28 grudnia 2004Od dłuższego czasu nosze sie z zamiarem nabycia jakiejś plyty m. I nie wiem czy to ma być The Glow czy Mt Eerie? Które jest lepsza. To całe zamieszanie z The Glow... czy ocena jest nadal aktualna? Wiem że chronologia, ale zależy mi na kupnie tej lepszej...
-
bez kitu, ci ludzie z tyłu to jakaś masakra. ja pierdole, przecież tam był taki zaduch, że ledwo dało się wytrzymać, a w klubie są jeszcze dwa pierdolone piętra na których można było sobie pogadać w spokoju, ale nieeeeee... ci musieli zostać na dole i napierdalać cały koncert, co za bydło
tygrysia maska (6 czerwca 2008) -
hmm no i po wszystkim, już siedze w pracy z powrotem. dzięki wszystkim którzy pojawili się na tych koncertach - poza Katowicami (gdzie chyba i tak było najwięcej osób) każdy koncert był wyprzedany lub prawie wyprzedany. Phil się strasznie zdziwił jakich ma tu fanów, nigdy nie rozdał tylu autografów a koncerty w Krakowie i Warszawie należały do najdłuższych, jakie grał ponoć...Poza tym super się mu i Genevieve podobało, że w Polsce jest tak zielono. No i bary mleczne to ich ulubione jedzenie na świecie (serio). Jeśli chodzi o moje odczucia to co prawda powaznie uszkodziłem samochód i wstrzymałem ruch tramwajowy w Katowicach na 2 godziny (nie pytajcie, burza...), ale kurde jako całość to przygoda życia była. Dużo osób mi dziękowało i w ogóle, a ja tak naprawdę nie poświęciłem niczego robiąc (z Bartkiem Gilem - szacun!) tę trasę, sama przyjemność od pierwszej do ostatniej minuty. Acha i Phil puszczał w samochodzie oprócz Mirah czy No Kids też Missy Elliot, Kanye Westa, Jay'a Z i...Snoop Doga. hehe. Obiecał mi w ogóle, że tu wróci. Dalsze fragmenty koncertu z Trójki, wywiad i podsumowanie trasy (cośtam będę gadał) dziś w Offensywie, zdaje się, że w drugiej godzinie audycji a więc o 23. Acha 2 - WIELKI szacun dla Michała z Kisielic z Poznania. strzała : >
Jedrzejnzlg (6 czerwca 2008) -
Mroczny Mściciel - nietypowy nick dla dziewczynki ha! no i oczywiscie zgadzam sie, takie lans-grupki niestety sa nieuniknione. jak sie promuje koncert jako najwieksze wydarzenie 2008 to nic dziwnego, ze przyjda dzieciaki ktore ni chuja nie wiedza co to mount eerie, czy microphones a bede chcialy tylko zaliczyc event. no a ze takie grupki maja najczesciej kiepski gust (muse tryumfuje) i sa skore do wyglaszania glosno swoich opinii to mamy takie zenujace sytuacja jak ta opisana wyzej. peace!
barbar (6 czerwca 2008) -
Więc mam wrażenie, że istniał silny podział na tych, którym podobała się żona i na tych którym podobał się mąż. Koncert żony był najdłuższym koncertem w moim życiu, nie było to złe, ale mnie nie chwytało za gradło, cały czas widziałam Preisnera, który proponuje jej współpracę. I z taką lekką nieśmiałością wkraczałam w świat dźwięków. Nie wiem dlaczego się spodziewałam, że on będzie miał jakieś przeszkadzajki oraz samplował się na żywo, a tutaj nic - gitara akustyczna i piosenki. I dałam się kupić. Usiadłam sobie na ławeczce i po prostu słuchałam, nawet te oklaski mię jakoś wytrącały z równowagi. Czułam się jakbym miała 14 lat znowu a nawet 13 z taką introwertyczną wrażliwością na codzień. No i niestety obok mnie stała lans młodzież która przez pierwsze pół godziny mówiła jaki to chujowy jest koncert oraz że już nigdy nie zasygerują się poleceniami kulturalnymi radia Campus, a potem że nienawidzą chodzić na koncerty, ale najgorszy moment nastąpił, kiedy dziewczęta z grupy zaczęły narzekać na występ Żony mówiąc, że to takie popłuczyny po Sigur Ros, a z nimi był samiec, który chwilę tę wykorzystał na wymienienie wszystkich artystów którzy mu się kojarzyli dodając po każdym super pedalskie "no ale to nie znamy, prawda...". Naprawdę chciałam im wpierdolić, ale z drugiej strony znajdowałam się w ciepłym kokonie dźwięków, jakby przy kominku w opuszczonej kamienicy i szkoda mi było jednak sączyć jad.
Mroczny Mściciel (6 czerwca 2008) -
>>(to ja byłem człowiekiem, który przypomniał Ci, że masz jeszcze najnowszą EP-kę :>)<< A to Jędrzej prowadził kramik?
Pan Rafał (6 czerwca 2008) -
gdyby ktoś mógł wyszczególnic mniej więcej, co grał dzisiaj w wawie - chociaż częśc utworów - dzięki z góry!!
___ (6 czerwca 2008) -
było genialnie, pomimo problemów z mikrofonem, "digital things" w trakcie wizualizacji i wkurwiających ludzi z tyłu, którzy non-stop pierdolili nad uchem. piękny koncert, phil tak jak już wcześniej pisano, niezwykle sympatyczny, ale i nieco zagubiony. zabrakło co prawda tak przeze mnie wyczekiwanego "domesticated dog", ale nic to w kontekście wszelakich doznań. wielkie podziękowania dla Jędrzeja i wszystkich, którzy włożyli swój trud w organizację trasy (to ja byłem człowiekiem, który przypomniał Ci, że masz jeszcze najnowszą EP-kę :>)
pan miyagi (6 czerwca 2008) -
Łał
plejeru (6 czerwca 2008) -
dzięki sprzętowy:)
flegma (5 czerwca 2008) -
moze ktos z warszawiaków by nakręcił dzisiejszy koncert? szczegolnie by mi zalezalo na kings of caramel, ciekaw jestem jak na zywo wypadaja..
trainsurfer (5 czerwca 2008) -
żadna maszynka - normalny looper bossa
sprzetowy (5 czerwca 2008) -
czy to prawda,że ten hochsztapler elverum sprzedaje na swoich koncertach za 40zł trwające 13 minut dvd, na którym jest jedno ujęcie chmury? czyżby kolejny "artysta"?
UOKiK (5 czerwca 2008) -
a ja mam takie małe pytanie odnośnie sprzętu. jak sie nazywa to pudełko na którym gra pani od supportu? to elekroniczne coś co powtarza dzwieki:)
flegma (5 czerwca 2008) -
wejściówka na warszawski do wygrania w Radiu Kampus dziś w Strzałach Znikąd, zaraz po audycji Porcys
mika (4 czerwca 2008) -
zajebisty koncert.... za 15 zł:)
flegma (4 czerwca 2008) -
ostatnia epka: vinyl + cd kosztowała 45zł koncertu rzeczywiscie nie przegapcie!
demian (4 czerwca 2008) -
w Katowicach zajebiście. nie przegapcie tez supportu bo laska jest niesamowita, przygotujcie swoje zakurzone egzemplarze płyt bo w ich sklepiku juz prawie nic nie ma ( własciwie tylko debiut , ostatnia epka w wersji z vinylem - 80zł!!!!- i dvd)i lećcie po autografy bo te Phil daje naprawdę oryginalne. Koncert rewelacja, nie ma czegos takiego jak setlista więc free, przezycie spore
N (4 czerwca 2008) -
generalnie nie ma biletów w saturatorze, są tylko karteczki z nazwiskiem i pieczątką menadżera. co do ilości to nie mam pojęcia i nie również sądzę by organizatorzy mieli, nie ma żadnych numerów na tych karteczkach więc albo barmani mają niesamowitą pamięć albo nikt tego nie kontroluje
tygrysia maska (3 czerwca 2008) -
jest ponoć tak, że piszą na karteczce "mount eerie", stawiają pieczątkę saturatora i osoba wystawiająca się podpisuje, przy czym bilety w ścisłym tego słowa znaczeniu mają być w dniu koncertu (?)
pan miyagi (3 czerwca 2008) -
dzis kolezanka chciala kupic kilka sztuk i koles w saturatorze jej powiedzial, ze nie moze jej sprzedac biletow, bo nie ma pieczatki, ale w zamian tego wystawi jej 'zaswiadczenie' zakupu (swistek z liczba biletow i jakis podpis). niestety ona na taka propozycje poszla, wiec w czw moze byc ciekawie przy wejsciu heh
fatamorgana (3 czerwca 2008) -
paweł wczoraj, czy dziś - już nie pamietam, kupił 4 bilety.. więc były... nic nie mówił, że jest cienko. ale coś wspominał, że nazwisko było podać, czyli wnioskuję, że cos w klimatach kisielicowego zeszyciku jest.
mateusz w (3 czerwca 2008) -
może ktoś podać jakieś oficjalne stanowisko co do biletów w warszawie? są już w ogóle do kupienia i czy dużo jeszcze jest? no i najważniejsze czy będzie można się załapać na doorticket normalne? z góry dzięki!
zoko (3 czerwca 2008) -
Pamiętajcie Jutro Koncert w Katowicach. Przyjmujemy rezerwacje: promocja.rondosztuki@g.mail.com zapraszmy na stronę: www.myspace.com/rondosztuki
rondo_sztuki_zaprasza (2 czerwca 2008) -
masz racje ryś.
wilimowski (2 czerwca 2008) -
ładny - ale napisali na nim ount erie - a co to? –Eric, 1/6/2008 21:19 okładka microphones - mount eerie?
cwaniak (2 czerwca 2008) -
jak poznan? jakies wrazenia?
oharski (2 czerwca 2008) -
wracając jeszcze do kwestii bałwochwalczego nastawienia do Elveruma, która tu niektórych drażni, to myślę że nie ma co się zżymać. Jeśli ktoś uważa, że to te wstrętne portale nakręcają zdezorientowaną młodzież na to co nie trzeba, to trzeba samemu taki portal sobie zrobić i tam promować swoje ulubione zespoły. przecież te portale tworzą młodzi ludzie, którzy za darmo piszą o muzyce, bo tą muzyką żyją. A jak młodzi ludzie nakręcają się czymś albo kimś, i to jeszcze taką pozytywną przecież postacią, która ucieleśnia ideę DIY, to chyba nie jest to takie straszne. pozdrawiam serdecznie
ryś (2 czerwca 2008) -
w czwartek biletów jeszcze nie było, a dzisiaj słyszałem, że są wyprzedane, zapisałem się na zeszyt i mam nadzieję, to nie był ostatni z puli zarezerwowanych
bronek_banach (1 czerwca 2008) -
a w krakowie bilety fizyczne mozna bylo kupic juz od jakiegos czasu, np. ja sobie taki kupilem, ładny - ale napisali na nim ount erie - a co to?
Eric (1 czerwca 2008) -
a w krakowie od ktorej jutro mozna bilet kupic? bo sie obawiam ze serwetka na ktorej rezerwowalem splonie albo cos i jak sie pojawie przed ta speluna to ujrze kolejke majaca kilkaset metrow dlugosci
miodek (1 czerwca 2008)