INNE - FORUM
microphones
28 grudnia 2004Od dłuższego czasu nosze sie z zamiarem nabycia jakiejś plyty m. I nie wiem czy to ma być The Glow czy Mt Eerie? Które jest lepsza. To całe zamieszanie z The Glow... czy ocena jest nadal aktualna? Wiem że chronologia, ale zależy mi na kupnie tej lepszej...
-
:(...ja na razie nie mam na zadne dzielo Phila...
Łukasz (29 grudnia 2004) -
mi zbrakło :(
intergalactic (29 grudnia 2004) -
ja bym doradził zaczęcie co najmniej od It Was Hot As We Stayed In The Water. I nie martw się, że zabraknie ci pieniędzy na kolejne płyty The Microphones - nie zabraknie.
Jędrzej (29 grudnia 2004) -
Jeśli jesteś przy kasie, kup obie, naprawdę warto :-). A jesli trzeba wybrać: no cóż... Mount Eerie jest niewiarygodnie dobra, wręcz genialna, ale mało przystępna, przy pierwszym odsłuchu momentami irytująca, świdrująca w uszach... Ale w momencie, gdy się umości wszystkie te dźwięki we własnej świadomości... efekt jest na miarę Kid A (bo Mount Eerie jest jedynym albumem, który postawiłabym w jednym rzędzie w arcydziełem Rh). Zaś The Glow brzmi bardziej przyjaźnie, nie znaczy gorzej... Ale inaczej. Zależy, czy lubisz zaczynać od trzesienia ziemi, czy stopniować napięcie :-). Wybór należy do Ciebie.
Grace (29 grudnia 2004)