INNE - FORUM

filmy

27 grudnia 2004

może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie

na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)

edgar
  • na planie jednego z fajniejszych filmow tamtego roku (w sensie premiery w polsce), tzn I Heart Huckabees - lily tomlin vs david o russel czesc 1: http://youtube.com/watch?v=djT-RD30L7o czesc 2: http://youtube.com/watch?v=iASkg0ZrnDI
    krewki (21 marca 2007)
  • no moim zdaniem swietny. bym sie przeszedl na Twoim miejscu.
    tomek wasko (6 marca 2007)
  • że bardzo dobry?bo się zastanawiałem nad pójściem
    17 (6 marca 2007)
  • "zycie na podsluchu" dzisiaj obejrzalem, wniosek jest banalny i powtarzany juz po wielokroc: czemu niemcy moga krecic filmy (TAKIE filmy) o swojej niedawnej historii a my nie?
    tomek wasko (6 marca 2007)
  • 'dreamgirls' w zadnym przypadku nie sa lepsze od 'chicago'; jakies pierwsze pol h ma tempo, fajne kawalki i w ogole, a potem, w momencie jak hudson odchodzi z grupy, zaczyna sie pogon budynowatych ballad i rozmiekczonych gniotow kojarzacych mi sie z de mono; lzy mi ciurkiem lecialy od ziewania, a jedynym pocieszeniem zjawisko pt beyonce i jej stylisci i ostatni wystep eddiego murphy'ego
    krewki (4 marca 2007)
  • nikt jeszcze o rysiu nie wspominał, więc ja to uczynięwbrew swojej woli poszedłem do kina. jeden z najgorszych filmów jakie jestem w stanie sobie przypomnieć. ciężko to coś w ogóle filmem nazwać.opuściłem salę po 1,5 h. pierwsi rozsądni natomiast po 20 min. i tak stopniowo ubywało publiki.
    17 (2 marca 2007)
  • 'notatki o skandalu' swietne; jeden z bardziej przerazajacych czarnych charakterow ostatnio, bo taki w sumie niepozorny i do zrozumienia (w mistrzowskim wykonaniu judi dench); no i blanchett po prostu zjawiskowa
    krewki (27 lutego 2007)
  • Scorsese w końcu zgarnął Oscara !
    camel (26 lutego 2007)
  • no dwie wpadki zanotowalem w tym typowaniu, ale za rok i tak chyba trzeba bedzie jakas kase postawic u buka. ogolnie, to alez ta cala gala nudna bylo, o ja nie moge. dobrze, ze chociaz beyonce przezajebiscie wygladala.
    tomek wasko (26 lutego 2007)
  • tam dzisiaj oscary, jakies typowanko? ja stawiam tak w szesiu glownych kategoriach (znaczy nie ze faworyci moi czy cos, ale co wygra tak typuje):film - little miss sunshine,rezyser - zapewne marty w koncu,aktorka pierwszoplanowa - helen mirren,aktor pierwszoplanowy - forest whitaker, aktorka drugoplanowa - jennifer hudson,aktor drugoplanowy - eddie murphy.
    tomek wasko (26 lutego 2007)
  • "the good shepherd" de niro, slaaaaabe. przegadane, przekombinowane, przeladowane, slaaaabe.
    tomek wasko (25 lutego 2007)
  • wobec lekkiego poddenerwowania ze bilety na 'anioly w ameryce' kosztuja 100pln pozyczylem raz jeszcze dvd i raz jeszcze zostalem zmieciony. meryl streep i al pacino to najlepsi zyjacy aktorzy, a ten mini serial, czyli ogladane ciurkiem 6h, no w ogole nie zauwaza sie, kiedy to przelecialo; to jest tak napisane, zagrane, nakrecone - plynie caly czas i zostawia osad na cale zycie;)
    krewki (25 lutego 2007)
  • jak co roku stylus opublikowal swoje alternatywne nominacje do oscarow, mozna przeczytac, w aktorach drugoplanowych moim zdaniem bardzo dobrze wybrali, no i ta mloda z "half nelsona" rzeczywiscie swietna:http://www.stylusmagazine.com/articles/weekly_article/the-2007-alternative-oscar-ballot.htm
    tomek wasko (21 lutego 2007)
  • "Królowa" - nie polecam, chyba że ktoś ma jazde na punkcie pogrzebu Diany...Po raz pierwszy od dawien dawna wybrałem się na film nie czytając uprzednio żadnej recenzji, wiedziałem tylko, że film jest nagradzany na festiwalach, zgarnia wiele nagród, i dotyczy monarchi brytyjskiej.Kilku znajomych zachwalało, że bardzo dobry.Poszedłem i naprawde załuje. Film jest przeznaczony dla fanów księznej Diany, i ukazuje całą otoczkę i niuanse w rodzinie królewskiej podczas tygodnia między śmiercią a pochówkiem Diany.Dobra role Helen Mirren, ale sam film przeznaczony dla maniaków rodziny królewskiej.
    darw (20 lutego 2007)
  • http://www.apple.com/trailers/fox/thesimpsonsmovie/trailer3_large.htmlthe simpsons w kinach juz w lipcu:)
    krewki (20 lutego 2007)
  • "Królowa" całkiem niezła, chociaż motyw jelenia był strasznie nachalny i oczywisty. Chyba zasłużona nominacja do Oscara."Krwawy diament" raczej przeciętny, w żadnym razie nie zasłużył na nominację do Oscara (moim zdaniem oczywiście, zresztą może nie było niczego lepszego w zeszłym roku?). Film rozwijał się tak, że co chwila się zastanawiałem jaki chujowy hollywoodzki patent zobaczę za chwilę... Na szczęście skończyło się na wzruszających monologach. Mimo wszystko trzymał w napięciu a i historia całkiem ciekawa, powiedzmy że czwórka w skali szkolnej.
    Twój Stary (20 lutego 2007)
  • Miłość. Nie przeszkadać. polecamgłównie ze względu na Audrey
    camel (19 lutego 2007)
  • Na TV4 wlasnie leci "Poza Prawem" Jarmusha z Tomem Waitsem
    pilot od telewizora (19 lutego 2007)
  • nie no, ale ja to chcialem obejrzec zanim napisales o tym, spoko, pzdr
    tomek wasko (19 lutego 2007)
  • sory;)
    krewki (19 lutego 2007)
  • "jako ze czesc z was jest poza polska, to moze ktos widzial 'shortbus' j.c.mitchella?"krewki, no widzialem to wczoraj. kurwa, jak mnie ktos w najblizszym czasie zapyta o synonim filmu na 0.0 to mam stuprocentowego kandydata. absolutnie fatalne gowno. az sie sobie sam dziwie, ze dotrwalem do konca. znaczy mi sie rzadko zdarza przerywac ogladanie w trakcie, ale to 'dzielo' tutaj to sie spokojnie do tego nadawalo. film zaczyna sie scena, w ktorej kolezka probuje sie zadowolic w stylu, w jakim probowal tego dokonac slynny kuzyn walter z "clerks". tylko ze tamten w trakcie proby zrobienia autoblowjoba skrecil sobie kark, a w 'shortbusie' operacja konczy sie sukcesem i wytryskiem na twarz bohatera. nice. jeszcze wiecej takich smaczkow jest, w tym trojkaty gejowskie, w trakcie jednego z nich bohaterowie spiewaja hymn amerykanski. ekstra. az szkoda yo la tengo i animal collective na sciezke dzwiekowa takiego gniota. omijac z daleka.
    tomek wasko (19 lutego 2007)
  • 'male dzieci' kapitalne. zakonczenie troche za latwe, ale poprzedzajace dwie godziny pierwszej proby
    krewki (16 lutego 2007)
  • mała miss wg mnie zajebista"źródło" widziałem, wyszedłem wstrząśnięty potężnie. choć sam nie wiem czy mi się podoba.
    17 (14 lutego 2007)
  • >w Anglii tę wiedzę, lepszą czy gorszą, wynosi się chociażby ze szkoły, w Polsce (na przykład) przeważnie nie.hehe, no z moich doswiadczen wynika, ze polacy moga miec wieksze pojecie o angielskiej historii niz sami angole, powaznie. ale moze to tak dziala akurat na tym uniwerku na ktorym aktualnie jestem, a gdzie indziej angielska mlodziez bardziej swiadoma tego, ze mieli cos takiego jak magna charta libertatum w swojej historii.co do "primera" - no dla mnie wlasnie jest pretensjonalna amatorszczyzna. tak w sensie technicznym, jak i aktorskim: to ze kolesia sa amatorami nie znaczy, ze nie mogliby zagrac na poziomie profesjonalnych aktorow, bo to sie zdarza dosc czesto, a w tym filmie tego nie widzialem (z ostatnich widzianych przeze mnie filmow, gdzie amatorzy graja naprawde swietne role polecam "bubble" soderbergha). rozumiem, ze to film za jakies grosze zrobiony i ze nie mozna wymagac bog wie czego, ale tez nie ma sie co zachwycac moim zdaniem. przebrniecie przez 70 minut jak dwoch kolesi w zasadzie tylko gada pierdoly o jakis podrozach w czasie nie tlumaczac ani przez chwile na jakiej zasadzie sie to odbywa to nie na moje nerwy. pozdro
    tomek wasko (12 lutego 2007)
  • >ja sobie wole po raz setny michaela j.foxa w "back to the future" obejrzec niz "primera", ktory udaje, ze ma drugie albo i trzecie dno, a tak naprawde jest belkotem. odradzam z calego serca.ja bym "primera" tak radykalnie nie odradzał. raczej bym go polecił osobom, które interesują wariacje na temat podróżowania w czasie.ten film oferuje tylko tyle (i choć widziałem go trzy razy to większych nielogiczności się nie doszukałem, poza samym problemem wynalezienia takiej maszyny).film jest pozbawiony wszystkiego co dobre w "powrotach..." (humor, sympatyczne postacie), ale jeśli chodzi o sam motyw podróży w czasie to jest sto razy mniejszym bełkotem niż filmy zemeckisa. a samo to że film przy tak skromnym budżecie i ilości zaangażowanych osób (po napisach wnioskuje to rodziny dwu głownych bohaterów i jakiś student z wymiany z indi) nie razi amatorskim gównem, tylko wygląda całkiem profesjonalnie jest już godne podziwu.
    filas (12 lutego 2007)
  • >>trzeba nie tyle być fanem monarchii brytyjskiej, ile w ogóle się nią interesować i mieć o niej jakiekolwiek pojęcie.>to znaczy nie za bardzo rozumiem dlaczego. moim zdaniem starczy po prostu jakakolwiek pamiec (nawet szczatkowa, bo film i tak wszystko dosc dokladnie ukazuje) o wydarzeniach zwiazanych ze smiercia diany. to nie jest moim zdaniem film wymagajacy bog wie jakiej wiedzy na temat brytyjskiego systemu politycznego. z filmu zapamiętałam głównie wykład na temat roli Royal Standardu, umieszczony tam chyba ze względu na to, że jego rola była niejasna dla samych Brytyjczyków (co zresztą potwierdza "kontrowersja" związana z tym, że nie opuszczono go do połowy masztu na znak żałoby). oczywiście można ten film oglądać orientując się jedynie w wydarzeniach, których on bezpośrednio dotyczy, czyli życiu i śmierci Diany, ale uważam, że wszystko może w nim wyłapać człowiek ze znajomością historii monarchii brytyjskiej przynajmniej od abdykacji Edwarda VIII. w Anglii tę wiedzę, lepszą czy gorszą, wynosi się chociażby ze szkoły, w Polsce (na przykład) przeważnie nie.
    bh (12 lutego 2007)
  • Widziałem wczoraj "Źródło" - film ze wszechmiar piękny i genialny - bardzo polecam
    darw (12 lutego 2007)
  • >A widzial ktos moze Primer? www.primermovie.com, budzet $7000, jeden z bardziej schizujacych filmow jakie widzialem. Techniczne rozkminienie wymaga z 10 obejrzen.. tak sobie przegladalem dzis ten watek i mi sie rzucilo w oczy to o "primerze". kurde, ja mialem problem, zeby przez ten film przebrnac choc raz, o podrozach w czasie i problemach z tym zwiazanych to ja sobie wole po raz setny michaela j.foxa w "back to the future" obejrzec niz "primera", ktory udaje, ze ma drugie albo i trzecie dno, a tak naprawde jest belkotem. odradzam z calego serca.
    tomek wasko (12 lutego 2007)
  • >trzeba nie tyle być fanem monarchii brytyjskiej, ile w ogóle się nią interesować i mieć o niej jakiekolwiek pojęcie.to znaczy nie za bardzo rozumiem dlaczego. moim zdaniem starczy po prostu jakakolwiek pamiec (nawet szczatkowa, bo film i tak wszystko dosc dokladnie ukazuje) o wydarzeniach zwiazanych ze smiercia diany. to nie jest moim zdaniem film wymagajacy bog wie jakiej wiedzy na temat brytyjskiego systemu politycznego.
    tomek wasko (12 lutego 2007)
  • ja też mogę "Królową" polecić, chociaż nie jestem dziennikarką polityczną ani nie studiuję politologii. sprawa polega na tym, że żeby komuś ten film przypadł do gustu, to trzeba nie tyle być fanem monarchii brytyjskiej, ile w ogóle się nią interesować i mieć o niej jakiekolwiek pojęcie. czytałam polską recenzję, której autor twierdził, że zarówno Elżbieta II, jak i Diana wzięły ślub z mężczyznami wybranymi im przez rodziców - innymi słowy nie wróżę temu filmowi sukcesu w Polsce.
    bh (11 lutego 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)