INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
tez jestem po pokazie nowego batmana pierwsza mysl - prz calym szacunku dla tego, co nolan zrobil dla serii, ma on niewyobrazalny wrecz talent do marnowania potencjalu postaci. za to co zrobil w finale ze scarecrow'em w batman begins (ej, ze paralizatorem go? WHAT THE FUCK?) powinien zostac ostro skarcony. i jak zobaczylem cameo scarecrowa w TDK to generalnie... smutek recenzja TDK na filmwebie w pelni oddaje moje odczucia. przez 2/3 filmu - rzecz nachalnie ocierajaca sie o geniusz. i nagle final w ktorym, za przeproszeniem, wszystko tak jakby sie pierdoli. bzdurne rozegranie sprawy 2face'a, moralizatorstwo i schodzimy do poziomu spidermana jakiegos. niech minusy nie przyslonia jednak plusow. porownania do zajebistego "Heat" nie wziete z niczego. zajebiscie pokazany coraz wiekszy chaos, jaki ogarnia gotham. tylko obecnosc freakow odroznia ten film od dobrej sensacji, pokroju wspomnianego heat. bale drewniany, ale pamietam jego zajebistosc w "mechaniku" czy "american psycho" i wychodze z zalozenia, ze gra tyle, na co postac wayne'a mu pozwala. "mroczny" glos batmana to LOL. no i ledger. zupelnie inaczej niz nicholson, a jednak jest to Joker pelna geba. nominacja mysle ze sie nalezy, ale z wiekszymi wyroznieniami jednak bym sie wstrzymal. wyjebac final filmu, poskracac tu i owdzie i bylyby moim zdaniem osemkowe sprawy. a tak to stawiam wyzej chyba jednak batman begins, ktory jako calosc byl rowniejszy (oczywiscie pomijam burtonowego batmana jako rzecz absolutnie z innej bajki)
rageman (4 sierpnia 2008) -
dark knight bardzo solidny, przede znakomicie ukazana chemia joker-batman, ten pierwszy w końcu jest prawdziwym archenemy mściciela, a nie jakimś tymczasowym rzezimieszkiem, nawet burton tutaj missed the point i z jednej strony sie cieszę, że historia jest zamknięta, ale z drugiej szkoda trochę, że two-face jest tak niewykorzystany generalnie, nie wiem, czy można było zrobić to lepiej, ale w każdym razie rewelacja to nie jest, tym samym konwencja sie wyczerpała panie i panowie, sequelowi mówię nie
bumbum (4 sierpnia 2008) -
Lars and... zajebisty. Moment, w którym pierwszy raz pojawia się lalka genialny, plus reakcja rodziny i ludzi z miasteczka - ku pokrzepieniu serc. Film bardzo mądry i wcale nie jest nudny.
tak jest (3 sierpnia 2008) -
ale za to zdarzenie pozytywnie zaskakuje,zwłaszcza po oglądnięciu w tivi znaków.akcenty humorystyczne-naprawdę niespodziewane,dobry mark wahlberg i ogólny pomysł na film.
paj (3 sierpnia 2008) -
dark knight boleśnie rozczarowuje
bigos (3 sierpnia 2008) -
widzialem znaki z gibsonem w tv. podobal mi sie koncept filmu o inwazji obcych w ktorym inawazja obcych nie jest na pierwszym planie. nie podobalo mi sie to, ze inwazja obcych byla na drugim planie, bo nic innego mnie nie obchodzilo zbytnio. ale zrobiony bardzo fachowo i old skulowo - im mniej widac tym bardziej strasznie.
em c (3 sierpnia 2008) -
Scenariusz był zajebisty, szystko było zajebiste.
szczur (3 sierpnia 2008) -
Przecież to strasznie nudny film. "historia dorosłego faceta (Ryan Gosling) który zakochuje się w lalce do sexu. zamawia ją przez internet i traktuje jak swoją dziewczynę." To właściwie cała treść filmu. Rola Goslinga na tyle dobra na ile pozwalał scenariusz.
d (3 sierpnia 2008) -
lars and the real girl - nie zniechecajcie sie opisem, film jest genialny (zwłaszcza w kontraście do konkurencyjnego Juno). W ogóle postac Ryana Goslinga, jawi się, ewokuje.
szczur (3 sierpnia 2008) -
Mnie osobiście The Dark Knight jednak rozczarował. Zbyt wiele elementów psuje ogólne wrażenia. Nie będę spoilerował ale po Nolanie spodziewałem się więcej. Joker rzeczywiście niesamowity ale gdyby nie sceny z jego udziałem filmu by nie było.
d (3 sierpnia 2008) -
właśnie poszukałem trochę i faktycznie, orginalny tytuł to Wristcutters: A true story, a poslki tytuł brzmi Tamten świat samobójców, czyli jak zwykle chujowo. –Józef K., 29/7/2008 13:29 Wristcutters: A love story - taki jest właściwy tytuł sorry, mój błąd, mój błąd, mój bląd... a co do Batmana to do tej pory wszyscy pjali z zachwytu...
Józef K. (31 lipca 2008) -
> –..., 29/7/2008 14:32 jakis pokaz przedpremierowy? fajnie byloby cos takiego zlapac w 3miescie. (ale wlasnie bale ma byc drewniany, bo batman w cywilu generalnie zawsze sprawial wrazenie drewnianego, dlatego batmany burtona byly zajebiste, bo skupialy sie na bad guy'ach)
rageman (30 lipca 2008) -
coś słaby ten batman. mało batmana w batmanie + drewniany bale = 6.0
... (29 lipca 2008) -
właśnie poszukałem trochę i faktycznie, orginalny tytuł to Wristcutters: A true story, a poslki tytuł brzmi Tamten świat samobójców, czyli jak zwykle chujowo.
Józef K. (29 lipca 2008) -
Ten film Pizzeria Kamikaze sie nazywa w oryginale Wristcutters, moze ktos juz o tym wspomniał. sympatyczni bohaterowie i dużo muzy Gogol Bordello. fakt, ze nie zwalili tak trudnego tematu, jak samobójstwo, zawdzieczaja Etgarowi Keretowi, bo tylko on mogl wymyslic taką historię.
bogdan zmyślony (29 lipca 2008) -
LARS AND THE REAL GIRL, historia dorosłego faceta (Ryan Gosling) który zakochuje się w lalce do sexu. zamawia ją przez internet i traktuje jak swoją dziewczynę. fantastyczna historia! IGBY GOES DOWN, nie pamiętam polskiego tytułu, ale można ten film zobaczyć na TV1000. podabał mi się bo w bohaterze było coś z Holdena Caulfielda czyli Buszującego w zbożu. i na Ale Kino jeszcze puszczają całkiem zabawną komedię hiszpańską - WITAJ W DOMU. może jeszcze PIZZERIA KAMIKAZE, ma fajne momenty, no i Tom Waits...
Józef K. (29 lipca 2008) -
tomek coś pisal o wall-e w wątku o enh. właśnie wróciłem z kina dla mnie rewelacyjny obraz. urok filmu oczywisty, sceny miłosne przepiękne. motyl i skafander mi przychodził do głowy momentami heh. *zachowując proporcje i inne takie* przy czym faktem jest, że na statku się zaczęło ciągnąć co trochę ukróciło moje zachwyty. ale na pewno warto
17 (28 lipca 2008) -
Frontiere(s) - polecam –sas, 10/7/2008 21:21 młodzież tera to wredna jest. Ale mam miętkie serce i mówie wam nie idźcie.
Dzida (16 lipca 2008) -
WALL*E rzeczywiście perełka :)
radkovsky (16 lipca 2008) -
film b dobry zreszta jedno z czolowych dziel owczesnej kontestacji
Tomek (15 lipca 2008) -
o tak. tyle, że ja nie mogłam nie widzieć w tym aktorze innej postaci niż gościa z mechanicznej. trudna sprawa...ale film dobry..podobno kultowy;-)
kawazsaki (14 lipca 2008) -
"Jeżeli" (angielskie "If") z Malcolmem Macdowellem z 1969 rokum, świetne kino z elementami surrealizmu
rojalista (14 lipca 2008) -
ok, to sorrry ;D
sivi (13 lipca 2008) -
W piątek był pokaz przedpremierowy więc ktoś już mógł widzieć w kinie.
Kozioł (13 lipca 2008) -
jak widział, jak premiera w Polsce 18.07? ktoś ma jeszcze frajdę w oglądaniu filmów na monitorze kompa?
sivi (13 lipca 2008) -
Widzial ktos Wall-E? Świat i krytycy szaleja, arcydzielo, film roku etc.
bumbum (13 lipca 2008) -
a no i jeszcze nowy polski thriller erotyczny z andrzejem chyrą będzie miał tytuł, uwaga: NIERUCHOMY PORUSZYCIEL ...
sas (10 lipca 2008) -
Frontiere(s) - polecam
sas (10 lipca 2008) -
Paranoid Park rzeczywiscie uroczy, głownie za sprawą bohatera, chociaz to kolejny film van Santa z cyklu o mlodziezy i nie może mieć takiej siły, jaką miał np. Słoń. polecam juz raczej Kidsów Larryego Clarka, ktorego van Sant ongi produkował. ale to juz nie te czasy, klimat 100% spike'a jonze dla Sonic Youth itp, to se ne vrati. mimo to warto pojsc chocby ze wzgl. na sposob, w jaki użyto w PP dwóch piosenek Eliotta Smitha :>
be my wife (2 lipca 2008) -
Kurcze,kiedy przeczytalem,ze Mia Farrow zagra w nowym dziele Gondry'ego...Hmm,rozczarowanie."Eternal Sunshine [8.5]?Raczej [9.1]:)
Star Shaped (2 lipca 2008)