INNE - FORUM

filmy

27 grudnia 2004

może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie

na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)

edgar
  • >spóźniłeś sie borys e, ale ja nie śledzę nowości kinowych i nie wiem kiedy ten film miał premierę - z niczym/nikim się nie ścigałem. po prostu chcieliśmy pójść na komedię i tyle. >wszyscy juz widzieli oj już tam "wszyscy" - nie róbmy z Mamma Mia wydarzenia sezonu. sam znam wiele osób które nie widziały tego. >i wszystkim się podobało. tak sobie zerknąłem na głosy krytyków i chyba jednak nie... oto na przykład recka streszczająca w najdelikatniejszy sposób moje wrażenia: http://film.gazeta.pl/film/1,22535,5635940,Mamma_Mia___.html >a soundtruck sprzedaje sie w milionach. w sensie "soundtrAck"? to akurat chyba negatywna rekomendacja.
    borys d (22 listopada 2008)
  • spóźniłeś sie borys, wszyscy juz widzieli i wszystkim się podobało. a soundtruck sprzedaje sie w milionach.
    macc (22 listopada 2008)
  • jeśli ktoś kocha zespół ABBA, to niech nie idzie na być może najgorszy film jaki widziałem W CAŁOŚCI - Mamma Mia. dokonano tam okrutnego gwałtu na wspaniałym dorobku szwedzkiej grupy. zresztą właściwie wszystko, czego nienawidzę w kinie tam było. to jest kategoria zbrodni na ludzkości, procesów w Norymberdze etc. a ja ogólnie uwielbiam komercyjny pop, cenię wystudiowany plastik, znam potęgę kontrolowanego kiczu, kręcą mnie klipy Girls Aloud i nawet dobrze zapamiętałem kontakt z Bollywoodem. ale tutaj po raz pierwszy od dawna (nigdy?) poczułem realne męki estetyczne przed wielkim ekranem. dosłownie każda postać zasługuje na wyrok bez możliwości odwołania, w tym główna laseczka (mimo fajnego biustu) na karę śmierci, Meryl Streep i jej koleżanki na dożywocie, a ex-James Bond na 10 lat ciężkich robót. oczywiście to "dzieło" wyreżyserowała kobieta (na zasadzie - widzimy samochód źle prowadzony, wyprzedzamy i ZAWSZE za kierownicą siedzi kobieta). jeszcze się nie potrafię otrząsnąć. włączę sobie składankę "Gold" żeby jakoś wymazać to doświadczenie z pamięci.
    borys d (22 listopada 2008)
  • Hey There! My name is Steffi and I am glad to be here with all of you
    Steffi (15 listopada 2008)
  • >>I tym oto sposobem zdradziłeś zakończenie. To akurat nie jest taki film, którego znajomość zakończenia jakoś zepsuje oglądanie. Pozatym każdy oglądał już:P Nowy Bond - gorszy niż Casino, głupszy niż Casino. Lubisz Bonda, a zwłaszcza Craiga jako Bonda to sie nie zawiedzieć, w innych wypadkach nie polecam.
    sas (14 listopada 2008)
  • 33 sceny z życia to jakby perełka na tle dokonań "polskiej szkoły filmowej" ostatnich 15 lat.
    isaak (14 listopada 2008)
  • Obejrzałem wczoraj "Karmel" - przyjemne, szybko się ogląda. Film obyczajowy, żadna tam komedia czy dramat (BTW: komentarz z filmweb.pl: "Beznadziejny film, nie leżał obok dramatu ani komedi. Nie polecam. Strata czasu"). Rzecz raczej dla kobiet, ale ja się nie nudziłem i na pewno nie żałuję, że obejrzałem. Czytałem w internecie jakieś pierdafony o tym, że dzięki temu filmowi zrozumiesz kobiety (czy coś takiego). Ja jakoś nie czuję, żebym lepiej je rozumiał, ale nie miałem wrażenia sztuczności bohaterek, to co robiły na ekranie wyglądało wiarygodnie. Poczułem sympatię do każdej bohaterki. Poza tym ładne zdjęcia, kolorystyka. Minusami były dwie sceny - rozmowa przez drzwi starej babki i krawcowej (trochę naciągana) i druga, na końcu filmu, gdzie mamy humor na poziomie "American Pie" (powaga). Ale nawet one zbytnio nie psują odbioru. No ale nie oszukujmy się, to nie jest film, który zmieni twoje życie itp. No i nie jestem pewien, czy relacje między mężczyznami, a kobietami nie są trochę przekłamane. Czy nie wygładzono tam niczego, żeby film był przystępniejszy dla zachodniego widza. Poza tym jak zazwyczaj niezbyt mi pasuje arabska uroda, tak w tym filmie kobiety mi przypasowały: http://gfx.filmweb.pl/ph/18/94/361894/107768.1.jpg http://gfx.filmweb.pl/ph/18/94/361894/107775.1.jpg + klientka salonu myjąca włosy
    Twój Stary (11 listopada 2008)
  • >Kocham filmy, w których mężczyzna musi wybierać między kobietą/spokojnym życie, a obowiązkiem/swoimi ambicjami, doznaję gdy pojawia się taki motyw. Oczywiście filmy w których wybiera to pierwsze są albo o gejach, albo są beznadziejne. Dla "Królów nocy" takie 8.5, I tym oto sposobem zdradziłeś zakończenie.
    Twój Stary (11 listopada 2008)
  • A propos evy mendes i cycków(w tym wypadku jej cycków). To dopiero teraz obejrzałem na C+ "We own the night" i zostałem pozytywnie zaskoczony, spodziewałem się lekkiej, przyjemnej, efektownej akcji, a tu kapitalny dramat gangsterski dostałem. Kocham filmy, w których mężczyzna musi wybierać między kobietą/spokojnym życie, a obowiązkiem/swoimi ambicjami, doznaję gdy pojawia się taki motyw. Oczywiście filmy w których wybiera to pierwsze są albo o gejach, albo są beznadziejne. Dla "Królów nocy" takie 8.5, szczegolnie dobra scena pościgu, ale nie w sensie, że rozpierducha i efekciarstwo, tylko autentyczny strach, że tak niewiele trzeba, żeby zabili głównemu bohaterowi ojca.
    sas (11 listopada 2008)
  • >>masz racje, zmienie wiec pytanie: czy bez doswiadczenia smierci kogos z osob bardzo tobie bliskich, ktore to doswiadczenie przewartosciowuje twoje zycie, mozna ogladac ten film z satysfakcja? ja nie wiem, nie widziałem
    ryba (11 listopada 2008)
  • zależy czy gra w nim eva mendez lub cycki salmy hayek
    17 (11 listopada 2008)
  • masz racje, zmienie wiec pytanie: czy bez doswiadczenia smierci kogos z osob bardzo tobie bliskich, ktore to doswiadczenie przewartosciowuje twoje zycie, mozna ogladac ten film z satysfakcja?
    krwki (11 listopada 2008)
  • nie ma czegoś takiego jak obiektywnie dobre filmy
    ryba (11 listopada 2008)
  • 33 sceny z zycia - to obiektywnie dobry film jest czy potrzeba jednak miec pokrewne doswiadczenia osobiste, by przypadl do gustu? tak czy siak, mysle ze naprawde warto isc do kina
    krwki (11 listopada 2008)
  • >>tajne/poufne - Coenowie weekendowo, zjadliwe, ale Pitt = ROLA ŻYCIA pitu pitu. jeśli się o role rozchodzi, to Malkovich kładzie tam wszystkich. następnie clooney, potem ta kobita, co marzy o operacji plastycznej i dopiero wtedy możemy sobie pogadać o roli brada
    rybs (6 listopada 2008)
  • o, tez sie dzis na pile natknalem i to raczej smieszne bylo doswiadczenie, dalem rade tak z 15 minut, aktorsko jak moda na sukces plus obrzydliwosci, flaki i komiczny pajac na rowerku. a jestem swiezo po american splendor i nie liczac epizodu z rakiem zwienczonego przemysleniami nad ksiazka telefoniczna - prima sort mistrzowska robota.
    krwki (6 listopada 2008)
  • leciała przed chwilą "piła 1" w tv i oglądałem. przy czym ostatnie kilkanaście minut mocno nieuważnie i nagle widzę, że jakiś koleś zdejmuje maskę i odchodzi. to kim był zabójca wreszcie? bo nie kumam. przecież jeden się chyba wykrwawił po utracie stopy, a drugi dostał cegłówką po głowie kilkanaście razy. więc nie bardzo mogliby odejść. przyjebany film, ale chcę wiedzieć
    17 (6 listopada 2008)
  • tajne przez poufne- najgorszy film coenow,nudny,kiedy myslalem,ze zacznie sie cos dziac pojawily sie napisy koncowe.brada pitta pomine milczeniem
    ST/P (4 listopada 2008)
  • Publiczna nadała, pomyślałem zobaczę co z filmem rozwalającym ten czy tamten internetowy ranking. Odkrywanie Ameryki, wiem. Z Holiłudu dla mas arcydzieło, Zielona melo popular drama Mila (czarno-biała). Ale to nic, bo co za wczoraj w kurwę kosmos wyjebany film widziałem "Dog Soldiers: Armia wilków". Ja tu widzę wszystko, ja tu widzę miłość i ból, rozpacz, poświęcenie, tragedię, niezawinioną śmierć, heroizm, otchłań, krew i tajemnicę, ja tu widzę Sofoklesa i Dostojewskiego, i Kafkę, i Isaaca Brocka - i Joyce'a (tylko on jeszcze potrafił zestawiać sceny tak poważne z tak nieznośnie śmiesznymi). 9.3. (Jednakowoż nie tak dobry, jak "Przeklęta" z Ricci).
    Qfwfq (4 listopada 2008)
  • szykuje sie niezła jazda: http://pl.youtube.com/watch?v=weELpc3pYMs ale podobno Stone znacznie wybielił busza i film ogólnie bez pazura. tym niemniej - to Once in a lifetime w tle!
    bogdan zmyślony (3 listopada 2008)
  • sa dwa filmy o szkole w kinach, 'nasza klasa' (estonska)i 'klasa'(francuska), oba naprawde warte, drugi jeszcze lepszy, polecam
    krwki (3 listopada 2008)
  • –bumbum, 26/10/2008 00:33 tzn. nie przesadzajmy. to z definicji nie mogła być rola życia :) przy czym tak, zgadzam się. możliwe że jedynym co mi się w tym filmie wyraźnie podobało, a raczej rozbawiło był grający totalnego imbecyla, spedalonego trenera fitnessu, żującego gumę i noszącego krótkie spodenki z ładnie wsuniętym t-shirtem - brad pitt. choć był tak jak wszystko w tym obrazie przesadnie przesadzony
    17 (26 października 2008)
  • tajne/poufne - Coenowie weekendowo, zjadliwe, ale Pitt = ROLA ŻYCIA
    bumbum (26 października 2008)
  • Jak z matką, kiedy matka siedzi z tyłu...
    szczur (25 października 2008)
  • z twoją matką, czekaj kurwa
    17 (25 października 2008)
  • 17! GDZIEEEE JESTEŚ!
    szczur (25 października 2008)
  • http://www.youtube.com/watch?v=u8fXaJmDbsY I lol'd
    szczur (25 października 2008)
  • w piatek "Death Proof" a jutro w sobote cz 2 "Planet Terror" w kioskach z Wyborcza za ~8 zł
    dziś (24 października 2008)
  • 'jak zyc' lozinskiego - fantastyczny dokument, rodzina z domku 43 zarządziła. a za chwile na kino polska kolejny dokument lozinskiego o sopockim grand hotelu, pewnie tez warto
    krwki (23 października 2008)
  • –flare gun, 22/10/2008 19:35 ZBAWCA!!!!Dzięki
    :; (22 października 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)