INNE - FORUM
filmy
27 grudnia 2004może tak temat o czym innym niż muzyka ;)
piszcie w tym temacie jakie filmy polecacie
na początek polecam film Garden State z dobrą ścieżką dźwiękową m.in. Shins, Postal Service i inni :)
-
kolejność bez znaczenia, po prostu podobały mi się te filmy. juno vicky cristina barcelona to nie jest kraj dla starych ludzi przypadki tracey an american crime (rok ellen page swoją drogą) across the universe motyl i skafander pociąg do darjeeling nim diabeł dowie się, że nie żyjesz przyjeżdża orkiestra lars and the real girl
argo (2 stycznia 2009) -
a nie, przepraszam. bubble będzie dziś. polecam jeszcze raz.
spec (2 stycznia 2009) -
KTO NIE WIDZIAŁ "BUBBLE" NIECH NIE CZYTA. jesli mowimy o tej samej scenie (od razu zaznaczam, ze jej nie widzialem, a tylko slyszalem o niej), to obawiam sie, ze moj odbior filmu moglby zostac zepsuty. ja jednak lubie niedopowiedzenia w kinie.
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
yr mileage may vary. dla mnie ta scena nie psuła niczego.
spec (2 stycznia 2009) -
"bubble" swietne! jesli ktos nie widzial, to koniecznie. niesamowita jest debbie doebereiner w roli marthy. swoja droga ciekawe czy na jedynce puszczaja wersje dvd czy kinowa. podobno wersja dvd ma bonusowa ostatnia scene, ktora zdaje sie psuc wszystko...
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
tez czekam na premiere kinowa. rownie mocno wypatruje debiutu rezyserskiego charliego kauffmana "synecdoche, new york". pare mocny strzalow moze kolejny rok przyniesc, fajnie.
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
w poniedziałek wieczorem na jedynce "bubble" soderbergha. kameralny, świetny, w obsadzie sami naturszczycy. soundtrack na gitarze robi pollard z gbv.
spec (2 stycznia 2009) -
Widzę, że wiele osób tutaj ogląda kinówki, więc może ktoś się już wypowie o nowym Fincherze? Ja czekam na kino, póki co przeczytałem opowiadanie Fitzgeralda i powiem wam, że jest kiepskie, bardzo kiepskie, co jednak wcale nie znaczy, że nie można zrobić na jego podstawie świetnego filmu.
sas (2 stycznia 2009) -
>w tym roku za to będzie 'funny people' apatowa, który ma potencjał na bycie świetnym filmem tak, bardzo czekam. choc to jednak sandler... on nawet u andersona mnie nie przekonal. no ale moze sie przelamie tym razem.
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
wlasnie, "ladunek 200" i "klasa", dwie tegoroczne premiery, ktorych nie widzialem i mocno tego zaluje. "get smart" - jesli w klimacie drebina, to chyba niedlugo biegne do wypozyczalni. "nagiej broni" nie przegapiam w zadne swieta :) >chyba obejrzę jeszcze raz tę angielską robotę, bo nic z tego nie kumam, że top 10 jakieś. choć towarzystwo juno w sumie. no poza "mrocznym rycerzem" najlepszy film z kategorii akcja czy sensacja minionego roku. bez cienia watpliwosci. no ale Ty nie lubisz "juno", wiec sie nie znasz :) >natomiast znam 8 filmów z dziesiątki tomka w. jestem pod wrażeniem wiadomo, poszedlem w mainstream w tym roku. no i nie mam juz pod nosem swietnego malego kina nad marina w southampton, gdzie troche niedostepnych pozniej w naszym kraju perelek w 06 i 07 sie widzialo. elo
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
słyszałem różne opinie o 'pineapple',więc chyba 'hate it or love it'. mnie nawet najmniejsze epizody w nim rozbrajają, Franco też świetny. w tym roku za to będzie 'funny people' apatowa, który ma potencjał na bycie świetnym filmem
cromwell (2 stycznia 2009) -
Aha, do wyróżnień dodaję "2 dni w Paryżu", niegłupia, inteligentna komedia z rasowymi dialogami i kampanią promocyjną w klimacie "Lejdis" czy innego "Just Dance". Warto.
młodzieżowy detektyw (2 stycznia 2009) -
cromwell, totalnie czekam na pozycje 2,3 i 4 z Twojej listy. "hunger" pewnie sie w polskich kinach nie doczekam, ale na szczescie aronofsky i boyle juz niedlugo beda mieli swoje premiery. "pineapple express" - ja sie zawiodlem troche, chyba najslabszy film "ze stajni" apatowa (ktorego bardzo lubie) jak dla mnie. no ale mozliwe ze to sie nadaje tylko do ogladania w takim stanie w jakim permanentnie znajduja sie bohaterowie filmu. elo
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
Oto moja lista, wyłącznie tegoroczne premiery. Od razu zaznaczam - nie widziałem paru ważnych filmów (Spotkania na krańcach świata, Klasa) 1. Pociąg do Darjeeling 2. Motyl i skafander 3. Import/Export 4. Paranoid Park 5. 33 sceny z życia 6. Mroczny Rycerz 7. Control 8. Persepolis 9. To nie jest kraj dla starych ludzi 10. Ładunek 200 plus wyróżnienia bez ustalonej kolejności: Once, Aż poleje się krew, Jezus Chrystus Zbawiciel, Wall-E, Dorwać Smarta (w duchu Franka Drebina, komedia roku!), Pocałunek o północy, Reprise, Rysa, 12 lat i koniec, Nasza Klasa, Ostrożnie, pożądanie, Juno, Rec.
młodzieżowy detektyw (2 stycznia 2009) -
chyba obejrzę jeszcze raz tę angielską robotę, bo nic z tego nie kumam, że top 10 jakieś. choć towarzystwo juno w sumie. natomiast znam 8 filmów z dziesiątki tomka w. jestem pod wrażeniem
17 (2 stycznia 2009) -
moja lista (według premier w usa z grubsza) 1.pozwól mi wejść 2.hunger 3.the wrestler 4.slumdog millionaire 5.burn after reading/pineapple express 6.in bruges 7.my winnipeg 8.man on wire 9.paranoid park/milk
cromwell (2 stycznia 2009) -
tradycyjnie sobie ulozylem liste swoich ulubionych filmow roku. i tradycyjnie mialem problem z tym jak niektore filmy sklasyfikowac - no bo wiadomo, ze jednak mamy pewne opoznienia w stosunku do usa z premierami. generalnie wiec kwestia tego czy dany film jest z 07 czy z 08 bedzie dla niektorych pewnie kontrowersyjna, bo pamietam ze niektorzy widzieli juz na przyklad "eastern promises" w polowie 07, a ja dopiero obejrzalem w 08. spoko, wiecie doskonale o co chodzi na pewno. w kazdym razie lista wyglada tak jak ponizej. zachecam do ukladania swoich i wklejania, chetnie sprawdze czego dobrego nie widzialem z tego roku. pozdro! wyroznienia, kolejnosc przypadkowa: sierociniec eastern promises milczenie llorny funny games us (pozycja zapewne kontrowersyjna, ale jednak moim zdaniem warto obejrzec po raz drugi) trzy małpy wall-e vicky cristina barcelona na krawedzi nieba rec jezus chrystus zbawiciel pozycje 10-1: 10.juno 9.angielska robota 8.boski 7.33 sceny z życia 6.mroczny rycerz 5.motyl i skafander 4.gomorra 3.aż poleje się krew 2.paranoid park 1.to nie jest kraj dla starych ludzi
tomek wasko (2 stycznia 2009) -
dzieki dziewczyno! duzy buziak!
ddd (31 grudnia 2008) -
http://www.filmweb.pl/f11379/Twoja+niewierna,1984/opisy lepszy trop, to może być to
dziewczyna (31 grudnia 2008) -
ldblum chciał strzelać, w ogóle trochę inna akcja: http://www.filmweb.pl/f9504/Zastrzelić+Elizabeth,1992/opisy
dziewczyna (31 grudnia 2008) -
goldblum oczywiscie. edycji!!!
dziewczyna (31 grudnia 2008) -
grał tam może Jeff Goldblum,bo coś mi sie kojarzy?
paj (31 grudnia 2008) -
Hej. szukam jednej amerykanskiej komedii z lat 80/90. Bohaterem byl dyrygent, planujacy zabic swoja bodajze zone, ktora go zdradza. Podczas jednego ze swoich koncertow dokladnie sobie wyobraza przebieg calego akcji (wsypanie sproszkowanych tabletek nasennych do jej szklanki, ukrycie zwlok itd). [Tu nastepuje cala wyobrazona przez niego rekonstrukcja wydarzenia.] Wszystko wydaje mu sie proste jak drut, ale gdy bierze sie do roboty nic mu sie nie udaje (tabletka nie daje sie rozlupac itd.) i tak chyba w koncu do niczego nie dochodzi. Raz czy dwa widzialem go na TVP2 chyba... Ktos cos kojarzy?
ddd (31 grudnia 2008) -
http://www.cinemablend.com/new/Watchmen-Ruling-Fox-Given-Control-11371.html pewnie jakas obsuwa bedzie, szkoda
tomek wasko (31 grudnia 2008) -
teraz na TVP2 "Ptaki" sobie lecą... jakby komuś się nudziło :)
poletko (30 grudnia 2008) -
No właśnie "Dogma" po pierwsze - ciut za długa, po drugie: Smith nieco porwał się z motyką na słońce, chciał dość poważny temat ugryźć z swojej strony, moim zdaniem nie do końca utrafione. Choć, jak zauważył Tomek, szacun za odwagę i parę całkiem niezłych żartów. Ciekawe, czemu nikt nie wymienił drugich "Clerksów" - jako kontynuacja rzecz oczywiście słabsza, aczkolwiek w oderwaniu od jedynki jeden z zabawniejszych filmów 2006, fajnie pokazany przeskok z młodości w dorosłość u typowych "Piotrusiów Panów", dużo kumpelskiej mitologii i świntuszenie w najlepszym stylu ("erotyka międzygatunkowa" na ten przykład:)
młodzieżowy detektyw (30 grudnia 2008) -
Dogma spoko, także bym wyróżnił podejście do tematu i w ogóle, ale też np. nie tylko ja miałem wrażenie, że taka Fiorentino w ogóle nie skumała klimatu tego filmu przez co jej postać niesamowicie sztuczna była dla mnie... Zapomniałbym, bo też święta to okres, w którym wiele osób zastanawia się nad tym kto w tym czasie ogląda filmy z "Bojowymi Przygłupami" w rolach głównych. Ja niestety mam to nieszczęście, że mój ojciec żadnej łupanki nie przegapi... Ostatnio w ramach odchamiania oglądaliśmy wspólnie film "JCVD" z jednym z takich aktorów w bardzo dla siebie nietypowej roli. I trzeba powiedzieć, że film w kilku momentach naprawdę zabawny, mimo kiepskiej końcówki i kilku mało fajnych momentów oglądało się bardzo przyjemnie. No i szacun dla van Damme'a za tę rolę. Film dla tych, którzy podobnie jak ja mieli to (nie)szczęście wychowywać się na filmach z JCVD.
Rudestus (30 grudnia 2008) -
Gadałem kiedyś ze znajomym o filmach i coś powiedziałem, że Dogma - mając na myśli tę ze Skandynawii, a on: To tego kolesia od Jaya i cichego Boba? Nawet nie wiedziałem o co chodzi.
Qfwfq (29 grudnia 2008) -
jeszcze było chyba jay i cichy bob kontratakują,z tego co pamiętam miała rzecz parę dobrych momentów.po za tym,nie jestem pewien czy dojrzałość to jest akurat to,czego oczekujemy od filmów smitha?trzeba sobie przypomnieć dogmę,bo nic już nie kojarzę.
paj (29 grudnia 2008) -
dla mnie "chasing amy" najdojrzalszy i zarazem najlepszy film smitha. na drugim miejscu stawiam "clerks", potem do niedawna "dogma" (teraz zastapiona przez "zacka"), ktorej bym bronil jednak (widze ze paru krytykow tutaj). za chaotyczna moze troche, pare watkow puszczonych, ale jednoczesnie zabawna dosc mocno moim zdaniem i imponujaca tym, ze nikt inny poza smithem takiego tematu by w taki sposob nie poruszyl chyba. aha, "jersey girl" idealne do wspolnego ogladania w rodzinnym gronie, sprawdzone. mily, najbardziej sztampowy film smitha, ale tez z paroma urzekajacymi scenami (gertie pouczacaja afflecka i tyler - urocze przeciez). "mallrats" mam nagrane na jakims vhs i nie ukrywam, ze mnie bawi za kazdym razem, gdy wracam do tego. choc oczywiscie daleko temu obrazowi do najlepszych dokonan smitha. a "zack i miri" to tak jak pisalem smith sprawdzajacy sie, z dobrym skutkiem, w klimatach apatowa. i mocny powrot do formy. pozdro
tomek wasko (29 grudnia 2008)